Mówi: | Jarosław Kałucki |
Firma: | Travelplanet.pl |
Wypoczynek pod palmami lub na stoku zamiast świątecznego stołu. Polacy coraz częściej spędzają Wielkanoc za granicą
W tym roku biura podróży odnotowały blisko 50-proc. wzrost zainteresowania świątecznym odpoczynkiem w ciepłych krajach – wynika z danych Travelplanet.pl. Liderem wielkanocnych kierunków nie są już Wyspy Kanaryjskie, do niedawna nazywane polskimi Wyspami Wielkanocnymi, bo do łask wracają Egipt, gdzie wybiera się co trzeci klient biura podróży, oraz Turcja. Jednocześnie za wypoczynek płacimy o 200 zł mniej niż przed rokiem – średnio ok. 2250 zł.
– Tegoroczna Wielkanoc to przede wszystkim znaczny wzrost wyjazdów w porównaniu do poprzedniego okresu, a po drugie zmiana kierunków. Dotychczas rolę takich „Wysp Wielkanocnych” dla Polaków pełniły Wyspy Kanaryjskie, co było związane z perturbacjami w krajach arabskich. W tym roku wracamy do starego modelu: królem wyjazdów wielkanocnych jest Egipt, gdzie wyjeżdża 1/3 klientów biur podróży. Co interesujące, zabierają tam najwięcej dzieci, bo jeśli mniej więcej 12 proc. uczestników wyjazdów stanowią dzieci, to w Egipcie jest to aż 18 proc. – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Jarosław Kałucki z Travelplanet.pl.
Drugim pod względem popularności kierunkiem są właśnie Wyspy Kanaryjskie. Tu wybiera się co czwarty turysta.
– Trzecia jest Turcja. Sezon zaczyna się tam znacznie wcześniej, a wyjazdy są bardzo atrakcyjne cenowo. Za 1600–1700 zł w okresie wielkanocnym można tam spędzić tydzień w 4- lub 5-gwiazdkowym hotelu z all inclusive, z temperaturą 20–21 stopni, a więc przyjemne, łagodne polskie lato. W Polsce od wielu sezonów śmigus-dyngus to w zasadzie obrzucanie się śnieżkami, a nie polewanie wodą – mówi Jarosław Kałucki.
Egipt i Turcja wracają do łask Polaków, po kilku słabszych sezonach spowodowanych przede wszystkim sytuacją polityczną. Obecnie kraje te przestały być odbierane jako destynacje niebezpieczne, a stosunkowo niskie ceny przyciągają klientów. Podczas ubiegłorocznej Wielkanocy Turcję wybrało 3,5 proc. klientów biur podróży, w tym roku – już 8 proc. Podobną popularnością cieszy się też Malta, nieco tańsza niż Turcja (średni tygodniowy wyjazd to wydatek rzędu 1,3 tys. zł).
– Wydatki na zagraniczne wyjazdy spadają systematycznie od lat. W zeszłym roku za wielkanocny wyjazd turyści w biurach podróży zostawiali przeciętnie 2450 zł, teraz już 2250 zł i wcale nie łączy się to z obniżonym komfortem, bo mamy do czynienia z wyraźnym wzrostem ofert all inclusive. 67 proc. turystów wybiera właśnie taką opcję – ocenia ekspert Travelplanet.pl.
W tym roku Wielkanoc wypada na tyle wcześnie, że także miłośnicy białego szaleństwa mogą jeszcze skorzystać z ofert biur podróży. Na narty wybiera się ok. 6 proc. klientów.
– Nie wszędzie wyciągi przestają się kręcić zaraz po świętach, we Francji – co wiąże się z wiosennymi wakacjami – do 21 kwietnia. Generalnie te 6 proc. to nie jest duży odsetek, ale narciarze już są wyjeżdżeni, bo sezon ma się ku końcowi. Generalnie kończy się zaraz po Wielkanocy. Wyjazd w Wielki Piątek oznacza, że w poniedziałek wielkanocny, najdalej we wtorek, wyciągi stają i wyjazd pod względem narciarskim jest mało efektywny – ocenia Kałucki.
Największą popularnością tym roku cieszą się austriackie kurorty – przede wszystkim Bad Gastein czy Kaprun – Zell am See. Nieco spadło zainteresowanie Włochami, które w ubiegłym roku były najczęściej wybierane przez narciarzy. Wyjeżdżający w góry wybierają zwykle własny transport i hotel z dwoma posiłkami. Ceny pobytu, w zależności od kraju, wahają się od 1,1 tys. zł we Włoszech do 1,5 tys. w Austrii.
– Włochy zrównały się z Austrią, ponieważ 90 proc. klientów wyjeżdżających na narty jedzie własnym samochodem. Austria jest bliżej, nieco staniała, natomiast we Włoszech zmienił się model free ski. Karnet już nie jest tak bardzo okazyjny jak był, w związku z tym klienci stwierdzili, że pojadą bliżej, do Austrii, za podobne pieniądze – mówi Jarosław Kałucki.
Czytaj także
- 2025-03-31: Kajra: Robimy niespodziankę na urodziny mojej mamy i na Wielkanoc wyjeżdżamy za granicę. Właściwie to pierwszy raz nie spędzimy świąt w Polsce
- 2025-01-21: Radosław Majdan: W ferie jedziemy z chłopcami w góry. Nie umiem jeździć na nartach i nie ciągnie mnie na stok
- 2024-12-19: Przed świętami Polacy wydają na ryby nawet dwa razy więcej niż w innych miesiącach. Konsumenci powinni sprawdzać, czy pochodzą one ze zrównoważonych połowów
- 2024-12-24: Alicja Węgorzewska: Święta Bożego Narodzenia nie są o Mikołajku, prezentach czy światełkach. W tym czasie trzeba wracać myślami do Betlejem
- 2024-12-13: Luna: Fajną opcją jest praca w sylwestra zamiast skupiania się na zabawie. Jeszcze nie mam planów na ten czas
- 2024-12-17: Wiktor Dyduła: W sylwestra po raz pierwszy będę pracował jako muzyk, a nie kelner
- 2024-11-14: Artur Barciś: Wystawy sklepowe są już świąteczne – to jest biznes. Jednak kolędy słuchane od listopada zaczynają się nudzić
- 2024-11-29: Joanna Kurowska: Okres świąteczny daje ludziom poczucie bezpieczeństwa i jest takim powrotem do dzieciństwa. Nie czepiam się tego, że ktoś dekoruje swój dom już w listopadzie
- 2024-09-24: Lotniska regionalne z dużym wzrostem czarterów. Stały się motorem napędowym ruchu pasażerskiego
- 2024-09-18: Anna Głogowska: W samym środku lata wyjechałam na wakacje do Egiptu. Temperatura powietrza sięgała 43, a wody 38 stopni
Transmisje online
Kalendarium
Więcej ważnych informacji
Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Konsument

Krakowska fabryka Philip Morris przestawia się na produkcję wkładów tytoniowych do nowych podgrzewaczy. Amerykański koncern ogłosił zakończenie inwestycji o wartości blisko 1 mld zł
Koncern Philip Morris International (PMI) zakończył wartą niemal 1 mld zł modernizację fabryki w Krakowie. Nowe linie produkcyjne są w stanie wyprodukować w skali roku do 11 mld sztuk wkładów tytoniowych do podgrzewania, w tym do najnowszego systemu podgrzewania tytoniu, który właśnie trafił do sprzedaży w Polsce. To część globalnego planu firmy dotyczącego stopniowego wygaszania papierosów. W ciągu dekady PMI wprowadził blisko 30 proc. mniej papierosów na rynek. Zgodnie z planami do 2030 roku 2/3 globalnych przychodów PMI ma pochodzić z wyrobów bezdymnych, w tym z tytoniu do podgrzewania.
Transport
Eksperci apelują o przyspieszenie wdrożenia ETCS na polskiej kolei. Można to zrobić taniej i szybciej

Tylko w 2024 roku doszło na polskiej kolei do niemal 200 tzw. zdarzeń SPAD, czyli najczęściej przejechania przez pociąg sygnału „Stój”. Liczba takich incydentów z roku na rok rośnie, co może prowadzić do poważnych zagrożeń. Ograniczeniu konsekwencji ludzkich błędów ma służyć Europejski System Sterowania Ruchem Kolejowym (ETCS). Obecnie jest on wdrożony na zaledwie 1 tys. km linii kolejowych w Polsce, mimo że pierwotne plany zakładały zakończenie wdrożenia do 2023 roku.
Ochrona środowiska
W najbliższych latach wzrośnie zapotrzebowanie na metale i energię. To będzie wpływać na notowania surowców

Początek 2025 roku przyniósł zwyżkę cen niektórych surowców. Podrożało nie tylko złoto, ale także gaz, miedź czy aluminium. Ma to związek m.in. z ogólną niepewnością geopolityczną i gospodarczą, cłami, a także z postępującą elektryfikacją i rosnącym zapotrzebowaniem na energię. Cła i zmiany klimatu będą z kolei najmocniej wpływać na notowania surowców rolnych. Po kilku miesiącach stabilizacji już wzrosły ceny pszenicy i kukurydzy.
Partner serwisu
Szkolenia

Akademia Newserii
Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.