Komunikaty PR

Życzenia na Nowy Rok

2014-01-07  |  11:35
Biuro prasowe

Urodziłem i wychowałem się w Częstochowie. Moje lata szkolne to czas głębokiej przebudowy kraju, nie tylko rzeczywistej (uczęszczałem do jednej z pierwszych szkół wybudowanych w programie 1000 szkół na tysiąclecie kraju), ale mentalnej (na ścianach pracowni szkolnych wisiały portrety Gomułki, Cyrankiewicza i Zawadzkiego). Zapamiętałem ten czas doskonale – przeludnione klasy szkoły podstawowej (efekt wyżu demograficznego), podwórka z trzepakami, kolejki przed sklepami, kubańskie pomarańcze na święta. Pamiętam jednak też higienistki i dentystów w każdej szkole, coroczne wczasy w nadmorskich ośrodkach zakładowych. Kilka miesięcy temu odwiedziłem moje rodzinne miasto, ale w drodze powrotnej z centrum (mieszkałem kiedyś przy Alei Najświętszej Marii Panny) postanowiłem zobaczyć jak wyglądają miejsca zapamiętane z dzieciństwa, domy w których mieszkali moi koledzy ze szkoły, podwórka, na których graliśmy w piłkę. Zamiast głównym szlakiem przejechałem się uliczkami obrzeżnymi w stosunku do ścisłego centrum – Ogrodową, Mielczarskiego, Przemysłową, Przechodnią, Małą, Mokrą i kilku innymi. Zniszczony asfalt, dziurawe chodniki, zmurszały i odpadający tynk na kamienicach, w podwórkach różnego rodzaju komórki i zamieszkałe przybudówki. Na Przemysłowej tak jak 60 lat temu… kocie łby poprzerastane trawą. Była niedziela, ciepłe sierpniowe popołudnie, przed niektórymi kamienicami na wystawionych taboretach starsze kobiety w stylonowych fartuchach, obok ich mężczyźni z nierzadko zmęczonymi fioletowymi twarzami. Może moi koledzy z dzieciństwa…?

 

Kilka dni temu lekarz rodzinny skierował mnie na badania głowy tomografem. W specjalistycznej przychodni usłyszałem pytanie pani recepcjonistki – Prywatnie czy na fundusz? Prywatnie to jutro, na fundusz to druga połowa maja. Zapłaciłem 280 złotych, jestem już po badaniach. W bardzo podeszłym wieku emeryt, ze smutną minął odebrał karteczkę z wypisanym terminem 26 maja.

 

Jak każdego tygodnia, tak i w tygodniu przedświątecznym kupiłem tygodnik Polityka. We wstępniaku redaktor naczelny Jerzy Baczyński pisze o sukcesach Polski odniesionych w 2013 roku i pyta dlaczego pomimo tak oczywistych sukcesów, Polacy są narodem zgorzkniałym, cytuję: „… skąd w naszym nastawieniu do siebie tyle obezwładniającego negatywizmu? Dlaczego zewnętrzny obraz Polski, kraju imponującego całej Unii, tak bardzo odbiega od autoportretu?” A w dalszej części swojego edytorialu, autor zadaje czytelnikowi zerojedynkowe pytania – „Czy jest raczej za ewolucją państwa czy za rewoltą? Woli sukcesy materialne czy symboliczne? Władzę raczej miękką, czasami niezdecydowaną czy surowe jednowładztwo? Politykę ciepłą czy gorącą? Szukanie kompromisów czy winnych? Urzędników czy proroków? Pluralizm czy jedność moralno-polityczną narodu? Unię czy polskie mocarstwo?”

 

Panie Baczyński, czytam Politykę już ponad pięćdziesiąt lat, każdego tygodnia wydaję kilka złotych na ten ciągle najlepszy polski społeczno-polityczny tygodnik. Proszę więc, aby Pan mnie nie obrażał, proszę o odrobinę szacunku. Gdyż nie jestem ani za szukaniem winnych, ani nie tęsknię za mocarstwowością, ani też za rewoltą. Ale też nie po drodze mi z miękką i niezdecydowaną władzą, która nie potrafi rozwiązać podstawowych problemów takich jak tych, z którymi borykają się moi prawdopodobnie szkolni koledzy z ul. Przemysłowej czy Ogrodowej. Jak tych z kilkumiesięcznej kolejki do badań głowy tomografem, badań decydujących nierzadko o życiu. Czy moi koledzy i wspomniany wyżej emeryt czerpią korzyści z bycia w europejskiej wspólnocie, czy cieszą się, że mają paszport w domu? I proszę mi nie odpowiadać, że to margines, że wyjątki. Tak żyje, tj. w ubóstwie, ponad 30% społeczeństwa (to dane oficjalnie publikowane). Jeśli Pan uważa, że wszystko w porządku, że tak powinno być dwadzieścia parę lat po zmianie ustroju, to może rzeczywiście powinienem zmienić zdanie i być za rewoltą. Najpierw w… Polityce.

 

Autor: Paweł Kosmala, prezes zarządu Górnośląskiego Towarzystwa Finansowego GTF Sp. z o.o.

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.
Ostatnio dodane
komunikaty PR z wybranej przez Ciebie kategorii
Finanse Hiszpania kusi kolejnych inwestorów. Również tych z drugiego krańca Europy Biuro prasowe
2021-04-09 | 13:35

Hiszpania kusi kolejnych inwestorów. Również tych z drugiego krańca Europy

Hiszpańska scena biznesowa zachęca m.in. polskich przedsiębiorców do spróbowania swoich sił głównie w branży motoryzacyjnej, farmaceutycznej, IT oraz prężnie
Finanse Premiera raportu „Zielone inwestycje 2021”
2021-04-09 | 12:00

Premiera raportu „Zielone inwestycje 2021”

Santander Leasing przedstawia pierwszą edycję raportu „Zielone inwestycje – sytuacja na rynku i prognozy”. Publikacja poza analizą rynkową obejmującą obecną i
Finanse Popularność ASI nie przestaje rosnąć
2021-04-09 | 06:00

Popularność ASI nie przestaje rosnąć

Wprowadzona w 2016 roku do polskiego porządku prawnego formuła ASI coraz bardziej zyskuje na popularności. Jeszcze przed końcem pierwszego kwartału br. w rejestrze KNF pojawiło się 18.

Więcej ważnych informacji

Kalendarium

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Bankowość

Coraz bliżej rozwiązanie problemu kredytów frankowych. Unieważnienie umów oznaczałoby straty dla banków od 70 mld do nawet 230 mld zł

Kredytobiorcy, którzy zaciągnęli kredyty we frankach, oraz sektor bankowy z niecierpliwością czekają na uchwałę Sądu Najwyższego w sprawie rozstrzygania sporów o kredyty frankowe. Ma ono nastąpić 13 kwietnia. Zdaniem dr. hab. Witolda Potwory z Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji w Opolu sprawiedliwe wydaje się proponowane przez KNF przeliczanie kwoty kredytu po kursach z dnia ich zaciągnięcia. Być może jednak Sąd Najwyższy zaproponuje inne rozwiązanie. Ekspert podkreśla, że szkodliwe byłoby rozwiązanie obciążające tylko jedną stronę sporu – kredytobiorców lub banki. KNF policzyła, że koszty dla banków w przypadku unieważnienia umów kredytowych mogłyby sięgnąć od 70 do 234 mld zł w zależności od przyjętego wariantu.

Prawo

Firmy rodzinne w Polsce generują 18 proc. PKB i 332 mld zł przychodu. Nowe przepisy mają ułatwić ich funkcjonowanie i sukcesję

W Polsce działa ok. 830 tys. firm rodzinnych. Generują rocznie 332 mld zł, co piąta wypracowana w naszym kraju złotówka jest wynikiem właśnie ich pracy. W ciągu najbliższych pięciu lat w ręce kolejnej generacji przejdzie ok. 57 proc. firm rodzinnych, ale tylko nieco ponad 8 proc. następców deklaruje chęć ich poprowadzenia. Do konsultacji trafił niedawno projekt ustawy o fundacji rodzinnej, który ma pomóc rozwiązać problem sukcesji, umożliwi też firmom rodzinnym stabilny rozwój w perspektywie wielopokoleniowej. – To odpowiedź na oczekiwania prywatnej przedsiębiorczości – ocenia Piotr Aleksiejuk z kancelarii Wojarska Aleksiejuk i Wspólnicy.

Prawo

Transport autokarowy pominięty w Krajowym Planie Odbudowy. Najbardziej poszkodowana będzie tzw. Polska powiatowa

W transporcie wojewódzkim, powiatowym i gminnym jest wykorzystywanych ok. 35 tys. autobusów, których średni wiek wynosi 18,6 lat, ale wiele z nich ma nawet 30 lat i więcej. Na wymianę starego, nieekologicznego taboru nie przewidziano żadnych środków w Krajowym Planie Odbudowy – podkreśla Polska Izba Gospodarcza Transportu Samochodowego i Spedycji, która zrzesza przewoźników autokarowych. Jak wskazuje, rząd całkowicie pominął potrzeby transportowe tzw. Polski powiatowej, zamiast tego przeznaczając środki na rozwój 1,2 tys. nowych autobusów dla dużych miast.

Farmacja

Choroba Parkinsona coraz częściej dotyka młodych ludzi. Pandemia znacząco opóźnia diagnostykę i leczenie.

– Minęły już czasy, kiedy Parkinson był problemem ludzi starszych. Najmłodszy chory, z którym rozmawiałem, miał pierwsze objawy w wieku 16 lat – mówi wiceprezes Fundacji Chorób Mózgu Wojciech Machajek. Chorobę Parkinsona, na którą cierpi w Polsce ok. 100 tys. osób, diagnozuje się coraz częściej i u coraz młodszych. W ostatnich latach poprawił się dostęp do leczenia zaawansowanego stadium choroby, a w ramach dwóch programów lekowych pacjenci mają dostęp do nowoczesnych terapii infuzyjnych. Kluczowe znaczenie dla sprawności chorych ma jednak wczesne rozpoznanie i wdrożenie leczenia, co ostatnio utrudnia pandemia.