Komunikaty PR

Aż 84% Polaków oczekuje blokowania stron internetowych nielegalnych bukmacherów

2016-10-04  |  12:00
Biuro prasowe

TNS Polska przeprowadził badanie dotyczące zakładów bukmacherskich: Co Polacy sądzą o dostępie do stron internetowych oferujących nielegalny hazard, w tym zakładów bukmacherskich i blokowaniu ich na terenie Polski?[1] Okazuje się, że aż 84% Polaków popiera blokowanie stron nielegalnych bukmacherów. Dodatkowo 88% badanych osób uważa, że państwo powinno chronić legalnie działające firmy przed konkurencją nielegalnych operatorów. Z kolei 79% respondentów popiera zmianę przepisów, które ograniczają „szarą strefę” w zakładach bukmacherskich.

Aż 84% Polaków uważa, że dostęp do stron internetowych oferujących nielegalny hazard, w tym zakłady bukmacherskie, powinien być blokowany na terenie Polski, z czego blisko połowa badanych (43%) zdecydowanie zgadza się z tym, a 41% raczej zgadza się. Przeciwnego zdania jest co szósty Polak (16%), w tym 12% raczej nie zgadza się z tym, że dostęp do stron internetowych oferujących nielegalny hazard, w tym zakłady bukmacherskie, powinien być blokowany na terenie Polski, a 4% zdecydowanie nie zgadza się z taka opinią.

„Z naszych badań wynika, że Polacy w olbrzymiej większości oczekują blokowania stron internetowych, oferujących nielegalny hazard, w tym zakłady bukmacherskie. Aż 84% badanych popiera takie działania”podkreśliła Urszula Krassowska, z TNS Polska.

TNS Polska zapytał Polaków także o to, czy państwo polskie powinno chronić legalnie działające firmy przed konkurencją firm działających nielegalnie. Aż 88% Polaków uważa, że tak, w tym połowa respondentów (50%) zdecydowanie popiera ten pomysł, a ponad jedna trzecia (38%) raczej zgadza się z tym. Przeciwnego zdania jest zaledwie co dziesiąty Polak (12%), z czego 8% raczej nie zgadza się z tym, że państwo polskie powinno chronić legalnie działające firmy przed konkurencją firm działających nielegalnie, a zaledwie 4% zdecydowanie nie zgadza się z tym.

Z badań przeprowadzonych przez TNS Polska wynika również, że 79% Polaków popiera zmianę przepisów i ograniczenie „szarej strefy” zakładów bukmacherskich w Polsce, w tym ponad jedna trzecia (39,5%) zdecydowanie popiera ten pomysł, i tyle samo (39,5%) raczej zgadza się z tym. Przeciwnego zdania jest co piąty Polak (21%), z czego 15% raczej nie zgadza się, a zaledwie 6% zdecydowanie nie zgadza się z tym.

„Branża bukmacherska jest elementarną częścią gospodarki i muszą w niej obowiązywać – tak jak wszędzie – zasady rynkowe, zakładające równe warunki prowadzenia biznesu dla wszystkich podmiotów. Państwo powinno skutecznie egzekwować przepisy prawa. Tymczasem 91% rynku zakładów wzajemnych należy do operatorów działających bez odpowiednich licencji Ministerstwa Finansów. Oznacza to, że te podmioty nie przestrzegają krajowego prawa i nie płacą podatków. Od wielu lat legalnie funkcjonujące firmy muszą rywalizować z tymi operatorami, którzy de facto nieuczciwie uzyskują lepszą pozycję konkurencyjną. Sposobem na zmianę sytuacji jest wprowadzenie mechanizmów przeciwdziałających ‘szarej strefie’, jakie od lat stosują m.in. kraje Unii Europejskiej. W obecnej rzeczywistości traci przede wszystkim budżet państwa czy polski sport, który mógłby być w większym stopniu finansowany przez legalnych bukmacherów”mówi Marta Kostka, Prezes Stowarzyszenia Pracodawców i Pracowników Firm Bukmacherskich.

Blokowanie stron internetowych nielegalnych operatorów jest powszechną praktyką stosowaną w państwach Unii Europejskiej. Jak pokazuje doświadczenie wielu krajów, jest do narzędzie skuteczne w ograniczeniu szarej strefy. Takie rozwiązanie wprowadziły do tej pory: Niemcy, Dania, Litwa, Łotwa, Estonia, Portugalia, Hiszpania, Włochy, Grecja, Cypr, Słowenia, Węgry, Austria, Belgia, Rumunia i Bułgaria. Co ważne, także wiele krajów zdecydowało się na blokowanie płatności operatorów działających nielegalnie, zdając sobie sprawę, że tylko kompleksowe podejście do kwestii blokowania tj. blokowanie stron, płatności i wprowadzenie rejestru stron niedozwolonych daje szanse na obniżenie szarej strefy i tym samym zwiększenie wpływów do budżetu państwa. Płatności są blokowane w Niemczech, Danii, Litwie, Łotwie, Estonii, Holandii, Belgii, Hiszpanii, Rumunii, Cyprze, Słowenii oraz na Węgrzech.

Z raportu United Nations Global Compact – największej na świecie inicjatywy na rzecz społecznej odpowiedzialności biznesu i wspierania zrównoważonego rozwoju – wynika, że aż 91%[2] rynku zakładów wzajemnych w Polsce należy do podmiotów działających nielegalnie. Działalność ta jest prowadzona na terenie Polski transgranicznie przez sieć Internet, najczęściej z tzw. rajów podatkowych. Nielicencjonowani bukmacherzy jawnie nie respektują polskiego prawa, w tym w szczególności nie odprowadzają w naszym kraju podatków, które płacą legalne firmy posiadające licencję Ministerstwa Finansów. Szacuje się, że egzekwowanie prawa mogłoby w perspektywie do 2020 r. zapewnić dodatkowe wpływy z tytułu podatków w wysokości nawet 1,7 mld zł[3]. Obecna sytuacja w branży bukmacherskiej powoduje, że szczególnie poszkodowane są przede wszystkim polskie, uczciwie przedsiębiorstwa, ale także budżet państwa i rodzimy sport.

 


[1]              Badanie zostało przeprowadzone w dniach 26 – 31 sierpnia na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1000 mieszkańców Polski w wieku 18 i więcej lat. Badanie zostało przeprowadzone techniką wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo CAPI (Computer Assisted Personal Interview)

[2]              United Nations Global Compact “Przeciwdziałanie szarej strefie w Polsce” (2015), str. 93

[3]              Roland Berger Strategy Consultants “Rynek internetowych gier losowych w Polsce” (2014)

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Komunikaty PR”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy (media)
Ostatnio dodane
komunikaty PR z wybranej przez Ciebie kategorii
Gospodarka Niska rentowność wciąż palącym problemem polskich firm Biuro prasowe
2018-08-21 | 08:00

Niska rentowność wciąż palącym problemem polskich firm

Euler Hermes, wiodący globalny ubezpieczyciel należności handlowych, zbadał sytuację firm w Polsce pod względem niewypłacalności. W okresie styczeń–lipiec 2018 r. w oficjalnych
Gospodarka Nowi członkowie Zarządu FM Logistic CE
2018-08-20 | 12:00

Nowi członkowie Zarządu FM Logistic CE

Do zarządu FM Logistic na Europę Centralną dołączyli kolejni menedżerowie: Blanka Borkowska – nowa Dyrektor ds. Zasobów Ludzkich na Europę Centralną oraz Sébastien
Gospodarka Wyniki finansowe Lenovo po II kwartale 2018 roku
2018-08-17 | 17:00

Wyniki finansowe Lenovo po II kwartale 2018 roku

Polityka firmy „Inteligentnej transformacji” umacnia Lenovo na pozycji globalnego, wszechstronnego lidera technologicznego, a solidne wyniki działów dowodzą skuteczności

Kalendarium

31 sierpnia
4 września

Patronat Newserii

Patronaty medialne

Obsługa konferencji prasowych i innych wydarzeń

Agencja informacyjna Newseria realizując zleconą obsługę wydarzenia przygotowuje pełny zapis konferencji, a także realizuje wywiady z gośćmi i uczestnikami wydarzenia.

> Zobacz pełne informacje o naszej ofercie.

Transport

Protekcjonizm hamuje rozwój m.in. firm transportowych i producentów żywności. To zagrożenie dla globalnej gospodarki

W ocenie OECD i Europejskiego Banku Centralnego narastający protekcjonizm to obecnie największe zagrożenie dla światowej gospodarki. Z tegorocznego raportu Euler Hermes wynika, że tylko w 2017 roku na całym świecie wdrożono 467 nowych środków protekcjonistycznych. Z problemem mierzą się już m.in. polskie firmy transportowe i producenci żywności. Rosnąca skala protekcjonizmu w światowym handlu i gospodarce oraz przyczyny tego zjawiska będą jednym z zagadnień szeroko omawianych podczas tegorocznego 28. Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju. Największa konferencja w Europie Środkowo-Wschodniej odbędzie się w dniach 4–6 września.

Handel

Konsumenci oczekują już nie tylko dobrej jakości za odpowiednią cenę. Głównym motorem decyzji zakupowych staje się wygoda

Konsumenci są dziś bardziej zabiegani niż kiedykolwiek wcześniej, a z drugiej strony dzięki dostępowi do technologii coraz bardziej świadomi. Dlatego oczekują rozwiązań wygodnych, użytecznych, które ułatwiają im życie i oszczędzają czas, a przy tym zdrowych i ekologicznych. Te oczekiwania to wyzwanie dla branży FMCG i handlu detalicznego. Obok dobrej jakości za odpowiednią cenę, to właśnie wygoda staje się dziś głównym motorem decyzji zakupowych – wynika z globalnego raportu Nielsena „The Quest for Convenience”.

 

Firma

Wzrost cen materiałów budowlanych i brak pracowników przekładają się na rosnącą popularność budownictwa modułowego. Ta metoda jest znacznie szybsza w porównaniu z tradycyjną

Z modułów powstaje szereg obiektów, przy czym prym na świecie wiodą hotele, szkoły czy budynki o funkcji akademików. Jednym z ciekawych trendów opartych na tej technologii jest dogęszczanie tkanki miejskiej poprzez lokalizowanie modułów mieszkalnych na dachach centrów handlowych czy wielokondygnacyjnych parkingów. – Mówimy o budownictwie, które niczym nie odstaje od technologii tradycyjnej, a wręcz ją przewyższa w zakresie jakościowym – mówi Ewelina Woźniak-Szpakiewicz, prezes spółki DMDmodular.

Problemy społeczne

Freelancerzy i menadżerowie wyższego szczebla szczególnie narażeni na pracoholizm. To grozi wypaleniem zawodowym i problemami zdrowotnymi

Pracoholizm to coraz poważniejszy problem społeczny. Może prowadzić do szybkiego wypalenia zawodowego oraz kłopotów ze zdrowiem, m.in. zawału serca i udaru mózgu. Podatność wynika z indywidualnych cech osobowości, np. skłonności do perfekcjonizmu, i przynależności do określonych grup zawodowych. Na uzależnienie od pracy narażeni są przede wszystkim freelancerzy oraz menadżerowie wyższego szczebla, mający elastyczny czas pracy i zmuszani do stałego wykazywania osiągnięć. Pracoholizm jest groźny nie tylko dla pracownika, lecz także dla pracodawcy.