Komunikaty PR

ILE CZASU POLACY TRACĄ W PRACY?

2018-04-26  |  10:38
Biuro prasowe
Kontakt
Karolina Rutkowska
Grupa SLOW

Afrykańska 4
03-966 Warszawa
marketing|grupaslow.pl| |marketing|grupaslow.pl
790766898
https://www.linkedin.com/in/karolina-m-rutkowska-54111295/
Do pobrania Komunikat ( 0.09 MB )

Czas to pieniądz, ale czy potrafimy dobrze go wykorzystać? Dla rentowności przedsiębiorstwa kluczowa jest jego produktywność, a ta zależy od ludzi. Tymczasem, jak wynika z raportu za 2017 rok przygotowanego przez firmę VoucherCloud[1], w ciągu 8-godzinnego dnia pracy wydajnie pracujemy najwyżej przez 2 godziny i 53 minuty! Produktywność polskich przedsiębiorstw jest dużo niższa niż firm amerykańskich czy zachodnioeuropejskich. Dlaczego tak się dzieje i jak to zmienić podpowiada Mikołaj Dramowicz, założyciel i prezes zarządu datapax – firmy doradczej wyspecjalizowanej w automatyzacji i optymalizacji produkcji oraz przepływu informacji.

Chociaż ostatnie dwudziestolecie przyniosło rewolucyjne zmiany w kwestii wydajności pracy, produktywność polskich pracowników niemal się w tym czasie podwoiła, nadal pod tym względem krajowe firmy znacząco odbiegają od światowych standardów. Okazuje się, że w takim samym czasie Polacy wytwarzają zaledwie 46 proc. tego, co osoby zatrudnione w Stanach Zjednoczonych. W Europie najbardziej wydajnie pracują Norwegowie (98 proc.) i Francuzi (80 proc.) – wynika z badania tempa wzrostu produktywności przeprowadzonego przez firmę Conference Board[2], zajmującą się analizą rynku pracy.

Jak spędzamy czas w pracy i na co go tracimy? Po pierwsze na aktywności niezwiązane z wykonywaniem naszych zawodowych obowiązków: czytanie rozmaitych informacji, przeglądanie mediów społecznościowych, a nawet… na szukanie kolejnej pracy. – Przyjmując tylko takie wyjaśnienie, można by uznać, że odpowiedzialność za mało wydajną pracę leży jedynie po stronie pracowników, tymczasem zjawisko niskiej produktywności jest o wiele bardziej złożone – mówi Mikołaj Dramowicz – założyciel i prezes zarządu datapax. I dodaje: - Niska produktywność ma w dużej mierze związek z niedoskonałą organizacją pracy, niedopracowanymi lub wręcz nieistniejącymi procedurami, a także brakiem odpowiednich narzędzi, które pozwalają weryfikować na ile prawidłowo pracownik wykonuje powierzone mu zadania i czy przestrzega regulaminu przedsiębiorstwa. Zidentyfikowanie realnych przyczyn problemu to pierwszy krok do jego rozwiązania.

Mikołaj Dramowicz zwraca uwagę na kilka istotnych aspektów, których analiza może w znacznym stopniu poprawić funkcjonowanie przedsiębiorstwa, a więc zwiększyć jego produktywność i rentowność:

Środowisko pracy

Coraz więcej mówi się o tym, że warunki, w jakich pracujemy, mają istotny wpływ na jakość naszej pracy. Dlatego tworzenie przyjaznego środowiska, które da pracownikowi poczucie komfortu i motywację do lepszego wykonywania obowiązków służbowych to obecnie jeden z najsilniejszych trendów w projektowaniu lokali i nieruchomości użytkowych. Firmy zatrudniają architektów, którzy urządzają je podchodząc holistycznie do indywidualnych oczekiwań i stylu pracy danego przedsiębiorstwa. Ale produktywność to nie tylko atrakcyjne, kreatywne przestrzenie.

Istotne jest także budowanie dobrej atmosfery przekładającej się na większe zaangażowanie pracowników. Otwarte relacje, współpraca i dobra komunikacja to czynniki, które motywują kadrę i mają pozytywny wpływ, na jakość wykonywanych zadań. Wdrażane technologie coraz mocniej odciążają pracowników od rutynowych i powtarzalnych czynności. Zmieniły one rynek pracy, na którym dzisiaj tak naprawdę pożądane jest analityczne myślenie i kreatywność. Z jednej strony, technologia usprawnia komunikację, ale z drugiej trzeba uważać, żeby nie tworzyła barier. Należy dać ludziom przestrzeń do spotkań twarzą w twarz i rozmów. Coraz częściej na spotkaniach każdy patrzy w swojego laptopa, a to zaprzeczenie nie tylko efektywnej pracy, ale też budowania relacji.

Natłok danych

Współczesne przedsiębiorstwa pracują z coraz większą ilością danych. Wykorzystywanie komputerów do ich generowania i przechowywania to aktualnie norma. Jednak ich manualne wprowadzanie, tworzenie dokumentacji administracyjnej, drukowanie, skanowanie, przesyłanie pocztą elektroniczną – to wszystko może znacząco spowalniać procesy biznesowe, konsumując zasoby finansowe firmy. Co więcej, czynnik ludzki niestety często oznacza ryzyko błędu. Mózg może poświęcić merytorycznemu, twórczemu myśleniu ograniczone zasoby poznawcze, a rozciąganie czasu poświęconego na dane zadanie wyrabia w pracowniku złe nawyki, co odbija się na najbardziej produktywnych godzinach w ciągu dnia. Procesami biznesowymi, których automatyzację szczególnie warto rozważyć są operacje cykliczne, monotonne np. przepływ dokumentów, ściąganie danych z systemów IT, tworzenie z nich excelowych raportów i ich wysyłka e-mailem. Wyobraźmy sobie wirtualnego asystenta zainstalowanego w naszym komputerze, który wykonuje za nas rutynowe zadania, dając nam więcej czasu na rozwiązywanie problemów wymagających kreatywnego podejścia.

Skomplikowane trasy

W firmach produkcyjnych pracownicy codziennie przemierzają całe kilometry. Przemieszczają się i transportują towar na terenie zakładu pomiędzy stanowiskami produkcyjnymi, magazynami, punktami wydawania produktów klientom. Często tracą przy tym czas na samo poszukiwanie towaru lub miejsca, gdzie należy go umieścić. Nierzadko poruszają się po przypadkowych trasach, nadkładając drogi. Można temu zaradzić ustalając optymalną ścieżkę transportową, dzięki czemu pracownicy zyskają czas na inne zadania. Warto też rozważyć wdrożenie rozwiązań technologicznych np. w postaci transportu bezzałogowego.

Czynności operacyjne

Pracownicy produkcji wiele czasu poświęcają na różnego rodzaju operacje: montaż elementów, tworzenie półproduktów, zdejmowanie z maszyn, pakowanie, układanie na palety, itp. Nierzadko brakuje jasnych standardów i instrukcji, co niepotrzebnie wydłuża czas wykonywania poszczególnych czynności i generuje ryzyko błędów, które skutkują kolejną stratą czasu i pieniędzy. Obserwacja każdego z etapów produkcji pozwala zidentyfikować obszary, w których można poprawić organizację pracy, w tym także poprzez zastosowanie nowoczesnych rozwiązań technologicznych, np. różnego rodzaju robotów. Zintegrowane z urządzeniem produkcyjnym mogą całkowicie zastąpić fizyczny udział człowieka albo modułowe, które wesprą pracownika w obsłudze istniejących maszyn. Trafnie zidentyfikowane i usprawnione wąskie gardło może przynieść więcej korzyści niż cały program zmian.

Awarie i przeglądy urządzeń

Usterki i konserwacja maszyn to codzienność każdego zakładu produkcyjnego. Pracownicy tracą czas oczekując na naprawę, czyszczenie, rozruch. Wadliwy sprzęt to także ryzyko zniszczenia samych maszyn lub urządzeń obrabiających materiał na kolejnych etapach procesu produkcyjnego. Problemy z tym związane można również wyeliminować lub skrócić do minimum. Często nawet drobna reakcja we wczesnej fazie zapobiegłaby utrudnieniom. Nowoczesne rozwiązania technologiczne dostarczają narzędzi, które kontrolują jednocześnie stan maszyn i jakość produkowanych wyrobów. Przekazywanie informacji na ten temat automatycznie i z odpowiednim wyprzedzeniem może znacząco zmniejszyć liczbę awarii i przestojów linii.

Kontrola jakości

Najczęściej poprawność wykonania wyrobów nadal jest weryfikowana w sposób tradycyjny - pracownicy działu kontroli jakości oglądają pojedyncze wyroby lub ich elementy. Nie jest to jednak najbardziej efektywna metoda. Po pierwsze muszą poświęcić na to dużo czasu, po drugie łatwo o przeoczenia, po trzecie, nawet jeśli mogą korzystać z narzędzi pomiarowych ułatwiających pracę, często nie mają możliwości sprawdzenia całej partii wyprodukowanych wyrobów.

Zautomatyzowane systemy kontroli jakości (wymiarów, wagi, braków, uszkodzeń, itd.) pozwalają sprawdzić nawet do 100% wyrobów.

Optymalizacja to zysk

Aby zwiększyć efektywność wiele firm decyduje się na dedykowane rozwiązania technologiczne. Wszelkie powtarzalne czynności takie, jak wprowadzanie faktur zakupowych, obsługa zamówień, kopiowanie danych pomiędzy systemami, mogą wykonywać roboty przeznaczone do pracy w systemach. Coraz więcej firm sięga po analitykę danych i bazującą na niej sztuczną inteligencję.

Korzyści są widoczne niemal od razu po wdrożeniu. Przede wszystkim, zmniejszeniu ulegają koszty obsługi związane z obiegiem dokumentów, a to oszczędność czasu naszych pracowników. Z kolei wykorzystanie zautomatyzowanych maszyn w warunkach szkodliwych lub nawet tylko uciążliwych dla człowieka zwiększa bezpieczeństwo, pozytywnie wpływa na zdrowie pracowników, ich frekwencję w pracy i produktywność.

- W każdym przedsiębiorstwie są obszary, które można zoptymalizować. Wymaga to jednak analizy, a następnie doboru odpowiednich rozwiązań. Kadry zarządzające przedsiębiorstwem, siłą rzeczy pochłonięte są czuwaniem nad bieżącą działalnością i nie zawsze są w stanie podjąć się tego zadania. Potrzebny jest nie tylko czas, ale i praktyczna wiedzy na temat dostępnych na rynku metod poprawy produktywności. Na szczęście tych ciągle przybywa. Doświadczeni eksperci zewnętrzni potrafią obiektywnie ocenić sposób funkcjonowania firmy, zrewidować istniejące procedury, podpowiedzieć najwłaściwsze rozwiązania zarówno technologiczne, jak i te w zakresie organizacji pracy – podsumowuje Mikołaj Dramowicz z datapax.

 


[1] Raport z badania dostępny tutaj https://www.vouchercloud.com/resources/office-worker-productivity 

[2] Raport z badania dostępny tutaj https://www.conference-board.org/data/economydatabase/index.cfm?id=25667

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.
Ostatnio dodane
komunikaty PR z wybranej przez Ciebie kategorii
IT i technologie Trzy branże, które już dziś zmieniają sposób patrzenia na blockchain Biuro prasowe
2021-01-18 | 14:00

Trzy branże, które już dziś zmieniają sposób patrzenia na blockchain

Blockchain kojarzony jest przede wszystkim z branżą finansową, ale to technologia z powodzeniem wykorzystywana w wielu innych obszarach. O jej potencjale świadczy fakt, że już pod koniec
IT i technologie Fury Scrapper - precyzja i funkcjonalność w atrakcyjnej cenie
2021-01-18 | 13:00

Fury Scrapper - precyzja i funkcjonalność w atrakcyjnej cenie

Fury Scrapper to mysz adresowana do graczy. Wewnątrz ergonomicznej obudowy zamknięto sensor o wysokiej rozdzielczości i zestaw trwałych przełączników Huano. Gryzoń ma programowalne
IT i technologie IFS wspiera indyjskiego producenta z sektora obrony w cyfrowej transformacji
2021-01-18 | 10:15

IFS wspiera indyjskiego producenta z sektora obrony w cyfrowej transformacji

Kompleksowe rozwiązanie ERP firmy IFS zostanie wdrożone we współpracy z Tech Mahindra i udostępnione 9500 użytkownikom pracujących w różnych oddziałach w

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Edukacja

Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego: Szczepienia podstawą bezpieczeństwa uczniów i nauczycieli. Powinny być przeprowadzane równolegle ze szczepieniami seniorów

– Szczepienia są sprawą podstawową z punktu widzenia bezpieczeństwa uczniów, nauczycieli i pracowników niebędących nauczycielami – podkreśla Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. Dlatego ZNP postulował do rządu o wykonywanie ich wśród nauczycieli równolegle z grupą seniorów, którzy będą szczepieni od 25 stycznia. Na to jednak nie ma na razie szans, tym bardziej że w następnych tygodniach możliwe jest ograniczenie dostaw szczepionek przez firmę Pfizer. Jak podkreśla prezes ZNP, wszystkim zależy na bezpiecznym powrocie do nauki stacjonarnej, zwłaszcza że ma to duże znaczenie dla normalnego funkcjonowania milionów rodziców.

Prawo

W 2060 roku dwie trzecie seniorów będzie otrzymywać minimalną emeryturę. Brak reform może pogrążyć polski system emerytalny

– O ile dzisiaj jesteśmy mniej więcej w środku peletonu europejskiego pod względem wysokości emerytur, o tyle w 2060 roku będziemy należeć do krajów o najniższych emeryturach – mówi Krzysztof Nowak, prezes Mercera. Według różnych szacunków za 40 lat wysokość emerytury w Polsce będzie stanowić 25–30 proc. ostatniej pensji, czyli prawie dwukrotnie mniej niż dzisiaj. To efekt nie tylko zmian demograficznych, lecz także niskiego wieku emerytalnego. Stopa zastąpienia będzie jeszcze niższa dla kobiet ze względu na to, że przechodzą na emeryturę o pięć lat wcześniej niż panowie. – Emeryt w Polsce dziś nie jest bogaty, w przyszłości będzie biedny, a kobiety będą jeszcze biedniejsze – podkreśla ekspert.

Bankowość

Nowy system ułatwi służbom dostęp do informacji o kontach bankowych Polaków. Eksperci ostrzegają przed ryzykiem nadużyć

W resorcie finansów trwają prace nad Systemem Informacji Finansowej, który pozwoli odpowiednim służbom i instytucjom szybko ustalić, w jakich bankach Polacy mają konta oraz czy korzystają ze skrytek bankowych lub kont maklerskich. Zgodnie z unijnymi przepisami ma to być narzędziem walki z poważnymi przestępstwami. – Służby powinny mieć dostęp do danych finansowych w przypadku ścigania poważnych przestępstw, jednak istnieje ogromne ryzyko, że będzie to wykorzystywane także w innych, błahych sprawach, a być może nawet w sytuacjach, które są zwykłym nadużyciem – mówi Wojciech Klicki, prawnik z Fundacji Panoptykon.

Ochrona środowiska

Kwestie środowiskowe coraz ważniejsze dla inwestorów. Nie będą finansować spółek nieraportujących swojego wpływu na klimat

ESG, czyli czynniki niefinansowe obejmujące np. dbałość firmy o środowisko i kwestie ważne społecznie, mają coraz większe znaczenie w podejmowaniu decyzji przez inwestorów. Takich danych szukają m.in. ubezpieczyciele czy banki, które dzięki nim mogą ocenić, czy firma działa w zgodzie z zasadami zrównoważonego rozwoju i opłaca się udzielić jej finansowania. W tym roku duże polskie spółki giełdowe będą już po raz czwarty obowiązkowo publikować dane ESG w swoich raportach niefinansowych, ale już wkrótce większą wagę do tego aspektu będą musiały przyłożyć również podmioty średnie i mniejsze. W przeciwnym razie grozi im utrudniony dostęp do kapitału.