Newsy

68 proc. Polaków uważa się za odpowiedzialnych konsumentów. Podczas zakupów kierują się bardziej potrzebami niż tym, czy firma działa etycznie

2017-11-10  |  06:50

Większość Polaków uważa się za odpowiedzialnych konsumentów – wynika z badania przeprowadzonego przez Maison & Partners w ramach projektu „Nienieodpowiedzialni.pl”. Odpowiedzialność pojmujemy jednak bardziej jako świadome zakupy. Znacznie mniej osób zwraca uwagę na etyczne postępowanie producentów. Zdaniem ekspertów przyszłość należy do konsumentów, którzy dokonują świadomych wyborów i w ten sposób zmieniają rzeczywistość. Duża rolę do odegrania ma też branża finansowa.

Z jednej strony 68 proc. Polaków uważa, że są odpowiedzialnymi konsumentami, ale przede wszystkim rozumieją to jako niekupowanie za dużo, niekupowanie rzeczy za drogich, czyli jako ograniczenie konsumpcjonizmu – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes prof. Dominika Maison, psycholog, prezes domu badawczego Maison & Partners.

Z badań przeprowadzonych przez Maison & Partners w ramach projektu „Nienieodpowiedzialni.pl” wynika, że większość Polaków uważa, że kupuje świadomie to, co faktycznie jest im potrzebne, i czyta etykiety. Jednocześnie jednak tylko co czwarty badany wskazuje, że inni Polacy i Europejczycy są odpowiedzialnymi konsumentami. Jak zauważa prof. Maison, znacznie mniej osób przywiązuje wagę do etycznego postępowania przedsiębiorstwa.

Dla wielu Polaków – w zależności od problemu 1/3 lub 1/4 – nie ma znaczenia to, w jakich warunkach są zatrudniani pracownicy i jakie materiały są wykorzystywane do produkcji. Nie jest to dla nich istotne, wybierają produkty, które im smakują, podobają się i są wystarczająco tanie. Z tej perspektywy z odpowiedzialnością jest trochę gorzej – ocenia prezes Maison&Partners.

Z badania wynika, że nawet 80–90 proc. konsumentów nie słyszało o skandalach związanych z nieodpowiednimi warunkami pracy w danym przedsiębiorstwie czy o kontrowersyjnych wypowiedziach właścicieli firm. Równie mało osób potrafi dopasować określone wydarzenie do danego przedsiębiorstwa. Co istotne, wśród osób, które słyszały o przypadkach nieodpowiedzialnego biznesu, wielu nie zwraca na to większej uwagi i nie rezygnuje z zakupów produktów czy usług takiej firmy.

Są osoby, które zachowują się bardzo odpowiedzialnie. Ta grupa rośnie. Jednak większość Polaków w niewielkim stopniu podejmuje odpowiedzialne konsumencko decyzje i myślę, że tu jest długa droga i pole do popisu dla edukacji konsumenckiej – przekonuje prof. Dominika Maison.

Sytuacja jednak stopniowo się zmienia. Trendy konsumenckie coraz mocniej kreują osoby młode, czyli pokolenie millenialsów, dla których odpowiedzialna produkcja czy etyczne zachowania przedsiębiorstw mają znaczenie.

Młodzi konsumenci uważają, że firmy powinny być odpowiedzialne, chcą kupować w firmach odpowiedzialnych i w ten sposób oddziaływać na rzeczywistość. Przyszłość należy do takich konsumentów, którzy dokonują świadomych wyborów – tłumaczy Artur Nowak-Gocławski z Nienieodpowiedzialni.pl.

Odpowiedzialność konsumenta to także świadome podpisywanie umów z instytucjami finansowymi. Pod tym względem jest jednak dużo do zrobienia, bo choć 53 proc. Polaków uważa takie umowy za niezrozumiałe, to jednak składają pod nimi podpis. Tylko co czwarty konsument dokładnie czyta całą umowę, blisko połowa czyta ją pobieżnie, sprawdzając tylko dane personalne i najważniejsze zapisy, a 8 proc. podpisuje umowy bezrefleksyjnie, nie zwracając uwagi na zawartość. Co może dziwić, oprócz osób z niskim wykształceniem czy ludzi starszych w tej ostatniej grupie znajdują się też dwudziestolatkowie.

Takie projekty jak Nienieodpowiedzialni.pl są bardzo ważne, bo próbują propagować ideę odpowiedzialności biznesu, odpowiedzialności konsumenckiej, choć co prawda na razie głównie w gronie specjalistów. Są też okazją do tego, by zbadać, jak wygląda ta strona konsumencka, to jak Polacy postrzegają tego typu różne działania firm – wskazuje Nowak-Gocławski.

Z ubiegłorocznego badania wynikało, że ok. 80 proc. badanych uważa, że instytucje finansowe próbują naciągać klientów na niepotrzebne produkty finansowe, a ok. 70 proc., że stawiają przede wszystkim na własne korzyści. Zmiana takiego podejścia jest istotna, zwłaszcza w świetle ery IT i robotów.

Następuje szybka demokratyzacja usług finansowych, to są np. finanse społecznościowe. Jest szereg różnych inicjatyw, które zabierają monopol starym instytucjom finansowym. Kluczem jest, że bez zmian pozostaje potrzeba etycznego postępowania branży finansowej, a tylko tym etycznym postępowaniem i odpowiedzialnością branża finansowa będzie się w stanie bronić przed zmianami – ocenia Artur Nowak-Gocławski.

Od zawodów finansowych w większym stopniu niż od jakichkolwiek innych oczekiwane są kompetencje moralne – uczciwość, etyka, dbanie o dobro wspólne. Na większe zaufanie mogłyby wpłynąć mocniejsze nastawienie na realizację potrzeb klienta, a nie tylko na sprzedaż produktu, oraz posiadanie wysokich standardów etycznych. Sztuczna inteligencja będzie więc zdaniem ekspertów na tyle etyczna, na ile etyczny jest jej twórca

– Etyka biznesu w erze robotów w dużej mierze zależy od nas, ludzi, którzy będą to kreować, algorytmy są przez kogoś budowane. Sztuczna inteligencja będzie się uczyła z tego, co obserwuje, w tym ludzi – w jaki sposób się zachowujemy – podkreśla Artur Nowak-Gocławski.

Czytaj także

Kalendarium

Partner serwisu

Advertisement

Patronaty medialne

Obsługa konferencji prasowych i innych wydarzeń

Agencja informacyjna Newseria realizując zleconą obsługę wydarzenia przygotowuje pełny zapis konferencji, a także realizuje wywiady z gośćmi i uczestnikami wydarzenia.

> Zobacz pełne informacje o naszej ofercie.

Dziś w serwisie Innowacje

Wieczna zmarzlina na Spitsbergenie może się roztopić w ciągu 10 lat. Polscy naukowcy w ciągu roku oszacują związane z nią zmiany klimatyczne

Jednym z efektów postępującego globalnego ocieplenia jest rozmarzanie wiecznej zmarzliny w rejonie Spitsbergenu. Badaniami nad tzw. permafrostem zajmują się Polacy. W ciągu roku chcą oszacować zakres zmian klimatycznych spowodowanych roztapianiem się arktycznego zlodowacenia. Chcą oszacować zmiany klimatyczne w perspektywie 100 lat. Niedawno polscy naukowcy wykonali pierwsze pomiary w warunkach letnich na Spitsbergenie. Planowane są już kolejne pomiary.

Motoryzacja

Trwa ofensywa SUV-ów na polskim rynku motoryzacyjnym. To obecnie najszybciej rosnący segment rynku

Segment SUV-ów jest jednym najszybciej rosnącym rynku motoryzacyjnym. Ten trend chce wykorzystać DS Automobiles – najmłodsza marka w portfolio Grupy PSA, do której należy również Peugeot i Citroën. W marcu rusza ze sprzedażą naszpikowanego technologią modelu DS7 Crossback – SUVa z kategorii premium, który właśnie zadebiutował na polskim rynku. 

Problemy społeczne

Nowe kompetencje na rynku pracy pozwalają podnieść wynagrodzenie nawet o 30 proc. Pracodawcy cenią umiejętności cyfrowe i gotowość do zmiany branży

Programowanie, kompetencje cyfrowe i znajomość języków obcych – to część z kompetencji, które mogą zapewnić awans w 2018 roku. Ich zdobycie wymaga kilka miesięcy pracy i w znaczący sposób przekłada się na zarobki. Osoby, które zmienią zawód lub swoją ścieżkę kariery wewnątrz zawodu, mogą liczyć na wynagrodzenie wyższe o ok. 30 proc. Nowe kompetencje u pracowników najbardziej docenia branża związana z programowaniem.

Patronat Newserii

Polityka

Polska gospodarka po nie najlepszym 2016 roku zwiększyła tempo rozwoju. Deficyt finansów publicznych mimo dobrej koniunktury niepokoi ekonomistów

PKB Polski wyraźnie przyspiesza, a budżet po wrześniu wykazał nadwyżkę. Jednak nawet członkowie rządu przyznają, że Polska nie uniknie ani w tym, ani w przyszłym roku kilkudziesięciomiliardowego deficytu. W obliczu dobrej koniunktury budżet powinien mieć nadwyżkę, a kolejne niedobory mogą osłabić długofalowe tempo wzrostu – uważa Andrzej Rzońca, były członek Rady Polityki Pieniężnej.

Przemysł

PZL-Świdnik inwestuje 10 proc. przychodów w badania i rozwój. W ten sposób chce budować narodową markę

Krajowe zakłady PZL-Świdnik przeznaczają na innowacje prawie 10 proc. przychodów całej grupy. Koncern ma własne centrum badawczo-rozwojowe, zatrudnia ponad 650 inżynierów i odpowiada za lokalny rynek pracy. Producent, którego maszyny wykorzystuje już m.in. brytyjska Marynarka Wojenna, bierze też udział w postępowaniu MON na śmigłowce dla polskiej armii. – Zakup maszyn przez państwo byłby silnym impulsem prorozwojowym i proeksportowym. W ten sposób możemy budować narodową markę – podkreślał Krzysztof Krystowski, wiceprezes Leonardo Helicopters, w czasie Kongresu 590 w Jasionce koło Rzeszowa.