| Mówi: | Magdalena Adamowicz |
| Funkcja: | posłanka do Parlamentu Europejskiego, Koalicja Obywatelska |
Bałtyk się nie odbudowuje mimo ograniczeń połowów. Ochrona ekosystemu powinna iść w parze ze wsparciem dla rybaków
Mimo kilku lat obowiązywania zakazu ukierunkowanych połowów dorsza oraz kolejnych ograniczeń połowowych innych gatunków stan najważniejszych stad ryb w Bałtyku nadal się nie poprawia. Podczas niedawnej debaty w Parlamencie Europejskim poświęconej ocenie wspólnej polityki rybołówstwa Magdalena Adamowicz przekonywała, że dotychczasowe działania nie przyniosły oczekiwanych efektów. Europosłanka apelowała o bardziej kompleksowe podejście do ochrony Bałtyku oraz większe wsparcie dla rybaków.
Komisja Europejska rozpoczęła w tym roku ocenę obowiązującego od 2014 roku rozporządzenia w sprawie WPRyb. Ma ocenić, czy obowiązujące przepisy pozwalają jednocześnie chronić zasoby ryb i zapewniać trwałość ekonomiczną sektora oraz w jakim stopniu przyczyniły się do odbudowy stad ryb.
– W czerwcu odbyła się debata, podczas której praktycznie wszyscy europosłowie krytycznie oceniali dotychczasowe funkcjonowanie wspólnej polityki rybołówstwa. Mówiliśmy o jej ewaluacji, ale w przypadku Bałtyku tak naprawdę nie ma już czego ewaluować, bo Bałtyk umiera – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Magdalena Adamowicz, posłanka do Parlamentu Europejskiego z Koalicji Obywatelskiej.
Połowy dorsza w Bałtyku od kilku lat są objęte bardzo surowymi ograniczeniami. Ukierunkowanych połowów dorsza wschodniego zakazano w 2019 roku, a dorsza zachodniego – w 2021 roku. Obecnie rybacy mogą zatrzymać jedynie niewielkie ilości dorsza złowionego jako przyłów podczas połowów innych gatunków. Ograniczenia objęły również część stad śledzia. Celem tych decyzji było zmniejszenie presji połowowej i stworzenie warunków do odbudowy najważniejszych stad ryb w Bałtyku, aby w przyszłości możliwe było prowadzenie zrównoważonych połowów. Międzynarodowa Rada Badań Morza (ICES) od 2019 roku nieprzerwanie zaleca zerowe połowy dorsza wschodniego, wskazując, że jego biomasa pozostaje poniżej poziomu umożliwiającego odbudowę stada. Podobnie w przypadku dorsza zachodniego w najnowszych zaleceniach ICES również rekomenduje utrzymanie zerowych połowów.
– Przez lata nakładaliśmy restrykcje, obostrzenia na rybaków, cięliśmy koszty, ale to nic nie zmieniło, nie przybyło nam ani dorsza, ani śledzia. Widać, że gdyby każdy kraj działał sam, to sobie nie poradzi, dlatego musimy jako Europa działać wspólnie – przekonuje Magdalena Adamowicz.
Z danych Komisji Europejskiej wynika, że w przeciwieństwie do większości unijnych łowisk Bałtyk nie odnotował znaczącej odbudowy najważniejszych stad ryb. W latach 2003–2024 udział przełowionych stad w północno-wschodnim Atlantyku zmniejszył się z 67,5 proc. do 31 proc., a biomasa stad wzrosła o ok. 37 proc. Poprawę osiągnięto dzięki ograniczeniu presji połowowej, lepszemu monitorowaniu i ustalaniu limitów zgodnie z zaleceniami naukowców.
Komisja Europejska podkreśla, że w przypadku Bałtyku o stanie stad ryb decydują nie tylko połowy. Odbudowę zasobów coraz silniej ograniczają również pogarszające się warunki środowiskowe, w tym eutrofizacja, niedobory tlenu w wodzie i zmiana klimatu. Oznacza to, że skuteczna odbudowa zasobów ryb wymaga działań wykraczających poza samo zarządzanie połowami oraz lepszego powiązania polityki rybołówstwa z ochroną ekosystemów morskich.
– Wezwałam Komisję do konkretnych działań. Po pierwsze, żeby uelastycznić fundusze na rekompensaty i na przekwalifikowanie dla naszych rybaków, i po drugie, żeby spojrzeć na wspólną politykę rybołówstwa bardziej ekosystemowo. Patrząc na politykę morską, mamy dwa człony – ekosystem i rybołówstwo. Myśląc tylko o ekosystemie, nie możemy zapominać o rybakach i ich rodzinach – ocenia europosłanka.
Polska w stanowisku przekazanym Komisji Europejskiej również opowiada się za zmianami w WPRyb. Resort rolnictwa wskazuje, że obecne przepisy nie odpowiadają wyzwaniom, z którymi mierzy się sektor na Bałtyku. Oprócz niskiej biomasy ryb problemami są także rosnące koszty paliwa, zmiany klimatu, skomplikowane regulacje, brak odnowy pokoleniowej oraz coraz większe trudności z utrzymaniem rentowności gospodarstw rybackich. Polskie rybołówstwo opiera się głównie na małych, rodzinnych jednostkach, dlatego jest szczególnie podatne na skutki kryzysu. Według MRiRW przyszła polityka powinna zapewniać prostsze i bardziej elastyczne przepisy, większe wsparcie finansowe, modernizację floty oraz inwestycje w transformację energetyczną, aby lepiej łączyć ochronę środowiska z bezpieczeństwem ekonomicznym rybaków.
– Zawód rybaka, szczególnie na Morzu Bałtyckim, zaczyna wymierać. Wielu rybaków musiało zezłomować swoje kutry. Tymczasem wzdłuż linii brzegowej powstają liczne bary, budki, stragany, gdzie zatruwamy środowisko, smażąc ryby, które przybyły z drugiego końca świata – mówi Magdalena Adamowicz.
Czytaj także
- 2026-07-14: Globalny popyt na ryby bije rekordy. Grozi całkowitym przełowieniem dzikich stad
- 2026-07-28: Przemysł rolno-spożywczy ma być jednym z beneficjentów Funduszu Konkurencyjności. Trwają negocjacje dotyczące szczegółów wsparcia
- 2026-07-09: Do Bałtyku napłynęła bardziej słona i natleniona woda. To pozytywne zjawisko może jednak nie powstrzymać zakwitu sinic
- 2026-07-17: Pod względem gospodarki ściekowej Polska wypada najgorzej spośród państw bałtyckich. Duża część nieczystości trafia do gleby i wód
- 2026-08-11: Bałtyk powoli umiera przez ścieki i nawozy. Ratunek wymaga działań w całej Polsce
- 2026-07-13: Rząd stawia na krajowe firmy w przetargach infrastrukturalnych. Branża oczekuje równych warunków konkurowania
- 2026-06-18: Sama transformacja energetyczna nie wystarczy. Bez ochrony przyrody nie uda się ograniczyć skutków zmiany klimatu
- 2026-06-08: Przełowienie jednym z największych zagrożeń dla oceanów. Dotyczy więcej niż jednej trzeciej stad
- 2026-05-28: Obronność po raz pierwszy wśród priorytetów unijnego budżetu. Polska walczy o jak największe środki
- 2026-06-01: UE pracuje nad nowym planem dla Bałtyku. Alarmujące dane o stanie morza
Kalendarium
Więcej ważnych informacji
Nauka

Polacy stworzyli okulary wyświetlające obraz za pomocą podczerwieni. To pierwszy taki prototyp na świecie
Polscy naukowcy stworzyli pierwszy na świecie prototyp okularów rozszerzonej rzeczywistości wykorzystujących widzenie dwufotonowe. Technologia pozwala wyświetlać za pomocą impulsów podczerwieni treści, które mają zachować ostrość przy przenoszeniu wzroku między różnymi planami. Ma również ograniczyć przyciemnienie i zniekształcenie obrazu otoczenia. Trwają prace nad mobilną wersją urządzenia przeznaczoną m.in. dla medycyny, lotnictwa i wojska.
Polityka
Krajowy przemysł zbrojeniowy ma miliardy, ale brakuje mu planu. Eksperci wskazują na ryzyka

Polski przemysł zbrojeniowy może się stać samowystarczalny pod względem podstawowego sprzętu wojskowego. Problemem nie jest jednak brak finansowania, lecz brak wieloletniej strategii państwowej. Pozwoliłaby ona przewidzieć zapotrzebowanie polskich sił zbrojnych, a także budować potencjał eksportowy. Przedstawiciele branży wskazują również, że polskie zdolności produkcyjne w zakresie bezpieczeństwa narodowego nie są przygotowane na konflikt.
Regionalne – Dolnośląskie
Polacy marzą o przeprowadzce do Wrocławia. Co szósty mieszkaniec stolicy Dolnego Śląska to student

Wrocław jest najczęściej wskazywanym przez Polaków miastem branym pod uwagę przy ewentualnej przeprowadzce (22,3 proc.). Wśród osób, które rzeczywiście rozważają zmianę miejsca zamieszkania, odsetek jest jeszcze wyższy i sięga 32,4 proc. Jest też najczęściej rekomendowany młodym osobom do studiowania (23,8 proc.) – tak wynika z raportu „Wizerunek Wrocławia – lipiec 2026” przeprowadzonego przez Instytut Badań Internetu i Mediów Społecznościowych (IBIMS). Przedstawiciele miasta podkreślają, że odwiedza je również coraz więcej turystów.








.gif)

|
|
|