| Mówi: | Piotr Ożarek |
| Funkcja: | rzecznik klienta |
| Firma: | Grupa PZU |
Blisko dwie trzecie polskich kierowców planuje w tym sezonie wyjazd turystyczny po Polsce własnym autem. Tylko 15 proc. z nich nie ma w związku z tym żadnych obaw
Rozpoczyna się sezon na podróże samochodowe. Ponad 60 proc. polskich kierowców planuje wiosną lub latem wyjazd po kraju własnym autem, a co trzeci chce ruszyć nim za granicę – wynika z badania Norstat przeprowadzonego na zlecenie PZU. Niezależnie od kierunku podróży największą obawą pozostaje awaria samochodu na trasie. Nie są to obawy nieuzasadnione – w statystykach ubezpieczycieli widać, że większość interwencji assistance stanowią właśnie tego typu zdarzenia.
– 60 proc. kierowców deklaruje, że w tym roku wybierze się samochodem na wczasy w Polsce, a około 30 proc. pojedzie za granicę. Co ciekawe, wyjazdy w Polsce trwają z reguły trzy–cztery dni i planujemy ich kilka w roku. Za granicę z kolei jeździmy z reguły raz w roku, ale na dłużej, minimum siedem dni – mówi w wywiadzie dla agencji Newseria Piotr Ożarek, rzecznik klienta w Grupie PZU.
Niezależnie od kierunku podróży największą obawą kierowców jest awaria na trasie. Wskazało na nią odpowiednio 31 proc. badanych planujących wyjazd krajowy i 35 proc. kierowców, którzy wybierają się za granicę.
– Co ciekawe, tylko 15 proc. kierowców jeżdżących po Polsce nie czuje żadnych obaw. Wśród osób, które jadą za granicę, odsetek jest jeszcze mniejszy – tylko 11 proc. 80–90 proc. kierowców ma więc jakieś obawy przed wyjazdem turystycznym, czy to jest Polska, czy zagranica – mówi Piotr Ożarek.
Podczas podróży po Polsce kierowcy najbardziej się obawiają awarii samochodu z dala od miasta (31 proc.) i zmęczenia spowodowanego długą jazdą (25 proc.). Do największych obaw 22 proc. kierowców zalicza kolizję drogową i trudności związane z zarządzeniem sytuacją. Część badanych wskazuje również na wypadki z udziałem zwierząt (18 proc.), zbyt szybką jazdę innych kierowców (18 proc.), wypadek i konieczność pobytu w szpitalu (17 proc.) oraz wysokie koszty naprawy samochodu lub jego holowania (17 proc.).
– Podobne obawy mają kierowcy jadący za granicę. Tu jeszcze dodatkowo dochodzi bariera językowa – zwraca uwagę rzecznik klienta w Grupie PZU.
Na barierę językową w kontakcie z lokalnymi służbami jako swoją największą obawę wskazało 27 proc. badanych. Więcej niż co czwartego kierowcę (26 proc.) niepokoją wysokie koszty ewentualnej naprawy samochodu lub jego holowania. Nieznajomość lokalnych przepisów drogowych i mandatów wskazał co piąty badany.
– Nawet nowe pojazdy często się psują, więc boimy się, że to popsuje nam wakacje. Wyobraźmy sobie, że dojeżdżamy nad Adriatyk i nagle w pojeździe mamy słynną „choinkę”. Auto traci moc i nie chce dalej jechać – mówi ekspert. – Wtedy dzwonimy na assistance. Mamy szybkie holowanie do zakładu naprawczego, gdzie czasem wystarczy drobna diagnoza komputerowa i pojazd dalej jedzie. Jeżeli nie, dostajemy pojazd zastępczy, kontynuujemy jazdę i dalej możemy odpoczywać.
Ubezpieczenie tego rodzaju obejmuje różne usługi zapewniające pomoc w razie wypadku, awarii, rozładowania akumulatora, przebicia opony czy zgubienia kluczyków. W ubiegłym roku PZU zapewniło blisko 300 tys. usług pomocowych na drodze, czyli ok. 820 dziennie. Najczęściej było to holowanie uszkodzonych aut (400), wynajem pojazdów zastępczych (230), wymiana stłuczonych szyb (88), doładowania akumulatorów (30) czy wymiana kół (14). Assistance zadziała również w sytuacji, gdy trzeba zorganizować nocleg dla osób, które w wyniku awarii auta nie mogą kontynuować podróży.
– Jeżeli za granicą na przykład nasz pojazd zostanie uszkodzony lub będzie miał awarię, to w ciągu godziny jesteśmy w stanie zorganizować holowanie do zakładu naprawczego lub nawet do Polski oraz dać klientowi pojazd zastępczy – tłumaczy Piotr Ożarek. – Możemy w razie potrzeby zorganizować hotel, wysłać części do naprawy pojazdu lub pomóc poprzez pracę tłumacza, ewentualnie prawnika. W ciągu dnia organizujemy około tysiąca takich usług, więc wiemy, jak robić to dobrze.
Pakiet assistance to dodatek do ubezpieczenia OC i AC. Choć podobnie jak autocasco nie jest obowiązkowy, to bywa przydatny szczególnie w trasie.
– PZU Auto to nie tylko wypłata odszkodowania za uszkodzony pojazd. To trzy filary: OC, autocasco oraz assistance. OC zadziała, jeżeli komuś zrobimy krzywdę lub uszkodzimy czyjś pojazd, autocasco wtedy, gdy sami uszkodzimy swój pojazd lub ktoś go nam ukradnie. Assistance to gwarancja spokojnej głowy oraz ochrona mobilności – podsumowuje rzecznik klienta w Grupie PZU.
Czytaj także
- 2026-09-07: Ponad 4 tys. wypadków w gospodarstwach rolnych. Rusza wielka akcja filmowa na polskiej wsi
- 2026-08-25: 3 mld zł zysku i silny wzrost biznesu. Grupa PZU przyspiesza realizację strategii
- 2026-08-21: Grupowe ubezpieczenia na życie wśród najpopularniejszych benefitów. Metryka nie decyduje o potrzebach pracowników
- 2026-08-27: Młodzi coraz częściej sięgają po ubezpieczenia na życie. Polisa jest dla wielu oznaką dojrzałości
- 2026-08-13: Podróżni w trasie nie lubią eksperymentować z jedzeniem. Ważne są dla nich także jakość, czystość i lokalizacja postoju
- 2026-09-09: Firmy coraz bardziej otwarte na chińskie samochody. 59 proc. rozważa ich zakup
- 2026-08-21: Mateusz Gessler: Żeby inni mogli odpocząć, to my musimy pracować. Na urlop pojadę dopiero za dwa miesiące
- 2026-08-07: Pracownicy nie potrafią się odciąć od pracy podczas urlopu. To może obniżać ich zaangażowanie po powrocie
- 2026-08-11: Adam Bobik przekonał się do wakacji all inclusive. „To fajne o niczym nie myśleć, leżeć i jeść”
- 2026-07-22: Część ojców traci przysługujące im urlopy na dziecko. Nowy kalkulator pomoże uniknąć błędów
Kalendarium
Więcej ważnych informacji
Transport
Firmy coraz bardziej otwarte na chińskie samochody. 59 proc. rozważa ich zakup
Chińskie marki samochodowe szybko zwiększają udział w polskim rynku. W lipcu odpowiadały za 15,5 proc. rejestracji nowych aut, podczas gdy w całym 2025 roku ich udział wynosił 8,2 proc. Coraz bardziej otwarte na nie są także firmy – z raportu EFL „Polskie firmy na motoryzacyjnych zakupach” wynika, że 59 proc. przedsiębiorstw co najmniej dopuszcza wybór chińskiej marki przy kolejnych decyzjach flotowych. O ich dalszej ekspansji w tym segmencie zdecydują jednak nie tylko cena i wyposażenie, ale przede wszystkim niezawodność, dostępność serwisu i części oraz całkowity koszt użytkowania.
Przemysł
Płatne subskrypcje stają się dźwignią branży muzycznej. Ponad 330 mln zł z samych abonamentów cyfrowych

Polski rynek muzyczny osiągnął w pierwszym półroczu 2026 roku wartość 515,7 mln zł, o 13,9 proc. więcej niż w analogicznym okresie ub.r. Streaming nadal dominuje, ale wyraźnie rośnie sprzedaż nośników fizycznych. Wpływy z winyli zwiększyły się o 46,3 proc., niemal zrównując się z przychodami ze sprzedaży CD. Choć tempo wzrostu rynku nie jest tak dynamiczne jak w ostatnich latach, przedstawiciele branży zwracają uwagę na nietypową sytuację. Wzrost odnotowano zarówno w streamingu, jak i we wszystkich segmentach rynku nośników fizycznych.
Problemy społeczne
Zaledwie co czwarty Polak bada się regularnie. Psychoonkolog: Hamuje nas lęk przed wykryciem choroby

Choć większość Polaków w ciągu roku wykonuje chociaż jedno badanie profilaktyczne, większość nie robi tego regularnie. Najczęściej badamy krew i mocz. Na mammografię zgłasza się jedna trzecia uprawnionych kobiet – a to i tak najwyższy wynik, jeśli chodzi o zainteresowanie bezpłatnymi programami profilaktycznymi w kierunku nowotworów. Zdaniem psychoonkolożki jednym z hamulców jest lęk przed wykryciem choroby.









.gif)

|
|
|