Newsy

Ceny energii w Polsce wśród najwyższych w Europie. Przedsiębiorstwa energochłonne w szczególnie trudnej sytuacji

2026-02-12  |  06:25

Styczniowe ceny energii elektrycznej w Polsce należały do najwyższych w Europie – wynika z analizy Banku Pekao SA. To jeden z kluczowych czynników wpływających na warunki funkcjonowania przemysłu, zwłaszcza w sektorach o dużym zużyciu prądu. – Akurat w przypadku przedsiębiorstw energochłonnych wiele zależy od regulacji krajowych. Jest przestrzeń na to, żeby im pomóc – podkreśla Wanda Buk, doradczyni prezydenta RP, odwołując się do proponowanej ustawy prezydenckiej.

 Przedsiębiorcy energochłonni w Polsce płacą najwyższe rachunki za prąd w Unii Europejskiej. Czyli najwięcej płacą ci, którzy budują naszą gospodarkę, nasze PKB: stal, cement, szkło. Te wszystkie podmioty znajdują się w bardzo trudnej sytuacji, a pamiętajmy o tym, że one nie konkurują ze sobą lokalnie, tylko międzynarodowo. W związku z tym jest ogromna, pilna potrzeba, żeby im pomóc – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Wanda Buk.

Z analiz ekonomistów Banku Pekao SA wynika, że styczniowe ceny energii w Polsce (143 euro/MWh) były jednymi z najwyższych w Europie. Niższe poziomy odnotowano m.in. w Niemczech (ok. 110 euro/MWh) oraz w Hiszpanii (ok. 72 euro/MWh). Analitycy wskazują, że różnice cenowe są powiązane m.in. ze strukturą wytwarzania energii – udział odnawialnych źródeł energii w Polsce wyniósł ok. 21 proc., wobec 51 proc. w Niemczech czy 57 proc. w Hiszpanii.

Na poziom rachunków za energię wpływają również obciążenia fiskalne. W Polsce podatek VAT na energię elektryczną dla przedsiębiorstw wynosi 23 proc.

– Bardzo często się mówi o tym, że przecież niewiele można zrobić [ws. cen energii – red.], bo tu są przepisy unijne. Akurat w przypadku przedsiębiorców energochłonnych bardzo dużo zależy od naszych regulacji krajowych i tego, jak alokujemy podatki, jaki VAT będą płacili – a przypominam, że w Polsce mamy najwyższy VAT na energię elektryczną w całej Unii Europejskiej, czy jakie będą systemy wsparcia – wymienia doradczyni prezydenta RP.

Jak podkreśla, ten segment odbiorców obciążony jest również przez zależną od wysokości zużycia opłatę jakościową, która pokrywa koszty utrzymania odpowiednich standardów jakości dostaw i stabilności sieci.

Ponieważ odbiorcy energochłonni zużywają dużo energii, bardzo dużo płacą, żeby sieć była odpowiedniej jakości. Kontrybuują najwięcej, mimo że są to podmioty, które mają bardzo stabilne zużycie energii  zazwyczaj pobierają jej tyle samo, nie ma u nich pików, które wpływają na sieć i jej jakość – przypomina Wanda Buk. – To można zmienić i to na poziomie krajowym. Nie potrzebujemy do tego żadnych dodatkowych zielonych świateł z poziomu Komisji Europejskiej.

Obniżka rachunków za energię – zarówno dla firm, jak i odbiorców indywidualnych – jest celem zaproponowanej przez prezydenta ustawy „Tani prąd -33%”. Przedstawiony w listopadzie przez Karola Nawrockiego projekt zakłada trwałą reformę systemu opłat, likwidację niektórych z nich i uproszczenie rozliczeń za prąd. Według wyliczeń Kancelarii Prezydenta przeciętny roczny rachunek gospodarstwa domowego przy zużyciu ok. 2 MWh energii elektrycznej wynosi obecnie ok. 2600 zł, a proponowane zmiany mogłyby obniżyć tę kwotę o ok. 800 zł.

– Ustawa prezydenta sporo zmieni, jeżeli zostanie przyjęta, natomiast od trzech miesięcy jest w tzw. zamrażarce sejmowej. Liczymy na to, że niebawem z niej wyjdzie. Szczególnie w kontekście tego, że nie dalej jak w ubiegłym tygodniu z Komisji Europejskiej wyciekły rekomendacje dla krajów członkowskich, które mówią o tym, jak można obniżyć rachunki za prąd i jak bardzo jest to istotne w kontekście dalszego rozwoju Unii Europejskiej. W dużej części odzwierciedlają one propozycje projektu prezydenckiego z listopada 2025 roku. Jeżeli więc rozpoczniemy procedowanie, to może się okazać, że będziemy trendsetterami we wdrożeniu rekomendacji Komisji Europejskiej – ocenia doradczyni prezydenta RP.

Projekt ustawy prezydenckiej zakłada zmiany w sposobie kształtowania części kosztów energii elektrycznej, które nie wynikają bezpośrednio z samej ceny wytwarzania, ale są związane z działalnością operatorów systemów dystrybucyjnych, systemami wsparcia oraz obciążeniami podatkowymi.

– Ustawa proponuje obniżenie cen energii dla gospodarstw domowych i przedsiębiorstw oparte na czterech filarach. Po pierwsze, obniżenie nadmiarowych zysków spółek dystrybucyjnych. W Polsce sięgają one nawet 13 proc. zwrotu zainwestowanego kapitału, podczas gdy średnia unijna to 4–5 proc. Druga rzecz to przeniesienie tzw. opłat nieenergetycznych, czyli różnego rodzaju systemów wsparcia, na budżet państwa, a źródłem miałyby być przychody z ETS-u. Kolejną częścią jest wygaszenie starych systemów wsparcia. To jest niewielka część, zielone certyfikaty, ale powinniśmy się nią zająć. One ciągle się odkładają na naszych rachunkach. To jest ok. 400 mln zł rocznie, które po prostu przepływają do tych, którzy korzystają z dawnych systemów wsparcia. Czwartym filarem jest obniżenie podatku VAT – podkreśliła podczas debaty EEC Trends 2026 Wanda Buk.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Handel

Grypa ptaków uderza w branżę drobiarską. Producenci mierzą się z coraz większymi kosztami i obostrzeniami eksportowymi

Polska branża drobiarska mierzy się z najpoważniejszą od lat grypą ptaków. Do 2 czerwca potwierdzono 143 ogniska tej choroby zakaźnej, które obejmują ponad 9,7 mln ptaków – wynika z danych Głównego Lekarza Weterynarii. Dla porównania w całym ubiegłym roku ognisk było 121. Hodowcy ponoszą coraz większe koszty walki z chorobą i zabezpieczania ferm, a zakłady przetwórcze mają coraz większy problem z dostępem do drobiu z terenów wolnych od wirusa. Kolejne ograniczenia zaczynają uderzać także w eksport.

Prawo

Unia Europejska chce chronić producentów stali. Nowe przepisy zaczną obowiązywać od lipca

Unia Europejska wprowadza niższe limity bezcłowego importu stali. Po przekroczeniu dopuszczalnego wolumenu stawka celna będzie wynosić nie 25 proc., ale 50 proc. To rozwiązania z rozporządzenia zatwierdzonego w maju br. przez Parlament Europejski. Ich celem jest ochrona unijnego przemysłu stali, który zmaga się z wieloma trudnościami w związku z globalną nadwyżką podaży tego surowca. Nowe przepisy mogą wzmocnić również konkurencyjność polskiego sektora.

Transport

Trwa duży program modernizacji Marynarki Wojennej RP. Rośnie zaangażowanie polskiego przemysłu

Wzmocnienie ochrony infrastruktury strategicznej na Bałtyku oraz bezpieczeństwa morskich szlaków komunikacyjnych należą do najważniejszych priorytetów Marynarki Wojennej. Realizowane na jej potrzeby programy mają odbudować jej zdolności bojowe. Prowadzony proces modernizacji to nie tylko szansa na wzmocnienie bezpieczeństwa kraju od północy, lecz również impuls dla polskiego przemysłu stoczniowego. Polska Grupa Zbrojeniowa zapowiada, że po realizacji programu fregat Miecznik i okrętu Ratownik jest gotowa budować kolejne jednostki dla Marynarki Wojennej.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów