Newsy

Coraz więcej start-upów z zagranicy decyduje się na otwarcie działalności w Polsce

2015-12-21  |  06:45

Zakładane w Polsce zagraniczne start-upy to ogromnie korzyści dla gospodarki: nowe miejsca pracy, wpływy podatkowe oraz zastrzyk zagranicznego kapitału, który przyciąga kolejnych inwestorów. Fundacja StartUp HUB Poland ocenia, że wynalazcy z innych krajów coraz chętniej wdrażają swoje pomysły w Polsce.

Gospodarka może skorzystać w kilku obszarach z tego, że powstają nowe start-upy, szczególnie zagraniczne. Po pierwsze, są to miejsca pracy. Start-upy w USA zapewniają prawie połowę miejsc pracy w całej gospodarce. To jest bardzo ważne, szczególnie jeżeli szukamy szans dla młodych Polaków, którzy są wysoko wykwalifikowani i gotowi do pracy – mówi agencji Newseria Biznes Maciej Sadowski, prezes Fundacji StartUp HUB Poland. – Jeżeli projekt osiągnie bardzo dobry zwrot z inwestycji i stanie się dużą firmą, która ma swoje fabryki, centra R&D, to skorzysta na tym również fiskus.

Start-upy stwarzają także szansę na przyciągnięcie kapitału zagranicznego do kraju. Duża liczba zaawansowanych technologicznie firm w Polsce powinna zwrócić uwagę inwestorów na krajowy rynek.

Poza tym Polska zyskuje reputację bardzo dynamicznie rozwijającego się hubu technologicznego nie tylko w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, lecz także na świecie. Ta reputacja jest bezcenna. Miałbym problemy ze zmierzeniem, ile miliardów złotych należałoby zapłacić za promocję, żeby uzyskać porównywalny efekt – mówi Sadowski.

Fundacja StartUp HUB Poland zajmuje się przyciąganiem do Polski takich projektów. Jak podkreśla, potrzebne są do tego konkurencyjne warunki finansowe i możliwości dokapitalizowania.

Mamy już bardzo dużo składników, dobrą infrastrukturę, świetną branżę kreatywną, bardzo dobre usługi wokół start-upów. Mamy dzisiaj dużo kapitału typu venture, a także bardzo dobrą dźwignię publicznych pieniędzy, które wspierają najlepsze projekty o potencjale globalnego wzrostu – wyjaśnia Maciej Sadowski.

Start-upowcy mogą uzyskać wsparcie z programów rodziny BRIdge realizowanych przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju wspólnie z funduszami inwestycyjnymi.

Przeznaczamy pieniądze na tzw. preinkubację, czyli zespół badań i analiz, który potwierdza hipotezy technologiczne i biznesowe danego projektu. Zanim wypuścimy projekt na rynek jako start-up, możemy dokonać wielu analiz, które potwierdzą nam, czy ten projekt ma rację bytu, czy nie. To wszystko robi fundusz BRIdge Alfa. Na koniec jest inwestycja ze strony dużego funduszu typu venture, w naszym przypadku jest to Giza Polish Ventures, oraz wsparcie ze strony NCBiR-u w postaci pieniędzy na rozwój technologii – wyjaśnia Maciej Sadowski.

W tym roku przez stronę www.startuphub.pl zgłosiło się ok. 700 innowacyjnych projektów, które miały szanse rozwinąć się w start-upy. Niemal połowa pochodziła z Ukrainy. Z tych projektów wyłoniono 32 najlepsze. Te z kolei poddano szczegółowym analizom biznesowym, technologicznym, patentowym, prawnym, regulacyjnym, finansowym i pozostało dziewięć projektów, które staną się start-upami.

Są projekty z Rumunii, Łotwy, z obwodu kaliningradzkiego, Ukrainy, a także z Polski – podkreśla prezes Fundacji StartUp HUB Poland. – Jeżeli jesteś wybitnym talentem ze Wschodu bądź z Zachodu, interesuje cię rozwój własnego start-upu, to zapraszamy. Przyjedź, a my ci wytłumaczymy i przetłumaczymy Polskę, opowiemy, co tu można zrobić, z kim i na jakich zasadach.

UE

Czytaj także

Kalendarium

31 sierpnia
4 września

Patronat Newserii

Patronaty medialne

Obsługa konferencji prasowych i innych wydarzeń

Agencja informacyjna Newseria realizując zleconą obsługę wydarzenia przygotowuje pełny zapis konferencji, a także realizuje wywiady z gośćmi i uczestnikami wydarzenia.

> Zobacz pełne informacje o naszej ofercie.

Transport

Protekcjonizm hamuje rozwój m.in. firm transportowych i producentów żywności. To zagrożenie dla globalnej gospodarki

W ocenie OECD i Europejskiego Banku Centralnego narastający protekcjonizm to obecnie największe zagrożenie dla światowej gospodarki. Z tegorocznego raportu Euler Hermes wynika, że tylko w 2017 roku na całym świecie wdrożono 467 nowych środków protekcjonistycznych. Z problemem mierzą się już m.in. polskie firmy transportowe i producenci żywności. Rosnąca skala protekcjonizmu w światowym handlu i gospodarce oraz przyczyny tego zjawiska będą jednym z zagadnień szeroko omawianych podczas tegorocznego 28. Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju. Największa konferencja w Europie Środkowo-Wschodniej odbędzie się w dniach 4–6 września.

Handel

Konsumenci oczekują już nie tylko dobrej jakości za odpowiednią cenę. Głównym motorem decyzji zakupowych staje się wygoda

Konsumenci są dziś bardziej zabiegani niż kiedykolwiek wcześniej, a z drugiej strony dzięki dostępowi do technologii coraz bardziej świadomi. Dlatego oczekują rozwiązań wygodnych, użytecznych, które ułatwiają im życie i oszczędzają czas, a przy tym zdrowych i ekologicznych. Te oczekiwania to wyzwanie dla branży FMCG i handlu detalicznego. Obok dobrej jakości za odpowiednią cenę, to właśnie wygoda staje się dziś głównym motorem decyzji zakupowych – wynika z globalnego raportu Nielsena „The Quest for Convenience”.

 

Firma

Wzrost cen materiałów budowlanych i brak pracowników przekładają się na rosnącą popularność budownictwa modułowego. Ta metoda jest znacznie szybsza w porównaniu z tradycyjną

Z modułów powstaje szereg obiektów, przy czym prym na świecie wiodą hotele, szkoły czy budynki o funkcji akademików. Jednym z ciekawych trendów opartych na tej technologii jest dogęszczanie tkanki miejskiej poprzez lokalizowanie modułów mieszkalnych na dachach centrów handlowych czy wielokondygnacyjnych parkingów. – Mówimy o budownictwie, które niczym nie odstaje od technologii tradycyjnej, a wręcz ją przewyższa w zakresie jakościowym – mówi Ewelina Woźniak-Szpakiewicz, prezes spółki DMDmodular.

Problemy społeczne

Freelancerzy i menadżerowie wyższego szczebla szczególnie narażeni na pracoholizm. To grozi wypaleniem zawodowym i problemami zdrowotnymi

Pracoholizm to coraz poważniejszy problem społeczny. Może prowadzić do szybkiego wypalenia zawodowego oraz kłopotów ze zdrowiem, m.in. zawału serca i udaru mózgu. Podatność wynika z indywidualnych cech osobowości, np. skłonności do perfekcjonizmu, i przynależności do określonych grup zawodowych. Na uzależnienie od pracy narażeni są przede wszystkim freelancerzy oraz menadżerowie wyższego szczebla, mający elastyczny czas pracy i zmuszani do stałego wykazywania osiągnięć. Pracoholizm jest groźny nie tylko dla pracownika, lecz także dla pracodawcy.