| Mówi: | Tomasz Rowiński |
| Firma: | Think Tank SGH dla ochrony zdrowia, Katedra Rachunkowości Menedżerskiej SGH |
Część młodych ludzi ma problem z motywacją i wytrwałością. Problem zaczyna się już w szkole
Ponad dwie trzecie polskich uczniów w kłopotliwej sytuacji „traci głowę”, a ponad połowa nie wie, co zrobić. Problem z brakiem poczucia sprawczości wpływa na ich motywację do nauki, może się też przekładać na późniejsze podejście do pracy i relacji zawodowych. W efekcie młodzi dorośli są tymi, którzy najczęściej zmieniają miejsce pracy. W coraz późniejszym wieku podejmują też decyzję o usamodzielnieniu się i założeniu rodziny. Eksperci w dziedzinie zarządzania przekonują, że szkoła powinna znów stać się miejscem, w którym uczy się dzieci podejmowania długofalowych decyzji i radzenia sobie z porażkami.
– Głównym problemem wśród części młodego pokolenia jest umiejętność budowania trwałych relacji. Druga rzecz jest związana z umiejętnością znoszenia frustracji podczas wykonywania zadań. Dosyć istotnym elementem jest w tym poczucie sensu tego, co robię, że moja praca wnosi jakieś dobro czy to do organizacji, czy do społeczności, w której żyję. Kwestie związane z finansami są trochę mniej istotne niż dla osób dorosłych, które mają dzieci i rodzinę na utrzymaniu, wiadomo, że tam ta kwestia autonomii finansowej jest kluczowa – mówi w wywiadzie dla agencji Newseria Tomasz Rowiński z Katedry Rachunkowości Menedżerskiej Szkoły Głównej Handlowej. – W przypadku młodego pokolenia, które teraz dużo później się wyprowadza z domu, bo to jest około 30. roku życia, kwestie pracy trochę inaczej wyglądają.
Według danych Eurostatu z 2024 roku wiek, w jakim młodzi Polacy opuszczają rodzinny dom, wynosi średnio 26,7 lat i jest tylko nieco wyższy niż średnia dla Unii Europejskiej (26,2). Dane na temat powiązań z gospodarstwem domowym rodziców wskazują jednak, że w Polsce ponad 65 proc. osób w wieku 25–29 lat wciąż mieszka z rodzicami lub korzysta z dochodów ich gospodarstwa domowego albo też się do nich dokłada. Eurostat wskazuje, że Polska, obok Chorwacji, Słowacji, Włoch, Hiszpanii, Grecji i Irlandii, jest jednym z krajów, w których ponad 80 proc. osób w grupie wiekowej 16–29 lat jest zależnych od dochodów gospodarstwa domowego rodziców.
Dane Głównego Urzędu Statystycznego wskazują natomiast, że mediana wieku dla nowożeńców to w 2024 roku w przypadku mężczyzn 32 lata, a w przypadku kobiet 29,8 lat. W przypadku obydwu płci jest to o pięć–sześć lat więcej niż w 2000 roku.
– Często formułowana jest taka teza, że młodzi nie zarabiają odpowiednio dużo, żeby kupić sobie dom i założyć rodzinę. Równie dobrze uprawomocniona jest teza, że młodzi nie są zainteresowani kupnem własnego domu, przejścia na własną odpowiedzialność, założenia trwałej rodziny oraz trwałych związków i dlatego tak to wygląda – komentuje Tomasz Rowiński.
Jak podkreśla ekspert, może mieć to związek z tym, jak na przestrzeni ostatnich lat zmieniła się edukacja i polska szkoła.
– Szkoła trochę zatraciła wątek tzw. pozytywnego frustrowania ucznia, to znaczy, żeby on się mierzył z trudnościami, żeby to go motywowało do zmiany podejścia. Jeżeli doznaję porażki, to mogę ją przepracować, pójść dalej i już jej nie powtarzać, czyli zmieniać sposób funkcjonowania tak, żeby nie doszło do kolejnej porażki. Zniesienie prac domowych ma dodatkowy efekt negatywny, że nie ma motywacji do tego, żebym ja zmieniał swoją postawę wobec uczenia się, żebym poświęcał więcej na naukę w domu, żeby osiągnąć w szkole lepsze wyniki. Mechanizm tzw. pozytywnej frustracji ucznia, czyli postawienia odpowiedniej poprzeczki i wymagań, zniknął z polskiej edukacji – ocenia ekspert.
Frustracja jest potrzebna w rozwoju dziecka, ponieważ pozwala radzić sobie w późniejszym życiu z różnymi trudnościami – uczy, jak radzić sobie z emocjami, buduje odporność psychiczną, a także rozwija motywację i wytrwałość.
Z raportu „Młode głowy”, przeprowadzonego na zlecenie Fundacji Unaweza na grupie ponad 180 tys. polskich uczniów, wynika, że dużą część z nich cechuje poczucie sprawczości poniżej średniej. Deklarują, że w kłopotliwej sytuacji nie znajdują rozwiązań: „tracą głowę” (67,4 proc.), nie wiedzą, co robić (53,8 proc.) lub spodziewają się niepowodzenia (44,1 proc.). Mniej niż co piąty badany (18,3 proc.) przyznał, że w kłopotliwych dla siebie sytuacjach znajduje jakieś pozytywne rozwiązania. Raport wskazuje, że niskie poczucie sprawczości koresponduje z niskim poczuciem własnej wartości i przekłada się na różne obszary funkcjonowania młodego człowieka, w tym radzenie sobie z wymaganiami w edukacji, motywację szkolną i szkolne osiągnięcia.
Te problemy identyfikowane już na etapie szkoły potem mogą rzutować na nieumiejętność mierzenia się z wyzwaniami zawodowymi.
– Jak taki pracownik idzie do korporacji w ośrodku wielkomiejskim, a to trochę co innego niż w małym miasteczku, gdzie idzie do małej firmy, która zatrudnia pracowników fizycznych czy usługowych, to ten problem może być większy – ocenia Tomasz Rowiński. – Trzeba wprowadzić do szkoły elementy związane z feedbackiem i otwartością. Próbować nauczyć uczniów, że porażka nie jest końcem życia, że mają wpływ na to, jakie osiągają wyniki, że my widzimy te wyniki i dajemy feedback, nagrodę.
Z raportu przeprowadzonego przez LiveCareer na grupie ponad 1,3 tys. osób wynika, że najczęściej pracę zmieniają osoby w wieku do 25 lat. 41 proc. tych, którzy zmieniali pracę, robiło to co 1–2 lata, 17 proc. – co kilka miesięcy. Dla 38 proc. ogółu badanych, którzy choć raz zmienili pracodawcę, główną motywacją do zmiany była potrzeba ucieczki z miejsca zatrudnienia, poprzedzona długotrwałą frustracją. Wśród osób do 25. roku życia odsetek ten wyniósł 53 proc.
Czytaj także
- 2026-04-29: Brak czasu częstą wymówką dla niepodejmowania aktywności fizycznej. Całodobowe kluby fitness mają to zmienić
- 2026-04-27: Opiekunowie psów i kotów mają coraz większe wymagania wobec jedzenia dla nich. Rośnie popyt na produkty premium i specjalistyczne
- 2026-05-06: Europa dąży do wzmocnienia konkurencyjności przemysłu. W centrum działań ceny energii i deregulacja
- 2026-05-08: Niska aktywność fizyczna dzieci to wyzwanie systemowe. Samorządy wspólnie z mieszkańcami szukają lokalnych rozwiązań
- 2026-04-07: Zabawa na świeżym powietrzu coraz mniej popularna wśród dzieci. Eksperci szukają sposobów na odwrócenie tego trendu
- 2026-04-10: Nastolatki powszechnie korzystają z internetu i sztucznej inteligencji. Jednak ich wysokie kompetencje cyfrowe to mit
- 2026-04-07: Od chaosu transformacji do profesjonalnej branży. PR w Polsce zaczynał od szukania innego języka komunikacji niż propaganda
- 2026-03-25: Polacy traktują aktywność fizyczną jako najlepszą formę regeneracji. Nie rezygnują z ruchu podczas urlopów [DEPESZA]
- 2026-04-21: Polityka USA zbliża do siebie UE i Kanadę. Ważna współpraca w przemyśle obronnym
- 2026-04-08: USA nadal potrzebują Europy. Rola Polski w relacjach z Waszyngtonem będzie rosła
Kalendarium
Więcej ważnych informacji
Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Przemysł

Uruchomienie produkcji amunicji artyleryjskiej 155 mm w Niewiadowie jeszcze w tym roku. Zakład będzie dostarczać 180 tys. sztuk rocznie
Budowa dwóch fabryk – amunicji artyleryjskiej 155 mm i 40 mm, a także produkcja min przeciwpiechotnych – to główne kierunki rozwoju Niewiadowa Polskiej Grupy Militarnej. Ma to być odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie Sił Zbrojnych RP, ale również krok w stronę budowania europejskiego potencjału eksportowego. Grupa ma za sobą debiut na warszawskiej giełdzie, który umożliwi pozyskanie dodatkowych źródeł finansowania rozwijanych projektów.
Unia Europejska
UE postrzegana jako źródło stabilności. Poparcie dla wspólnej polityki obronności wśród Europejczyków rośnie

Nowy Eurobarometr, opublikowany z okazji Dnia Europy, pokazuje, że coraz więcej Europejczyków postrzega Unię Europejską jako źródło stabilności w czasach niepewności. Rośnie także poparcie dla wspólnych działań na rzecz bezpieczeństwa i obronności – dziś deklaruje je 81 proc. badanych. W ostatnich latach pod wpływem napięć w geopolityce ten aspekt działalności Unii – wcześniej wyraźnie pozostający na marginesie – mocno zyskuje na znaczeniu.
Handel
Niska rentowność gospodarstw rolnych. Problemem nie tylko ceny skupu

Prowadzenie gospodarstwa rolnego staje się dziś coraz większym wyzwaniem ekonomicznym. Jak podkreślają przedstawiciele producentów rolnych, problemem nie są już wyłącznie wahania cen skupu, ale też trwałe zachwianie relacji między kosztami produkcji a przychodami. To powoduje, że dla wielu gospodarstw nie sprzedaż produktów, tylko dopłaty i instrumenty publiczne są podstawowym elementem stabilizującym.










.gif)

|
|
|