Newsy

Cztery lata wojny w Ukrainie. UE przygotowuje pożyczkę o wartości 90 mld euro

2026-02-24  |  06:20

Ukraina wchodzi w piąty rok wojny z Rosją, a wsparcie finansowe dla Kijowa pozostaje jednym z głównych instrumentów pomocy ze strony Unii Europejskiej. Do tej pory UE i państwa członkowskie przekazały Ukrainie niemal 195 mld euro pomocy. Trwają prace nad udostępnieniem Ukrainie pożyczki w wysokości 90 mld euro. Parlament Europejski przyjął w lutym pakiet trzech aktów prawnych, które umożliwią ten krok, ale potrzeba jeszcze formalnej zgody wszystkich państw członkowskich. Ta jednak stoi pod znakiem zapytania po zapowiedziach Węgrów.

 Parlament Europejski przegłosował specjalną pożyczkę dla Ukrainy na 90 mld euro na lata 2026–2027. Dzięki niej Ukraina będzie mogła m.in. produkować i kupować broń, żeby się bronić, ale także umożliwi to funkcjonowanie państwa, bo część pożyczki dotyczy także bieżących wydatków rządu Ukrainy. To jest dobry ruch – ocenia w rozmowie z agencją Newseria Robert Biedroń, poseł do Parlamentu Europejskiego z Nowej Lewicy. 

Przyjęte przez PE w lutym regulacje tworzą ramy prawne dla nowego instrumentu finansowego, który ma zapewnić Ukrainie stabilne finansowanie w następnych dwóch latach. Pakiet obejmuje trzy wnioski dotyczące: samej pożyczki, zmiany Instrumentu na rzecz Ukrainy oraz zmiany wieloletniego budżetu UE na lata 2021–2027. Z ogólnej kwoty pożyczki 30 mld euro zostanie przeznaczone na wsparcie budżetowe, realizowane za pośrednictwem Instrumentu na rzecz Ukrainy. 60 mld euro trafi na wzmocnienie zdolności obronnych Ukrainy oraz wsparcie zakupu sprzętu wojskowego.

Pożyczka ma zostać sfinansowana poprzez wspólne zadłużenie Unii Europejskiej, a Ukraina będzie zobowiązana do jej spłaty po otrzymaniu reparacji wojennych od Rosji. Uruchomienie pożyczki wymaga jednak jednomyślnej zgody państw członkowskich. W ostatnich dniach zarówno premier Węgier Viktor Orbán, jak i szef węgierskiej dyplomacji Péter Szijjártó zapowiedzieli sprzeciw Budapesztu, uzależniając swoje stanowisko od przywrócenia tranzytu ropy naftowej na Węgry rurociągiem Przyjaźń.

 Lepiej dzisiaj pożyczyć te pieniądze Ukrainie, niż kiedyś odbudowywać Polskę ze zniszczeń, jeżeli Putin napadłby na nią po przejęciu Ukrainy – mówi Robert Biedroń.

Od początku pełnoskalowej inwazji Rosji Unia Europejska wraz ze swoimi 27 państwami członkowskimi udzieliła Ukrainie wsparcia o łącznej wartości 194,9 mld euro, w tym 104,5 mld euro wsparcia finansowego, gospodarczego i humanitarnego oraz 69,7 mld euro na cele wojskowe, 17 mld euro na wsparcie dla uchodźców w UE i 3,7 mld euro wpływów z zamrożonych aktywów rosyjskich.

– Problemem jest oczywiście zmęczenie. Im dalej na zachód od Kijowa, tym mniejsza świadomość tego, co się tam dzieje, tym mniej „namacalna” jest ta wojna. I to jest zrozumiałe, że po czterech latach wojny część parlamentarzystów będzie zmęczona tym tematem. Media już nie interesują się wojną w Ukrainie tak jak do tej pory, ale my jako Polacy musimy zrobić wszystko, żeby o Ukrainie mówić i ją wspierać, ponieważ dzisiaj Ukraina, jutro może być Polska – podkreśla europoseł Nowej Lewicy.

W projekcie nowych wieloletnich ram finansowych na lata 2028–2034 Komisja również przewidziała możliwość wsparcia Ukrainy. Ma temu służyć zaproponowany elastyczny instrument finansowy o wartości do 100 mld euro. Wsparcie operacji o charakterze wojskowym ma pozostać finansowane poza budżetem Unii Europejskiej, w ramach Europejskiego Instrumentu na rzecz Pokoju.

KE przedstawiła także propozycję instrumentu „Globalny wymiar Europy”, którego celem jest finansowanie działań zewnętrznych UE. Mechanizm miałby skonsolidować finansowanie polityki zewnętrznej Unii, zwiększyć wsparcie dla krajów kandydujących oraz poprawić elastyczność reagowania na sytuacje kryzysowe. Zaproponowany budżet tego mechanizmu to 200 mld euro. Program ma również dysponować specjalną rezerwą w wysokości 15 mld euro, przeznaczoną na reagowanie na nieprzewidziane kryzysy i nadzwyczajne potrzeby.

– Wszystkie działania zewnętrzne Unii Europejskiej pod jednym parasolem „Globalnej Europy” dotyczą między innymi wsparcia Ukrainy, poszerzenia Unii Europejskiej, naszych polityk w poszczególnych częściach świata, żeby UE mogła reagować jeszcze bardziej stanowczo i odpowiednio na dzisiejsze wyzwania związane z kryzysami na świecie. To także kwestia tego, żeby Unia Europejska wzmacniała swój potencjał ekonomiczny w rywalizacji z takimi potęgami jak Chiny czy Stany Zjednoczone. Te 200 mld euro mają służyć temu, żeby wzmocnić Unię Europejską handlowo, politycznie, ale także wzmocnić wsparcie dla Ukrainy – mówi Robert Biedroń.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Handel

System kaucyjny w Polsce wciąż w fazie rozbudowy. Konsumenci narzekają na zbyt małą liczbę zwrotomatów

Branża handlowa wciąż jest w procesie przygotowywania swojej infrastruktury na potrzeby zbiórki opakowań w ramach systemu kaucyjnego. Zdaniem ekspertów liczba punktów odpowiada dziś za około jedną czwartą zapotrzebowania krajowego. Konsumenci również narzekają na ten aspekt systemu, ale zwracają uwagę także na krótki termin ważności voucherów otrzymywanych ze zwrotomatów. Po pierwszych miesiącach funkcjonowania systemu kaucyjnego jego uczestnicy podkreślają potrzebę powołania organizacji parasolowej, która nadzorowałaby operatorów systemu.

Polityka

Chętnych do członkostwa w UE nie brakuje. Największe szanse mają kraje bałkańskie

– Obecnie nie ma warunków do formalnego rozszerzenia Unii Europejskiej – ocenia europoseł Andrzej Halicki z Koalicji Obywatelskiej. Jak podkreśla, proces akcesyjny wymaga spełnienia rygorystycznych kryteriów i nie dopuszcza uproszczeń, jednak w dłuższej perspektywie Wspólnota będzie się powiększać. Eurosceptyczne partie, takie jak Konfederacja, są temu przeciwne. Oceniają, że konstrukcja ustrojowa UE przestaje się sprawdzać, a ewentualne rozszerzenie mogłoby być furtką do odbierania kolejnych kompetencji państwom członkowskim.

Ochrona środowiska

Gaz jako paliwo przejściowe w transformacji ciepłownictwa. Sektor przyspiesza dekarbonizację

Dekarbonizacja polskiego ciepłownictwa przebiega w dobrym tempie – oceniają przedstawiciele Polskiej Spółki Gazownictwa. Dowodem na to ma być m.in. coraz większy udział gazu ziemnego w zasilaniu elektrociepłowni w naszym kraju. Spółka podkreśla, że w obliczu rosnącego znaczenia zielonej energii z fotowoltaiki czy wiatru gaz może pełnić rolę paliwa stabilizującego i to w długiej perspektywie. Dalsza dekarbonizacja sektora będzie wymagała znaczących nakładów inwestycyjnych oraz wspierających ten proces mechanizmów finansowania.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów