Newsy

Europosłowie chcą bardziej asertywnej postawy UE w relacjach handlowych z USA. Konieczne zwiększanie autonomii Europy

2026-03-09  |  06:30
Mówi:Robert Biedroń, poseł do Parlamentu Europejskiego, Nowa Lewica
Anna Bryłka, posłanka do Parlamentu Europejskiego, Konfederacja
  • MP4
  • Negocjacje handlowe między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi coraz wyraźniej wykraczają poza obszar ceł i dostępu do rynku, a stają się elementem szerszego sporu o bezpieczeństwo, technologię i strategiczną autonomię Europy. Europoseł Nowej Lewicy Robert Biedroń przekonuje, że Unia musi ograniczać zależność od Stanów Zjednoczonych, z kolei Anna Bryłka zarzuca Komisji Europejskiej zbyt daleko idące ustępstwa wobec administracji Donalda Trumpa. Na razie jednak Parlament Europejski wstrzymał procedowanie porozumienia handlowego, które zostało wynegocjowane latem 2025 roku, w reakcji na orzeczenie Sądu Najwyższego USA w sprawie ceł.

    Unia Europejska i Stany Zjednoczone tworzą największą dwustronną relację handlowo-inwestycyjną na świecie. W 2024 roku wartość transatlantyckiego handlu towarami i usługami przekroczyła 1,68 bln euro, a sam handel towarami był wart 867 mld euro. UE miała przy tym 50 mld euro nadwyżki w handlu ogółem z USA, z dużą nadwyżką w towarach i deficytem w usługach.

    – Unia Europejska dzisiaj musi odzyskiwać autonomię w wielu obszarach, bo widać, że nie może liczyć na swojego tradycyjnego partnera, jakim są Stany Zjednoczone administracji Donalda Trumpa. To na pewno prowokuje nas do tego, żeby te negocjacje były inne niż tradycyjnie – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Robert Biedroń, eurodeputowany Nowej Lewicy. – Pomimo że mamy wielowiekową tradycję współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, to dzisiaj asertywność polityki Stanów Zjednoczonych, transakcyjne podejście nie tylko do Unii Europejskiej, ale też wielu innych krajów doprowadza do tego, że te negocjacje są trudniejsze niż zwykle i bardziej asertywne. Myślę, że to dobrze.

    W jego ocenie napięcia w relacjach z USA wykraczają już daleko poza kwestie taryfowe. Dotyczą również bezpieczeństwa, pozycji geopolitycznej Europy i odporności na presję polityczną oraz gospodarczą. To wpisuje się w szerszą dyskusję o tym, jak ograniczać zależności od partnera, który pozostaje kluczowy gospodarczo, ale coraz trudniejszy politycznie.

    Robert Biedroń przekonuje też, że europejska autonomia powinna obejmować nie tylko obronność i przemysł, ale również technologie oraz usługi cyfrowe.

    – Widać, że uzależnienie w wielu sferach od Stanów Zjednoczonych prowadzi do kryzysów, i czasami są one mniejsze, czasami większe, ale płacimy za to cenę. Dlatego w naszym interesie, jako Europejczyków, ale także Polaków, jest doprowadzenie do uniezależnienia się wszędzie, gdzie to będzie możliwe – wskazuje Robert Biedroń. – To, że Unia Europejska nie doprowadziła do np. powstania jakiejś europejskiej platformy mediów społecznościowych, uważam za wielki błąd. Dzisiaj monopol Stanów Zjednoczonych i Chin jest platformą dla dezinformacji na temat Unii Europejskiej i osłabiania jej.

    Zdaniem Anny Bryłki z Konfederacji problemem nie jest sama potrzeba prowadzenia rozmów z USA, lecz sposób, w jaki Komisja Europejska weszła w negocjacje z administracją Donalda Trumpa. Europosłanka ocenia, że Bruksela dopuściła do powstania porozumienia asymetrycznego i trudnego do obrony z punktu widzenia interesów europejskich.

    – Sprawa jest bardzo skomplikowana, dlatego że prezydent Donald Trump co jakiś czas szantażuje Europę czy Unię Europejską nowymi cłami, nową propozycją stawek celnych. To, co zostało wynegocjowane między Ursulą von der Leyen a Donaldem Trumpem w lipcu, jest teraz przedmiotem pracy w Parlamencie Europejskim – ocenia Anna Bryłka, posłanka do Parlamentu Europejskiego z Konfederacji.

    Po politycznym porozumieniu uzgodnionym 27 lipca 2025 roku przez Ursulę von der Leyen i Donalda Trumpa rozpoczęły się prace nad jego wdrażaniem. Zostały one zawieszone w momencie napiętej sytuacji w związku z Grenlandią, po czym odwieszone na początku lutego 2026 roku, a głosowanie nad samą umową o relacjach handlowych między Stanami a Unią miało się odbyć na Komisji Handlu Zagranicznego 24–25 lutego i potem na sesji plenarnej w marcu. Ten harmonogram nie został ostatecznie utrzymany. 23 lutego 2026 roku Parlament Europejski wstrzymał procedowanie dwóch projektów dotyczących taryfowych elementów tego układu. Powodem był wyrok Sądu Najwyższego USA z 20 lutego, który podważył podstawę prawną części amerykańskich działań taryfowych. Jak podał PE w komunikacie, Komisja Handlu Zagranicznego uznała, że prace nad dwoma projektami wdrażającymi ustalenia handlowe powinny zostać wstrzymane do czasu przywrócenia jasności, stabilności i pewności prawnej w relacjach UE–USA.

    Anna Bryłka podkreśla, że Unia Europejska powinna zachować asertywność i nie zgadzać się na zobowiązania, których później nie będzie w stanie samodzielnie zrealizować.

    – Nasze stanowisko wobec tej umowy jest jak najbardziej krytyczne. Uważamy, że Komisja Europejska bardzo źle podeszła do tych negocjacji. Wynegocjowała bardzo asymetryczne porozumienie ze Stanami Zjednoczonymi, z jednej strony zgadzając się na zerową stawkę celną na import wszystkich towarów przemysłowych z USA w zamian za 15-proc. stawkę celną na wszystkie towary eksportowane do nich. Dodatkowo zobowiązała się do takich rzeczy jak inwestycje europejskie w Stanach Zjednoczonych, zakupy węglowodorów czy zakup sprzętu zbrojeniowego. Te zobowiązania będą trudne do zrealizowania, a amerykańska administracja chce z tego Europę rozliczać – mówi europosłanka. – Na pewno musimy jako Europa mocno uważać, natomiast nie powinniśmy też schodzić z pozycji asertywnej. Nie powinniśmy ustępować na każdym polu.

    Polska patrzy na relacje z USA z innej perspektywy niż część państw Unii Europejskiej. Z danych GUS wynika, że w 2025 roku udział Stanów Zjednoczonych w polskim eksporcie wyniósł 3,2 proc., a w imporcie 4,8 proc. Eksport do USA spadł do 49,1 mld zł, import do 75,1 mld zł, a saldo obrotów było ujemne i wyniosło 26 mld zł. Na ten aspekt zwraca uwagę również europosłanka Konfederacji.

    – O ile Stany Zjednoczone mają deficyt handlowy w relacjach z Unią, o tyle Polska więcej kupuje ze Stanów Zjednoczonych, niż tam eksportuje, więc nasza pozycja jest odwrotna niż większości państw członkowskich Unii Europejskiej – przypomina Anna Bryłka. – My mamy trochę inne relacje, jednak traktujemy Stany Zjednoczone przede wszystkim jako naszego najważniejszego sojusznika w zakresie bezpieczeństwa, przeprowadzamy gigantyczne zakupy zbrojeniowe w tym kraju i mamy trochę inną pozycję negocjacyjną.

    Czytaj także

    Kalendarium

    Więcej ważnych informacji

    aaaa

     

    Odc.7 - Energetyka i zielona tranformacja

    Odc.6 - Ekologia i gospodarka odpadami

    Odc.5 - Nowe technologie

    Newseria Partnerem Medialnym EFNI 2026

    Przemysł

    Europa szykuje się na ataki hybrydowe. UE chce przyspieszyć produkcję sprzętu wojskowego i jego przemieszczania

    Kluczowym elementem unijnej strategii, wdrażanej w obliczu nasilających się ataków hybrydowych ze strony Rosji, staje się rygorystyczna ochrona łańcucha dostaw – nowe wytyczne kategorycznie zakazują finansowania technologii opartych na chińskich podzespołach, stawiając wyłącznie na europejski rynek i lokalnych producentów. Nowe unijne prawo wprowadza sztywne limity czasowe na wydawanie pozwoleń dla fabryk zbrojeniowych oraz znosi bariery administracyjne w transgranicznym przemieszczaniu sprzętu wojskowego.

    Problemy społeczne

    Polskie start-upy rozwijają technologie dla konkretnych potrzeb. Wyzwaniem jest skalowanie i dotarcie do użytkowników

    Nawigacja dla osób niewidomych, platforma analizująca dane o lokalizacji nieruchomości oraz serwis z miejscami na nocleg dla podróżujących samochodami i kamperami – to przykłady rozwijanych przez młodych polskich innowatorów technologii, które odpowiadają na konkretne potrzeby użytkowników. Jedne dopiero przechodzą od prototypu do wersji produkcyjnej, inne zdobywają pierwszych użytkowników lub już działają komercyjnie. Wyzwaniem dla ich twórców jest teraz zwiększanie skali działalności i dotarcie z rozwiązaniami do szerszej grupy odbiorców.

    Handel

    Od rekomendacji do błyskawicznego zakupu. Platformy cyfrowe zmieniają handel online

    Zakupy w internecie coraz częściej zaczynają się od odkrycia produktu, a nie od jego wyszukania. Media społecznościowe podpowiadają użytkownikom marki i produkty na podstawie oglądanych treści i zainteresowań, a droga od rekomendacji do zakupu może dziś przebiegać w jednym miejscu. Według prognoz wartość globalnego rynku social commerce ma wzrosnąć z ok. 586 mld dol. w 2026 roku do blisko 929 mld dol. w 2030 roku.

    Partner serwisu

    Instytut Monitorowania Mediów