Newsy

Kosztowne dla przedsiębiorców zmiany w podejściu do znaków towarowych

2014-08-28  |  06:10

Zmiana w podejściu do ochrony znaków towarowych może okazać się kosztowna dla przedsiębiorców. Czarno-białe znaki nie są już uznawane za tożsame z innymi wariantami kolorystycznymi. Z tego powodu część przedsiębiorców, aby w pełni chronić własność intelektualną, będzie zmuszona do zarejestrowania każdej używanej przez nich wersji kolorystycznej znaku z osobna. 

Obecnie znaki towarowe, które zostaną zarejestrowane tylko w tonacji czarno-białej bądź w odcieniach szarości, czyli w trzech głównych wariantach, nie będą rozszerzać swojej ochrony dla kolorowych oznaczeń – mówi agencji Newseria Biznes Marek Porzeżyński, prawnik w Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy.

Te zmiany to efekt przyjętych w kwietniu wytycznych w zakresie ochrony znaków towarowych wypracowanych w ramach programu konwergencji koordynowanego przez unijny Urząd ds. Harmonizacji Rynku Wewnętrznego. Jak podkreśla polski Urząd Patentowy, wytyczne mają pomóc w ujednoliceniu praktyki urzędów w zakresie określania podobieństwa i identyczności zarejestrowanych znaków czarno-białych (lub w skali szarości) i zgłoszonych znaków kolorowych w przypadkach zastrzeżenia pierwszeństwa, względnych podstaw odmowy i rzeczywistego używania.

W tym pierwszym przypadku przyjęto, że znak towarowy czarno-biały, dla którego zastrzegane jest pierwszeństwo, nie jest identyczny z tym samym znakiem w kolorze, chyba że różnice kolorystyczne są nieznaczne. Nieznaczna różnica to taka, którą konsument dostrzegłby wyłącznie przy porównaniu znaków zestawionych ze sobą. W praktyce oznacza to, że jeżeli zastrzeżono pierwszeństwo dla znaku towarowego w czarno-białej wersji kolorystycznej, a kolejnego zgłoszenia dokonuje się dla jego kolorowej odmiany, wówczas znaki te nie będą uznawane za identyczne, w związku z czym zastrzeżenie pierwszeństwa nie będzie obowiązywać, chyba że różnice są nieznaczne – wyjaśniono w komunikacie Urzędu Patentowego RP.

Do tego czasu postępowania różniły się w zależności od kraju.

Polski Urząd Patentowy miał na przykład taką praktykę, że zarejestrowany znak towarowy czarno-biały bądź w odcieniach szarości również rozszerzał swoją ochronę na znaki towarowe używane w wariancie kolorystycznym – przypomina Porzeżyński.

Zdaniem eksperta nowe przepisy w przypadku większości firm nie będą oznaczały konieczności rejestrowania dodatkowych znaków. Jeśli różnice kolorystyczne są nieznaczne, wystarczy rejestracja jednej wersji kolorystycznej. Jeśli jednak dana firma używa do oznaczenia różnych linii produktów innych kolorów znaku, to aby skutecznie chronić swoją własność intelektualną, powinna zarejestrować każdą z nich.

Przedsiębiorcy, którzy mają już zarejestrowane znaki towarowe, powinni ponownie zastanowić się, czy własność intelektualna w ich przedsiębiorstwie jest odpowiednio chroniona. Wiąże się to oczywiście z kosztami i zależy od skali działalności danej marki. Rejestracja jednego znaku towarowego wiąże się z jednym kosztem rejestracyjnym i jednym kosztem przedłużania ochrony. Taka opłata wnoszona jest co dziesięć lat – mówi prawnik.

Jednorazowa opłata to wydatek 550 zł (w postaci elektronicznej – 500 zł), za przedłużenie okresu ochronnego trzeba zapłacić, w zależności od klasy towarowej, 400 lub 450 zł.

W Polsce wytyczne zaczęły obowiązywać w połowie lipca br., podobnie jak w niektórych innych krajach UE. Nie będą one obowiązywały m.in. w Szwecji, Danii i Norwegii. Ponadto urzędy we Włoszech, Francji i Finlandii w ogóle nie uczestniczą w tym projekcie.

Czytaj także

Kalendarium

CES 2019

Handel

Nasilający się egoizm gospodarczy może mieć negatywne skutki dla Polski. Ucierpią m.in. handel i przetwórstwo przemysłowe

Egoizm gospodarczy, którego przejawem jest m.in. brexit czy wojna handlowa między USA a Chinami, to poważne zagrożenie dla polskiej gospodarki – oceniają eksperci DNB Bank Polska i PwC. Wprawdzie 65 proc. firm nie dostrzega jeszcze wśród swoich zagranicznych kontrahentów oznak zniechęcenia wobec wzajemnej współpracy, jednak zjawisko to może uderzyć w branżę motoryzacyjną, przetwórstwo przemysłowe i handel. Ponad połowa firm w Polsce obawia się pogłębiających się podziałów w Europie. Z drugiej strony pozytywnie postrzegają globalizację jako zjawisko prowadzące do wzrostu światowego bogactwa i wzajemnego wzbogacania kultur.

Firma

Z usług e-administracji samodzielnie korzysta ponad 70 proc. firm. Liczba udogodnień dla nich szybko rośnie

Ponad 70 proc. przedsiębiorstw samodzielnie korzysta z e-administracji. Jeszcze więcej, bo prawie 90 proc., przynajmniej raz uzyskało informacje za pośrednictwem strony internetowej danej instytucji. Odpowiedzią na potrzeby przedsiębiorców jest portal biznes.gov.pl, gdzie mogą oni uzyskać dostęp do 350 e-procedur. Średnio co miesiąc z portalu korzysta 1,5 mln osób, rocznie – już ponad 15 mln. Będziemy uruchamiać kolejne udogodnienia, już niedługo planujemy wprowadzić usługę e-doręczeń – zapowiada Dominik Wójcicki z Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii.

Prawo

Prawo nie nadąża za technologią. Konieczne przepisy regulujące prace nad sztuczną inteligencją

Na rozwój sztucznej inteligencji Europa będzie przeznaczać 20 mld euro rocznie. Wszystko po to, by dogonić potentatów w tym obszarze, czyli Stany Zjednoczone i Chiny. SI w przyszłości może stanowić o przewadze gospodarczej poszczególnych krajów, zwłaszcza w kontekście rewolucji 4.0. Za technologią nie nadąża jednak prawo. Brakuje opracowanych zasad etycznych korzystania ze sztucznej inteligencji oraz odpowiedzialności za jej działanie – ocenia dr Agnieszka Besiekierska z Kancelarii Noerr.

Transport

Komercyjne wykorzystanie dronów może przynieść gospodarce nawet 913 mld zł. Najwięcej mogą skorzystać m.in. budownictwo i energetyka

Budownictwo, rolnictwo, energetyka czy ubezpieczenia – to tylko niektóre z branż, w których wykorzystanie dronów może przynieść duże korzyści. Urządzenia te mogą się sprawdzić także przy zabezpieczaniu imprez masowych, dostarczaniu listów lub kontrolowaniu zanieczyszczeń powietrza. W zależności od tempa rozwoju rynku korzyść dla gospodarki może wynieść od 310 mld zł (w scenariuszu pesymistycznym) do 913 mld (w scenariuszu optymistycznym). Żeby zwiększać potencjał dronów, potrzebne są korzystne i sprzyjające rozwojowi regulacje – mówi Piotr Arak, dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego.