| Mówi: | Tomasz Lewandowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii Dariusz Stachera, dyrektor Departamentu Budownictwa Społecznego, Bank Gospodarstwa Krajowego Henryk Kwapisz, prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Gipsu Paweł Fryc, zastępca burmistrza Kamiennej Góry |
Luka czynszowa obejmuje kilka milionów Polaków. Rząd planuje wsparcie inwestycji mieszkaniowych z myślą o tej grupie
Ponad jedna czwarta społeczeństwa identyfikuje się z tzw. luką czynszową – zarabia zbyt mało, by wynająć lub kupić mieszkanie na rynku komercyjnym, ale zbyt dużo, by otrzymać wsparcie mieszkaniowe od państwa, wynika z danych Fundacji Habitat for Humanity. To na tej grupie chce się skupić rząd – w budżecie na przyszły rok na wsparcie mieszkalnictwa socjalnego i komunalnego zarezerwowano rekordowe kwoty.
– Potrzeby mieszkaniowe są ogromne. Rząd kieruje się przede wszystkim w stronę tych osób, które były przez poprzednie ekipy pomijane, a więc osób z tzw. luki czynszowej, za bogatych na mieszkania komunalne, a za biednych na najem czy zakup na rynku komercyjnym. To jest bardzo duża rzesza, szacuje się, że w takiej sytuacji są nawet 4 mln rodzin, których nie stać na mieszkanie zaspokajające ich ambicje i potrzeby mieszkaniowe – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Tomasz Lewandowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, podczas konferencji „Polityka mieszkaniowa – fundusze i technologie. Czego potrzebują samorządy, aby rozwijać budownictwo społeczne i komunalne?”, która odbyła się w Sejmie 5 listopada.
W Polsce obecnie, według różnych szacunków, brakuje od 0,5 mln do nawet 2 mln mieszkań. Raport Habitat for Humanity „Sytuacja mieszkaniowa w Polsce 2025” wskazuje, że odsetek osób mieszkających we własnym mieszkaniu lub domu spadł z 65 do 60 proc. w ciągu trzech lat. W tym samym czasie wzrósł udział wynajmujących oraz osób współzamieszkujących z rodziną czy znajomymi. Co piąta osoba mieszka w miejscu, które nie spełnia jej podstawowych potrzeb, a co 10. jest zmuszona dzielić przestrzeń z osobami, z którymi nie chce mieszkać. Tylko jedna trzecia Polek i Polaków deklaruje, że nie doświadcza żadnych problemów mieszkaniowych.
Aby poprawić tę sytuację, rząd zapowiada większe wsparcie dla budownictwa społecznego.
– We wszystkich programach mieszkaniowych kładziemy nacisk na rozwój budownictwa i najmu publicznego, i to w formule najmu komunalnego. Dla osób słabiej uposażonych, z grupy z luki czynszowej, narzędziem będzie budownictwo społeczne i, co ważne, budownictwo lokatorskie – wymienia Tomasz Lewandowski. – Nie zapominamy także o osobach, które są zdeterminowane, by realizować swoje potrzeby mieszkaniowe w oparciu o własne mieszkanie. Będzie program społecznego budownictwa własnościowego realizowany przez SIM-y, TBS-y, spółdzielnie mieszkaniowe, a więc przez tych operatorów publicznych, przy wsparciu finansowym Banku Gospodarstwa Krajowego.
Projekt budżetu na 2026 rok zakłada rekordowe wydatki na mieszkalnictwo w wysokości 8,7 mld zł, w tym 6,7 mld zł ze środków krajowych. To o 2 mld zł więcej niż w tym roku i niemal dwukrotnie więcej niż łączne wydatki w latach 2020–2023. W ramach planowanych wydatków ponad 4 mld zł ma trafić na program bezzwrotnego wsparcia budownictwa socjalnego i komunalnego. Środki te umożliwią tworzenie mieszkań komunalnych, społecznych mieszkań czynszowych i akademików.
Budżet zakłada m.in. zabezpieczenie środków finansowych na dopłaty do oprocentowania kredytów udzielanych przez Bank Gospodarstwa Krajowego w programie wspierania społecznego budownictwa czynszowego (SBC). Według sprawozdań BGK łączna liczba mieszkań czynszowych powstałych przy udziale jego finansowania (kredyty na przedsięwzięcia inwestycyjno-budowlane, SBC, budowlane) przekroczyła 110 tys., a skala finansowania projektów w tym obszarze z roku na rok się zwiększa.
– Jeśli chodzi o budownictwo społeczne, to finansujemy kredytem preferencyjnym długoterminowym na maksymalnie 30 lat do 80 proc. wartości przedsięwzięcia, na bardzo dobrych warunkach: WIBOR bez marży banku przez pierwsze pięć lat, stała stopa 2 proc. Na ten cel również jest przeznaczona duża kwota, bo akcja kredytowa w przyszłym roku wyniesie ponad 2 mld zł – wskazuje Dariusz Stachera, dyrektor Departamentu Kredytowych Programów Mieszkaniowych w Banku Gospodarstwa Krajowego.
Dzięki wsparciu finansowemu powstają nowe mieszkania czynszowe także w mniejszych ośrodkach – tam, gdzie do tej pory deficyt lokali był szczególnie dotkliwy. Jednym z przykładów jest Kamienna Góra na Dolnym Śląsku, która wykorzystuje społeczne budownictwo jako narzędzie do przyciągania i zatrzymywania w mieście mieszkańców.
– W ostatnim czasie nasz front inwestycyjny postawił na mieszkalnictwo. Mamy prawie 200 mieszkań w procesie budowy w ciągu trzech lat, mamy 30-letni TBS Kamienna Góra, który ma ponad 1,5 tys. mieszkań w różnych miejscowościach. Widzimy, że w związku ze zmianami w dochodach samorządów będzie duża konkurencja między samorządami o mieszkańców, dlatego chcemy ich już dzisiaj przyciągać – wskazuje Paweł Fryc, zastępca burmistrza Kamiennej Góry.
Inwestycje w TBS-y i SIM-y są często jedyną szansą na zatrzymanie w regionie młodych ludzi.
– Jeżeli młody człowiek zaraz po studiach w dużym mieście musi wziąć kredyt na 600 tys.–1 mln zł – jeśli go oczywiście dostanie, bo żeby dostać taki kredyt, musi mieć spore zarobki, a wiadomo, że od razu po studiach nie są one najwyższe – to może zamiast tego wybrać pracę zdalną z mniejszej miejscowości takiej jak Kamienna Góra – podkreśla Paweł Fryc.
Jak podaje GUS, w pierwszym półroczu 2025 roku w całym kraju oddano do użytkowania 517 mieszkań komunalnych (o 40 proc. mniej niż rok wcześniej) oraz 1,5 tys. społecznych czynszowych (wzrost o 32 proc.), co łącznie stanowi niecałe 3 proc. wszystkich nowych lokali. Lokali brakuje głównie w największych aglomeracjach i ich miejscowościach satelickich.
– Żeby przyspieszyć budowę mieszkań w Polsce, trzeba zapewnić odpowiednią dostępność gruntów. To się już dzieje, bo zmienia się prawo. Po drugie, musi być zagwarantowany dostęp do funduszy – i to też się dzieje, jeśli chodzi o budownictwo społeczne. Po trzecie, moim zdaniem muszą zostać spełnione dwa podwarunki. Jeden z nich jest taki, że budownictwo społeczne musi mieć odpowiednio wysoką jakość, żeby Polacy byli nim zainteresowani. Drugi – powinna być niewielka konkurencja pomiędzy budownictwem społecznym a komercyjnym, bo wtedy jakość na pewno będzie rosła, a rynek będzie się stabilizował. I tu dochodzimy do kolejnej bardzo ważnej kwestii – konieczna jest technologia, która pozwoli szybko budować nowoczesne, tanie w użytkowaniu i wysokiej jakości mieszkania. Technologia modułowa wydaje się być odpowiedzią na te oczekiwania – ocenia Henryk Kwapisz, prezes Polskiego Stowarzyszenia Gipsu.
Jednym ze wskazywanych rozwiązań problemów mieszkaniowych Polaków może być budownictwo modułowe. Pojedyncze moduły produkowane są w fabrykach, w kontrolowanych warunkach, co gwarantuje wysoką jakość, trudną do osiągnięcia na placu budowy. Technologia modułowa pozwala tworzyć nowoczesne, wygodne mieszkania o niskich kosztach użytkowania. Jest zdecydowanie szybsza niż tradycyjne budownictwo – czas realizacji inwestycji może się skrócić nawet o 50 proc. Budynki modułowe są atrakcyjną alternatywą przy tworzeniu mieszkań na wynajem o umiarkowanym czynszu, w ramach społecznych inicjatyw mieszkaniowych.
– Budownictwo modułowe wydaje się najlepszym rozwiązaniem dla budownictwa komunalnego i społecznego, bo z gmin spada obowiązek poświęcenia dużej ilości środków na wynagrodzenia dla osób, które mają nadzorować budowę. Inwestycja, która trwa dwa lata, powoduje, że trzeba zatrudnić odpowiednią liczbę inspektorów nadzoru, natomiast w przypadku budownictwa modułowego proces tworzenia budynku ogranicza się do kilku miesięcy – wskazuje Henryk Kwapisz.
– Rynek, także ten prywatny, pokazuje, że budownictwo tradycyjne na razie wygrywa. Myślę jednak, że prefabrykacja jest ważna i bardzo cenna z uwagi na wysokie poziomy efektywności energetycznej tych budynków, a także niewątpliwie z uwagi na krótki czas realizacji inwestycji, a więc również obniżone koszty. Ale pole do przekonania inwestorów do tej technologii pozostaje w gestii samych producentów – firm działających w tym obszarze – dodaje Tomasz Lewandowski.
Czytaj także
- 2025-12-03: Poprawa efektywności energetycznej budynków wielkim ogólnopolskim projektem. Na ten cel już dziś trafiają miliardy złotych
- 2025-11-20: Polska przegrywa walkę z chorobami cywilizacyjnymi. Kampanie edukacyjne i zakazy nie przynoszą efektów
- 2025-11-18: Sytuacja geopolityczna odbija się na turystyce w regionie Warmii i Mazur. Samorządy liczą na środki z nowej perspektywy unijnej
- 2025-10-23: Rolnicy protestują przeciw zmianom w unijnym budżecie. Obawiają się, że reforma WPR zagrozi bezpieczeństwu żywnościowemu Europy
- 2025-10-28: Polski sektor budowlany może odgrywać kluczową rolę w budowie elektrowni jądrowej. Musi jednak spełnić szereg wymogów dotyczących bezpieczeństwa
- 2025-10-29: Spółki energetyczne koncentrują się na inwestycjach w stabilne sieci. Bez tego nie da się przejść na źródła odnawialne
- 2025-10-13: Polityka Donalda Trumpa może się okazać szansą dla Polski. Możliwy lepszy dostęp do technologii i partnerów amerykańskich
- 2025-10-01: Co siódmy pracownik doświadczył mobbingu. Wielu z nich nie walczy o swoje prawa, tylko zmienia pracę
- 2025-10-23: Odpady komunalne coraz częściej są cennym surowcem. Gdańska instalacja przetworzyła już kilkadziesiąt basenów olimpijskich śmieci na energię i ciepło
- 2025-09-24: Do jutra rodzice i uczniowie muszą zdecydować o udziale w edukacji zdrowotnej. W niektórych szkołach zainteresowanie jest większe niż w przypadku WDŻ
Więcej ważnych informacji
Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Prawo

Europejska branża chemiczna przegrywa konkurencję z Chinami. W instytucjach UE trwają prace nad planem wsparcia
W instytucjach unijnych trwają prace nad uproszczeniami dla branży chemicznej i planem wsparcia jej konkurencyjności, zwłaszcza w relacjach z Chinami. Komisja Europejska w lipcu przedstawiła projekt tego typu działań i deregulacji. Niedawno Parlament Europejski przyjął pakiet „Jedna substancja, jedna ocena”, który ma z kolei usprawnić ocenę bezpieczeństwa chemicznego substancji i wzmocnić bazę wiedzy na ich temat. Jednym z założeń zmian jest wzmocnienie innowacyjności sektora.
Praca
W polskich siłach zbrojnych jest za mało lekarzy wojskowych. Problemem jest brak perspektyw rozwoju kariery

Sześciuset osiemnastu lekarzy różnych specjalności – tylu medyków brakuje w polskim wojsku. Na jednego lekarza wojskowego przypada średnio 260–270 żołnierzy, a według standardów NATO proporcja ta powinna wynosić 1 do 100 – wynika z raportu „Przywrócić rangę, zatrzymać talenty – strategia rewitalizacji korpusu lekarzy Sił Zbrojnych RP” przygotowanego pod egidą WIM-PIB. Eksperci podkreślają, że kryzys pogłębia się przez brak perspektyw rozwoju kariery lekarzy w siłach zbrojnych, którzy często odchodzą do placówek cywilnych. Apelują więc o kompleksowe zmiany w systemie kształcenia i ścieżce kariery, które w ciągu następnych dwóch–trzech lat mogą odwrócić destrukcyjny trend.
Konsument
IBS: Po podwyżce podatków o 660 tys. spadła liczba użytkowników e-papierosów. Większość prawdopodobnie pali tradycyjne papierosy

Zmiany podatkowe, które weszły w życie w 2025 roku, znacząco zmieniły rynek wyrobów nikotynowych. Według szacunków Instytutu Badań Strukturalnych z codziennego używania e-papierosów, głównie jednorazowych, mogło zrezygnować ponad 600 tys. osób. Duża część z nich przerzuciła się na inne produkty, w tym tradycyjne papierosy. Eksperci w raporcie zwracają uwagę zarówno na efekty fiskalne i zdrowotne wprowadzanych zmian, jak i na konieczność działań edukacyjnych. Z kolei resort finansów zapowiada uszczelnianie przepisów akcyzowych i rozpoczęcie prac nad nową mapą akcyzową, która miałaby obowiązywać po 2027 roku.
Partner serwisu
Szkolenia

Akademia Newserii
Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.







.gif)

|
|
|