Newsy

Naukowcy zbadali, co znaczy być „cool” w różnych kulturach. Wyróżnili sześć uniwersalnych cech takich osób

2025-10-07  |  06:15

Ludzie określani jako „fajni”, czyli „cool”, są chętniej akceptowani przez otoczenie, rzadziej zderzają się z wykluczeniem i mają łatwość wywierania wpływu na innych. Grupa naukowców przeanalizowała, jak w różnych kulturach rozumiane jest bycie „cool” i jakie cechy w ocenie otoczenia wyróżniają osoby tak określane. Okazało się, że niezależnie od miejsca odbiór tego pojęcia był zaskakująco spójny. Widać także, że pojęcie to ewoluowało znaczeniowo na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci.

– Zidentyfikowaliśmy sześć czynników, które sprawiają, że daną osobę postrzega się jako fajną: pierwszy to ekstrawertyczność, następnie hedonizm, dążenie do przyjemności, potem siła, odwaga, otwartość na nowe pomysły i sposoby działania, a ostatnim czynnikiem jest autonomia. Te sześć cech odróżnia ludzi postrzeganych jako fajnych od dobrych – mówi agencji Newseria prof. Todd Pezzuti z Uniwersytetu Adolfo Ibáñeza w Santiago w Chile.

Badanie przeprowadzone przez zespół prof. Pezzutiego obejmowało eksperymenty przeprowadzone w latach 2018–2022 w Stanach Zjednoczonych, Australii, Chile, Chinach, Niemczech, Indiach, Meksyku, Nigerii, Hiszpanii, RPA, Korei Południowej i Turcji. Ich uczestnicy zostali poproszeni o wyobrażenie sobie osoby, która ich zdaniem jest fajna, niefajna, dobra lub zła. Następnie oceniali osobowość i wartości tej osoby. Naukowcy wykorzystali te dane, aby zbadać, czym różnią się osoby fajne od osób niefajnych i dobrych.

Wspomniane wcześniej cechy definiują osoby fajne, „cool”. To słowo pojawiło się po raz pierwszy w subkulturach afroamerykańskich i bohemy, a rozkwitło wraz z rozwojem kontrkultury lat 60. XX wieku. Od tego czasu rozprzestrzeniło się na całym świecie i przyjęło na stałe w różnych kulturach. Kluczowe dla badania było zdefiniowanie, że „cool” lub „fajny” nie oznacza tego samego, co „dobry”. Dobrzy ludzie byli postrzegani jako bardziej konformistyczni, tradycyjni, pewni siebie, serdeczni, ugodowi, uniwersalni, sumienni i spokojni.

W naszych badaniach odkryliśmy, że to, co decyduje o byciu „cool”, jest zaskakująco stabilne w różnych kulturach. Badaliśmy osoby z 12 różnych krajów i w każdej z nich te same sześć cech było uznawane za „fajne” – mimo że mówimy o krajach bardzo różniących się kulturowo. Patrząc na te sześć cech, możemy powiedzieć, że fajni ludzie są niezależni, odważni, obdarzeni swoistym magnetyzmem społecznym. Tacy ludzie prawdopodobnie istnieli zawsze. Są to osoby, które przesuwają granice i są dynamiczne społecznie – wyjaśnia badacz.

Co ciekawe, pojęcie to ewoluowało na przestrzeni lat. Wcześniej było kojarzone z chłodem, opanowaniem i powściągliwością emocjonalną. Niektórzy badacze twierdzą, że związek między powściągliwością emocjonalną a pojęciem „cool” pojawił się w kulturze osób czarnoskórych. W czasach niewolnictwa i segregacji rasowej opanowywanie emocji było ochroną przed potencjalnymi zagrożeniami wynikającymi z otwartego wyrażania gniewu lub frustracji, ale też stanowiło oznakę godności, autonomii i radzenia sobie z presją.

W eksperymentach przeprowadzonych na amerykańskich respondentach badacze wykazali jednak, że osoby nieokazujące emocji wywierały negatywne wrażenie. O tym, że ktoś jest „cool”, a otoczenie odbiera go pozytywnie, świadczy więc raczej ich autonomia – umiejętność kierowania się własnym charakterem lub motywacjami, niezależnie od norm, przekonań i oczekiwań innych.

– Ludzie chcą być „cool”, bo niesie to ze sobą wiele korzyści. Takie osoby są częściej akceptowane i rzadziej wykluczane z grup. Mają dostęp do zasobów, chętniej się ich słucha. A kiedy ktoś czuje się fajny, zwykle też lepiej się czuje sam ze sobą. Bycie „cool” ma więc wiele konsekwencji. Zwiększa szanse na akceptację, przynależność do grupy, możliwość wpływania na innych, a także otwiera drzwi do różnych możliwości – mówi profesor.

Jak podkreśla, badanie jest ważne, bo pokazuje, że bycie „cool” to cecha bardzo stabilna. Nie jest to pojęcie, które każdy rozumie inaczej w zależności od miejsca.

– Fajność naprawdę opiera się na tych sześciu cechach i na całym świecie ma podobne znaczenie. To ważne, bo wcześniej sądzono, że bycie „cool” oznacza dla każdego coś innego. Oczywiście istnieje element subiektywny, ale wciąż opiera się on na tych sześciu cechach. Kiedy mówię o elemencie subiektywnym, to chodzi mi o to, że poszczególne osoby mogą w różny sposób przejawiać te sześć cech, a odpowiednia ich ekspresja, aby stworzyć wokół siebie wizerunek bycia „cool”, zależy od osoby obserwującej – dodaje Todd Pezzuti.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Handel

Ważą się dalsze losy umowy UE–Mercosur. Parlament Europejski chce, by opinię wyraził Trybunał Sprawiedliwości UE

21 stycznia 2026 roku Parlament Europejski przegłosował rezolucję, która zakłada zwrócenie się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie umowy UE–Mercosur. Instytucja ma ocenić, czy porozumienie podpisane przez Komisję Europejską jest zgodne z traktatami unijnymi. Polscy europarlamentarzyści uważają, że jego przyjęcie może oznaczać większe ryzyko zawirowań cenowych, napływu towarów niespełniających norm unijnych i problemy dla krajowych rolników. Mają też wątpliwości co do trybu procedowania dokumentów.

Handel

Sieć marketów budowlanych planuje podwoić liczbę sklepów w ciągu czterech lat. Pomóc ma w tym nowe centrum dystrybucyjne pod Warszawą

Bricomarché, sieć supermarketów typu „dom i ogród”, uruchomiło w Nowym Modlinie nowe centrum dystrybucyjne, które ma wzmocnić jego zaplecze logistyczne. Magazyn obsługuje 55 sklepów w północnej, centralnej i wschodniej Polsce, a docelowo ma być ich 95. To ważny element w realizacji strategii sieci, która zakłada zwiększenie liczby sklepów w Polsce z 224 obecnie do 400 w 2030 roku. Inwestycja ma poprawić dostępność towarów w sklepach, skrócić trasy dostaw i zwiększyć elastyczność całego łańcucha logistycznego.

Transport

Coraz więcej rowerzystów porusza się po polskich drogach. Tylko co czwarty jeździ w kasku

Liczba wypadków z udziałem rowerzystów i ofiar spada, ale wciąż jest ona nieakceptowalna – wskazują przedstawiciele Policji. Sami użytkownicy jednośladów narzekają na braki infrastrukturalne, jak zły stan dróg czy brak ścieżek rowerowych. Jednak również po ich stronie dochodzi do zaniedbań, które mogą wpłynąć na bezpieczeństwo ich i innych użytkowników dróg. Przykładowo tylko 24 proc. przyznaje, że zawsze jeździ na rowerze w kasku. PZU uruchamia program „Rowerowa Polska PZU”, którego celem jest promowanie zasad bezpieczeństwa i wzajemnego szacunku wśród wszystkich uczestników ruchu drogowego. Partnerem programu jest Policja.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.