| Mówi: | Jadwiga Emilewicz, wiceprezeska Instytutu Sobieskiego Paweł Kolczyński, ekspert Instytutu Sobieskiego, Proinvestor Advisors Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego |
Nowy pomysł na specjalne strefy ekonomiczne. To kluczowy moment na zmianę systemu wsparcia inwestorów
Polityka inwestycyjna Polski wymaga nowego otwarcia – ocenia Instytut Sobieskiego. Składają się na to zarówno obecne wyzwania gospodarcze i międzynarodowe, jak również wyczerpywanie się dotychczasowych źródeł wzrostu PKB w Polsce oraz oferowanych dotąd zachęt inwestycyjnych. Z końcem przyszłego roku tracą ważność zezwolenia dla inwestorów przewidywane w ustawie o specjalnych strefach ekonomicznych (SSE) z 1994 roku. Zdaniem ekspertów instytutu potrzebna jest jasna deklaracja ze strony rządu, jak ten system wsparcia będzie dalej wyglądać.
O konieczności reakcji Instytut Sobieskiego pisze w raporcie „Włączmy silnik wzrostu. Nowy system wsparcia inwestycji po 2026”. Zdaniem jego autorów to ostatni moment na decyzje w tej sprawie.
– Po pierwsze, w przyszłym roku kończy się ustawa o specjalnych strefach ekonomicznych i inwestorzy nie wiedzą, co się z nimi dalej wydarzy. Po drugie, w tym roku weszły nowe ramy pomocy publicznej Unii Europejskiej, które sprawiają, że wszystko, co Polska dziś oferuje: ulgi podatkowe i granty, jest mniej atrakcyjne, a inni nie śpią. Czesi, Słowacy i Węgrzy dostosowali swój porządek prawny i dzisiaj już są w bezwzględnej konkurencji z nami. Po trzecie, poziom inwestycji zagranicznych w Polsce w ciągu ostatnich dwóch lat dramatycznie spadł, o ponad 55 proc. w 2024 roku względem 2023 roku. My zostajemy zdecydowanie w tyle nie tylko za państwami takimi jak Szwecja czy Francja, ale też za Słowakami, Czechami czy Rumunami. Coś z tym trzeba zrobić – mówi agencji Newseria Jadwiga Emilewicz, wiceprezeska Instytutu Sobieskiego.
Przepisy ustawy o specjalnych strefach ekonomicznych z 1994 roku przewidują, że zezwolenia wydane w jej ramach – oraz związane z nimi ulgi podatkowe – tracą ważność 31 grudnia 2026 roku. Nowy system wsparcia działa dziś na podstawie ustawy o wspieraniu nowych inwestycji (określanej jako Polska Strefa Inwestycji, PSI), która reguluje warunki udzielania pomocy publicznej inwestorom dla nowych projektów.
Jak wynika z danych Narodowego Banku Polskiego, napływ zagranicznych inwestycji bezpośrednich do Polski w ujęciu rocznym zmniejszył się ze 125,7 mld zł w 2023 roku do 56,5 mld zł w 2024 roku, co skutkowało spadkiem tego napływu w relacji do produktu krajowego brutto z 3,7 proc. do 1,6 proc. Eksperci Instytutu Sobieskiego wskazują, że ten znaczący spadek nie jest zjawiskiem odosobnionym w regionie, ale stanowi szczególnie bolesny cios dla polskiej gospodarki, która przez dziesięciolecia utrzymywała pozycję lidera w Europie Środkowo-Wschodniej pod względem atrakcyjności inwestycyjnej. Dlatego w ich opinii wymaga to natychmiastowej interwencji na poziomie polityki gospodarczej.
– Powinniśmy usprawnić i ujednolicić system zarządzania, w którym zwracamy się do inwestorów zagranicznych. Powinna się zmienić struktura specjalnych stref ekonomicznych. Proponujemy nie 14, ale pięć obszarów zarządzanych przez jeden podmiot. My wskazujemy Agencję Rozwoju Przemysłu, która byłaby nie tylko zarządzającym, ale także dostawcą kapitału, który może zainwestować w 200–300-hektarowe obszary, aby je uzbroić i być atrakcyjnym podmiotem dla inwestorów zagranicznych – wyjaśnia Jadwiga Emilewicz.
– Agencja Rozwoju Przemysłu, wsparta o element obsługi inwestora z Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, mogłaby koordynować politykę inwestycyjną, nadzorować jej realizację, ale – co również istotne – wspierać kapitałowo regionalne, makroregionalne podmioty zarządzające strefami pod względem możliwości przygotowywania terenów inwestycyjnych i wyposażania ich w niezbędną infrastrukturę – precyzuje Paweł Kolczyński, ekspert Instytutu Sobieskiego i Proinvestor Advisors.
Propozycja zakłada stworzenie północnej strefy inwestycyjnej (skupiającej województwa zachodniopomorskie, pomorskie, kujawsko-pomorskie i warmińsko-mazurskie), wschodniej (woj. podlaskie, lubelskie, podkarpackie i świętokrzyskie), centralnej (woj. mazowieckie i łódzkie), południowej (woj. opolskie, śląskie i małopolskie) oraz zachodniej (woj. dolnośląskie, wielkopolskie i lubuskie).
– To oznacza, że poprzez strefy, które w tym momencie mają dominujące znaczenie na terenie tych regionów, będziemy dokonywali konsolidacji oraz porządkowania własnościowego, kapitałowego. Nie chcemy doprowadzić do sytuacji, że część regionów może być poszkodowana ze względu na to, że stracą swoje autonomiczne, przypisane im strefy ekonomiczne. Chcemy, aby system makroregionalny był uzupełniony o 49, w oparciu o dawne województwa, oddziałów podmiotów zarządzających strefami. One byłyby centrami kompetencyjnymi i reprezentowały również wszystkie instytucje rozwoju, udostępniając całe know-how i wsparcie, jakie w ramach instytucji rozwojowych jest możliwe – wyjaśnia Paweł Kolczyński.
Dodatkowo ta struktura ma być uzupełniona również o sieć strategicznych parków przemysłowo-inwestycyjnych (minimum jeden na województwo) oraz stopniowe uzbrojenie i wyposażenie w infrastrukturę energetyczną.
– Optymalny scenariusz zakładałby, że w każdym z 49 oddziałów takie miejsce na inwestycje może zostać utworzone. To ważne, aby zaproponować wszystkim regionom w Polsce konkretne rozwiązania, które pozwolą pozyskiwać inwestorów. Może to nastąpić tylko w sytuacji, gdy będziemy mieli przygotowane tereny inwestycyjne, na których będą oni mogli rozpoczynać i prowadzić swoją działalność – mówi ekspert Instytutu Sobieskiego.
– Mówimy także o konieczności bardzo szybkiego przygotowania rozwiązań prawnych, które zaaplikują do polskiego systemu nowe ramy pomocy publicznej w taki sposób, aby podmiot inwestujący w Polsce, np. firma motoryzacyjna, która dzisiaj objęta jest minimalnym podatkiem globalnym 15 proc., nie musiał wliczać tego podatku, uzyskując u nas ulgi podatkowe – mówi Jadwiga Emilewicz.
25 czerwca br. Komisja Europejska przyjęła tzw. Clean Industrial State Aid Framework (CISAF), czyli nowe warunki udzielania wsparcia dla projektów przemysłowych i transformacji ekologicznej, które będą obowiązywać do końca 2030 roku. Raport wskazuje, że w świetle tych zmian konieczne staje się wypracowanie modelu stref 2.0 – nowoczesnych instrumentów strefowych, które będą konkurencyjne wobec istniejącej Polskiej Strefy Inwestycji i dostosowane do nowego prawa Unii Europejskiej.
– Dzisiaj musimy bardzo walczyć o to, żeby do Polski docierały nowe inwestycje. Jesteśmy mniej więcej na szóstym miejscu pod względem produkcji w Europie, ale mamy bardzo silną konkurencję w postaci naszych sąsiadów: Czech, Słowacji i Węgier. Inne kraje też walczą o nowe inwestycje, bo one nie są dane na zawsze. Dlatego takie mechanizmy, które zastąpią strefy i będą rozwinięciem tego, co się dzisiaj dzieje, czy mechanizmy CISAF czy Pillar 2 [globalny podatek minimalny – red.] są dla nas ekstremalnie ważne – mówi Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.
– Centrale firm pytają, co dalej. Jeśli odpowiedzi regulacyjnej nie będzie, to przecież ani Volkswagen, ani Mercedes, ani Pratt & Whitney nie będą przedłużać swojej obecności w takiej niepewności. Oni muszą dostać odpowiedź, co się wydarzy w Polsce, kiedy wygaśnie ustawa o specjalnych strefach ekonomicznych, kiedy wygaśnie program grantowy, który kończy się z końcem tego roku. Dziś tej odpowiedzi jeszcze nie mają, zatem włączamy czerwony alarm dla administracji. Warto coś zrobić i powiedzieć, aby w przyszłym roku nie mieć informacji o tym, że ktoś się z Polski wyprowadza, zwija czy zamyka linię produkcyjną – alarmuje Jadwiga Emilewicz.
Eksperci zaznaczają, że samo pojęcie „wsparcie inwestycji” zmienia dziś swój charakter. Dawniej najważniejsze były zachęty fiskalne – specjalne strefy ekonomiczne, granty czy ulgi podatkowe. Dziś inwestorzy patrzą szerzej, doceniając przede wszystkim przewidywalność i stabilność otoczenia regulacyjnego oraz makroekonomicznego. Te czynniki nabierają znaczenia zwłaszcza w warunkach niepewności geopolitycznej i energetycznej. Ważnym warunkiem konkurencyjności staje się dostęp do taniej, stabilnej i zielonej energii. Jednak SSE i programy grantowe pozostają ważnym elementem tej układanki. Dzięki nim państwo może pośrednio oddziaływać na kierunki rozwoju. Raport Instytutu Sobieskiego wskazuje, że konieczne jest przygotowanie ścieżek, czyli pakietów zachęt, dla branż, na których rozwoju w Polsce szczególnie nam zależy, np. dla sektora obronnego czy półprzewodnikowego.
– Specjalne strefy ekonomiczne są bardzo ważnym elementem systemu wspierania i pozyskiwania inwestorów, natomiast doświadczenia ostatnich 30 lat wskazują, że ten system powinien ewoluować. Dostrzegamy, że w obrębie SSE powstały strefy o różnym potencjale, o różnych możliwościach inwestycyjnych, kapitałowych, wreszcie strefy, które dysponują coraz mniejszym zasobem nieruchomościowym, który może być wykorzystany na potrzeby inwestorów – podkreśla Paweł Kolczyński.
Czytaj także
- 2026-01-12: Unijne miliardy mają przygotować samorządy na ekstremalne zjawiska pogodowe. Z nowej puli mogą skorzystać regiony Polski Wschodniej
- 2026-01-13: Mróz i bezwietrzna pogoda pogarszają jakość powietrza w Polsce. Przyszłość walki ze smogiem zależy od tempa dalszej wymiany kopciuchów
- 2026-01-14: PE zapowiada walkę o silniejszy mechanizm warunkowości w nowym budżecie unijnym. Ma być automatyczny i bardziej klarowny
- 2026-01-09: Sztuka kobiet coraz wyraźniej widoczna w przestrzeni artystycznej. Nadal potrzebuje promocji i wsparcia
- 2025-12-22: Święta to szczyt marnowania żywności w Polsce. W ciągu jednego tygodnia do koszy trafia ponad 61 tys. ton jedzenia
- 2025-12-30: PE chce poprawy dostępu kobiet w UE do bezpiecznej aborcji. Ma temu służyć dobrowolny fundusz solidarnościowy
- 2026-01-08: Wysokie koszty pracy w 2026 roku będą największym wyzwaniem dla pracodawców. Obok braków kadrowych i kompetencyjnych
- 2025-12-18: Za 10 lat polski system elektroenergetyczny ma być gotowy na pracę głównie z odnawialnymi źródłami. Inwestycje sięgną 75 mld zł
- 2025-12-19: Wczesne wykrywanie objawów sepsy jest kluczowe dla rokowań pacjentów. W Polsce śmiertelność na oddziałach intensywnej terapii sięga 50 proc.
- 2025-12-16: UE coraz bardziej odstaje od USA i Chin w rozwoju AI. To zagraża dobrobytowi i pozycji geopolitycznej Europy
Kalendarium
Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Konsument

Walka z dezinformacją zależy od platform cyfrowych. Potrzebna modyfikacja algorytmów
66 proc. użytkowników mediów społecznościowych w Unii Europejskiej przyznaje, że aktywnie szuka w nich informacji o bieżących wydarzeniach społecznych i politycznych – wynika z badania Eurobarometru „Social Media Survey” przeprowadzonego w czerwcu 2025 roku. Jednocześnie podobny odsetek obywateli UE zetknął się z dezinformacją i fałszywymi wiadomościami w ciągu siedmiu dni przed badaniem. Eksperci alarmują, że do walki z dezinformacją trzeba w większym stopniu włączyć platformy cyfrowe i powinno się to wiązać z modyfikacją algorytmów.
Handel
PE zapowiada walkę o silniejszy mechanizm warunkowości w nowym budżecie unijnym. Ma być automatyczny i bardziej klarowny

– Zasady mechanizmu warunkowości w nowym długoletnim budżecie UE powinny być przejrzyste, obiektywne i automatyczne – uważa Siegfried Mureşan, wiceprzewodniczący Europejskiej Partii Ludowej z Parlamentu Europejskiego. W przyjętym na grudniowej sesji PE raporcie europosłowie wezwali do wzmocnienia tego instrumentu. To jeden z elementów, których dotyczą negocjacje między Komisją Europejską i Parlamentem w kontekście nowej perspektywy finansowej.
Ochrona środowiska
Stężenie dwutlenku węgla w atmosferze rośnie rekordowo szybko. Naturalne ekosystemy coraz mniej go pochłaniają

Dane Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO) wskazują, że w 2024 roku stężenie dwutlenku węgla w atmosferze osiągnęło najwyższy poziom w historii pomiarów. Przyczyną nie był wzrost samych emisji, ale przede wszystkim spadek zdolności pochłaniania go przez naturalne ekosystemy – od ocieplających się oceanów po susze i pożary. Mimo dynamicznego rozwoju odnawialnych źródeł globalne ocieplenie przyspiesza i systematycznie rośnie ryzyko przekroczenia punktów krytycznych w systemie Ziemi.
Partner serwisu
Szkolenia

Akademia Newserii
Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.








.gif)

|
|
|