| Mówi: | Raffaella De Marte, szefowa Decentralised Media Unit w Parlamencie Europejskim Natalia Kostina, zastępczyni dyrektora generalnego Narodowej Agencji Informacyjnej Ukrainy Ukrinform Patryk Zakrzewski, wiceprezes zarządu, dyrektor ds. edukacji, Stowarzyszenie Demagog |
Ogromna fala dezinformacji przeciwko Ukrainie w Europie. Potrzebne są międzynarodowe działania na rzecz walki z tym zjawiskiem
Skala dezinformacji na temat wojny w Ukrainie, relacji polsko-ukraińskich i uchodźców z roku na rok rośnie w polskiej przestrzeni medialnej. Dotyczy to zresztą nie tylko Polski, ale i innych krajów UE. Wiodącą rolę odgrywają tutaj wpisy w social mediach, szczególnie na platformie X. Podczas otwarcia wystawy „Ukraine in Focus” przedstawiciele mediów podkreślali potrzebę podjęcia międzynarodowych wysiłków na rzecz zwalczania antyukraińskiej propagandy pochodzącej z Rosji. Swoją rolę w tym widzi także Parlament Europejski.
– Widzimy to na naszych kontach i w naszym systemie monitorowania, że za każdym razem, gdy Parlament Europejski zajmuje stanowisko na temat Ukrainy, następuje fala dezinformacji, w której zniekształca się decyzje i słowa tej instytucji, aby nadać im zupełnie odmienny wydźwięk. A jesteśmy tylko jednym z podmiotów, które stają za Ukrainą. Zalewa nas ogromna fala dezinformacji skierowanej przeciwko Ukrainie, również tu w Polsce. Jest to olbrzymi problem i bardzo duże wyzwanie dla całej Europy oraz samej Ukrainy – mówi agencji Newseria Raffaella De Marte, szefowa Decentralised Media Unit w Parlamencie Europejskim.
Jak ustaliła regionalna sieć dziennikarzy Unii Europejskiej ds. odporności na dezinformację, we współpracy z zespołem finansowanego przez UE projektu DARE (Disinformation Awareness and Resilience), w okresie między czerwcem a sierpniem br. rosyjscy propagandyści w ukraińskim środowisku informacyjnym podważali relacje polsko-ukraińskie, a także oskarżali Wspólnotę o przedłużanie wojny czy też agresywną politykę wobec Rosji. Wykryto również m.in fałszywe doniesienia na temat planów podziału Ukrainy między Rosję, Stany Zjednoczone i państwa członkowskie UE.
– Im bliżej Ukrainy jest dany kraj, tym skala dezinformacji jest większa. Im bardziej dany kraj wspiera Ukrainę, tym więcej jest w nim dezinformacji. Polska należy do obu grup – mówi Natalia Kostina, zastępczyni dyrektora generalnego Narodowej Agencji Informacyjnej Ukrainy Ukrinform.
Liczba wpisów atakujących Ukrainę i obrażających jej obywateli w polskiej przestrzeni internetowej z roku na rok rośnie. Według danych Stowarzyszenia Demagog oraz IMM w 2023 roku było ich prawie 289 tys., w 2024 roku blisko 327 tys., a tylko od kwietnia do lipca 2025 roku – ponad 94 tys.
– W Polsce w ciągu ostatnich lat mierzymy się z ogromem informacji wprowadzających w błąd w związku z wojną w Ukrainie, ale także kryzysem migracyjnym, jaki tej wojnie towarzyszy – mówi Patryk Zakrzewski, wiceprezes i dyrektor ds. edukacji w Stowarzyszeniu Demagog. – Te narracje wcześniej dotyczyły przede wszystkim kwestii związanych z samą wojną, ale także z uchodźstwem Ukraińców do Polski i z różnymi sytuacjami, które działy się przy granicy. Natomiast obecnie mamy do czynienia z tematami, które bardziej dotyczą relacji polsko-ukraińskich na terytorium Polski i spraw bieżących.
Jak wynika z raportu, w okresie kwiecień–lipiec br. zasięg i liczba wpisów pokrywających się z przekazem Kremla zwiększały się przy okazji różnych wydarzeń, w tym przed wyborami prezydenckimi. W maju i czerwcu br. nasiliła się kampania dezinformacyjna, która miała podsycić antyukraińskie nastroje przed głosowaniem. W mediach społecznościowych pojawiały się posty przypisujące polskim politykom „uległość wobec Ukraińców”.
– W ramach naszych raportów przyglądamy się antyukraińskim narracjom propagandowym i jesteśmy w stanie dzięki tym analizom, którym poddajemy media społecznościowe, wyłapać informacje o tym, kto za tą dezinformacją stoi. To niestety są bardzo często nasi przedstawiciele w Parlamencie Europejskim oraz w polskim Sejmie, najczęściej reprezentujący partie prawicowe i skrajnie prawicowe – podkreśla Patryk Zakrzewski. – Natomiast są też liczne konta anonimowe, które mają ogromne zasięgi, jeśli chodzi o treści wprowadzające w błąd, antyukraińskie, ale tutaj niestety wciąż nie udało się ustalić, kto konkretnie za nie odpowiada. Myślę, że to jest jedno z dużych wyzwań, które stoi przed nami.
Jak podkreślają analitycy w raporcie Stowarzyszenia Demagog oraz IMM, efektem antyukraińskiej propagandy i związanej z nią dezinformacji jest wzrost napięcia między Polakami a Ukraińcami. Wyniki badania CBOS „Stosunek Polaków do innych narodów” ze stycznia br. pokazują spadek sympatii do Ukraińców z 40 proc. do 30 proc. w porównaniu z 2024 rokiem. Niechęć do nich deklaruje natomiast już 38 proc. Polaków (wzrost o 8 pkt proc.).
Dyskusja na temat dezinformacji i jej skutków towarzyszyła otwarciu wystawy fotograficznej „Ukraine in Focus" (Ukraina w obiektywie) w Biurze Parlamentu Europejskiego w Warszawie. Paneliści w trakcie wydarzenia podkreślali rolę mediów w walce z dezinformacją oraz potrzebę wspólnych, międzynarodowych wysiłków na rzecz walki z tym zjawiskiem.
– Potrzebna jest ściana społecznego sprzeciwu. Musi ona objąć instytucje europejskie, rządy państw i media, a także silniejsze i odporniejsze społeczeństwo obywatelskie. Sądzę więc, że rolą instytucji europejskich jest tworzenie odpowiednich przepisów i robimy to, choćby w sferze regulacji przestrzeni cyfrowej w postaci Aktu o usługach cyfrowych i Aktu w sprawie sztucznej inteligencji, a także regulacji dotyczących reklamy politycznej. To jest nasza główna rola. W sektorze komunikacji zapewniamy także szkolenia dla dziennikarzy, dla fact-checkerów, studentów i nauczycieli, które podnoszą świadomość na temat obecnej sytuacji. Staramy się budować rodzaj społeczności, która reaguje i przeciwdziała dezinformacji – podkreśla Raffaella De Marte.
– Wiele działań jest już dziś podejmowanych, aby ograniczyć dezinformację. Z jednej strony są to działania prawne oraz instytucjonalne, na przykład na poziomie Unii Europejskiej, które dążą do tego, aby wymusić na platformach społecznościowych, by lepiej i efektywniej niż do tej pory reagowały na dezinformację. Z różnym skutkiem, po platformie X widzimy, że niestety raczej efekt jest odwrotny do zamierzonego i, co pokazują też nasze raporty, ilość dezinformacji na tej platformie jest coraz większa – mówi Patryk Zakrzewski.
Raport IMM i Stowarzyszenia Demagog wskazuje, że na samej platformie X w okresie kwiecień–lipiec br. pojawiło się 86,7 tys. antyukraińskich wpisów, co stanowiło 92,2 proc. wszystkich przeanalizowanych w social mediach. W całym ubiegłym roku było ich 277 tys. (udział 84,72 proc.), a w 2023 roku – 238 tys. (82,4 proc.).
– Myślę, że polscy i ukraińscy fact-checkerzy i dziennikarze mogą razem pracować nad tym, aby ludzie w Polsce dostrzegali tę sytuację, podobnie jak w Ukrainie. Powinniśmy się dowiedzieć, kto ze sceny politycznej i kto spośród anonimowych osób czerpie korzyści z tej propagandy, kto bierze za nią pieniądze. Kiedy sytuacja będzie otwarta i klarowna, zbliżymy się do jej rozwiązania. To jedno z zadań, które stoją teraz przed dziennikarzami i fact-checkerami. Ja też będę podejmować działania w tym kierunku – podkreśla redaktorka naczelna działu zagranicznego Narodowej Agencji Informacyjnej Ukrainy Ukrinform. – Ukraina ma bardzo dużą wiedzę na temat zwalczania dezinformacji. Nasza świadomość w tym zakresie należy do najwyższych w Europie. Instytucje europejskie mogą wspomóc tę walkę, finansując w przyszłości pracę osób, które są ekspertami w tej dziedzinie.
– Nieprzecenioną wagę ma edukacja, natomiast to inwestycja, która ma bardzo długofalowy rezultat i na efekty pozostanie nam poczekać. Zarówno w obszarze konsultowania prawa, jak i w obszarze edukacji Demagog odgrywa dużą rolę i staramy się robić, co w naszej mocy, żeby na wielu frontach dezinformacji przeciwdziałać – dodaje wiceprezes i dyrektor ds. edukacji w stowarzyszeniu.
Czytaj także
- 2025-11-25: Polska wśród najczęściej atakowanych cyfrowo krajów świata. Na cyberobronę trafiają rekordowe środki
- 2025-11-03: Wschodnie regiony Polski liczą na większe wsparcie UE. Cierpią z powodu bliskości wojny, odpływu kapitału i inwestycji
- 2025-12-01: Pięciokrotnie więcej ataków na wojskowe sieci i systemy teleinformatyczne niż przed wybuchem wojny w Ukrainie. AI będzie mocniej wspierać cyberobronę
- 2025-11-04: M. Kobosko: Unia musi być bardziej obecna na Bliskim Wschodzie. Powinna być jednym z gwarantów trwałego pokoju i wspierać odbudowę Strefy Gazy
- 2025-10-17: Poczta Polska przygotowuje się na sytuacje kryzysowe. Będzie odpowiadać za obieg gotówki, logistykę i komunikację
- 2025-10-02: W polskich szkołach uczy się coraz więcej dzieci-cudzoziemców. Spora część starszych uczniów nie kontynuuje edukacji
- 2025-09-23: Ukraiński sektor nauki i badań wymaga wsparcia. Same koszty odbudowy infrastruktury szacowane są na ponad 1,2 mld dol.
- 2025-10-14: Startupy w Ukrainie rozwijają się mimo wojny. Inwestycje w wysokie technologie mogą pomóc w odbudowie ukraińskiej gospodarki
- 2025-09-12: Działania hybrydowe Rosji budzą obawy o stabilność regionu. Konieczne zwiększanie obecności wojsk sojuszniczych w Polsce
- 2025-09-16: Rosja wciąż porywa ukraińskie dzieci. Międzynarodowa koalicja wzywa do ich natychmiastowego uwolnienia
Więcej ważnych informacji
Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Prawo

Europejska branża chemiczna przegrywa konkurencję z Chinami. W instytucjach UE trwają prace nad planem wsparcia
W instytucjach unijnych trwają prace nad uproszczeniami dla branży chemicznej i planem wsparcia jej konkurencyjności, zwłaszcza w relacjach z Chinami. Komisja Europejska w lipcu przedstawiła projekt tego typu działań i deregulacji. Niedawno Parlament Europejski przyjął pakiet „Jedna substancja, jedna ocena”, który ma z kolei usprawnić ocenę bezpieczeństwa chemicznego substancji i wzmocnić bazę wiedzy na ich temat. Jednym z założeń zmian jest wzmocnienie innowacyjności sektora.
Praca
W polskich siłach zbrojnych jest za mało lekarzy wojskowych. Problemem jest brak perspektyw rozwoju kariery

Sześciuset osiemnastu lekarzy różnych specjalności – tylu medyków brakuje w polskim wojsku. Na jednego lekarza wojskowego przypada średnio 260–270 żołnierzy, a według standardów NATO proporcja ta powinna wynosić 1 do 100 – wynika z raportu „Przywrócić rangę, zatrzymać talenty – strategia rewitalizacji korpusu lekarzy Sił Zbrojnych RP” przygotowanego pod egidą WIM-PIB. Eksperci podkreślają, że kryzys pogłębia się przez brak perspektyw rozwoju kariery lekarzy w siłach zbrojnych, którzy często odchodzą do placówek cywilnych. Apelują więc o kompleksowe zmiany w systemie kształcenia i ścieżce kariery, które w ciągu następnych dwóch–trzech lat mogą odwrócić destrukcyjny trend.
Konsument
IBS: Po podwyżce podatków o 660 tys. spadła liczba użytkowników e-papierosów. Większość prawdopodobnie pali tradycyjne papierosy

Zmiany podatkowe, które weszły w życie w 2025 roku, znacząco zmieniły rynek wyrobów nikotynowych. Według szacunków Instytutu Badań Strukturalnych z codziennego używania e-papierosów, głównie jednorazowych, mogło zrezygnować ponad 600 tys. osób. Duża część z nich przerzuciła się na inne produkty, w tym tradycyjne papierosy. Eksperci w raporcie zwracają uwagę zarówno na efekty fiskalne i zdrowotne wprowadzanych zmian, jak i na konieczność działań edukacyjnych. Z kolei resort finansów zapowiada uszczelnianie przepisów akcyzowych i rozpoczęcie prac nad nową mapą akcyzową, która miałaby obowiązywać po 2027 roku.
Partner serwisu
Szkolenia

Akademia Newserii
Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.







.gif)



