Newsy

Polacy chcą inwestować, ale boją się zrobić pierwszy krok. Wielu nadal uważa, że potrzeba do tego dużych pieniędzy [DEPESZA]

2026-06-12  |  06:20
Wszystkie newsy

Polacy chcą być zamożni, ale wielu z nich wciąż nie inwestuje swoich oszczędności. Z raportu Erste TFI „Pokolenia na rynku inwestycji” wynika, że blisko co czwarty nieinwestujący deklaruje, że chciałby wejść na rynek inwestycyjny. 35 proc. nie wie jednak, od czego zacząć. Głównymi barierami są także obawy przed utratą pieniędzy i oszustwem oraz przekonanie, że do inwestowania potrzebny jest duży kapitał.

 Brak znacznego kapitału jako bariery w inwestowaniu to mit, który chcemy obalić. 49 proc. nieinwestujących Zetek i 64 proc. spośród pokolenia baby boomers wierzy, że bez dużych pieniędzy nie da się inwestować. Tymczasem po wejściu na rynek myślenie się zmienia – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Marcin Groniewski, prezes Erste TFI.

Po rozpoczęciu inwestowania taką opinię podtrzymuje tylko 36 proc. spośród Zetek i 39 proc. z pokolenia baby boomers.

– Problem w tym, że ludzie mają oszczędności, ale nie traktują ich jako kapitału inwestycyjnego. Bariera jest mentalna, nie finansowa – podkreśla ekspert.

Badanie wskazuje, że największe bariery wejścia na rynek inwestycyjny mają charakter emocjonalny. Dwie trzecie osób, które nie inwestują, obawia się utraty pieniędzy. Podobny odsetek wskazuje na ryzyko oszustwa. Autorzy badania podkreślają, że obawy często pojawiają się jeszcze przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej.

Blisko co czwarta osoba, która do tej pory nie inwestowała, zamierza to zmienić w najbliższym czasie. Największą gotowość deklarują przedstawiciele pokolenia Z. Dla nich główną barierą jest niewiedza na temat pierwszych kroków. Dla młodszych uczestników rynku źródłem wiedzy i impulsem do rozpoczęcia inwestowania stają się media społecznościowe, które wskazało 23 proc. nowych inwestorów. Wbrew stereotypom młodzi nie są też grupą szczególnie skłonną do ryzyka. Połowa inwestujących Zetek wybiera rozwiązania uznawane za bezpieczne, a 28 proc. – za te bardziej ryzykowne. Wśród młodych inwestorów większą popularnością cieszą się więc obligacje, które wskazuje 24 proc. badanych, niż kryptowaluty, które wybiera 14 proc.

Milenialsi to najbardziej świadoma i aktywna grupa inwestorów, którzy traktują tę aktywność jako standard higieny finansowej, myśląc o zabezpieczeniu dzieci, stabilizacji i odkładaniu na emeryturę. Z kolei przedstawiciele pokolenia X częściej dysponują środkami pozwalającymi inwestować, jednak odkładają decyzję o wejściu na rynek ze względu na trudny i hermetyczny język finansowy. Dla baby boomers inwestowanie nadal wiąże się ze zbyt dużym ryzykiem. Są skupieni na zabezpieczeniu na czarną godzinę i na najbardziej tradycyjnych instrumentach oszczędzania.

 Jednym z najbardziej interesujących wniosków z naszego badania jest to, że kluczowa linia podziału na polskim rynku nie przebiega między pokoleniami, lecz między tymi, którzy inwestują, a tymi, którzy tego nie robią. Potwierdzają to także obserwacje z naszej codziennej pracy – wskazuje prezes Erste TFI. – Dla inwestorów inwestowanie kojarzy się z satysfakcją, ciekawością i nadzieją. Dla nieinwestujących – ze stresem, niepewnością i lękiem. 

Obie te grupy, niezależnie od wieku, różnią się także perspektywą i postawą wobec finansów. Przykładowo regularne oszczędzanie deklaruje 83 proc. nowych inwestorów i 39 proc. nieinwestujących. Średnia deklarowana miesięczna kwota oszczędności wynosi odpowiednio 2108 zł i 745 zł. Co trzeci nieinwestujący przyznaje, że w ciągu ostatniego roku nie odłożył żadnych dodatkowych pieniędzy.

 Gdy pytaliśmy, co poszczególne osoby zrobiłyby z dodatkowymi 5 tys. zł, inwestujący znacznie częściej wskazywali na aktywne zarządzanie kapitałem – mówi Marcin Groniewski.

Różnice widać również w poziomie zgromadzonych oszczędności. Wśród nowych inwestorów 62 proc. deklaruje oszczędności przekraczające 10 tys. zł, podczas gdy w grupie nieinwestujących taki poziom zgromadzonych środków posiada 21 proc. badanych. Jak wynika z raportu (dostępnego na stronie www.erste.pl/tfi), inwestujący częściej odkładają pieniądze na konkretne cele, takie jak zabezpieczenie emerytalne, zakup nieruchomości czy edukacja dzieci. Wśród osób nieinwestujących dominują natomiast oszczędności gromadzone „na czarną godzinę”.

– Polacy potrzebują prostszych procesów i przekonania, że warto zainwestować nawet 10 zł. Jako branża mamy obowiązek upraszczać język, skracać drogę do pierwszej inwestycji i budować zaufanie – podkreśla prezes Erste TFI.

 

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Polityka

Droga do cyberpotęgi. Polska walczy o technologiczną suwerenność i bezpieczeństwo

Nowe technologie to nie tylko impuls dla rozwoju gospodarczego, ale też kluczowy czynnik dla bezpieczeństwa państwa. Zdaniem Magdaleny Hajduk, doradcy prezydenta RP, potrzebna jest diagnoza stanu technologicznego Polski i na tej podstawie przygotowanie odpowiedniej strategii na rzecz suwerenności technologicznej. Istotne jest znalezienie takich dziedzin, w których Polska może się wyspecjalizować. Eksperci widzą potencjał m.in. w AI, technologiach kosmicznych, kwantowych czy biotechnologii.

Infrastruktura

Im większa inwestycja infrastrukturalna, tym bardziej złożone ryzyka. Część z nich przejmują ubezpieczyciele

Polska Izba Ubezpieczeń wskazuje, że ubezpieczyciele coraz częściej rozwijają ofertę dla dużych projektów budowlanych i infrastrukturalnych, związanych m.in. z inwestycjami publicznymi w obszarze transportu i energetyki. Ochrona ubezpieczeniowa to jeden ze sposobów zarządzania ryzykami, które towarzyszą każdej inwestycji tego typu. Branża podkreśla, że coraz częściej ubezpieczenie nie jest traktowane jako koszt, ale jako sposób na zapewnienie stabilności procesu inwestycyjnego.

Farmacja

Ponad połowę drobnych dolegliwości Polacy leczą samodzielnie. To miliardowe oszczędności dla systemu

Każdego roku mieszkańcy Europy samodzielnie leczą ok. 1,2 mld drobnych dolegliwości, stosując leki bez recepty, co przynosi blisko 36,7 mld euro oszczędności rocznie. Sam system ochrony zdrowia w UE oszczędza na tym 26,3 mld euro, a w Polsce – 1 mld zł. Starzenie się społeczeństwa i jego rosnące potrzeby zdrowotne sprawiają, że takie podejście będzie zyskiwać na znaczeniu, ale potrzeba do tego podnoszenia kompetencji zdrowotnych pacjentów – przypominają eksperci z okazji Międzynarodowego Dnia Samoleczenia.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów