| Mówi: | dr hab. Ireneusz Dąbrowski |
| Funkcja: | prof. SGH, przewodniczący Rady Programowej, Fundacja SET |
Polska stoi przed kumulacją kosztownych inwestycji. Ekonomiści apelują o ostrożność w zadłużaniu państwa
Polskę czeka w najbliższych latach kumulacja dużych wydatków rozwojowych – od obronności, przez infrastrukturę transportową, po energetykę. Zdaniem ekonomistów kluczowe będzie to, czy państwo będzie finansować inwestycje zwiększające potencjał gospodarki, czy też bieżącą konsumpcję. Jak ocenia prof. Ireneusz Dąbrowski z Fundacji SET, finanse publiczne nie są jeszcze w stanie dramatycznym, ale Polska zbliża się do granicy, przy której brak racjonalnego programu może uruchomić niebezpieczną spiralę zadłużenia.
– Stoimy w tej chwili przed programem bardzo ambitnych inwestycji i należy zadać sobie pytanie, skąd finansowanie tego wszystkiego. Jesteśmy gospodarką, która ma pieniądze – to jest już 1 bln dol., czyli 4 bln zł. Kluczowe jest to, żeby finansować inwestycje, kapitał rzeczowy, który będzie służył przyszłym pokoleniom, a nie konsumpcję, którą przyszłe pokolenia będą musiały spłacać – mówi agencji Newseria dr hab. Ireneusz Dąbrowski, prof. SGH, przewodniczący Rady Programowej Fundacji SET i członek Rady Polityki Pieniężnej.
Skala potrzeb finansowych państwa jest dziś bardzo wysoka. Budżet na 2026 rok zakłada wydatki na poziomie 918,9 mld zł, dochody w wysokości 647,2 mld zł i deficyt niewiększy niż 271,7 mld zł. Rekordowe środki mają trafić m.in. na obronność, której finansowanie zaplanowano na ponad 200 mld zł, czyli 4,81 proc. PKB. W kolejnych latach istotne znaczenie będą miały również inwestycje infrastrukturalne, w tym Centralny Port Komunikacyjny i projekty kolejowe, transformacja energetyczna i cyfrowa oraz budowa energetyki jądrowej. Ministerstwo Aktywów Państwowych wskazuje, że w ciągu najbliższej dekady inwestycje w energetykę wyniosą 1 bln zł, a w infrastrukturę kolejową, drogową i morską – kilkaset miliardów złotych.
Potrzeby inwestycyjne zbiegają się z pogarszającą się sytuacją finansów publicznych. Polska pozostaje objęta unijną procedurą nadmiernego deficytu. Komisja Europejska prognozuje, że deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych w 2026 roku wyniesie 6,5 proc. PKB, a dług publiczny liczony według metodologii unijnej będzie nadal rósł. Ministerstwo Finansów wskazuje z kolei, że relacja długu sektora general government może wzrosnąć do 66,2 proc. PKB na koniec 2026 roku.
– Jesteśmy na etapie krytycznym, jeżeli chodzi o stan finansów publicznych. Nie jest jeszcze dramatyczny, ale zbliżamy się do tej granicy. Jeżeli w tej chwili nie rozpoczniemy jakiegoś racjonalnego programu, to w przyszłości możemy wpaść w niebezpieczną spiralę – ocenia prof. Ireneusz Dąbrowski. – Na obecnym etapie, przy tym stanie finansów publicznych, nie ma konieczności ograniczenia wydatków, które już się pojawiły. Natomiast wprowadzanie wszelkiego rodzaju nowych wydatków musi być bardzo rozważne i musi mieć charakter inwestycyjny, a nie konsumpcyjny.
Jednym z elementów stabilizacji finansów publicznych ma być zwiększanie dochodów państwa, co wymaga prowadzenia przewidywalnej polityki podatkowej i ograniczania szarej strefy. Według raportu Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarczych wynosi ona 18,1 proc. PKB. Jak podkreśla prof. SGH, rozwój szarej strefy ogranicza możliwości finansowania zadań państwa, w tym inwestycji, które mają wzmacniać długoterminowy potencjał gospodarki. To oznacza, że walka z nielegalnym obrotem nie jest wyłącznie kwestią fiskalną, ale także elementem bezpieczeństwa państwa.
– Szara strefa to obszar, który jest zawsze zagrożeniem dla państwa. Po pierwsze, stanowi uszczuplenie dochodów budżetu państwa, które powinny iść na finansowanie inwestycji i naszego dobrobytu, a po drugie, tworzy się przestępczość zorganizowana i pojawiają się luki, w które wchodzą również zagraniczne grupy przestępcze – wskazuje przewodniczący Rady Programowej Fundacji SET.
Według IPAG szara strefa ma się w tym roku zmniejszyć do 17,7 proc. PKB. Odmienna sytuacja występuje jednak na rynku wyrobów tytoniowych, gdzie obserwowany jest znaczący spadek dynamiki wpływów budżetowych – według danych Ministerstwa Finansów luka między zakładanymi a realnymi wpływami z tytułu podatku akcyzowego na tę kategorię produktów wyniosła ok. 4 mld zł – oraz dynamiczny wzrost wartości i udziału szarej strefy w rynku - według danych Instytutu Almares z 4,7 proc. do 7,5 proc. na koniec 2025 roku, czyli o 59 proc. Ma to związek z radykalną podwyżką stawek podatku akcyzowego od wyrobów tytoniowych i nikotynowych oraz odejścia od wcześniej wprowadzonej mapy akcyzowej w 2022 roku. Podobne zjawisko obserwowane jest w segmencie napojów spirytusowych. Rozszerza się również bardzo opłacalny dla przestępców proceder produkcji, przemytu i sprzedaży fałszowanych leków.
– Przygotowana wcześniej mapa akcyzowa była bardzo rozsądną drogą, do której przyzwyczaili się już i przedsiębiorcy, i inni gracze na rynku finansowym. Natomiast gwałtowne zmiany, niepoprzedzone komunikacją ostrzegającą o tym, co się wydarzy, zawsze powodują kontrreakcje. W tym przypadku część przedsiębiorców uciekła do szarej strefy i ta ucieczka jest coraz bardziej niepokojąca – mówi prof. Ireneusz Dąbrowski.
O stabilności finansów publicznych i strategicznych decyzjach państwa w niestabilnym geopolitycznie świecie eksperci rozmawiali podczas Kongresu SET „Polska ambitna. Jak wzmacniać państwo w niestabilnym świecie?”, który odbył się 16 czerwca w Warszawie.
Czytaj także
- 2026-08-19: Polskie miasta szykują się na skutki ekstremalnych zjawisk pogodowych. Wrocław pracuje nad nowym planem adaptacji do zmian klimatu
- 2026-08-11: OKI mają zachęcić Polaków do inwestowania. W ciągu trzech lat nowe konta może otworzyć ponad 2 mln osób
- 2026-08-07: Rynek ETF-ów w Polsce szybko rośnie. Nowe regulacje i produkty mogą przyspieszyć jego rozwój
- 2026-08-18: Zbrojeniówka przyciąga ogromny kapitał. Rynek finansowy widzi potężny potencjał w obronności
- 2026-08-17: Polska w tyle w wyścigu o suwerenność cyfrową. To może zagrozić bezpieczeństwu państwa
- 2026-08-14: Unia Europejska o krok bliżej od cyfrowego euro. EBC na przyszły rok przygotowuje pilotaż
- 2026-07-24: Trwają prace nad nowymi przepisami dotyczącymi mobilności wojskowej w UE. Mają obowiązywać od 2028 roku
- 2026-07-10: Polski przemysł obronny potrzebuje odbiorców zagranicznych. Nowe rynki zbytu pozwalają ograniczyć ryzyko
- 2026-07-17: Przemysł obronny przyciąga coraz więcej inwestorów. Polska ma szansę wykorzystać to do rozwoju eksportu
- 2026-06-22: ING przejmuje drugie największe TFI w Polsce. Chce mocniej konkurować o klientów zamożnych
Kalendarium
Więcej ważnych informacji
Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Ochrona środowiska

Polskie miasta szykują się na skutki ekstremalnych zjawisk pogodowych. Wrocław pracuje nad nowym planem adaptacji do zmian klimatu
Fale upałów, susze i gwałtowne ulewy coraz mocniej testują polskie miasta, zwiększając ryzyko dla mieszkańców i obciążenie miejskiej infrastruktury. Wrocław pracuje nad nowym planem adaptacji do zmian klimatu, który ma wskazać najważniejsze zagrożenia i zaplanować konkretne działania zwiększające odporność miasta.
Prawo
„Lex szarlatan” ma chronić pacjentów przed szkodliwą pseudomedycyną. Rzecznik Praw Pacjenta będzie mógł nakładać kary do 1 mln zł

Rzecznik Praw Pacjenta ma zyskać nowe narzędzia do walki z osobami i podmiotami, które wprowadzają pacjentów w błąd co do metod leczenia. Ustawa określana jako „lex szarlatan” pozwoli temu organowi reagować na praktyki prowadzone poza systemem ochrony zdrowia, a za najpoważniejsze naruszenia nakładać kary do 1 mln zł. RPP podkreśla, że nowe przepisy mają chronić przed oszustami i nie będą ograniczać stosowania ziołolecznictwa, masaży czy akupunktury. Ustawa czeka na decyzję prezydenta, który na jej podjęcie ma czas do 21 sierpnia.
Problemy społeczne
Ćwierć miliarda ludzi na świecie potrzebuje natychmiastowej pomocy humanitarnej. Jej finansowanie spadło do najniższego poziomu od dekady

Ponad 252 mln ludzi na świecie potrzebuje natychmiastowej pomocy humanitarnej – wynika z danych ONZ. Jednocześnie organizacje pomocowe mają coraz mniej środków, przez co część z nich ogranicza działalność lub wycofuje się z niektórych regionów. Rośnie też zagrożenie dla osób niosących pomoc – w latach 2023–2025 zginęło ponad 1 tys. pracowników humanitarnych.










.gif)

|
|
|