| Mówi: | Jagna Marczułajtis-Walczak |
| Funkcja: | posłanka do Parlamentu Europejskiego, Koalicja Obywatelska |
Polska z czterema medalami na igrzyskach olimpijskich. Sporty zimowe borykają się z brakiem finansowania i systemu szkoleń
Polscy sportowcy zdobyli dotąd cztery medale na XXV Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Mediolan–Cortina 2026: trzy w skokach narciarskich i jeden w łyżwiarstwie szybkim. We Włoszech rywalizowało 60 reprezentantów Polski, a wielu zawodników plasowało się w ścisłej czołówce swoich konkurencji. Jagna Marczułajtis-Walczak, posłanka do Parlamentu Europejskiego i była olimpijka, ocenia, że wyniki te potwierdzają potencjał polskich sportów zimowych, mimo ograniczeń w finansowaniu i rozwijaniu tych dyscyplin w kraju.
Dobrym przykładem wyzwań sprzętowych w sportach zimowych jest występ polskich saneczkarek podczas igrzysk w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo. Polska dwójka zajęła szóste miejsce olimpijskie, startując na sankach użytkowanych od wielu lat, podczas gdy czołowe reprezentacje korzystały z nowoczesnego sprzętu.
– Polski sport, zwłaszcza sporty zimowe, jest niedofinansowany. Ale nie w samym finansowaniu jest klucz. Chodzi również o to, że szkolenie powinno się odbywać od najmłodszych lat. Jeżeli ktoś chce być mistrzem olimpijskim w jakiejś dyscyplinie, to musi zacząć bardzo wcześnie uprawiać sport. W narciarstwie alpejskim, które uprawiałam połowę mojego sportowego życia, czy w snowboardzie trzeba zaczynać bardzo wcześnie i przejść cały ten proces. To się nie dzieje z dnia na dzień i nie można po prostu, mając 20 lat, wsiąść na deskę i zostać mistrzem olimpijskim – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Jagna Marczułajtis-Walczak, europosłanka Koalicji Obywatelskiej i trzykrotna uczestniczka zimowych igrzysk olimpijskich.
Polski Związek Narciarski w „Strategii rozwoju narciarstwa i snowboardu na lata 2023–2030” wskazuje, że na proces szkolenia zawodników istotny wpływ mają bariery finansowe i infrastrukturalne. Zwraca uwagę m.in. na rosnące koszty sprzętu specjalistycznego, wydatki związane z przygotowaniem kadr szkoleniowych oraz ograniczony dostęp do obiektów treningowych.
Sporty zimowe należą do dyscyplin wymagających wieloletniego procesu szkoleniowego. System przygotowania zawodników rozpoczyna się zazwyczaj na etapie dziecięcym i obejmuje kolejne fazy rozwoju sportowego, w tym szkolenie techniczne, motoryczne oraz starty w rywalizacji krajowej i międzynarodowej. Proces budowania potencjału sportowego powinien się rozpoczynać już na poziomie edukacji wczesnoszkolnej.
– Powinniśmy mieć WF w klasach 1–3 prowadzony przez trenerów wychowania fizycznego, a nie nauczycieli nauczania początkowego. To by na pewno coś zmieniło. Wszystkie raporty w Polsce pokazują, że nasza młodzież jest źle przygotowana fizycznie, dzieci są otyłe, nie umieją skakać, biegać, nie mówiąc już o przewrotach w przód czy staniu na rękach. To są podstawowe rzeczy, których dzieci w wieku szkolnym powinny się uczyć – przekonuje Jagna Marczułajtis-Walczak.
Jednym z czynników mogących zwiększyć zainteresowanie aktywnością fizyczną i sportem są duże wydarzenia sportowe o międzynarodowej skali. Organizacja igrzysk olimpijskich mogłaby pełnić nie tylko funkcję promocyjną kraju, lecz także wpływać na postawy społeczne związane z uprawianiem sportu. W badaniu Visa 43 proc. badanych przyznało, że w przeszłości igrzyska olimpijskie i paralimpijskie zainspirowały ich do uprawiania zimowych sportów, a 88 proc. stwierdziło, że tegoroczne wydarzenie zmotywuje więcej osób do aktywności. Pozytywny wpływ igrzysk w Mediolanie i Cortinie na europejską branżę sportów zimowych dostrzega dziewięciu na 10 respondentów. Podobna liczba uważa, że wydarzenie to wesprze lokalne biznesy.
Organizacja zimowych igrzysk była wcześniej analizowana również w Polsce. Jagna Marczułajtis-Walczak jako posłanka na Sejm w 2012 roku przygotowała z profesorem krakowskiej AWF Szymonem Krasickim koncepcję „Kraków – Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2022”. Wydarzenie miało być organizowane wspólnie przez Polskę i Słowację. Kandydatura Krakowa do ZIO 2022 upadła jednak po referendum przeprowadzonym wśród mieszkańców miasta.
Polski rząd potwierdził natomiast przygotowania do kandydatury na organizację letnich igrzysk olimpijskich i paralimpijskich w 2040 lub 2044 roku.
– W mojej ocenie projekt igrzysk jest dobrym pomysłem, nie tylko ze względu na promocję Polski, ale również na rozwój i odbudowanie mody na sport w naszym kraju, promocję ruchu wśród dzieci i młodzieży, począwszy od szkół podstawowych. Tego w Polsce brakuje. Gdy ludzie będą mieć marzenia o zimowych igrzyskach olimpijskich czy organizacji letnich igrzysk olimpijskich, może to spowodować, że będą się chętniej ruszać, będą uprawiać więcej sportu, co się przełoży na lepsze zdrowie i kondycję psychiczną dzieci i młodzieży – wskazuje była olimpijka.
Polski sport zimowy w ostatnich latach stopniowo rozwija jednak także nowe obiekty treningowe. Przykładem jest uruchomienie krytego toru łyżwiarskiego w Tomaszowie Mazowieckim, który umożliwił prowadzenie przygotowań w warunkach całorocznych. Podczas XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan–Cortina 2026 polscy panczeniści plasowali się w ścisłej czołówce, a o miejscach medalowych decydowały różnice liczone w setnych częściach sekundy.
W sportach zimowych infrastruktura techniczna i warunki terenowe należą do podstawowych wymagań organizacyjnych zarówno na poziomie szkolenia, jak i rywalizacji międzynarodowej.
– Nie mamy tras, które odpowiadają rozgrywaniu chociażby zjazdu kobiet czy mężczyzn. Takie stoki w czasie, kiedy kandydowaliśmy, posiadała Słowacja. Wymagania, homologacje tras się też zmieniają, trzeba by było na nowo przygotować taki projekt. Natomiast jeżeli chodzi o letnie igrzyska olimpijskie, to one pewnie musiałyby się rozgrywać w całym kraju, bo trudno budować wszystkie obiekty od nowa. Raczej byłby to model wykorzystywania obecnych obiektów lub budowania tymczasowych, które po igrzyskach byłyby demontowane – mówi Jagna Marczułajtis-Walczak.
Czytaj także
- 2026-10-13: Polskie innowacje medyczne walczą o globalny sukces. Krajowy sektor healthtech skupia już 13 proc. start-upów
- 2026-10-09: Polska franczyza fitness buduje regionalną potęgę. Sieć Xtreme Fitness Gyms otwiera dwusetny klub i wchodzi na rynki zagraniczne
- 2026-10-07: Polacy wydają na karmę dla psów i kotów ponad 4,7 mld zł. Coraz częściej sprawdzają pochodzenie jej składników
- 2026-10-05: 5 mld butelek i puszek wróciło do systemu kaucyjnego. Polacy coraz częściej korzystają z punktów zbiórki
- 2026-10-05: Kompania Piwowarska uruchomiła zautomatyzowany magazyn w Poznaniu. Inwestycja kosztowała 230 mln zł
- 2026-09-28: Studenci coraz wcześniej wchodzą na rynek pracy. Chętnie zatrudnia ich sektor motoryzacyjny
- 2026-09-24: Intensywne leczenie po operacji zmniejsza ryzyko nawrotu raka piersi. Lekarze stawiają na nowe procedury
- 2026-10-07: Porty w Gdańsku i Gdyni zwiększają przeładunki. W regionie rośnie zapotrzebowanie na obsługę logistyczną
- 2026-09-16: 96 proc. Polaków deklaruje segregację odpadów opakowaniowych. 62 proc. wie, gdzie wyrzucić karton po mleku czy soku
- 2026-09-16: Polska kuchnia zyskuje uznanie i przyciąga gości. Kluczowe dla restauratorów jest ich utrzymanie
Kalendarium
Więcej ważnych informacji
Farmacja

Sztuczna inteligencja i roboty wchodzą do laboratoriów farmaceutycznych. O sukcesie leków nadal będą decydować ludzie
Laboratoria kontroli jakości (QC) stopniowo przechodzą w kierunku środowiska opartego na sztucznej inteligencji, robotyce, automatyzacji czy też chmurze obliczeniowej – takie wnioski płyną z raportu Deloitte’a „Pharma’s QC lab of the future”. Przedstawiciele polskiej branży farmaceutycznej podkreślają jednak, że przyszłość kontroli jakości nie będzie zależała wyłącznie od technologii, ale w dużej mierze również od ludzi, którzy będą potrafili je odpowiednio wykorzystywać.
Bankowość
Już co trzeci Polak inwestuje, kolejne 23 proc. planuje zacząć. Najbardziej gotowi na inwestycje są młodzi i kobiety

Zdecydowana większość, bo aż 77 proc. Polaków ufa swoim finansowym kompetencjom, ale tylko 28 proc. zdecydowało się na inwestowanie. Jednocześnie 23 proc. nie inwestuje, ale chciałoby zacząć. Aktywność na rynkach kapitałowych jest dla nas nie tylko sposobem na wypracowanie potencjalnych zysków, ale również źródłem pozytywnych emocji – wynika z raportu UniCredit „WealthBeing – inwestycje Polaków 2026”. Eksperci podkreślają, że Polacy wciąż mocno utożsamiają inwestowanie z oszczędzaniem, a grupami o największym uśpionym potencjale są młodzi ludzie i kobiety.
Firma
Polskie start-upy obronne gotowe na globalny rynek. Krajowe firmy szukają szans w Dolinie Krzemowej

Start-upy z Polski tworzące rozwiązania na potrzeby sektora obronnego są gotowe do konkurowania na międzynarodowych rynkach. Zdaniem ekspertów za innowacyjnymi firmami z Polski przemawiają m.in. wykwalifikowane kadry. Barierami w ich rozwoju za granicą mogą być jednak m.in. komercjalizacja technologii, skalowanie biznesu czy też pozyskiwanie finansowania, z którym wiążą się skomplikowane procedury.










.gif)

|
|
|