Newsy

Ponad 100 szpitali w Polsce przeprowadza już zabiegi z wykorzystaniem robotów. Dołączają kolejne specjalizacje

2025-11-28  |  06:20
Mówi:prof. dr hab. n. med. Piotr Suwalski
Funkcja:dyrektor Państwowego Instytutu Medycznego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji

W ubiegłym roku w polskich szpitalach wykonano około 17,1 tys. zabiegów w asyście robotów chirurgicznych. To o 70 proc. więcej niż w 2023 roku – wynika z raportu „Chirurgia robotowa 2025 w Polsce” Modern Healthcare Institute (MHI). Za zdecydowaną większość z nich zapłacił Narodowy Fundusz Zdrowia. Eksperci podkreślają, że zapotrzebowanie na ten rodzaj operacji – który jest mniej inwazyjny dla pacjenta – jest tak duże, że trzeba postawić na zakup kolejnych robotów, ale też na szkolenia chirurgów w tej dziedzinie.

Robotyka dziś to jest wielki przełom, który rośnie logarytmicznie. Mówimy o milionach operacji wykonywanych rocznie na całym świecie. Co cieszy, widzimy też duży postęp technologiczny, czyli nie tylko rośnie liczba, ale również jakość związana z jednej strony z doświadczeniem, umiejętnościami zespołów operacyjnych, a z drugiej z coraz lepszą technologią – mówi agencji Newseria prof. dr hab. n. med. Piotr Suwalski, dyrektor Państwowego Instytutu Medycznego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Z wszystkich zabiegów robotowych przeprowadzonych w 2024 roku w polskich szpitalach najwięcej wykonano za pomocą systemów da Vinci (88 proc.), a pozostałe 12 proc. systemami Versius. W grudniu do użytku wprowadzono pierwszego robota Hugo i do końca roku zrobiono nim siedem zabiegów. Około 97 proc. wszystkich operacji robotowych dotyczyło leczenia nowotworów. Na 1 tys.  nowych zachorowań na nowotwory w Polsce średnio przypadają 94 operacje tego typu. Zabiegów nieonkologicznych było około 500, przede wszystkim w obszarze kardiochirurgii, a także ginekologii, przepuklin, endometriozy, bariatrii, urologii i pediatrii.

Robotyka wchodzi do prawie wszystkich, a jestem przekonany, że wejdzie do wszystkich dziedzin interwencyjnych medycyny, ale zapewne nie tylko do nich. Widzimy, że wiele zabiegów jesteśmy w stanie wykonać z taką samą jakością, ale ograniczając interwencyjność, inwazyjność zabiegu, co wiąże się np. ze skróceniem pobytu na intensywnej terapii w szpitalu, skróceniem czasu powrotu do zdrowia, do życia rodzinnego czy zawodowego – podkreśla prof. Piotr Suwalski.

Dane z raportu Modern Healthcare Institute pokazują, że najwięcej zabiegów robotowych wykonano w dziedzinie urologii – 67 proc. – z czego tylko sama prostatektomia stanowiła 61 proc. całego wolumenu operacji. 13 proc. zabiegów dotyczyło raka jelita grubego, 12 proc. to operacje ginekologiczne, a około 5 proc. różne operacje z zakresu chirurgii onkologicznej i nieonkologicznej. 

W Państwowym Instytucie Medycznym MSWiA liczba operacji robotycznych na przestrzeni ostatnich lat dramatycznie rośnie. Wraz z pozyskaniem kolejnych robotów te liczby można mierzyć w tysiącach w różnych dziedzinach. Ale też bardzo mnie cieszy, że otwieramy coraz nowsze zakresy, typy operacji i specjalizacje, w których chirurgia robotyczna się rozwija. Ostatnią, którą w ostatnich tygodniach otworzyliśmy, są operacje torakochirurgiczne – mówi dyrektor PIM MSWiA.

Statystyki MHI wskazują, że w PIM MSWiA w Warszawie od momentu wykonania pierwszej operacji w asyście robota w 2020 roku do końca 2024 roku przeprowadzono ponad 1,4 tys. zabiegów. Tylko w ub.r. było to 614 operacji, w tym 226 urologicznych, 181 kardiochirurgicznych, 65 zabiegów jelita grubego, 51 ginekologicznych i 91 operacji z innych obszarów chirurgii (głównie raka trzustki).

Cieszy mnie również to, że wykonujemy zabiegi na odległość, czyli nie tylko wtedy, gdy zarówno pacjent, jak i robot znajdują się w instytucie, ale mieliśmy też udział w bardzo dużym przełomie w medycynie, czyli w złożonych operacjach serca czy operacjach urologicznych przeprowadzonych na odległość. W tej chwili musimy myśleć o zakupie kolejnych robotów, gdyż wykonujemy operacje nawet w sobotę i niedzielę, gdyż zapotrzebowanie jest tak wielkie – podkreśla prof. Piotr Suwalski.

W sierpniu br. specjaliści chirurgii robotycznej z PIM MSWiA – prof. Piotr Suwalski oraz dr n. med. Paweł Wisz – przeprowadzili pierwsze w Europie operacje telechirurgiczne pomiędzy dwoma szpitalami klinicznymi. Były to: zabieg kardiochirurgiczny (by-passy) i zabieg urologiczny (radykalna prostatektomia). Zabiegi zostały wykonane z wykorzystaniem nowej platformy robotycznej. Zespół specjalistów operował z konsoli znajdującej się w Szpitalu MSWiA w Gdańsku, podczas gdy pacjenci i cały zespół wspierający znajdowali się w sali operacyjnej PIM MSWiA w Warszawie. Opóźnienie transmisji wynosiło zaledwie 5 milisekund, co jest poziomem 30 razy mniejszym niż normy określone w telechirurgii i zbliżonym do parametrów operacji na miejscu. Z kolei na początku września lekarze operowali zdalnie z Belgii pacjentów znajdujących się w PIM MSWiA w Warszawie. Tym razem odległość wynosiła 1,3 tys. km, a opóźnienie transmisji 30 milisekund.

Druga pilna potrzeba związana z rozwojem robotyki to szkolenia chirurgów w przeprowadzaniu operacji na odległość.

Jako wiodąca jednostka chirurgii robotycznej w Europie chcemy bardzo mocno wejść w szkolenia polskich chirurgów i zespołów robotycznych, ale również europejskich i pozaeuropejskich – zapowiada dyrektor PIM MSWiA. – Jednym z takich elementów szkolenia jest Centrum Symulacji Robotyki, które jest w trakcie budowy i które będziemy niedługo otwierać. Ale tak naprawdę już w tej chwili prowadzimy symulacje, mamy symulator operacji i szkolimy już w ramach Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego i w innych formatach kształcenia chirurgów. 

Centrum Symulacji Robotyki powstanie w nowym budynku Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA, który ma łączyć funkcje medyczne i edukacyjne. Na początku października br. minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński podpisał akt erekcyjny pod budowę placówki.

W PIM MSWiA wykonujemy największą liczbę operacji kardiochirurgicznych robotem w Europie i – czego pewnie jeszcze jako młody chirurg 20 lat temu bym nie przewidział – przyjeżdżają się do nas uczyć chirurdzy z najlepszych ośrodków takich jak Berlin, Mediolan, Maastricht czy Oslo. Zresztą to też był powód, dla którego chcemy dalej rozszerzać bazę szkoleniową, nie tylko na projekty polskie, ale również międzynarodowe – dodaje prof. Piotr Suwalski. 

Z raportu „Chirurgia robotowa 2025 w Polsce” wynika, że zabiegi robotowe z zakresu kardiochirurgii stanowiły około 2 proc. wszystkich operacji tego typu wykonanych w 2024 roku.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Handel

Po 25 latach system gospodarki odpadami opakowaniowymi czeka poważna zmiana. Producenci szykują się na nowe unijne regulacje

System gospodarki opakowaniami i odpadami opakowaniowymi działa w Polsce od 25 lat. Od 2002 roku realizuje poziomy recyklingu wyznaczane przez Unię Europejską, ale – jak podkreśla branża – jest już na granicy wydolności. Tym bardziej że nadchodzące zmiany w regulacjach stawiają przed nim nowe wyzwania. Jednym z nich jest dyrektywa PPWR, na mocy której od sierpnia br. producenci będą musieli nie tylko zwiększyć poziom recyklingu, ale też dostosować opakowania do nowych wymogów. W Polsce trwają prace nad przepisami, które wdrożą dyrektywę i zasadę rozszerzonej odpowiedzialności producentów.

Polityka

System antydronowy SAN ma być gotowy za 18 miesięcy. Budowa przyspieszy dzięki pieniądzom z SAFE

Po podpisaniu umowy z Komisją Europejską dotyczącej programu SAFE trwają negocjacje konkretnych kontraktów dla przemysłu zbrojeniowego. Zakończenie tego procesu ma doprowadzić do przyspieszenia zapowiadanych inwestycji w zdolności obronne. Jedną z nich jest stworzenie wielowarstwowego systemu antydronowego SAN, którego elementy – m.in. systemy łączności taktycznej i armaty przeciwlotnicze – dostarczy PIT-RADWAR. Dla spółki z Polskiej Grupy Zbrojeniowej oznacza to skokowy wzrost produkcji w bardzo krótkim czasie.

Handel

Zmienność cen surowców i trendów konsumenckich wymusza na firmach podejmowanie szybkich decyzji. Nadmiar danych spowalnia ten proces

Duża ilość danych do analizy oraz dynamicznie zmieniające się otoczenie gospodarcze i geopolityczne wymusza na firmach z branży FMCG szybkość podejmowania decyzji. To może być kluczowy czynnik zapewniający przewagę konkurencyjną, ale nie wszystkie firmy sobie z tym radzą. Wśród czynników, które blokują proces decyzyjny, przedstawiciele branży wymieniają m.in. jego scentralizowanie, złożoność struktur organizacyjnych, ale też nadmiar informacji do analizy czy brak kompetencji menedżerskich.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów