Newsy

Średnia krajowa po raz pierwszy powyżej 4 tys. zł

2012-01-18  |  17:30
Wszystkie newsy
Mówi:Małgorzata Starczewska - Krzysztoszek
Funkcja:Główna Ekonomistka
Firma:PKPP Lewiatan

W grudniu ubiegłego roku przeciętne wynagrodzenie brutto w przedsiębiorstwach wzrosło o 4,4 proc. w porównaniu do grudnia 2010 roku, natomiast w stosunku do listopada, wzrosło o 9 proc. – podał Główny Urząd Statystyczny. 

Zdaniem Małgorzaty Starczewskiej-Krzysztoszek, glównej ekonomistki Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, dane te  lekko rozczarowują. Przedsiębiorcy spodziewali się nieco większego wzrostu wynagrodzeń. 

 - Miesiąc do miesiąca, czyli w stosunku do listopada wynik szczególnie, jeśli chodzi o wzrost wynagrodzeń jest bardzo dobry, bo wzrost jest na poziomie 9 procent. Licząc jednak rok do roku to jest już wzrost na poziomie 4,4 procent. Trzeba pamiętać, że inflacja była na poziomie 4,6 procent, co oznacza, że realnie nastąpił spadek - mówi Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

Zatrudnienie w przedsiębiorstwach w grudniu 2011 r. wzrosło o 2,3 proc. licząc rok do roku, a w stosunku do listopada zmniejszyło się o 0,2 proc. Zdaniem Małgorzty Krzysztoszek również w tym roku przedsiębiorcy będą bardzo ostrożnie podejmować decyzje dotyczące zatrudnienia.

- Chętniej będą podnosić wynagrodzenia, ale także wstrzemięźliwie, ponieważ przed nami okres słabszy. W związku z tym muszą bardzo pilnie monitorować koszty. Widać już nie tylko w grudniu, ale i w poprzednich miesiącach dokładnie taką tendencję w przedsiębiorstwach - przypomina główna ekonomistka PKPP Lewiatan.
 
Przeciętne wynagrodzenie brutto w grudniu wyniosło 4 015,37 zł. Po raz pierwszy w historii średnia pensja w przedsiębiorstwach przekroczyła kwotę 4 tysiące brutto.

Czytaj także

Kalendarium

Ochrona środowiska

Biznes modowy walczy z plastikowymi odpadami. Do 2025 roku LPP wyeliminuje plastikowe opakowania niepodlegające recyklingowi lub kompostowaniu

Duży biznes w coraz większym stopniu włącza się w walkę z plastikiem. Dotyczy to również przemysłu odzieżowego. W sprzedaży są już ubrania wykonane z bardziej przyjaznych dla środowiska materiałów lub przetworzonych odpadów. W sklepach organizowane są także zbiórki używanej odzieży. Kolejna kwestia to zarządzanie plastikowymi odpadami. Firma LPP – jako pierwsza w Polsce – przystąpiła do inicjatywy New Plastics Economy Global Commitment. Zobowiązała się, że do 2025 roku będzie w 100 proc. korzystać wyłącznie z opakowań, które nadają się do ponownego użycia, recyklingu lub kompostowania.

Patronaty Newserii

European Business & Investment Summit 2019 Warsaw

Handel

Pierwsze oznaki spowolnienia w branży meblarskiej. Rosnące koszty i mniejszy eksport pogarszają płynność finansową polskich producentów

W branży meblarskiej widać pierwsze oznaki spowolnienia. Wpływają na to m.in. pogorszenie sytuacji gospodarczej w Niemczech, które są głównym odbiorcą polskich mebli, oraz problemy z dostępnością pracowników, które powodują presję płacową. W I połowie 2019 roku wzrost kosztów pracy w branży meblarskiej wyniósł 8 proc. – wynika z danych Euler Hermes. Na dodatek nakładają się na niego również rosnące ceny materiałów i energii, która jest jedną z głównych pozycji w kosztach firm produkcyjnych. Branżę czeka trudniejszy czas, którego część z działających w niej 27 tys. firm może nie przetrwać.

Polityka

E. Mączyńska (PTE): Zerowy deficyt oznacza, że nie zwiększamy długu publicznego. Jednak zadłużanie się na inwestycje prorozwojowe nie jest negatywnym zjawiskiem

Nie milkną komentarze po przyjęciu projektu przyszłorocznego budżetu, który zakłada zerowy deficyt, czyli dochody na poziomie wydatków. Zdaniem prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego prof. Elżbiety Mączyńskiej jest on nie tylko realny, choć trudny do wykonania, ale też mniej zaskakujący, niż wskazywałyby powszechne reakcje. Jak podkreśla, zerowy deficyt oznacza, że nie powiększamy długu publicznego, jednak zadłużanie się na rzecz inwestycji prorozwojowych, np. na edukację czy ochronę zdrowia, nie jest złym zjawiskiem.

Zdrowie

Wcześnie wykryty czerniak może być uleczalny. Po lecie warto zbadać znamiona u dermatologa

Lato to trudny czas dla skóry – nadmierna ekspozycja na słońce powoduje większe ryzyko zachorowania na czerniaka. Dlatego po zakończeniu sezonu warto zbadać powierzchnię skóry, np. wideodermatoskopem, przy użyciu kamery i komputera w celu oceny znamion na ciele. Z kolei osoby, które planują jesienią wyjazd do ciepłych krajów, powinny na razie zrezygnować z niektórych zabiegów medycyny estetycznej, np. peelingów laserowych. Wysoka temperatura i ostre słońce powodują, że czas gojenia po zabiegu trwa znacznie dłużej.