Newsy

Prof. L. Balcerowicz: zostawcie OFE, a zlikwidujcie przywileje emerytalne

2013-06-12  |  06:55
Mówi:Prof. Leszek Balcerowicz
Funkcja:przewodniczący Rady Fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju
  • MP4
  • Prof. Leszek Balcerowicz uważa, że likwidacja OFE i oparcie emerytur tylko o ZUS zaszkodziłoby systemowi emerytalnemu i całej gospodarce. Tłumaczy, że otwarte fundusze emerytalne przyczyniły się do sukcesu naszego rynku kapitałowego, bo zgromadzone w nich oszczędności pracują. Jest również za likwidacją przywilejów poszczególnych grup zawodowych, w tym m.in. rolników, górników i mundurowych. Jego zdaniem szkodzą one gospodarce.

     – Tu nie chodzi o OFE jako instytucje, tu chodzi o oszczędności Polaków. Przypominam, że w ZUS ze względu na jego naturę, nie ma żadnych oszczędności, bo to co wchodzi, zaraz wychodzi w postaci wypłat emerytur. Jest wiele badań, które pokazują, że lepiej mieć zdywersyfikowany system emerytalny niż taki tylko, który sprowadza się do rozwiązań ZUS-owskich – mówi Agencji Informacyjnej Newseria prof. Leszek Balcerowicz, przewodniczący Rady Fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju.

    Jak podkreśla, dzięki temu, że oszczędności zgromadzone w OFE pracują, przyczyniły się do sukcesu naszego rynku kapitałowego, czyli pośrednio do sukcesu polskiej gospodarki. Dlatego likwidacja funduszy nie jest dobrym wyjściem, a priorytetem powinna raczej stać się reforma systemu.

     – W obliczu różnych napięć budżetowych władza albo będzie próbowała robić skok na oszczędności Polaków, co będzie złe dla rozwoju, albo zrobi więcej reform, które dla rozwoju są bardzo potrzebne. Trzeba więc nacisnąć na władzę, żeby dokonała właściwego wyboru z punktu widzenia naszej przyszłości gospodarczej – podkreśla profesor Balcerowicz.

    Jego zdaniem właściwym krokiem byłoby rozliczenie się z przywilejami poszczególnych grup zawodowych, m.in. górników, rolników czy służb mundurowych.

     – Najwyższy czas, żeby ta milcząca większość przestała być milczącą większością i powiedziała dosyć, ale nie tylko rządowi, ale tym grupom uprzywilejowanym, które bronią swoich przywilejów – apeluje.

    Balcerowicz tłumaczy, że te przywileje – dotyczące emerytur, ale też zasiłków chorobowych – w obecnym kształcie powodują straty dla gospodarki.

     – Nie może być świętych krów. Są takie grupy, które dostają 100 proc. płacy w zasiłku, czyli nic nie tracą chorując i przez to mniej pracują. Jest cała masa przywilejów do usunięcia. Owe przywileje są, po pierwsze, niesprawiedliwe, po drugie, pochłaniają pieniądze, które pochodzą od innych ludzi. Przyczyniają się do wysokich podatków i do wzrostu długu publicznego – wymienia przewodniczący Rady Fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju.

    Sugeruje również, że należałoby rozliczyć się z KRUS i traktować rolników tak samo jak przedsiębiorców.

     – Trzeba uznać, że ci, co utrzymują się głównie z rolnictwa tzn., że mają dostatecznie duże gospodarstwo, są przedsiębiorcami. I dobrze, że mamy przedsiębiorców rolnych.  Oni powinni być traktowani jak inni obywatele. Jestem przekonany, że wielu rolników przedsiębiorców jest gotowych się na to zgodzić – dodaje.

    Wielu ekonomistów uważa, że likwidacja OFE to realny scenariusz. Choć rząd oficjalnie nie ogłosił takich planów, ze strony państwa nie ma też wyraźnych deklaracji, że OFE będą dalej funkcjonować. Resort pracy kończy właśnie prace nad przeglądem prawa dotyczącego systemu emerytalnego. Ma on stanowić przesłankę do oceny OFE i pokazywać skutki zmian systemu emerytalnego w Polsce, począwszy od 1999 r. Wpływ na jego treść ma również Ministerstwo Finansów. Według zapowiedzi raport o OFE ma być gotowy w połowie czerwca.

    Czytaj także

    Kalendarium

    Patronaty medialne

    Obsługa konferencji prasowych i innych wydarzeń

    Agencja informacyjna Newseria realizując zleconą obsługę wydarzenia przygotowuje pełny zapis konferencji, a także realizuje wywiady z gośćmi i uczestnikami wydarzenia.

    > Zobacz pełne informacje o naszej ofercie.

    Firma

    Tylko co trzeci Polak korzysta z usług stomatologicznych w ramach NFZ. Rynek prywatnych gabinetów do 2020 roku będzie wart 12,5 mld zł

    Większość Polaków wybiera usługi prywatnych gabinetów stomatologicznych. Rynek, który do 2020 roku ma być wart już przeszło 12,5 mld zł, jest w trakcie silnej konsolidacji. Dołączając do większej sieci, prywatne gabinety stają się częścią silnego brandu o ugruntowanej pozycji, zyskują dostęp do innowacji i wiedzy, nie muszą się martwić o aspekty związane z zarządzaniem, marketingiem czy pozyskiwaniem funduszy na inwestycje. Korzyści odnoszą też sami pacjenci, którzy mają gwarancję wysokiej jakości usług niezależnie od miejsca ich świadczenia. Na ten segment rynku stawia także lider rynku – Grupa LUX MED.

    Prawo

    Rząd pracuje nad gruntowną reformą systemu zamówień publicznych. Mają być bardziej konkurencyjne, innowacyjne oraz przyjazne dla małych i średnich firm

    Resort przedsiębiorczości kończy prace nad projektem nowej ustawy Prawo zamówień publicznych. Następnie trafi do konsultacji społecznych, a w życie wejdzie w drugiej połowie 2019 roku. Zmiany są konieczne, bo obecny system jest nieefektywny – przekonuje ministerstwo. Nowa ustawa ma m.in. zwiększyć konkurencyjność postępowań, tak aby startowało w nich więcej podmiotów, oraz promować małe i średnie przedsiębiorstwa. Poprawione PZP ma być dla nich impulsem do rozwoju i narzędziem do kształtowania krajowej gospodarki.

    Patronat Newserii

    Handel

    Prof. E. Mączyńska: Dodatkowy dzień wolny od pracy nie musi być problemem dla gospodarki. Przedsiębiorcom nie podoba się tryb wprowadzania takich zmian

    Ustanowienie 12 listopada dniem wolnym od pracy w większości firm i instytucji spotkało się z krytyką części ekonomistów, którzy wyliczyli, ile polska gospodarka poniesie w związku z tym strat. Według szacunków autorów ustawy koszt dodatkowego dnia wolnego wyniesie 0,2 PKB, czyli niespełna 4 mld zł. Zdaniem prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego taka decyzja może jednak mieć i pozytywne skutki ekonomiczne. Problemem jest natomiast fakt, że przedsiębiorcy nie mieli czasu na przygotowanie się do takiej zmiany.

    Problemy społeczne

    Co czwarty pacjent z zawałem serca umiera przed dotarciem do szpitala. Ból w klatce piersiowej zbyt często jest lekceważony

    Co roku ponad 100 tys. Polaków przechodzi zawał serca. Co czwarty umiera zanim trafia do szpitala. Choć większość prawidłowo rozpoznaje objawy, to zwleka z wezwaniem pomocy. U połowy osób z zawałem serca od pierwszych objawów do udzielenia profesjonalnej pomocy mija 260 minut. By nie doszło do zgonu lub poważnych powikłań, czas ten nie powinien przekraczać 90 minut. Dlatego kampania społeczna „Zawał serca – czas to życie” ma uświadamiać, jak postępować przy zawale oraz jak ważne jest szybkie wezwanie pomocy.