Newsy

Rosja wciąż porywa ukraińskie dzieci. Międzynarodowa koalicja wzywa do ich natychmiastowego uwolnienia

2025-09-16  |  06:20
Mówi:Sasha Radchuk, był uprowadzony przez Rosję
Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej
Mirosława Nykiel, posłanka do Parlamentu Europejskiego, Platforma Obywatelska

Od początku inwazji Rosji na Ukrainę prawie 19,5 tys. ukraińskich dzieci zostało bezprawnie deportowanych lub przymusowo przesiedlonych, a tylko 1,6 tys. z nich powróciło do domów – wynika z danych Bring Kids Back UA. Według badań Uniwersytetu Yale strona rosyjska jako cel deportacji obrała grupy dzieci najbardziej narażone, w tym z niepełnosprawnościami, pochodzące z rodzin żołnierzy lub o niskich dochodach, a także sieroty. Na początku sierpnia koalicja 40 państw wezwała Rosję do natychmiastowego i bezwarunkowego zwrócenia uprowadzonych dzieci, które poddawane są indoktrynacji i militaryzacji.

– Nieznany jest los dziesiątek tysięcy ukraińskich dzieci. Uprowadzonych. Zastraszanych. Zmuszanych do wyparcia się swojej tożsamości. Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby pomóc ukraińskim dzieciom. W tym duchu mogę ogłosić, że wraz z Ukrainą i innymi partnerami będę gospodynią szczytu Międzynarodowej Koalicji na rzecz Powrotu Ukraińskich Dzieci. Każde uprowadzone dziecko musi wrócić – powiedziała Ursula von der Leyen, szefowa Komisji Europejskiej, w trakcie swojego orędzia o stanie Unii, które wygłosiła 10 września br. w Parlamencie Europejskim.

Podzieliła się także historią jednego z porwanych dzieci – Sashy Radchuka, który z babcią Ludmiłą był obecny na sesji parlamentarnej.

– Nazywam się Sasha, mam 15 lat. Rozdzielono mnie z mamą i porwano. Byłem w obwodzie donieckim przez dwa miesiące – mówi agencji Newseria Sasha Radchuk.

W momencie wybuchu wojny Sasha miał 11 lat. Podczas szturmu na Mariupol razem z mamą znalazł schronienie w piwnicy, ale po zbombardowaniu osiedla oboje trafili w ręce Rosjan.

– Rosyjscy żołnierze zabrali Sashę i jego mamę do miejsca, które Rosjanie nazywają „obozem filtracyjnym”, po czym go uprowadzono. Usłyszał, że nie potrzebuje mamy. Pojedzie do Rosji i będzie miał rosyjską matkę, paszport i imię. Wysłano go do okupowanego Doniecka. Ale Sasza się nie poddał. Po drodze udało mu się skorzystać z czyjegoś telefonu. Zadzwonił do swojej babci Ludmiły, która mieszkała w wolnej Ukrainie. Nie wahała się ani chwili. Jej przyjaciele mówili, że zwariowała. Ale Ludmiła poruszyła niebo i ziemię, aby dostać się do wnuka. Z pomocą ukraińskiego rządu pojechała przez Polskę, Litwę, Łotwę i Rosję do okupowanej Ukrainy. Udało jej się odzyskać Saszę i tą samą długą drogą przywieźć go w bezpieczne miejsce. Codziennie walczą o odnalezienie mamy Saszy, która utknęła gdzieś w środku brutalnej rosyjskiej wojny – opowiedziała historię chłopca Ursula von der Leyen.

– Jako babcia dziesięciorga wnuków nie wyobrażam sobie, żeby coś takiego spotkało moje dziecko, więc wszelkie działania dyplomatyczne, bo takimi głównie Unia Europejska może działać, wspieram i będę wspierać – mówi Mirosława Nykiel, posłanka do Parlamentu Europejskiego z Platformy Obywatelskiej.

Według ukraińskiego portalu Children of War od 24 lutego 2022 roku do 15 września 2025 roku 654 dzieci zginęło, 2153 zostało rannych, a 2182 uznaje się za zaginione. Dane wskazują także, że 19,5 tys. ukraińskich dzieci zostało bezprawnie deportowanych lub przymusowo przesiedlonych, a tylko 1,6 tys. z nich powróciło do domów.

– Chciałbym, żeby jak najszybciej zakończono wojnę, ponieważ z każdym dniem coraz więcej dzieci wywozi się z Ukrainy – mówi Sasha Radchuk.

Jak podkreśla, ma przyjaciół, których spotkał podobny los. Wśród nich jest Kira Obedyńska, która była w rosyjskiej niewoli przez ponad miesiąc. 17 marca 2022 roku ojciec dziewczynki, wówczas 12-latki, zginął w nalocie w Mariupolu, a Kira – ranna w wyniku wybuchu miny lądowej – została porwana przez okupantów. 26 kwietnia 2022 roku Rada Miasta Mariupol poinformowała, że dziewczynka wróciła z okupowanego Doniecka.

Według danych opublikowanych w marcu br. przez Yale Humanitarian Research Lab ponad 8400 dzieci z Ukrainy było systematycznie przenoszonych do co najmniej 57 placówek, w tym 13 na Białorusi i 43 w Rosji oraz na okupowanych przez nią terenach. W dodatku Rosja odmawia przekazania władzom ukraińskim listy wywiezionych, jak wymaga tego prawo międzynarodowe, i podejmuje działania, aby ukryć fakt ich przymusowej deportacji i nielegalnej adopcji. Badanie wykazało również, że porwania i indoktrynacja, w tym szkolenia wojskowe, dzieci z Ukrainy zostały zlecone przez prezydenta Rosji Władimira Putina i przeprowadzane przez rosyjskich urzędników federalnych, regionalnych i okupacyjnych. Międzynarodowy Trybunał Karny w 2023 roku wydał nakaz aresztowania Władimira Putina i Marii Lwowej Biełowej, których uznał za osobiście odpowiedzialnych za nielegalne deportacje małoletnich.

My traktujemy temat statystycznie, ale to jest dramat każdej rodziny i każdego dziecka. Los tych dzieci nie jest znany. Każde działania dyplomatyczne mają jak najbardziej sens i trzeba z całego serca podziękować organizacjom, które się tym zajmują, bo to nie są proste sprawy – mówi Mirosława Nykiel. – Dramat każdego dziecka jest nam bliski i będziemy wspierać Ukrainę nie tylko militarnie, ale też przez miękkie działania dyplomatyczne, żeby pomóc odzyskać te dzieci. Byłam bardzo poruszona listem pierwszej damy Stanów Zjednoczonych, która na prośbę pani prezydentowej Ukrainy zwróciła się do Putina.

Badacze z Yale podkreślają, że inwazja Rosji na Ukrainę obejmuje kampanię przymusowego przesiedlania dzieci, niszczenia ich więzi z językiem ukraińskim i dziedzictwem poprzez reedukację, a nawet odrywania ich od ukraińskiej tożsamości za pomocą adopcji. 

Powinniśmy się koncentrować przede wszystkim na tych, którym trzeba pomóc, bo oni sami nie potrafią się obronić, więc musimy postawić to jako priorytet. Powinniśmy się przygotowywać na najgorsze, ale musimy zacząć od tych najsłabszych, czyli od dzieci – uważa europosłanka PO.

Międzynarodowa Koalicja na rzecz Powrotu Ukraińskich Dzieci została oficjalnie zainaugurowana w Kijowie 2 lutego 2024 roku. Współprzewodniczą jej rządy Ukrainy i Kanady. Na początku sierpnia br. 40 państw, wraz z Radą Europy i Unią Europejską, zaapelowało do Rosji o natychmiastowe i bezwarunkowe odesłanie ukraińskich dzieci do domu.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Polityka

Brak mieszkania utrudnia decyzje o posiadaniu dzieci. Polacy oczekują zmian w polityce mieszkaniowej kraju

W 2026 roku sprzedaż nowych mieszkań ma wzrosnąć o 10–15 proc., a tych na rynku wtórnym o kolejne 5–10 proc. Do ożywienia popytu przyczynią się obniżki stóp procentowych oraz rosnąca dostępność kredytów hipotecznych, ale dla wielu Polaków własne mieszkanie pozostaje poza zasięgiem finansowym. Mimo to siedmiu na 10 badanych wciąż uważa, że to własność daje poczucie bezpieczeństwa, a najem jest traktowany głównie jako rozwiązanie tymczasowe. Z raportu „Potrzeby i aspiracje mieszkaniowe Polaków” wynika, że brak stabilnego mieszkania wpływa na wybory życiowe związane z posiadaniem dzieci.

Bankowość

W 2026 roku będą dominować czynniki ściągające inflacje w dół. Możliwe obniżki stóp procentowych do 3 proc.

Inflacja w Polsce weszła w fazę „precyzyjnego strojenia” i – jak ocenia dr Marcin Mazurek, główny ekonomista mBanku – w 2026 roku przeważać będą czynniki dezinflacyjne. W jego opinii poprawa perspektyw cenowych oraz wyraźnie bardziej gołębia retoryka Rady Polityki Pieniężnej mogą otworzyć drogę do głębszych obniżek stóp, niż sugeruje rynkowy konsensus.

Prawo

Europosłowie chcą regulacji zarządzania algorytmicznego w miejscu pracy. Ważne decyzje mają być podejmowane przez człowieka

Europosłowie zaapelowali do Komisji Europejskiej o przygotowanie przepisów, które uregulują sposób wykorzystania zarządzania algorytmicznego w przedsiębiorstwach. Podkreślają, że decydujący głos w ważnych sprawach dotyczących pracowników powinni mieć ludzie. Chodzi m.in. o decyzje w sprawie przedłużenia lub nieprzedłużenia umowy o pracę czy zmiany wynagrodzenia.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.