| Mówi: | dr inż. Sławosz Uznański-Wiśniewski |
| Funkcja: | polski astronauta projektowy Europejskiej Agencji Kosmicznej |
S. Uznański-Wiśniewski: W sektorze kosmicznym brakuje kadr. Pomóc może nowe centrum technologiczne ESA
Polska coraz mocniej zaznacza swoją obecność w sektorze kosmicznym. Rosnące zaangażowanie w programy Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) i międzynarodowa współpraca otwierają przed branżą nowe możliwości. Wyzwaniami pozostają rozwój kompetencji technicznych i kształcenie kadr. Zdaniem polskiego astronauty dr. inż. Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego ważnym impulsem może być planowane utworzenie Centrum Technologicznego ESA w Polsce.
– Rynek kosmiczny dzisiaj jest dosyć dobrze dofinansowany, bo jest więcej instrumentów finansowych. Nasze zobowiązanie w Europejskiej Agencji Kosmicznej, która jest agencją budującą technologię kosmiczną Europy, jest dużo większe, niż było. Nadal jest potencjał wzrostowy. Trzeba teraz dobrze wykorzystać środki zaalokowane na rozwój, żeby móc później skalować nasze ambicje – wskazuje w rozmowie z agencją Newseria dr inż. Sławosz Uznański-Wiśniewski, polski astronauta, uczestnik misji IGNIS.
W listopadzie 2025 roku Polska zadeklarowała zwiększenie składki do ESA o 250 mln euro w latach 2026–2028 do 731 mln w euro. W tej kwocie blisko 550 mln euro ma zostać przeznaczone na programy opcjonalne. Jak wskazuje Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w raporcie „Kosmiczne perspektywy”, w okresie 2012–2025, czyli od momentu przystąpienia Polski do agencji, krajowe podmioty uczestniczyły w blisko 700 projektach kosmicznych o łącznej wartości przekraczającej 320 mln euro.
Z raportu Agencji Rozwoju Przemysłu „Polski sektor kosmiczny 2025” wynika, że wartość polskiego sektora kosmicznego w wąskim ujęciu, a więc obejmującym podmioty bezpośrednio zaangażowane w technologie kosmiczne, wynosi ok. 5,3 mld zł, a w szerszym ujęciu, czyli m.in. z firmami i instytucjami przetwarzającymi i wykorzystującymi dane satelitarne, szacowana jest na 12 mld zł.
– Tego, czego na rynku najbardziej dzisiaj brakuje, to kompetencje techniczne i kadry. Żeby firmy mogły rosnąć, potrzebują ludzi z doświadczeniem i kompetencjami, którzy mogą budować technologie kosmiczne. Widzę tutaj ogromne znaczenie przyszłej siedziby Europejskiej Agencji Kosmicznej w Polsce dla budowy doświadczenia technologicznego poprzez lokalnych specjalistów dzięki współpracy nad dużymi paneuropejskimi programami – uważa polski astronauta projektowy ESA.
W listopadzie 2025 roku Polska podpisała z ESA list intencyjny dotyczący utworzenia Centrum Technologicznego ESA w naszym kraju. W połowie lipca spodziewana jest decyzja o wyborze miasta na jego lokalizację. Centrum ma się koncentrować na takich obszarach działalności jak obserwacja Ziemi, analiza danych satelitarnych oraz rozwój technologii kosmicznych wykorzystywanych w bezpieczeństwie cywilnym i zarządzaniu kryzysowym. Ma uczestniczyć w dużych programach paneuropejskich, co oznacza kontakt z najbardziej zaawansowanymi technologiami. Polscy inżynierowie i naukowcy będą mogli pracować przy projektach ESA w kraju, zamiast wyjeżdżać za granicę
– Utworzenie Centrum Technologicznego Europejskiej Agencji Kosmicznej w Polsce, po raz pierwszy w kraju Europy Środkowo-Wschodniej, który nie jest jednym z państw założycielskich ESA, pokazuje znaczenie naszego rynku i potencjał wzrostowy – podkreśla dr inż. Sławosz Uznański-Wiśniewski. – Możemy wykorzystać tę szansę, żeby stać się liderem regionu, ale jednocześnie, żeby kształcić nasze kadry, a później rozwiązania technologiczne, które mogą być komercjalizowane przez sektor prywatny na rynku europejskim.
Raport NCBR wskazuje, że Polska dysponuje coraz większym potencjałem naukowym w obszarze technologii kosmicznych. Około 50 instytucji nauki i szkolnictwa wyższego zajmuje się tą tematyką w miarę regularnie, a 30 sporadycznie, w ramach pojedynczych projektów badawczych. Ponadto na studiach istotnych dla kształcenia potencjalnych kadr na potrzeby sektora kosmicznego kształci się ok. 27 tys. osób. Zdaniem polskiego astronauty obszar edukacji jest szczególnie istotny dla przyszłego rozwoju przemysłu.
– Z tym wiąże się kolejny obszar, czyli to, w jaki sposób zainteresować ludzi najzdolniejszych, z największym talentem i największą motywacją, pozostaniem na rynku technologicznym w Polsce i budowaniem tu technologii kosmicznych. Tutaj zdecydowanie pomocne są programy, które są siłą napędową rozwoju najbardziej innowacyjnych produktów. To programy przede wszystkim eksploracyjne, które pozwalają nam trochę marzyć i są ogromną inspiracją – tłumaczy polski astronauta projektowy.
W ramach programów eksploracyjnych wymienia kilka obszarów technologicznych, na których polskie firmy mogłyby się skupić.
– To, co obserwujemy w programie bazy księżycowej ogłoszonej przez NASA w marcu, jak również w programie Artemis, to ogromna potrzeba budowy infrastruktury, żeby zapewnić stałą obecność człowieka na Księżycu – wyjaśnia dr inż. Sławosz Uznański-Wiśniewski. – To energia atomowa, cieplna i elektryczna na Księżycu, nowe rodzaje paneli słonecznych, możliwości autonomicznego poruszania się po nieznanym terenie księżycowym, poprzez łaziki księżycowe – autonomiczne lub załogowe. To także możliwość budowy systemów podtrzymania życia – wymienia.
Podkreśla, że równie ważne są rozwiązania, które pomogą bezpiecznie lądować na Księżycu i zabezpieczyć teren.
– Budowa konstelacji nawigacyjnych, obserwacyjnych i telekomunikacyjnych bezpośrednio na orbicie Księżyca jest potrzebna, żeby zapewnić część operacyjności z ekosystemem ziemskim – zaznacza polski astronauta projektowy.
Jednym z przykładów rosnących ambicji i możliwości polskiego sektora kosmicznego była misja IGNIS – pierwsza polska misja technologiczno-naukowa na Międzynarodową Stację Kosmiczną. W ramach projektu dr Sławosz Uznański-Wiśniewski przeprowadził 13 eksperymentów przygotowanych przez krajowe instytucje i firmy.
– Grupy badawcze będą kontynuowały swoje badania przez najbliższe miesiące i lata – mówi. – Ja również nadal jestem obiektem badań, w szczególności medycznych, które przeprowadzałem na orbicie. Nie mogę się doczekać publikacji.
Jednym z projektów był EEG Neurofeedback Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku, czyli technika treningu mózgu, która pomaga uczyć się regulowania swoich stanów psychicznych za pomocą informacji o aktywności mózgu otrzymywanych w czasie rzeczywistym. Jak wskazują pomysłodawcy, pierwsze wyniki wskazują, że można potwierdzić skuteczność interwencji neurofeedbackiem w 25-proc. redukcji stanu zapalnego komórki, 30-proc. obniżeniu odczuwania stresu, podwyższenia funkcji kognitywnych oraz reakcji neurofizjologicznej organizmu.
– Dzięki misji wiele grup badawczych nawiązuje szeroką międzynarodową współpracę. Jednym z przykładów jest eksperyment Space Volcanic Algae firmy Extremo Technologies z Wrocławia. Dwa eksperymenty, jako kontynuacja badań, zostały wyselekcjonowane na czeską misję kosmiczną, która będzie przeprowadzana najprawdopodobniej w 2027 roku – wskazuje dr inż. Sławosz Uznański-Wiśniewski.
Space Volcanic Algae to eksperyment biotechnologiczny, który bada potencjał wykorzystania czerwonych mikroalg pochodzących ze środowisk wulkanicznych w warunkach kosmicznych. Glony znane z przetrwania w ekstremalnych warunkach na Ziemi mogą stanowić bazę dla przyszłych systemów podtrzymania życia podczas długoterminowych misji w kosmosie. Zrozumienie, jak zachowują się w przestrzeni kosmicznej, pomoże ocenić, czy mogłyby produkować tlen, absorbować dwutlenek węgla i generować użyteczne substancje i tym samym wspierać załogi lotów na Księżyc czy Marsa.
– Niektóre systemy, które miałem zaszczyt zainstalować na stacji kosmicznej, na przykład dozymetria radiacyjna czy dozymetria szumu, nadal tam są. Mam nadzieję, że dozymetria radiacyjna będzie badała promieniowanie aż do końca życia stacji. System dozymetrii szumu firmy Svantek z Warszawy obserwowaliśmy w kwietniowym locie człowieka na Księżyc – podkreśla uczestnik misji IGNIS.
Skalowalny Monitor Promieniowania Sigma Labs to eksperyment, który mierzy parametry środowiska radiacyjnego na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej w europejskim module Columbus i bada, jak promieniowanie kosmiczne wpływa na poprawną pracę układów scalonych, kluczowych dla wszystkich urządzeń elektronicznych. Z kolei eksperyment Svantek Wireless Acoustics w ramach misji IGNIS miał na celu opracowanie bezprzewodowego systemu do ciągłego monitorowania hałasu na ISS, a także osobistej ekspozycji astronautów na hałas. Ma to znaczenie dla zapewnienia bezpiecznego i przyjaznego środowiska pracy w kosmosie – długotrwały hałas może negatywnie wpływać na komfort, koncentrację i wydajność pracy astronautów.
Czytaj także
- 2026-08-18: Rośnie znaczenie Polski na rynku centrów danych. Możemy przyciągnąć inwestycje liczone w gigawatach
- 2026-08-18: Ekstremalne zjawiska pogodowe będą coraz częstsze. Polska nie jest przygotowana na ich skutki
- 2026-07-31: Polska zyskała największy tunel aerodynamiczny w regionie. Nowa infrastruktura badawcza przyspieszy projekty kosmiczne i lotnicze
- 2026-08-10: Większe wydatki na armię nie gwarantują korzyści dla gospodarki. Warunkiem będzie większy udział polskiego przemysłu
- 2026-08-18: Zbrojeniówka przyciąga ogromny kapitał. Rynek finansowy widzi potężny potencjał w obronności
- 2026-08-17: Polska w tyle w wyścigu o suwerenność cyfrową. To może zagrozić bezpieczeństwu państwa
- 2026-07-16: Asystenci AI przejmą obsługę informacyjną pacjentów. Mogą odciążyć personel od powtarzalnych pytań
- 2026-07-22: Ponad połowę drobnych dolegliwości Polacy leczą samodzielnie. To miliardowe oszczędności dla systemu
- 2026-08-03: UE chce wzmocnić ochronę demokracji. Nowe programy mają przeciwdziałać dezinformacji i ingerencji w wybory
- 2026-08-06: Geopolityczny zwrot Unii Europejskiej w stronę Azji. Bezpieczeństwo obu regionów jest dziś ściśle powiązane
Kalendarium
Więcej ważnych informacji
Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Ochrona środowiska

Polskie miasta szykują się na skutki ekstremalnych zjawisk pogodowych. Wrocław pracuje nad nowym planem adaptacji do zmian klimatu
Fale upałów, susze i gwałtowne ulewy coraz mocniej testują polskie miasta, zwiększając ryzyko dla mieszkańców i obciążenie miejskiej infrastruktury. Wrocław pracuje nad nowym planem adaptacji do zmian klimatu, który ma wskazać najważniejsze zagrożenia i zaplanować konkretne działania zwiększające odporność miasta.
Prawo
„Lex szarlatan” ma chronić pacjentów przed szkodliwą pseudomedycyną. Rzecznik Praw Pacjenta będzie mógł nakładać kary do 1 mln zł

Rzecznik Praw Pacjenta ma zyskać nowe narzędzia do walki z osobami i podmiotami, które wprowadzają pacjentów w błąd co do metod leczenia. Ustawa określana jako „lex szarlatan” pozwoli temu organowi reagować na praktyki prowadzone poza systemem ochrony zdrowia, a za najpoważniejsze naruszenia nakładać kary do 1 mln zł. RPP podkreśla, że nowe przepisy mają chronić przed oszustami i nie będą ograniczać stosowania ziołolecznictwa, masaży czy akupunktury. Ustawa czeka na decyzję prezydenta, który na jej podjęcie ma czas do 21 sierpnia.
Problemy społeczne
Ćwierć miliarda ludzi na świecie potrzebuje natychmiastowej pomocy humanitarnej. Jej finansowanie spadło do najniższego poziomu od dekady

Ponad 252 mln ludzi na świecie potrzebuje natychmiastowej pomocy humanitarnej – wynika z danych ONZ. Jednocześnie organizacje pomocowe mają coraz mniej środków, przez co część z nich ogranicza działalność lub wycofuje się z niektórych regionów. Rośnie też zagrożenie dla osób niosących pomoc – w latach 2023–2025 zginęło ponad 1 tys. pracowników humanitarnych.










.gif)

|
|
|