Newsy

Sankcje na Iran - cena ropy 250 dol. za baryłkę?

2011-12-06  |  00:42
Wszystkie newsy
Mówi:Andrzej Szczęśniak
Funkcja:Ekspert rynku paliw i gazu

Gdyby na rynek światowy przestało płynąć – nawet na krótki okres – 40 procent ropy handlowanej na świecie to ten rynek pogrążyłby się w chaosie  - uważa Andrzej Szczęśniak, ekspert rynku paliw.

Ceny ropy na światowcyh giełdach rosną i rosnąć będą, póki nie zniknie zagrożenie nałożenia sankcji energetycznych na Iran przez UE i USA. Iran straszy, że ceny baryłki poszybują w górę.

Iran straszy skutecznie, ponieważ ma narzędzia w ręku. Cieśnina Ormuz, przez którą przepływa około 40 procent światowego handlu ropą naftową jest w zasięgu Iranu i za pomocą 2 lub 3 rakiet tę cieśninę można zablokować. Dlatego Iran może straszyć i na przykład Stany Zjednoczone od wielu dziesięcioleci obawiają się tej broni naftowej, ponieważ ta broń jest skuteczna -  ostrzega Andrzej Szczęśniak, ekspert rynku paliw.

- Jeśli USA i kraje europejskie zdecydują się na sankcje obejmujące zakup irańskiej ropy, cena baryłki tego surowca wzrośnie do 250 dolarów – straszy szef komisji gospodarczej irańskiego parlamentu, Arsalan Fathipour.

- Trudno powiedzieć, jakie by były dzisiaj ceny ponieważ z pewnością Państwa takie jak Unia Europejska czy Stany Zjednoczone zwolniłyby własne rezerwy, które z pewnością wystarczą nam na kilka dobrych miesięcy. I z drugiej strony można by wprowadzić zakaz handlu spekulacyjnego papierami ropy naftowej. W związku z tym te efekty typu cena są nieprzewidywalne. Natomiast przewidywalny jest chaos tego rynku i konieczność na przykład uwolnienia rezerw, czy to Europy, czy Stanów Zjednoczonych – przekonuje Andrzej Szczęśniak, ekspert rynku paliw.

Jedna piąta (18 proc.) irańskiego eksportu ropy trafia do krajów UE. Największymi odbiorcami są Chiny, Indie i Japonia.

Czytaj także

Kalendarium

CES 2019

Farmacja

Liczba aptek spadła do poziomu sprzed 4 lat. W 2019 roku z rynku może zniknąć kolejnych 600 placówek

Przez ostatnich kilkanaście lat liczba aptek nieprzerwanie rosła. Rok 2018 jednak ten trend zakończył. Liczba otwarć aptek zmniejszyła się trzykrotnie, a liczba zamknięć pozostała na tym samym poziomie. Tym samym na koniec grudnia działało w Polsce nieco ponad 14,3 tys. aptek i punktów aptecznych, czyli o ponad pół tysiąca mniej niż rok wcześniej – wynika z danych IQVIA. W tym roku z rynku może zniknąć kolejnych 500–600 placówek. Dla aptek, które pozostaną na rynku, oznacza to coraz większe obroty.

Konsument

Natrętny telemarketing na celowniku UODO. Konsumenci nieostrożnie udzielają zgody na przetwarzanie swoich danych

Niechcianych telefonów od telemarketerów można uniknąć. UODO przypomina, że należy przykładać większą wagę do tego, gdzie, komu i w jakich okolicznościach udzielamy zgody na przetwarzanie informacji o sobie. W trakcie rozmowy z telemarketerem można też zażądać usunięcia swoich danych przez firmę albo odnotowania sprzeciwu wobec przetwarzania ich w celach marketingowych. Mając informację o tym, kto jest administratorem naszych danych osobowych, można złożyć do UODO skargę na bezprawne działania. 

Prawo

Inwestycje w Polsce mogą nabrać tempa. Potrzebne stabilne prawo i polityka imigracyjna

Po załamaniu w 2016 roku i dłuższym zastoju inwestycje w ostatnich kwartałach przyspieszyły. W 2018 roku nakłady brutto na środki trwałe wzrosły o 7,3 proc. wobec 3,9 proc. rok wcześniej. To dobra wiadomość dla polskiej gospodarki, której nie da się budować tylko na konsumpcji. Wciąż jednak wielu przedsiębiorców wstrzymuje się z inwestowaniem, m.in. ze względu na niepewne otoczenie regulacyjne i niekorzystną sytuację na rynku pracy. Jak podkreśla prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, rząd musi przestać fundować przedsiębiorcom legislacyjny rollercoaster i jak najszybciej wdrożyć politykę migracyjną, która pozwoli uzupełnić luki kadrowe.