| Mówi: | dr Małgorzata Bonikowska |
| Funkcja: | prezeska |
| Firma: | Centrum Stosunków Międzynarodowych, Ośrodek Dialogu i Analiz THINKTANK |
Strefa Gazy w ruinach po ponad dwóch latach walk. Kruchy rozejm nie daje szans na rozwiązanie wieloletniego konfliktu
Po ponad dwóch latach wojny między Izraelem a Hamasem Strefa Gazy leży w ruinach. Jak podaje palestyńskie ministerstwo, od października 2023 roku zginęło ponad 68 tys. osób, a 95 proc. gruntów rolnych i znaczna część infrastruktury miejskiej zostały zniszczone. Zawieszenie broni wynegocjowane przy udziale USA, Egiptu, Kataru i Turcji pozwoliło na uwolnienie 20 izraelskich zakładników w zamian za 2 tys. palestyńskich więźniów. W niedzielę Izrael oskarżył Hamas o złamanie zawieszenia broni i zbombardował co najmniej 20 celów. To pokazuje, jak kruchy jest podpisany rozejm.
– Do pokoju w Gazie bardzo daleko. Obszar Palestyny, cały Bliski Wschód jest dalej w ogniu, na pewno nie będzie proste wypracowanie rozwiązania docelowego, aby pomiędzy Palestyńczykami, czyli Arabami mieszkającymi w Palestynie, a Izraelem zapanował trwały pokój – podkreśliła w rozmowie z agencją Newseria podczas Europejskiego Forum Nowych Idei dr Małgorzata Bonikowska, prezeska Centrum Stosunków Międzynarodowych, Ośrodka Dialogu i Analiz THINKTANK.
Rozejm, który wszedł w życie 9 października 2025 roku, został wynegocjowany przy udziale Stanów Zjednoczonych, Egiptu, Kataru i Turcji. Obejmuje trzy fazy: wymianę zakładników i więźniów, stopniowe wycofanie wojsk izraelskich z północnej Gazy oraz rozpoczęcie międzynarodowej misji stabilizacyjnej pod auspicjami ONZ i Ligi Arabskiej. Jak podkreśla Ośrodek Studiów Wschodnich, dokument ma jednak charakter czysto techniczny – nie zawiera zapisów o statusie Strefy Gazy ani o rozwiązaniu dwupaństwowym, które od lat blokuje izraelska prawica.
W ramach porozumienia uwolniono 20 izraelskich zakładników, w tym kilka kobiet i dzieci, a Izrael wypuścił z więzień blisko 2 tys. Palestyńczyków. Dla wielu mieszkańców regionu to pierwszy od miesięcy sygnał, że dalsze rozmowy są możliwe. Ostatnie dni pokazały jednak, że to bardzo kruchy rozejm. W niedzielę 19 października Izrael rozpoczął bombardowania – jak poinformowały media – ponad 20 obiektów, oskarżając Hamas o złamanie zawieszenia broni. Palestyńska organizacja zaprzeczyła tym oskarżeniom. W tle jest także decyzja o wstrzymaniu pomocy humanitarnej do Strefy Gazy.
Strefa Gazy po ponad dwóch latach działań zbrojnych to krajobraz ruin. Według palestyńskiego resortu zdrowia zginęło ponad 68 tys. osób, a 1,8 mln z 2,2 mln mieszkańców pozostaje bez stałego dachu nad głową.
– W Strefie Gazy nie ma jak normalnie funkcjonować i pierwsze działania, które tam będą podejmowane, będą dotyczyły umożliwienia ludziom bazowej egzystencji. Jednocześnie przy takich zawirowaniach zawsze mogą się zdarzać przecież przestępstwa, grabieże, więc też trzeba pilnować zwykłego porządku. To ponad 2 mln ludzi, którzy nie zamierzają opuścić swojego miejsca na Ziemi, pomimo tej potwornej wojny. Pytanie, jak im zorganizować na nowo życie – mówi prezeska Centrum Stosunków Międzynarodowych. – Ale to się nie uda, jeśli nie będzie dyplomatycznych rozmów dotyczących jakiegoś trwałego rozwiązania, bo ten rozejm jest bardzo, bardzo kruchy.
OSW ocenia, że rozejm to raczej „wymuszona pauza” niż początek procesu pokojowego – podpisany tekst nie zawiera żadnych gwarancji politycznych, a jego trwałość zależy od międzynarodowego nadzoru i ciągłego finansowania.
– Te dwie zwaśnione strony są tak głęboko skłócone, tak głęboko podzielone przez dziesiątki lat, że znalezienie rozwiązania docelowego jest bardzo trudne, niemożliwe bez zaangażowania Amerykanów. Również i rozejmu by nie było, gdyby nie prezydent Trump, który po prostu przycisnął premiera Izraela – mówi Małgorzata Bonikowska. – Muszą się też włączyć państwa arabskie, co robią, dlatego że nie ma łatwego rozwiązania. Po stronie palestyńskiej brakuje tak naprawdę liderów, brakuje też jasnej decyzji, kto reprezentuje dzisiaj społeczeństwo palestyńskie, z kim należałoby rozmawiać o budowie państwa palestyńskiego.
Państwa arabskie zapowiedziały, że do misji stabilizacyjnej wprowadzą ok. 7 tys. żołnierzy. Ich zadaniem będzie zapewnienie bezpieczeństwa cywilom i koordynacja odbudowy. Egipt i Arabia Saudyjska proponują także powołanie tymczasowej administracji cywilnej, która przejęłaby część funkcji publicznych do czasu utworzenia palestyńskiego rządu jedności.
– Jednocześnie obecne władze Izraela nie chcą rozwiązania dwupaństwowego i póki Benjamin Netanjahu jest premierem Izraela, to nie będzie realnej zgody na taką politykę. Z tym nie zgadza się część Izraelczyków, bo oni też mają dosyć wojny, chcieliby zacząć budować pokój, a bez dania czegoś Palestyńczykom będzie to niemożliwe – podkreśla prezeska Centrum Stosunków Międzynarodowych
Z danych ONZ-UNDP wynika, że odbudowa regionu pochłonie około 70 mld dol. Dane Yale Environment 360 wskazują, że blisko 95 proc. gruntów rolnych zostało zdewastowanych. Przez skażenie gleby i wód gruntowych w 90 proc. studni nie ma czystej wody. Dane satelitarne UNOSAT mówią o uszkodzeniu lub zniszczeniu od 66 (w Rafah) do 85 proc. budynków (Gaza Północna). Ponad 90 proc. szkół i 94 proc. placówek medycznych jest uszkodzonych, a 70 proc. nieczynnych.
Czytaj także
- 2025-12-04: Rząd chce zakazu sprzedaży smakowych saszetek nikotynowych. Mimo że produkt ten został uregulowany zaledwie kilka miesięcy temu
- 2025-12-01: Leczenie SMA przyniosło niespotykane dotąd wyniki w neurologii. Postęp nastąpił w ciągu siedmiu lat programu lekowego
- 2025-11-04: M. Kobosko: Unia musi być bardziej obecna na Bliskim Wschodzie. Powinna być jednym z gwarantów trwałego pokoju i wspierać odbudowę Strefy Gazy
- 2025-10-13: Naukowcy będą pracować nad zwiększeniem wiarygodności sztucznej inteligencji. W Warszawie powstał nowy ośrodek badawczy
- 2025-10-08: Wiele małych sklepów nie przystąpi do systemu kaucyjnego ze względu na koszty i brak miejsca. Alternatywą mogą być mobilne centra rozliczeniowe
- 2025-10-16: Nowe technologie zmieniają funkcjonowanie placówek medycznych na coraz większą skalę. Korzystają na tym system i pacjenci
- 2025-10-30: Ministerstwo Energii: Musimy zachęcać młodych do kariery w sektorze jądrowym. Niedobory kadrowe są wyzwaniem dla branży w całej Europie
- 2025-11-14: Reaktor Maria największym osiągnięciem polskich badań jądrowych. Rozwój jego następców wymaga zwiększenia finansowania
- 2025-10-16: Program „Przyjazna szkoła” ma wesprzeć integrację uczniów-cudzoziemców. Zakłada także wsparcie dla ich rodziców i nauczycieli
- 2025-09-23: Ukraiński sektor nauki i badań wymaga wsparcia. Same koszty odbudowy infrastruktury szacowane są na ponad 1,2 mld dol.
Więcej ważnych informacji
Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Prawo

Europejska branża chemiczna przegrywa konkurencję z Chinami. W instytucjach UE trwają prace nad planem wsparcia
W instytucjach unijnych trwają prace nad uproszczeniami dla branży chemicznej i planem wsparcia jej konkurencyjności, zwłaszcza w relacjach z Chinami. Komisja Europejska w lipcu przedstawiła projekt tego typu działań i deregulacji. Niedawno Parlament Europejski przyjął pakiet „Jedna substancja, jedna ocena”, który ma z kolei usprawnić ocenę bezpieczeństwa chemicznego substancji i wzmocnić bazę wiedzy na ich temat. Jednym z założeń zmian jest wzmocnienie innowacyjności sektora.
Praca
W polskich siłach zbrojnych jest za mało lekarzy wojskowych. Problemem jest brak perspektyw rozwoju kariery

Sześciuset osiemnastu lekarzy różnych specjalności – tylu medyków brakuje w polskim wojsku. Na jednego lekarza wojskowego przypada średnio 260–270 żołnierzy, a według standardów NATO proporcja ta powinna wynosić 1 do 100 – wynika z raportu „Przywrócić rangę, zatrzymać talenty – strategia rewitalizacji korpusu lekarzy Sił Zbrojnych RP” przygotowanego pod egidą WIM-PIB. Eksperci podkreślają, że kryzys pogłębia się przez brak perspektyw rozwoju kariery lekarzy w siłach zbrojnych, którzy często odchodzą do placówek cywilnych. Apelują więc o kompleksowe zmiany w systemie kształcenia i ścieżce kariery, które w ciągu następnych dwóch–trzech lat mogą odwrócić destrukcyjny trend.
Konsument
IBS: Po podwyżce podatków o 660 tys. spadła liczba użytkowników e-papierosów. Większość prawdopodobnie pali tradycyjne papierosy

Zmiany podatkowe, które weszły w życie w 2025 roku, znacząco zmieniły rynek wyrobów nikotynowych. Według szacunków Instytutu Badań Strukturalnych z codziennego używania e-papierosów, głównie jednorazowych, mogło zrezygnować ponad 600 tys. osób. Duża część z nich przerzuciła się na inne produkty, w tym tradycyjne papierosy. Eksperci w raporcie zwracają uwagę zarówno na efekty fiskalne i zdrowotne wprowadzanych zmian, jak i na konieczność działań edukacyjnych. Z kolei resort finansów zapowiada uszczelnianie przepisów akcyzowych i rozpoczęcie prac nad nową mapą akcyzową, która miałaby obowiązywać po 2027 roku.
Partner serwisu
Szkolenia

Akademia Newserii
Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.







.gif)

|
|
|