| Mówi: | Maciej Nadzikiewicz |
| Funkcja: | członek Rady Powierniczej Wikimedia Foundation |
Sztuczna inteligencja odbiera czytelników Wikipedii. Internauci czytają tylko początki artykułów
W Wikipedii znajduje się ponad 66 mln artykułów dostępnych w ponad 300 językach, z których każdego miesiąca korzysta ok. 1,5 mld użytkowników na całym świecie. Eksperci podkreślają, że informacje na jej łamach powstają przy udziale wielu wolontariuszy, którzy dbają o ich wiarygodność. Zdaniem specjalistów zmienia się jednak sposób, w jaki internauci konsumują treści, na co wpływa m.in. sztuczna inteligencja. Artykuły w różnych wersjach językowych zależą natomiast od lokalnego kontekstu.
– Jako Wikipedia widzimy zmianę użytkowników, jeśli chodzi o konsumowanie treści w internecie i w świecie offline. Widzimy, że użytkownicy kiedyś mogli naraz przeczytać dużo stron tekstu i go zrozumieć. Teraz ograniczają się do czytania wyłącznie początków artykułów albo do bardzo skróconych form wideo. Zarówno my, jak i tradycyjni wydawcy treści pisemnych tracimy naszych standardowych użytkowników, którzy nie są w stanie konsumować już treści w taki sposób jak jeszcze 10–15 lat temu – mówi w rozmowie z agencją Newseria Maciej Artur Nadzikiewicz, członek Rady Powierniczej Wikimedia Foundation.
Przeglądy oparte na sztucznej inteligencji (AI) stały się bardziej powszechne i zapewniają dostęp do informacji bez klikania. Odpowiadają na zapytania użytkowników bez kierowania ich do źródeł. Wydawcy treści internetowych zauważają, że przyczynia się to do spadku ruchu o 20–60 proc., przy czym najbardziej ucierpieli mniejsi wydawcy. W przypadku Wikipedii również zaobserwowano spadki, podobnie jak u innych dużych wydawców. Takie wnioski płyną z „Global Trends 2026” Wikimedia Foundation.
– Po części ta zmiana jest zależna od tego, jak użytkownicy korzystają teraz z internetu, również poprzez narzędzia sztucznej inteligencji. Sposób, w jaki korzystają zarówno z wyszukiwarek, jak i stron internetowych, znacznie ogranicza ich możliwości samego rozumienia tekstu, zadawania pytań i rozwiązywania prostych łamigłówek. Ludzie, którzy zadają proste pytania, oczekują prostych odpowiedzi i są zwykle usatysfakcjonowani tym, co widzą w sztucznej inteligencji. Nie zastanawiają się nad tym, gdzie mogą się dowiedzieć więcej na temat pytania, które zadają – uważa Maciej Artur Nadzikiewicz.
Jak wynika z artykułu opublikowanego przez Cambridge University Press, duże modele językowe (LLM) często odpowiadają na zapytania użytkowników bez podawania źródła stron internetowych, które pobierają. Autorzy badania wzięli pod lupę ok. 14 tys. rozmów z systemami LLM. Wynika z niego, że 34 proc. odpowiedzi Gemini i 24 proc. odpowiedzi GPT-4o powstawało bez jawnego pobierania treści internetowych. Ponadto Gemini nie podawał klikalnego źródła w 92 proc. odpowiedzi.
– Jeśli chodzi o sposób oferowania dostępu do wiedzy, Wikipedia jest unikalna. Ani duzi wydawcy internetowi, ani papierowi czy sztuczna inteligencja bardzo często nie oferują źródeł, z których wykorzystują informacje. Jeżeli czytamy odpowiedź sztucznej inteligencji albo nawet artykuł w dużym czasopiśmie, zwykły użytkownik nie może się dowiedzieć, na podstawie czego powstały. W Wikipedii zawsze może zjechać na sam dół artykułu i zapoznać się ze źródłami, których użyli twórcy, żeby ten artykuł przeczytać, stworzyć czy rozbudować – tłumaczy członek Rady Powierniczej Wikimedia Foundation.
W Wikipedii co minutę dochodzi do 324 edycji artykułów. W pracę nad nimi zaangażowanych jest ponad 250 tys. wolontariuszy-redaktorów na całym świecie.
– Wolontariusze poświęcają swój wolny czas, żeby rozbudowywać oraz poprawiać treści w Wikipedii w ponad 300 językach. Oni wykonują heroiczną pracę, żeby zapoznać się z treściami, których używają do budowania artykułów i sprawdzają, czy są one wiarygodne. Bardzo często widzimy, że eksperci na tematy przyrodnicze rozbudowują artykuły przyrodnicze. Liczymy na wiedzę oraz doświadczenie tych użytkowników, żeby byli w stanie się zapoznać z treściami i przekazać je dalej swoim użytkownikom – podkreśla Maciej Artur Nadzikiewicz.
Wikimedia Foundation podaje artykuł medyczny na temat stwardnienia zanikowego bocznego (SLA) jako przykład m.in. pracy za kulisami Wikipediii. Od momentu jego powstania w 2003 roku do kwietnia 2026 roku został edytowany 6,2 tys. razy. Jest dostępny w 75 językach.
– Wychodzimy z założenia, że jeżeli treść, którą każdy może edytować, przejdzie przez oczy wielu osób, czasami mających bardzo różne poglądy polityczne i społeczne, to będzie wiarygodna. W odróżnieniu od AI, która za każdym razem losuje inną odpowiedź, a także od dużych domów medialnych, gdzie artykuł często przechodzi przez jednego redaktora. Niektóre artykuły na Wikipedii, zwłaszcza najbardziej kontrowersyjne, potrafią być edytowane przez kilku tysięcy edytorów. Takie treści z natury będą znacznie bardziej wiarygodne i neutralne niż te tworzone przez jedną czy dwie osoby – uważa ekspert.
Podkreśla, że Wikipedia nie jest portalem, który określa, co jest prawdziwe, a co fałszywe. Może zaoferować użytkownikowi pełny kontekst.
– Możemy przedstawić użytkownikowi obie strony konfliktu i na podstawie naszych informacji oraz źródeł, które oferujemy w każdym artykule, jest on w stanie stwierdzić, z którą stroną się zgadza. Prezentujemy poglądy największych, najpopularniejszych myślicieli w danym temacie. Ale jeżeli jest również pogląd, który wyznaje licząca się mniejszość, w większości artykułów na Wikipedii również i to się znajdzie. To czytelnik na podstawie przekazanych mu informacji sam podejmuje decyzję, z którą stroną się zgadza – wyjaśnia członek Rady Powierniczej Wikimedia Foundation.
Według danych Wikimedia Foundation w 2025 roku ludzie spędzili ok. 2,8 mld godzin na czytaniu artykułów w angielskiej wersji encyklopedii. Wśród najpopularniejszych znalazły się: zgony w 2025 roku, Charlie Kirk, Ed Gein, Donald Trump oraz Papież Leon XIV.
– To, co znajdziemy w różnych wersjach językowych Wikipedii, bardzo zależy od lokalnego kontekstu. Jednym z moich ulubionych przykładów jest Maria Skłodowska-Curie. W języku polskim znajdziemy informację, że jest Polką, która mieszkała we Francji. Na francuskiej Wikipedii bardzo często będą się do niej odnosić jako Francuzki polskiego pochodzenia. Wiele Wikipedii upraszcza sprawę i nazywa ją polsko-francuską badaczką. Jeżeli źródła francuskojęzyczne przedstawiają Marię Skłodowską-Curie jako Francuzkę, a źródła polskie jako Polkę, to przez to, że Wikipedia jest źródłem trzeciego stopnia. Powstaje na podstawie źródeł pierwotnych i drugiego stopnia, to ona będzie odzwierciedlała to, co te materiały przedstawiają – tłumaczy Maciej Artur Nadzikiewicz.
W kontekście treści generowanych przez izraelskie i rosyjskie źródła ekspert uważa, że nie można ufać żadnym informacjom, które przeczytamy w internecie.
– Jest bardzo dużo złych aktorów. Widzimy ich teraz, jeśli chodzi o zagrożenia cyberbezpieczeństwa dla każdego kraju. Dużo tworzonych treści jest nieprawdziwych. One są generowane zarówno przez aktorów wspieranych przez państwa, korporacje, jak i przez ludzi, którzy mają wystarczająco duże majątki, żeby kształtować informacje. Internauta, nawet jeżeli źródło jest w języku, któremu ufa, powinien się dokładnie zorientować, czy ono jest warte zaufania, czy przedstawia pełny kontekst oraz mieć pewność, że informacje, z którymi się zapoznaje, są w pewien sposób neutralne – podkreśla członek Rady Powierniczej Wikimedia Foundation.
Dezinformacji doświadcza większość społeczeństwa. W 2026 roku 77 proc. Polaków deklaruje, że kiedykolwiek spotkało się z dezinformacją w Polsce lub na świecie. Jednocześnie 79 proc. badanych uważa, że skala dezinformacji w internecie wzrosła w ciągu ostatnich pięciu lat. Takie wnioski płyną z raportu „Dezinformacja oczami Polaków. Edycja 2026” Fundacji DigitalPoland.
– W naszych danych widzimy odzwierciedlenie działań promocyjnych wewnątrz kraju. Ilekroć w telewizji publicznej albo komercyjnej pokaże się serial albo film dotyczący historii Polski, kolejnego dnia w Wikipedii widzimy znaczny wzrost zainteresowania tą osobą i tematami z nią związanymi. Polacy są zainteresowani naszą kulturą i historią. Chcą się o nich więcej dowiedzieć. Musimy im tylko udostępniać te treści za darmo – uważa Maciej Artur Nadzikiewicz. – Wikipedia jest jedną z niewielu stron internetowych na świecie, gdzie zbieramy tak mało danych o użytkownikach, że nawet nie pokazujemy banerów cookies. Z jednej strony to jest świetne, ponieważ chroni ich prywatność, ale z drugiej nie pozwala nam na to, żeby badać, kto i skąd wchodzi na Wikipedię. Trudno jest nam czasami odróżnić kogoś, kto wchodzi na Wikipedię z Berlina, a kto ze Słubic – dodaje.
Maciej Artur Nadzikiewicz był jednym z ekspertów panelu „Co sprawia, że marka staje się globalna? Strategie budowania globalnej rozpoznawalności” podczas PARP Future Camp 2026 w Rynie, organizowanego przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości. Wydarzenie zgromadziło blisko 400 młodych innowatorów, startupów, ekspertów i przedstawicieli ekosystemu innowacji, stanowiąc okazję do wymiany doświadczeń, zdobycia praktycznej wiedzy oraz nawiązania wartościowych kontaktów.
Czytaj także
- 2026-08-28: Europa nie może być zakładnikiem całkowitej globalizacji. Konieczna odbudowa konkurencyjności
- 2026-08-26: Prawie 90 proc. firm odczuwa wpływ sztucznej inteligencji. Branża wciąż uczy się nowych narzędzi
- 2026-08-21: Polska rozwija własne modele AI do wyszukiwania informacji. Mają wspierać rozwój systemów agentowych
- 2026-08-03: Kolejny etap wdrażania AI Act. Firmy muszą oznaczać treści wygenerowane przez sztuczną inteligencję
- 2026-08-10: Menopauza w Polsce wciąż jest tematem tabu. Zwiększenie świadomości może sprzyjać aktywności zawodowej kobiet
- 2026-08-13: Cyfryzacja zmienia polskie rolnictwo. Coraz większą rolę odgrywają AI i cyfrowe usługi dla rolników
- 2026-07-16: Asystenci AI przejmą obsługę informacyjną pacjentów. Mogą odciążyć personel od powtarzalnych pytań
- 2026-08-20: T. Bocheński (PiS): Europa przegrywa wyścig o najbardziej zaawansowaną AI. Przoduje tylko w regulacjach
- 2026-07-15: AI stwarza nowe zagrożenia, ale i szanse na rynku pracy. Specjalizacja będzie największym atutem
- 2026-08-11: Firmy coraz częściej wymagają kompetencji związanych z AI. Liczy się nie tylko znajomość narzędzi
Kalendarium
Więcej ważnych informacji
Nauka

Polacy stworzyli okulary wyświetlające obraz za pomocą podczerwieni. To pierwszy taki prototyp na świecie
Polscy naukowcy stworzyli pierwszy na świecie prototyp okularów rozszerzonej rzeczywistości wykorzystujących widzenie dwufotonowe. Technologia pozwala wyświetlać za pomocą impulsów podczerwieni treści, które mają zachować ostrość przy przenoszeniu wzroku między różnymi planami. Ma również ograniczyć przyciemnienie i zniekształcenie obrazu otoczenia. Trwają prace nad mobilną wersją urządzenia przeznaczoną m.in. dla medycyny, lotnictwa i wojska.
Polityka
Krajowy przemysł zbrojeniowy ma miliardy, ale brakuje mu planu. Eksperci wskazują na ryzyka

Polski przemysł zbrojeniowy może się stać samowystarczalny pod względem podstawowego sprzętu wojskowego. Problemem nie jest jednak brak finansowania, lecz brak wieloletniej strategii państwowej. Pozwoliłaby ona przewidzieć zapotrzebowanie polskich sił zbrojnych, a także budować potencjał eksportowy. Przedstawiciele branży wskazują również, że polskie zdolności produkcyjne w zakresie bezpieczeństwa narodowego nie są przygotowane na konflikt.
Regionalne – Dolnośląskie
Polacy marzą o przeprowadzce do Wrocławia. Co szósty mieszkaniec stolicy Dolnego Śląska to student

Wrocław jest najczęściej wskazywanym przez Polaków miastem branym pod uwagę przy ewentualnej przeprowadzce (22,3 proc.). Wśród osób, które rzeczywiście rozważają zmianę miejsca zamieszkania, odsetek jest jeszcze wyższy i sięga 32,4 proc. Jest też najczęściej rekomendowany młodym osobom do studiowania (23,8 proc.) – tak wynika z raportu „Wizerunek Wrocławia – lipiec 2026” przeprowadzonego przez Instytut Badań Internetu i Mediów Społecznościowych (IBIMS). Przedstawiciele miasta podkreślają, że odwiedza je również coraz więcej turystów.








.gif)



