| Mówi: | Dariusz Standerski, sekretarz stanu ds. cyfryzacji Jakub Turowski, dyrektor ds. polityki publicznej w Europie Środkowo-Wschodniej, Meta Jurģis Miezainis, sekretarz parlamentarny Ministerstwa Gospodarki Łotwy |
UE coraz bardziej odstaje od USA i Chin w rozwoju AI. To zagraża dobrobytowi i pozycji geopolitycznej Europy
Sztuczna inteligencja staje się jednym z kluczowych czynników globalnej konkurencyjności, a Unia Europejska, mimo silnego zaplecza badawczego i przemysłowego, wciąż traci dystans do Stanów Zjednoczonych i Chin. To w dużej mierze efekt rozdrobnionych przepisów oraz nadmiernych i trudnych do wdrożenia obowiązków regulacyjnych. Komisja Europejska zaproponowała Cyfrowy Omnibus jako początek szerszego upraszczania prawa cyfrowego, ale branża technologiczna podkreśla, że na razie zmiany są kosmetyczne.
Cyfrowy Omnibus to pierwszy pakiet przeglądowy regulacji cyfrowych w Unii Europejskiej. Ma uporządkować system przepisów, które przez lata narastały warstwami – od RODO, czyli rozporządzenia o ochronie danych osobowych, przez DSA i DMA, czyli akty o usługach cyfrowych i rynkach cyfrowych, aż po sektorowe regulacje dotyczące sztucznej inteligencji, danych czy cyberbezpieczeństwa. Ta fragmentacja utrudnia europejskim firmom wdrażanie innowacji, generuje koszty i powoduje, że wiele przedsiębiorstw, szczególnie małych i średnich, rezygnuje z inwestycji w nowe technologie.
– Cyfrowy Omnibus zaprezentowany przez Komisję Europejską to zdecydowanie krok w dobrym kierunku. Jeszcze kilka lat temu w Unii Europejskiej w ogóle nie mieliśmy dyskusji o uproszczeniu prawa, a tym bardziej o deregulacji prawa unijnego. Bardzo cieszy, że w nowej kadencji Komisji Europejskiej zaczęła się ta dyskusja, a Polska w czasie swojej prezydencji rozpoczęła konkretne starania o zmianę europejskiego prawa w celu jego uproszczenia – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Dariusz Standerski, wiceminister cyfryzacji, podczas trzeciej edycji CEE Innovation Day, organizowanego przez Metę i Związek Cyfrowa Polska.
Według resortu dyskusja o uproszczeniach musi prowadzić do realnej zmiany kierunku europejskiej polityki regulacyjnej. Dotychczas to właśnie Unia była pionierem tworzenia kolejnych ram prawnych dotyczących technologii, nie analizując, czy ich kumulacja ogranicza konkurencyjność europejskich firm.
– Dużo pracy przed nami, ponieważ mamy w UE jeszcze wiele obszarów, które należy uprościć. Ale jest ten pierwszy ważny krok i od niego można zaczynać pracę – ocenia wiceminister cyfryzacji.
Do potrzeby głębokiej deregulacji odwołują się także firmy technologiczne, które zwracają uwagę, że Cyfrowy Omnibus nie jest wystarczającą odpowiedzią na potrzebę zmian umożliwiających rozwój innowacyjności. Ich zdaniem europejski rynek cyfrowy jest dziś jednym z najbardziej obciążonych prawnie na świecie. Liczba nakładających się przepisów, wymogów i odpowiedzialności jest większa niż w USA czy państwach Azji, co wpływa na tempo wdrażania innowacji oraz gotowość inwestorów do lokowania projektów AI w Europie.
– W Europie od wielu lat jest takie przekonanie, że regulacje to jest to, co pozwoli jej się stać liderem światowym. To tzw. efekt brukselski: my będziemy pierwsi, którzy będą regulować daną technologię, i to spowoduje, że wszyscy pójdą za nami. Sztuczna inteligencja jest tego bardzo dobrym przykładem. Mamy AI Act, czyli pierwsze regulacje tej technologii na świecie. W konsekwencji Stany Zjednoczone i Chiny rozwijają się w obszarze sztucznej inteligencji, a Europa jest niestety w tyle: nie tworzy dzisiaj wielkich modeli językowych, nie inwestuje wystarczająco w sztuczną inteligencję. To w dużej mierze jest powodowane nadmiarem regulacyjnym – tłumaczy Jakub Turowski, dyrektor ds. polityki publicznej w Mecie na region Europy Środkowo-Wschodniej.
Jak podkreśla, z ponad 100 regulacjami cyfrowymi i 270 organami regulacyjnymi Unia Europejska pozostaje jednym z najbardziej skomplikowanych środowisk prawnych na świecie. Fragmentacja przepisów powoduje, że przedsiębiorcy często nie wiedzą, jak interpretować nowe obowiązki, co utrudnia wdrażanie innowacji.
– Przedsiębiorcy i start-upowcy nie rozumieją tych regulacji. Ich implementacja sama w sobie też jest problemem, a więc uproszczenie jest absolutnie kluczowe – ocenia Jakub Turowski.
Na potrzebę szerszych zmian legislacyjnych wskazują także państwa członkowskie regionu. Łotwa ocenia, że obecny projekt to dopiero pierwszy krok i nie usuwa najważniejszych barier strukturalnych.
– Aby wykorzystać korzyści, które AI może wnieść na europejski rynek, musimy dostosować różne przepisy. Główny problem legislacji europejskich polega na tym, że one nie są wystarczająco klarowne. Różne dyrekcje generalne pracują nad różnymi sprawami, a temat jest międzysektorowy. Ostatecznie nawet jeśli mamy dobre przepisy w jednym sektorze, ale w innym one hamują innowacje, to nie ma co liczyć na efekty. Dlatego przepisy zorientowane na cel są niezbędne, aby Unia Europejska mogła odblokować pełnię swojego potencjału – ocenia Jurģis Miezainis, sekretarz parlamentarny Ministerstwa Gospodarki Łotwy.
Rosnąca presja na deregulację wynika z pogłębiającego się dystansu technologicznego między Europą a globalnymi liderami. Według analiz dotyczących realizacji rekomendacji raportu Draghiego, który dotyczył właśnie konkurencyjności UE, po roku wdrożono tylko jedno z 10 zaleceń. Tymczasem USA i Chiny rozwijają własne modele i ekosystemy AI znacznie szybciej – w ostatnim roku powstało tam odpowiednio 40 i 15 dużych modeli AI, podczas gdy w całej UE tylko trzy.
Eksperci zwracają uwagę, że aby odwrócić ten trend, nie wystarczy sama zmiana przepisów. Potrzebne są równolegle inwestycje w infrastrukturę, kompetencje i zdolności badawcze. Temu ma służyć AI Apply Strategy, nowa strategia inwestycyjna Komisji Europejskiej, która ma przyspieszyć praktyczne wdrożenia sztucznej inteligencji. Obejmuje ona rozwój europejskich centrów kompetencji, program wspierania badań nad modelami AI oraz budowę tzw. fabryk sztucznej inteligencji, czyli wyspecjalizowanych jednostek zdolnych do trenowania i rozwijania dużych modeli językowych oraz innych systemów AI w Europie.
– To jest dobry początek i na tym musimy zbudować całą strategię inwestycyjną. Mamy już wybranych 19 fabryk sztucznej inteligencji w Unii Europejskiej, w tym dwie w Polsce. Przed nami gigafabryki, czyli projekt, który ma szansę się stać nowym rozdziałem inwestycji w nowe technologie – wskazuje Dariusz Standerski.
W latach 2025–2026 co najmniej 15 fabryk AI ma być operacyjnych, a ich sieć, obejmująca 19 lokalizacji w 16 krajach UE, ma stworzyć wspólny, paneuropejski rynek usług AI.
Eksperci podkreślają, że decyzja o uproszczeniu prawa i równoległe uruchomienie inwestycji to dopiero początek procesu, który ma zatrzymać pogłębianie się luki technologicznej między UE a światowymi liderami technologicznymi.
– Jeszcze 30 lat temu PKB per capita w Stanach Zjednoczonych był taki sam jak w Europie, dzisiaj jest dwa razy większy. To też bardzo dobrze obrazuje to, że Europa nie nadąża. Technologie i konkurencyjność nie są celem samym w sobie, tutaj chodzi o dobrobyt europejski, który jest marką Europy – przekonuje Jakub Turowski.
Trzecia edycja Meta CEE Innovation Day była poświęcona pilnej potrzebie harmonizacji i zmiany ram prawnych regulujących nowe technologie, w tym AI. Politycy i eksperci z całego regionu analizowali, jak uproszczenie regulacji może wzmocnić konkurencyjność UE, odblokować potencjał innowacyjny Europy Środkowo-Wschodniej oraz umożliwić państwom regionu skuteczne wykorzystanie sztucznej inteligencji do budowania przewag gospodarczych.
Czytaj także
- 2026-01-15: Projekt Port Polska wchodzi w fazę realizacji. W 2026 roku planowane są wielomiliardowe przetargi
- 2026-01-12: Unijne miliardy mają przygotować samorządy na ekstremalne zjawiska pogodowe. Z nowej puli mogą skorzystać regiony Polski Wschodniej
- 2026-01-05: Zasady wspólnej polityki rolnej będą uproszczone. Zmniejszy się presja administracyjna, ale rolnicy oczekują dalszych zmian
- 2026-01-08: Wysokie koszty pracy w 2026 roku będą największym wyzwaniem dla pracodawców. Obok braków kadrowych i kompetencyjnych
- 2026-01-15: Komisja Europejska proponuje łagodniejsze wymogi dla sektora motoryzacyjnego. Chce ratować jego konkurencyjność
- 2025-12-18: Za 10 lat polski system elektroenergetyczny ma być gotowy na pracę głównie z odnawialnymi źródłami. Inwestycje sięgną 75 mld zł
- 2025-12-22: Europa nie jest głównym graczem w rozmowach nt. planu pokojowego dla Ukrainy. To może zagrozić trwałości porozumienia
- 2026-01-13: Unijne projekty i zamówienia obronne wymagają przyspieszenia. Pakiet uproszczeń Omnibus V ma w tym pomóc
- 2025-12-22: Unijne rozporządzenie przeciwko wylesianiu po raz kolejny przesunięte w czasie. Zacznie obowiązywać od 30 grudnia 2026 roku
- 2025-12-19: UE przyspiesza rozwój sztucznej inteligencji i infrastruktury cyfrowej. Na terenie Unii powstanie 19 fabryk AI, w tym dwie w Polsce
Kalendarium
Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Farmacja

Największa od 20 lat reforma unijnego prawa farmaceutycznego na ostatniej prostej. Ma zwiększyć innowacyjność i dostępność leków
W grudniu 2025 roku Parlament Europejski wraz z Radą UE i Komisją Europejską doszły do porozumienia w sprawie rewizji pakietu farmaceutycznego. To oznacza, że największa od dwóch dekad reforma tego obszaru jest coraz bliżej wdrożenia. Nowe przepisy mają działać na rzecz innowacji i konkurencyjności rynku, jak również na korzyść pacjentów, którzy mają mieć większy dostęp do terapii.
Finanse
Katowickie lotnisko w tym roku liczy na 8 mln podróżnych. Trwają przygotowania do budowy nowego terminala pasażerskiego

Blisko 7,3 mln podróżnych obsłużył Międzynarodowy Port Lotniczy im. Wojciecha Korfantego w Katowicach-Pyrzowicach. To o prawie milion więcej niż w 2024 roku. Przedstawiciele lotniska szacują, że już w 2030 roku powinna zostać przekroczona bariera 10 mln pasażerów rocznie. W ich obsłudze pomóc mają kolejne inwestycje, w tym m.in. nowy główny terminal pasażerski, większa liczba bramek czy rozbudowane parkingi.
Prawo
Polak na ważnym stanowisku w unijnej instytucji nadzoru. Rozpocznie kadencję 1 kwietnia

Damian Jaworski zostanie dyrektorem wykonawczym Europejskiego Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń i Pracowniczych Programów Emerytalnych (EIOPA). Jego nominację 17 grudnia 2025 roku zatwierdził Parlament Europejski. Pięcioletnia kadencja dyrektora wykonawczego EIOPA rozpocznie się oficjalnie 1 kwietnia 2026 roku. Zdaniem polskich europarlamentarzystów to kolejny krok w stronę wzmocnienia pozycji Polski w obszarze unijnego nadzoru finansowego.
Partner serwisu
Szkolenia

Akademia Newserii
Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.








.gif)

|
|
|