| Mówi: | Piotr Müller |
| Funkcja: | poseł do Parlamentu Europejskiego, Prawo i Sprawiedliwość |
UE pracuje nad nowym planem dla Bałtyku. Alarmujące dane o stanie morza
Europosłowie dostrzegają problem pogarszającej się sytuacji ekologicznej w Morzu Bałtyckim. Powstał na ten temat raport wzywający Komisję Europejską i państwa członkowskie do pilnych działań. Zdaniem europosła Piotra Müllera za bardzo skupiał się on na połowach i presji ze strony rybołówstwa. Jak podkreśla, zamiast forsować radykalne rozwiązania i wprowadzać automatyczne cięcia kwot połowowych, w większym stopniu powinniśmy się zająć zanieczyszczeniami czy obecnością drapieżników. Podczas głosowania na forum PE posłowie poparli część jego poprawek.
Jak w marcu 2026 roku podało Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, w 2025 roku spożycie ryb w Polsce wyniosło niecałe 14 kg na mieszkańca. To wciąż poniżej średniej unijnej, jednak trend jest rosnący. Polska pozostaje jednym z głównych ośrodków przetwórstwa ryb w Unii Europejskiej. Roczna produkcja przekracza 680 tys. t o wartości 18,7 mld zł, a znaczna część trafia na rynki zagraniczne.
Z danych GUS wynika, że w 2025 roku z bałtyckich łowisk pozyskano 71,6 tys. t ryb, co stanowiło 48,3 proc. łącznej masy połowów. To o 5,1 proc. mniej niż w 2024 roku. Polscy rybacy najwięcej poławiali szprotów – 41 tys. t, czyli 60,4 proc. łącznej masy połowów morskich.
– Ważne jest to, aby pogodzić ochronę Bałtyku z utrzymaniem miejsc pracy na Pomorzu. W naszym wypadku sektor rybołówstwa jest bardzo istotny. Niestety raport przedstawiony w Parlamencie Europejskim w wielu obszarach obwinia wprost rybaków o to, co się dzieje na Bałtyku. To ogromne uproszczenie, na które się absolutnie nie zgadzamy – mówi agencji Newseria Piotr Müller, poseł do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości.
Mowa o raporcie w sprawie wieloletniego planu dla Morza Bałtyckiego i dalszych działań, który w kwietniu br. przyjęła Komisja Rybołówstwa PE. W uzasadnieniu napisano, że Bałtyk przechodzi kryzys, a sposób, w jaki jest on traktowany, wymaga pilnych zmian. Podkreślono w nim, że dorsz bałtycki, gatunek, który kiedyś obficie występował w tym akwenie, uległ dramatycznemu załamaniu, a biomasa komercyjnych stad ryb znajduje się na historycznie niskim poziomie. Dlatego – w opinii autorów sprawozdania – Bałtyk powinien się stać obszarem pilotażowym nowego, kompleksowego zarządzania ekosystemem.
– Do tego raportu zgłosiłem ponad 80 poprawek w różnych obszarach między innymi po to, aby wskazać na inne rzeczy, które powodują, że Bałtyk jest w kiepskim stanie. To różnego rodzaju ścieki komunalne, które wpływają do Bałtyku z różnych krajów, zalegająca na dnie Morza Bałtyckiego broń, ale również drapieżniki, które niestety ingerują w stada ryb i powodują, że ławice są mniejsze – podkreśla europoseł.
Jego zdaniem sprawozdanie w wersji przyjętej przez komisję w zbyt ograniczonym stopniu dotykało tych obszarów.
– Mam wrażenie, że raport głównie skupia się na tym, żeby atakować rybaków. My się na to nie godzimy. Chcemy równowagi pomiędzy tym, w jaki sposób, w dobrym tego słowa sensie, eksploatować Morze Bałtyckie a jego równowagą ekologiczną – podkreśla Piotr Müller.
Podczas sesji plenarnej 21 maja posłowie przyjęli raport i poparli część poprawek zgłoszonych przez europosła. Jak wskazał na swojej stronie, sam głosował przeciw całemu dokumentowi ze względu na to, że kilka jego elementów może być szkodliwych dla sektora. Ostateczny dokument precyzuje jednak, że za trudną sytuację ekosystemu odpowiada złożony splot wielu czynników.
Wskazano w nim m.in., że na dnie Morza Bałtyckiego od zakończenia II wojny światowej zalegają dziesiątki tysięcy ton broni konwencjonalnej i chemicznej, która zawiera substancje niebezpieczne, w tym chemiczne środki bojowe: iperyt siarkowy (gaz musztardowy), gaz łzawiący i substancje paraliżująco-drgawkowe. W wyniku korozji stopniowo uwalniają do środowiska morskiego niebezpieczne chemikalia, co prowadzi do jego skażenia, szkód w ekosystemach i utraty różnorodności biologicznej.
– Musimy to zagrożenie zniwelować. Dlatego w swoich poprawkach proponowałem m.in. program pilotażowy oczyszczania dna Bałtyku z zanieczyszczeń, które pozostały po II wojnie światowej – wyjaśnia Piotr Müller.
Kolejna kwestia to obecność drapieżników w ekosystemie Bałtyku. Sprawozdanie PE podkreśla, że foki szare i duże kormorany mogą mieć znaczący wpływ na przeżywalność młodych dorszy, zwłaszcza dorsza atlantyckiego w zachodniej części Morza Bałtyckiego, na populację stad, a także na akwakulturę i narzędzia połowowe. Zdaniem europosła potrzebne jest odpowiednie i selektywne podejście do drapieżników na Bałtyku. Podkreślił też konieczność działania na rzecz ograniczenia napływu zanieczyszczeń i unijnego wsparcia na rozbudowę oczyszczalni i walkę z awariami sieci kanalizacyjnych.
– To wszystko może chronić populację ryb, aby rybacy mogli z niej korzystać poprzez odłów i zapewniać nasze bezpieczeństwo żywnościowe. Ryby są ważnym elementem jadłospisu w Polsce, a jeżeli nie będziemy ich łowić w zdrowym, czystym Morzu Bałtyckim, to będziemy musieli kupować z całego świata – zaznacza europoseł PiS.
Podczas majowej debaty w Parlamencie Europejskim Piotr Müller postulował odejście od jednorocznych kwot połowowych na rzecz systemu wieloletniego. Jego zdaniem takie rozwiązanie dawałoby rybakom i przetwórcom większą przewidywalność oraz możliwość planowania działalności gospodarczej w dłuższej perspektywie. Apelował również, aby przy ustalaniu kwot połowowych brać pod uwagę nie tylko cele środowiskowe, ale też sytuację społeczności przybrzeżnych.
– Ważną kwestią jest też to, w jaki sposób regulować limity połowowe. Część osób proponowała, aby zamknąć możliwości połowowe na Bałtyku. My się z tym nie zgadzamy. Uważamy, że są inne metody, aby zabezpieczyć populację ryb w Morzu Bałtyckim i jednocześnie zapewnić możliwość dalszego eksploatowania – mówi.
W sprawozdaniu, które europosłowie przyjęli 21 maja br., znalazły się m.in. kwestie oczyszczenia dna z zalegającej broni chemicznej, rozbudowy infrastruktury i walki z awariami systemów kanalizacyjnych. Dokument wzywa też Komisję i państwa członkowskie do podjęcia pilnych działań, takich jak analiza podziału kwot i jego potencjalnego wpływu na zrównoważony charakter zasobów rybnych, aby uniknąć dalszego spadku ich liczebności.
Europosłowie zaapelowali również o ocenę i ewentualną rewizję wieloletniego planu zarządzania Morzem Bałtyckim, argumentując, że jego cele ekologiczne ani społeczno-gospodarcze nie zostały osiągnięte.
– Okazuje się, że część państw przymyka oko na kontrole w innych akwenach. Natomiast na Morzu Bałtyckim aktywne są różnego rodzaju organizacje, które w sposób bardzo radykalny po prostu dokuczają rybakom, trzeba to nazwać wprost. To powoduje, że opłacalność tego biznesu i klimat wokół jego prowadzenia jest bardzo zły. To zniechęca nowe pokolenia do tego, aby prowadzić biznes rybacki, co w przyszłości doprowadzi do zmniejszenia liczby osób, które mają kompetencje do tego, żeby to robić – uważa europoseł.
GUS wskazuje, że na koniec ub.r. polska flota rybacka liczyła 663 statki i łodzie – o 8 proc. mniej niż w 2024 roku.
Czytaj także
- 2026-06-08: Przełowienie jednym z największych zagrożeń dla oceanów. Dotyczy więcej niż jednej trzeciej stad
- 2026-05-28: Obronność po raz pierwszy wśród priorytetów unijnego budżetu. Polska walczy o jak największe środki
- 2026-05-22: Europejczycy protestują przeciw nieuczciwym praktykom na rynku gier wideo. Złożyli w tej sprawie inicjatywę obywatelską do KE
- 2026-06-09: Jeden bilet na kolej w całej Europie coraz bliżej. Trwają prace nad zwiększeniem ochrony praw pasażerów
- 2026-06-02: Drony i satelity wspierają ochronę granic UE. Frontex coraz szerzej korzysta z nowych technologii
- 2026-05-12: Polska nadal bez polityki architektonicznej. Branża chce przyspieszenia prac nad nową strategią
- 2026-06-03: Trwa duży program modernizacji Marynarki Wojennej RP. Rośnie zaangażowanie polskiego przemysłu
- 2026-04-30: Dezinformacja wpływa na postrzeganie UE, ale poparcie Europejczyków pozostaje wysokie. Polska wśród największych beneficjentów integracji
- 2026-04-27: Znaczenie danych rośnie wraz z rozwojem AI. Ich niska jakość kosztuje firmy miliony
- 2026-04-13: Krzysztof Skórzyński: Dzisiaj na świecie walczą ze sobą demon konsumpcjonizmu i anioł recyklingu. Wierzę, że z czasem przyzwyczaimy się do butelkomatów
Kalendarium
Więcej ważnych informacji
Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Przemysł

Europejski sektor chemiczny w trudnej sytuacji. Firmy skupiają się na przetrwaniu, a nie strategicznych inwestycjach
Przemysł chemiczny w Polsce i Europie mierzy się z wieloma wyzwaniami, przede wszystkim wysokimi cenami energii, przeregulowaniem czy niedostateczną ochroną wspólnotowego rynku. To powoduje, że coraz mocniej traci swoją pozycję na rzecz innych globalnych graczy, np. Chin. Przedstawiciele branży podkreślają, że w tych warunkach firmom trudno się koncentrować na długoterminowych strategiach, tylko myślą o przetrwaniu w perspektywie roku czy dwóch lat.
Problemy społeczne
Glejaki dotykają także młodych dorosłych. Nowe terapie pomagają im dłużej zachować aktywność

Glejak, choroba do niedawna kojarzona z osobami starszymi, coraz częściej dotyka młodych dorosłych, aktywnych zawodowo. W tej grupie częściej diagnozuje się guzy o niższym stopniu złośliwości i – jak podkreślają lekarze – współczesna medycyna pozwala im dłużej zachować aktywność zawodową. Brak świadomości społecznej może utrudniać chorym codzienne funkcjonowanie w pracy i życiu społecznym. W badaniu przeprowadzonym w ramach kampanii „Widzimy się jutro” większość Polaków przyznaje, że niewiele wie na temat glejaka.
Transport
Branża transportowa wchodzi w okres głębokiej transformacji. Wymusiły ją regulacje dotyczące dekarbonizacji transportu

Rosnące koszty działalności, niedobór pracowników i niepewność regulacyjna to największe wyzwania sektora transportu ciężkiego. Raport Volvo 4 Poland wskazuje, że branża stoi u progu głębokiej transformacji związanej z dekarbonizacją, cyfryzacją i całym modelem operacyjnym. Coraz większe znaczenie będą mieć nie wielkość floty, lecz efektywne zarządzanie kosztami, wykorzystanie danych i zdolność szybkiego dostosowywania się do zmian rynkowych.



![Kibice coraz mocniej przeżywają decyzje VAR. Oczekiwanie na werdykt bywa równie emocjonujące jak sam mecz [DEPESZA]](https://www.newseria.pl/files/1097841585/snickers-var-2,w_85,r_png,_small.png)



.gif)

|
|
|