| Mówi: | Michał Wawrykiewicz, poseł do Parlamentu Europejskiego, Koalicja Obywatelska, EPL Robert Biedroń, poseł do Parlamentu Europejskiego, Nowa Lewica, S&D |
UE zaostrza prawo azylowe. Nowe przepisy zmienią zasady oceny wniosków o ochronę międzynarodową
W ostatnich miesiącach instytucje Unii Europejskiej zatwierdziły dwa rozwiązania uzupełniające dla paktu migracyjnego. Mają one ujednolicić i przyspieszyć decyzje państw członkowskich w sprawie przyznawania ochrony międzynarodowej migrantom. Pierwszy z nich to nowa, ogólnounijna lista bezpiecznych krajów pochodzenia, na której znalazły się m.in. Bangladesz, Egipt czy Tunezja. Drugi to nowelizacja koncepcji bezpiecznego kraju trzeciego. Ocena obu projektów dzieli polskich europarlamentarzystów.
– Mamy bezpieczne kraje pochodzenia, z których pochodzi osoba migrująca, starająca się o ochronę międzynarodową. Mamy również bezpieczny kraj trzeci, czyli taki, przez który przejeżdża migrant, trafiając do kraju Unii Europejskiej. Jeśli dany migrant ubiega się o ochronę międzynarodową, to Unia patrzy, czy pochodzi on z bezpiecznego kraju, czy też podróżował przez bezpieczny kraj trzeci. W zależności od tego można odesłać go zarówno do bezpiecznego kraju pochodzenia, jak i do bezpiecznego kraju trzeciego, co jest bardzo szczegółowo określone w rozporządzeniu – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Michał Wawrykiewicz, poseł do Parlamentu Europejskiego z Koalicji Obywatelskiej i EPL.
Na unijnej liście bezpiecznych krajów pochodzenia znalazły się Bangladesz, Kolumbia, Egipt, Indie, Kosowo, Maroko i Tunezja. Ogólnounijna lista umożliwi przyspieszenie rozpatrywania wniosków o azyl składanych przez obywateli tych państw. Co do zasady ich wnioski prawdopodobnie nie zostaną rozpatrzone pozytywnie. Zgodnie z nowymi przepisami to na wnioskującym będzie ciążyć obowiązek udowodnienia, że ta zasada nie powinna mieć zastosowania w jego przypadku ze względu na uzasadnioną obawę przed prześladowaniem lub ryzyko poważnej krzywdy w przypadku odesłania do kraju pochodzenia.
Jak wynika z danych Agencji Unii Europejskiej ds. Azylu (EUAA), wnioski o azyl złożone przez obywateli siedmiu krajów uwzględnionych na liście stanowiły łącznie 16 proc. wszystkich wniosków złożonych w ubiegłym roku. Wskaźniki uznania wniosków w krajach UE+ (27 państw członkowskich + Norwegia i Szwajcaria) dla tych grup wynosiły od 2 proc. do 6 proc.
Kraje kandydujące do UE mogą być co do zasady uznawane za bezpieczne kraje pochodzenia, chyba że na ich terytorium trwa konflikt zbrojny lub występują poważne naruszenia praw człowieka. Wspólnota może nie zakwalifikować ich na listę, jeżeli zastosowała wobec nich środki ograniczające w kwestiach związanych z podstawowymi prawami i wolnościami.
Lista Unii Europejskiej to minimalny wspólny standard, który poszczególne państwa członkowskie mogą rozszerzać.
– Regulacja dotycząca migracji nie jest kompetencją wyłączną ani kraju członkowskiego, ani Unii Europejskiej. Z jednej strony potrzebne są przepisy na szczeblu unijnym, które koordynowałyby politykę azylową i służyłyby przyspieszeniu, ułatwieniu procedur azylowych. Z drugiej strony tworzenie list krajów na poziomie krajów członkowskich Unii Europejskiej jest absolutnie uzasadnione, bo jest podyktowane szczególnymi okolicznościami w danym państwie – mówi Michał Wawrykiewicz. – Kraje członkowskie UE, które tworzą te listy, podlegają uregulowaniom prawa unijnego. Jeśli one zostaną naruszone, to są odpowiednie mechanizmy na poziomie instytucji unijnych, także działania ze strony Komisji Europejskiej czy Trybunału Sprawiedliwości UE.
Z kolei koncepcja bezpiecznego kraju trzeciego pozwala państwom członkowskim Unii Europejskiej odrzucić wniosek o azyl jako niedopuszczalny, jeśli osoby ubiegające się o niego mogłyby taką ochronę międzynarodową uzyskać w innym kraju spoza UE, który jest dla nich bezpieczny. Zasada ta może zostać wcielona w życie, jeśli zajdzie jeden z trzech warunków. Pierwszym z nich jest powiązanie między osobą ubiegającą się o azyl a bezpiecznym państwem trzecim. Drugi warunek zakłada, że wnioskodawca przejeżdżał tranzytem przez kraj bezpieczny przed dotarciem do Unii. Trzeci mówi o tym, że istnieje umowa lub porozumienie między krajem członkowskim a państwem trzecim.
– Oczywiście rozporządzenie nie jest takie jednoznaczne, każdy wniosek o ochronę międzynarodową jest rozpoznawany indywidualnie. Natomiast kryteria, które są zawarte w rozporządzeniu będącym częścią paktu migracyjnego, przewidują, że w takiej sytuacji można cofnąć osobę ubiegającą się o ochronę międzynarodową do bezpiecznego kraju trzeciego, przez który przejeżdżała dana osoba – wyjaśnia europoseł z EPL.
– Do tej pory Unia Europejska tworzyła listę krajów bezpiecznych, do których osoby nielegalnie przebywające na jej terenie mogły być deportowane. Z reguły należały do nich kraje, które szanowały demokrację, prawa człowieka, w których często dysydentom czy dziennikarzom nie groziło żadne niebezpieczeństwo – mówi Robert Biedroń, poseł do Parlamentu Europejskiego z Nowej Lewicy i S&D. – Niestety ta lista została rozszerzona o kraje, w których dziennikarze, obrońcy praw człowieka są prześladowani, a Unia Europejska będzie mogła deportować osoby do tych krajów, gdzie grozi im niebezpieczeństwo. To bardzo zły precedens, który zagraża nie tylko tym ludziom, ale także wiarygodności Wspólnoty.
Jak wynika z danych Agencji Unii Europejskiej ds. Azylu (EUAA), w 2025 roku państwa UE+ otrzymały ok. 822 tys. wniosków o ochronę międzynarodową. Oznacza to spadek o 19 proc. w porównaniu z 2024 rokiem. Agencja wskazuje, że ten wynik to efekt mniejszej liczby wniosków złożonych przez Syryjczyków, obywateli Bangladeszu i Turcji. W ubiegłym roku wzrosła za to liczba wniosków składanych przez obywateli Afganistanu, głównie kobiety już przebywające w UE+, oraz Wenezuelczyków w związku z narastającymi napięciami w kraju. Niemcy, Francja, Hiszpania, Włochy i Grecja to państwa, do których wpływa największa liczba wniosków o azyl. Odpowiadają w sumie za 80 proc. z nich.
Czytaj także
- 2026-06-17: Kibice coraz mocniej przeżywają decyzje VAR. Oczekiwanie na werdykt bywa równie emocjonujące jak sam mecz [DEPESZA]
- 2026-06-03: Grupa Żabka podsumowuje efekty pięcioletniej strategii ESG. Zmniejszyła straty żywności i ograniczyła emisje gazów cieplarnianych
- 2026-05-28: Obronność po raz pierwszy wśród priorytetów unijnego budżetu. Polska walczy o jak największe środki
- 2026-05-29: UE i USA coraz bliższe wdrożenia porozumienia handlowego. W czerwcu możliwe rozstrzygnięcia
- 2026-05-21: Unijne wartości pozostają ważne dla Europejczyków. Doceniają oni demokrację, pokój i praworządność
- 2026-05-26: Agata Buzek: Jestem dumna z tego, jakim politykiem i człowiekiem jest mój tata. To jedna z najwspanialszych osób, jakie spotkałam w życiu
- 2026-05-25: PE upamiętnia legendę polskiej antykomunistycznej opozycji. Mija 50 lat od ważnych dla walki z komunizmem wydarzeń
- 2026-05-27: Kanada uczestnikiem unijnego programu SAFE. Polski przemysł liczy na zamówienia zza oceanu
- 2026-06-18: Trwa debata nad nowymi źródłami dochodów do budżetu UE. Chodzi o spłatę wspólnego długu po pandemii
- 2026-06-01: Agnieszka Hyży: System edukacji powinien podążać za nowymi technologiami. Dzieciaki rozumieją świat AI lepiej niż dorośli
Kalendarium
Więcej ważnych informacji
Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Konsument

Trwa debata nad nowymi źródłami dochodów do budżetu UE. Chodzi o spłatę wspólnego długu po pandemii
Przedstawiciele instytucji Unii Europejskiej pracują nad alternatywnymi źródłami finansowania długoterminowego budżetu UE po 2028 roku. Mają one pomóc sfinansować spłatę zadłużenia zaciągniętego na programy pomocowe po pandemii COVID-19. Wśród rozważanych pomysłów znalazły się m.in. opłata związana z importem wysokoemisyjnych produktów czy podatek od dużych korporacji. Zdaniem europosła Janusza Lewandowskiego z Koalicji Obywatelskiej państwa członkowskie nie są chętne do wprowadzania nowych obciążeń, tym bardziej że same borykają się z wysokim zadłużeniem.
Transport
Polski transport jest europejskim liderem. Branża coraz mocniej odczuwa spowolnienie, koszty i presję regulacyjną

Polska branża transportowa pozostaje jedną z najmocniejszych w Europie, ale jej przewaga konkurencyjna jest w coraz większym stopniu wystawiana na próbę. Przewoźnicy mierzą się ze spowolnieniem rynku, rosnącymi kosztami, niepewnością geopolityczną, brakiem kierowców i coraz bardziej złożonym otoczeniem regulacyjnym. Jednocześnie transformacja energetyczna i cyfrowa może się stać dla sektora szansą, pod warunkiem że będzie wsparta stabilnymi przepisami, dostępem do finansowania, rozwojem infrastruktury i sprawniejszą administracją.
Ochrona środowiska
Sama transformacja energetyczna nie wystarczy. Bez ochrony przyrody nie uda się ograniczyć skutków zmiany klimatu

Rosnące inwestycje w odnawialne źródła energii to jeden z najważniejszych elementów globalnej odpowiedzi na kryzys klimatyczny. Naukowcy zwracają jednak uwagę, że równie istotne staje się wzmacnianie naturalnych systemów – lasów, mokradeł, rzek i oceanów, które pomagają pochłaniać dwutlenek węgla, regulują obieg wody i zwiększają odporność społeczeństw na skutki kryzysu klimatycznego. Bez ochrony ekosystemów osiągnięcie celów klimatycznych może się okazać niemożliwe.







.gif)

|
|
|