Newsy

W Polsce brakuje dużych i silnych organizacji społecznych. Samo zwiększanie funduszy nie rozwiąże problemów społecznych

2016-10-27  |  06:50

Ponad 75 proc. organizacji społecznych nawiązuje współpracę z prywatnym sektorem. Częściej są to jednak jednorazowe działania, rzadziej relacje o długotrwałym charakterze. Należy jednak zrozumieć, że problemów społecznych nie rozwiąże się wyłącznie za pomocą zwiększania finansów wypuszczanych na rynek – przekonuje ks. Andrzej Augustyński, dyrektor generalny Stowarzyszenia SIEMACHA. Jego zdaniem konieczne jest zbudowanie siły instytucjonalnej organizacji społecznych. Muszą one być silnym partnerem dla biznesu, a firmy muszą to zaakceptować – podkreśla.

– Relacja pomiędzy organizacjami społecznymi a przedsiębiorcami czy biznesem jest nierówna, dlatego że sektor tych organizacji jest słaby. Wbrew rozpowszechnionemu mniemaniu, że tych organizacji jest bardzo dużo, to są one rozdrobnione, słabe i małe, z zasady nigdy nie są dużym pracodawcą – powiedział agencji Newseria Biznes ks. Andrzej Augustyński, przewodniczący zarządu i dyrektor generalny Stowarzyszenia SIEMACHA, podczas Responsible Business Forum & Awards Gala zorganizowanej przez Executive Club.

Obecnie w Polsce zarejestrowanych jest ok. 100 tys. stowarzyszeń i 17 tys. fundacji. Działalność prowadzi jednak znacznie mniej. Stowarzyszenie Klon/Jawor szacuje, że jedynie ok. 70 proc. będących w rejestrze organizacji prowadzi swoją działalność. Rzeczywiście aktywnych jest ok. 80 tys. stowarzyszeń i fundacji. Co piąta organizacja zatrudnia etatowych pracowników.

– Punktem wyjścia do tego, żeby poprawić funkcjonowanie tej współpracy, jest przede wszystkim zaakceptowanie przez biznes silnego partnera, który buduje siłę instytucjonalną, gromadzi wiedzę, zatrudnia ludzi, jest porządnym i stabilnym pracodawcą. Tylko taki podmiot jest w stanie w długim terminie rozwiązywać problemy społeczne, a nie organizować eventy czy wysyłać w przestrzeń publiczną łzawe komunikaty, które mają za zadanie spowodować wzrost dobroczynności, który szybko przychodzi i szybko odchodzi – przekonuje ks. Augustyński.

Jak podkreśla, dziś w społeczeństwie, także w środowisku biznesowym, panuje przekonanie, że organizacje społeczne powinny działać głównie w oparciu o pomoc wolontariuszy. Tymczasem działalność społeczna wymaga odpowiedniego podejścia i zaangażowania osób z odpowiednimi kompetencjami. Wprawdzie wolontariusze i ich zaangażowanie stanowią istotną siłę trzeciego sektora, jednak – podobnie jak w biznesie – także tu liczą się profesjonalne i stabilne projekty

Pomaganie innym to biznes non profit, więc potrzeba tam bardzo utalentowanych ludzi. Z mojego doświadczenia wynika, że pomaganie innym i organizowanie działalności społecznej często jest o wiele trudniejsze niż robienie biznesu. Z jednej strony wymaga biznesowych narzędzi, ale z drugiej strony – wrażliwości, uodpornienia się na różne sytuacje, które towarzyszą tej działalności – podkreśla dyrektor generalny Stowarzyszenia Siemacha.

W Polsce dominuje przekonanie, że środki finansowe wystarczą, by rozwiązać problem społeczny. To widać także w statystykach – współpraca między sektorem społecznym i biznesem opiera się przede wszystkim na transferze pieniędzy. Z badania „Kondycja sektora organizacji pozarządowych w Polsce 2015”  wynika, że 75 proc. organizacji nawiązuje kontakt z firmami, jednak zaledwie 14 proc. deklaruje, że relacje te mają częsty i regularny charakter. 32 proc. stowarzyszeń i fundacji kontaktuje się z nimi co pewien czas, a dla kolejnych 30 proc. relacje z sektorem prywatnym są rzadkie i sporadyczne.

– Tak jak budowanie sieci wśród komercyjnego biznesu przynosi ogromne korzyści, bo można w ten sposób budować siłę instytucjonalną i wchodzić na kolejne rynki, tak samo potrzebujemy dużych, sieciowych, silnych, stabilnych organizacji społecznych. Powinny one w sposób profesjonalny informować opinię publiczną, w jaki sposób rozwiązują problemy społeczne, a nie tylko kierować do niej wezwania, żeby ta odniosła się do jakiegoś problemu społecznego poprzez przekazanie środków. Tym bardziej że zwykle nie powracają one z informacją o tym, jak ten proces został rozwiązany i czy pieniądze zaangażowane były adekwatne do efektów, jakie osiągnięto – mówi ekspert.

W ciągu ostatnich kilku lat 57 proc. stowarzyszeń i fundacji otrzymało wsparcie od firm. Może ono przybierać różne formy, od pomocy finansowej po transfer wiedzy i współpracę merytoryczną. Najbardziej popularne jest jednak wsparcie finansowe oraz rzeczowe. Darowiznę od firmy otrzymało w ciągu dwóch ostatnich lat 40 proc. organizacji, a wsparcie rzeczowe 28 proc. fundacji i stowarzyszeń.

– Cel, do którego powinniśmy dążyć, to wytworzenie siły instytucjonalnej organizacji społecznych. Wzorców jest dużo w Europie Zachodniej czy Stanach Zjednoczonych – zaznacza dyrektor Stowarzyszenia Siemacha. – Myślę, że głównym ograniczeniem jest pewien lęk organizacji społecznych. Myślą sobie, że jeśli wyjdą z komunikatem, że budują siłę instytucjonalną organizacji po to, żeby rozwiązywać lepiej problemy społeczne, a więc do tego zatrudniają ludzi i budują infrastrukturę, która kosztuje, to jest obawa, że odwrócą się od niej darczyńcy i nie dadzą pieniędzy. A to uniemożliwi im działanie.

Czytaj także

Kalendarium

CES 2019

Firma

Duże zmiany na rynku nieruchomości komercyjnych. Przez 10 lat przybyło dwa razy więcej powierzchni handlowej, trzy razy więcej biur i magazynów

Od 2009 roku niemal dziesięciokrotnie wzrosła wartość inwestycji w magazyny na polskim rynku. Liczba biur jest trzykrotnie większa, a powierzchni handlowej jest dwa razy więcej niż 10 lat temu – wynika z analizy CBRE, będącej odpowiedzią na #10yearschallenge. Ostatnia dekada na rynku nieruchomości komercyjnych to przede wszystkim diametralne zmiany. Nie tylko znacznie przybyło nowych budynków w każdym segmencie, lecz także zmieniła się ich jakość. W kolejnych latach na rynek największy wpływ będą miały rosnące oczekiwania użytkowników oraz rozwój nowych technologii.

Bankowość

Nowa strategia banku Citi Handlowy oparta na innowacyjnych technologiach. Do 2021 roku cyfryzacja obejmie klientów, pracowników i usługi banku

Sztuczna inteligencja, wykorzystanie danych oraz technologie chmurowe – te obszary zamierza rozwijać Citi Handlowy w ramach cyfrowej transformacji, która jest głównym filarem nowej strategii do 2021 roku. Jeszcze w tym półroczu bank wdroży system, który pozwoli udzielać finansowania klientom w oparciu o biometrię twarzy. W obszarze detalicznym Citi postawi na bankowość kontekstową – bank dostępny zawsze wtedy, gdy klient go potrzebuje. Cyfrowa transformacja ma objąć również pracowników banku. 

Konsument

Klienci Volvo stopniowo odchodzą od diesla, za to rośnie popularność hybryd. W krótkim czasie koncern chce kilkukrotnie zwiększyć ich sprzedaż

Ubiegły rok był najlepszym w dotychczasowej historii Volvo na polskim rynku. Marka po raz szósty z rzędu pobiła swój rekord sprzedaży i zanotowała 15-proc. wzrost. Wyraźnym trendem jest stopniowe odchodzenie od silników diesla – w ubiegłym roku wybrało je 60 proc. kierowców, ale rok wcześniej było to 76 proc. Hybrydy wciąż stanowią niecałe 2 proc., ale ich popularność rośnie skokowo. W ciągu kilkunastu miesięcy koncern chce zwielokrotnić ich sprzedaż. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się też SUV-y, które w Polsce stanowią 70 proc. sprzedaży Volvo.

Firma

Rynek pracy przechodzi transformację. Wymuszają ją nowe technologie, starzejące się społeczeństwo i brak pracowników

Niedobory siły roboczej, zmiany demograficzne i rosnący udział technologii to dziś główne czynniki, które przeobrażają rynek pracy w Europie. Wpływają na niego również zmieniające się oczekiwania młodych pracowników, którzy szukają nowych sposobów zatrudnienia. Wszystko to wymaga zmian w edukacji i legislacji, tak by zapewnić rynkowi pracy większą elastyczność i dopasować go do potrzeb przedsiębiorstw. Polska może czerpać dobre wzorce z takich państw jak Niemcy, Szwajcaria czy Wielka Brytania.