| Mówi: | Radosław Michalski, dyrektor Departamentu Marki Miasta w Urzędzie Miejskim Wrocławia Mateusz Jarzombek, dyrektor Centrum Wspierania Biznesu ARAW Tomasz Sikora, zastępca dyrektora Wydziału Komunikacji Społecznej w Urzędzie Miejskim Wrocławia |
Wrocław przyciąga turystów, studentów i pracowników. Coraz więcej osób postrzega go jako miasto przyjazne do życia
87 proc. Polaków mieszkających poza Wrocławiem uważa, że jest to miejsce przyjazne do życia – wynika z badań zleconych przez Departament Marki Miasta. Co czwarty badany, gdyby miał kiedyś rozważyć przeprowadzkę, wybrałby Wrocław. Wśród osób, które rzeczywiście biorą pod uwagę zmianę miejsca zamieszkania, odsetek jest jeszcze wyższy i sięga prawie 40 proc. Prężnie rozwijający się sektor biznesowy i inwestycyjny przyciągają nad Odrę potencjalnych pracowników oraz studentów, szukających szans na rozwój i dobrą pracę. Miasto cieszy się też dużą popularnością wśród turystów, którzy doceniają nie tylko zabytki i atrakcje, ale też klimat Wrocławia.
– Patrząc na badania marki, które zostały przeprowadzone w styczniu i w październiku 2025 roku, na przestrzeni tych 9–10 miesięcy Wrocław ugruntował swoją pozycję miasta-lidera wśród osób, które rozważają nowe miejsce do życia. W 2025 roku w naszym mieście studia rozpoczęło 110 tys. studentów, niemniej patrząc na poziom bezrobocia, który oscyluje pomiędzy 1,6 a 1,8 proc., wciąż potrzebujemy nowych rąk do pracy – mówi agencji Newseria Biznes Radosław Michalski, dyrektor Departamentu Marki Miasta w Urzędzie Miejskim we Wrocławiu.
Z badania przeprowadzonego w październiku br. przez Instytut Badań Internetu i Mediów Społecznościowych wśród niewrocławian wynika, że 23,5 proc. ankietowanych wzięłoby pod uwagę Wrocław, gdyby rozważało przeprowadzkę. To najwięcej spośród badanych miast. Jeśli uwzględnimy tylko osoby, które rzeczywiście planują w najbliższych latach taką zmianę życiową (lub jej nie wykluczają), to wybór Wrocławia jest jeszcze popularniejszy. Wskazało na niego 38,7 proc. (z grupy ponad 300 osób), znacznie więcej niż na następny w zestawieniu Gdańsk.
– Wśród najważniejszych argumentów stojących za decyzją o przeprowadzce do Wrocławia znajdują się przede wszystkim miejsce do pracy i rozwoju zawodowego, ale rozwoju także w kontekście własnego potencjału i dalszej edukacji. Wskazano również zielone miasto i poczucie bezpieczeństwa – wymienia Radosław Michalski.
Do Wrocławia przyciągają także tutejsze uczelnie, których funkcjonuje ponad 30, pracująca na nich kadra dydaktyczna oraz współpraca z podmiotami naukowymi. To m.in. oferta edukacyjna miasta sprawia, że przybywa mu młodych mieszkańców.
– Badania z Uniwersytetu Łódzkiego pokazują, że w latach 2004–2024 aż o 127 proc. wzrosła liczba ludzi młodych we Wrocławiu. Wrocław i Warszawa to dwa miasta, do których najwięcej młodych ludzi się sprowadziło – mówi Tomasz Sikora, zastępca dyrektora Wydziału Komunikacji Społecznej w Urzędzie Miejskim we Wrocławiu.
– Przyciągają szczególnie kierunki związane z medycyną, psychologią i informatyką, także w kontekście sztucznej inteligencji. To niezwykle ważne, bo Wrocław jest jednocześnie stolicą start-upów. Poza tym, że są one silnikiem napędowym, mogącym wprowadzać nowe technologie i rozwijającym Wrocław, potrzebują także nowych, kreatywnych mieszkańców – mówi Radosław Michalski.
Z ubiegłorocznego raportu Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej i firmy Antal wynika, że Wrocław jest jednym z kluczowych centrów innowacji w Polsce i Europie. Od lat przyciąga uwagę inwestorów z sektora nowych technologii, stając się jednym z najważniejszych ośrodków badawczo-rozwojowych w kraju.
– Potencjał Wrocławia postrzegany przez inwestorów jest bardzo wysoki. Przede wszystkim dostrzegają oni kapitał ludzki, który jest superwykształcony, posiada szereg kwalifikacji, zwłaszcza w nowych technologiach, które w dzisiejszym świecie są bardzo ważne – mówi Mateusz Jarzombek, dyrektor Centrum Wspierania Biznesu w Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej.
Jak wskazuje, tzw. talent pool, czyli zasób talentów, to jeden z czynników, który przyczynia się do dynamicznego rozwoju sektora biznesowego we Wrocławiu, obok lokalizacji miasta i jego otwartości na biznes i inwestorów.
– Wrocław wspiera biznes na każdym etapie rozwoju. Na opinię o mieście jako superośrodku biznesowym wpływa to bardzo dobrze. Wrocław jest dobrze postrzegany przez wielu ludzi, którzy do nas przyjeżdżają, co przede wszystkim jest związane z tym, że miasto posiada bogatą, a zarazem różnorodną ofertę ośrodków, firm i sektorów, w których można znaleźć pracę – tłumaczy Mateusz Jarzombek.
W październikowej edycji, w porównaniu ze styczniową, Google pozostaje najczęściej kojarzoną firmą z Wrocławiem. Obok niej pojawiło się LG Energy Solution, zastępując popularniejsze w styczniu wskazania takie jak Nokia czy Śląsk Wrocław. Duża część badanych oceniła, że we Wrocławiu można znaleźć dobrą pracę (ponad 97 proc. spośród ponad 560 respondentów, przy czym 26 proc. uznało, że zdecydowanie tak). Sporo osób uznało też, że Wrocław oferuje większe szanse na rozwój zawodowy i atrakcyjne oferty pracy niż inne miasta.
– W Urzędzie Pracy we Wrocławiu znajduje się codziennie średnio około 700 ofert na różnych szczeblach, różnych stanowiskach i w różnych firmach. Każdy, kto we Wrocławiu chciałby pracę znaleźć, znajdzie ją natychmiast. Może nie będzie to od razu praca marzeń, ale na pewno będzie mógł ją podjąć, a z czasem przenieść się do tego miejsca, do którego by chciał. Poza tym Wrocław z bezrobociem na poziomie 1,6–1,8 proc. jest miastem, które będzie potrzebowało nowych pracowników. Rewolucja sztucznej inteligencji nie zmieni tego w diametralnym stopniu, bo ten rynek jest bardzo bogaty i zróżnicowany – prognozuje dyrektor Departamentu Marki Miasta w Urzędzie Miejskim we Wrocławiu.
W porównaniu z badaniem styczniowym tym razem jeszcze większy odsetek respondentów uznał Wrocław za miasto przyjazne do życia (87 proc. vs. 79 proc.). Przedstawiciele ratusza podkreślają, że oferta miasta jest kierowana nie tylko do studentów i potencjalnych pracowników, lecz również turystów. Wrocław jest jedną z największych marek turystycznych w kraju. W skali od 1 do 10 ogół badanych przyznał mu ocenę 7,9 pkt jako miasta atrakcyjnego i przyjaznego turystom.
– Badania pokazują, że turyści najbardziej cenią we Wrocławiu architekturę. Nic dziwnego, bo Wrocław w swoim mikrokosmosie, jak powiedział Norman Davies, rzeczywiście jest wielowymiarowy. Jest tu architektura gotycka, architektura średniowieczna, architektura barokowa z terenów Austrii, Prus, jak i architektura modernistyczna, czyli Hala Stulecia, która jest wpisana na Listę światowego dziedzictwa UNESCO, WuWA, czyli wzorcowe osiedle, które powstało w latach 30., WuWA2, czyli współczesne wzorcowe osiedle, oraz najnowsza architektura – wymienia Tomasz Sikora.
Dużą atrakcją, szczególnie dla młodszych gości, są spacery w poszukiwaniu krasnali, popularnego symbolu Wrocławia. Wśród najczęściej wymienianych punktów must-see w mieście dominują zoo, Panorama Racławicka i Rynek. W ubiegłym roku Wrocław odwiedziła rekordowa liczba 6,6 mln turystów, z czego 1,8 mln to goście zagraniczni.
– Badani zapytani o to, co sprawiłoby, że przyjechaliby tu ponownie albo rekomendowaliby swoim przyjaciołom lub znajomym przyjazd, przede wszystkim mówili o klimacie i atmosferze miasta. Nie wskazywali żadnej konkretnej atrakcji turystycznej, tylko mówili o tym, czego doświadczyli – mówi Radosław Michalski.
Magnesem na turystów są również liczne wydarzenia sportowe i kulturalne.
– Chcemy ściągać do Wrocławia wydarzenia, które dla każdego coś niosą. To są koncerty gwiazd ze światowej ekstraklasy typu Ed Sheeran, który jak tylko zaczął sprzedawać bilety, natychmiast się okazało, że trzeba zrobić drugi koncert. Bo Wrocław to w tej chwili nie tylko 800–900 tys. mieszkańców, jak wskazują wyniki zużycia wody, ale też najbliższa aglomeracja 1,2 mln osób. Miasto jest także interesujące dla mieszkańców Czech czy Saksonii – wskazuje Tomasz Sikora. – Mamy także stałe, tradycyjne kulturalne marki Wrocławia, jak Wratislavia Cantans, Jazz nad Odrą czy festiwal filmowy Nowe Horyzonty. To jest istotne, żebyśmy nie stali się miastem dla określonej grupy społecznej. Dla nas ma znaczenie różnorodność Wrocławia we wszystkich aspektach, także w aspekcie kulturalnym.
Jak podkreśla dyrektor Departamentu Marki Miasta, to właśnie z tego powodu przeprowadzane są badania opinii wśród niewrocławian. Pomagają one planować strategie komunikacyjne i promocyjne zarówno dla turystów i gości, jak i potencjalnych nowych mieszkańców oraz inwestorów.
– Te wszystkie wyniki badań to z jednej strony dobra wiadomość, z drugiej strony – ogromne zobowiązanie. Wiedząc, w którym miejscu rozwoju jesteśmy, musimy dołożyć wszelkich starań, aby utrzymać tę pozycję – podkreśla Radosław Michalski.
Do pobrania
Czytaj także
- 2026-04-28: Gospodarka obiegu zamkniętego jest w Polsce na początku drogi. Marnujemy potencjał odpadów komunalnych
- 2026-04-27: Znaczenie danych rośnie wraz z rozwojem AI. Ich niska jakość kosztuje firmy miliony
- 2026-04-24: Polacy są przywiązani do swojego miejsca zamieszkania. Praca wciąż najczęściej zmusza ich do przeprowadzki
- 2026-04-24: Uczelnie chcą zachęcić młodych ludzi do studiów biotechnologicznych. Sektor daje szerokie możliwości rozwoju kariery
- 2026-04-17: Skokowy wzrost funduszy na budownictwo społeczne. Liczba nowych mieszkań powinna iść w parze z ich jakością
- 2026-04-23: Polska przestaje być krajem pierwszego wyboru dla pracowników zagranicznych. Winne są czasochłonne procedury
- 2026-04-24: Nierówności na europejskim rynku pracy to zmarnowany potencjał dla gospodarki. Na ich zniwelowanie potrzeba co najmniej pół wieku
- 2026-05-05: Sport przyciąga inwestycje i pomaga w budowie wizerunku państw. Polska wciąż nie wykorzystuje w pełni tego potencjału
- 2026-04-20: Polska gospodarka nadal rośnie szybciej niż unijna, ale traci przewagi kosztowe. Potrzebny nowy model rozwoju
- 2026-04-01: Polacy coraz chętniej kupują dzikiego łososia. Wartość jego sprzedaży szybko rośnie
Kalendarium
Więcej ważnych informacji
Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Przemysł

Uruchomienie produkcji amunicji artyleryjskiej 155 mm w Niewiadowie jeszcze w tym roku. Zakład będzie dostarczać 180 tys. sztuk rocznie
Budowa dwóch fabryk – amunicji artyleryjskiej 155 mm i 40 mm, a także produkcja min przeciwpiechotnych – to główne kierunki rozwoju Niewiadowa Polskiej Grupy Militarnej. Ma to być odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie Sił Zbrojnych RP, ale również krok w stronę budowania europejskiego potencjału eksportowego. Grupa ma za sobą debiut na warszawskiej giełdzie, który umożliwi pozyskanie dodatkowych źródeł finansowania rozwijanych projektów.
Unia Europejska
UE postrzegana jako źródło stabilności. Poparcie dla wspólnej polityki obronności wśród Europejczyków rośnie

Nowy Eurobarometr, opublikowany z okazji Dnia Europy, pokazuje, że coraz więcej Europejczyków postrzega Unię Europejską jako źródło stabilności w czasach niepewności. Rośnie także poparcie dla wspólnych działań na rzecz bezpieczeństwa i obronności – dziś deklaruje je 81 proc. badanych. W ostatnich latach pod wpływem napięć w geopolityce ten aspekt działalności Unii – wcześniej wyraźnie pozostający na marginesie – mocno zyskuje na znaczeniu.
Handel
Niska rentowność gospodarstw rolnych. Problemem nie tylko ceny skupu

Prowadzenie gospodarstwa rolnego staje się dziś coraz większym wyzwaniem ekonomicznym. Jak podkreślają przedstawiciele producentów rolnych, problemem nie są już wyłącznie wahania cen skupu, ale też trwałe zachwianie relacji między kosztami produkcji a przychodami. To powoduje, że dla wielu gospodarstw nie sprzedaż produktów, tylko dopłaty i instrumenty publiczne są podstawowym elementem stabilizującym.










.gif)

|
|
|