Newsy

Wyrok TSUE dotyczący zakazu reklamy aptek może wpłynąć także na środowisko lekarskie. Konieczne dalsze zmiany przepisów

2025-08-25  |  06:20

Lekarzy, podobnie jak farmaceutów, obowiązuje zakaz reklamy działalności. Wprawdzie Kodeks Etyki Lekarskiej po styczniowej nowelizacji nieco złagodził to podejście do możliwości podawania informacji o zakresie świadczonych usług, ale nadal ustawa o działalności leczniczej wprost zakazuje reklamy. Sytuację może zmienić niedawny wyrok TSUE, w którym orzeczono, że zakaz reklamy aptek jest niezgodny z przepisami unijnymi. To powinno wpłynąć również na zmianę ustawy dotyczącej lekarzy.

– Lekarz wykonuje zawód zaufania publicznego. W związku z dostosowaniem przepisów do dyrektywy o handlu elektronicznym Naczelna Rada Lekarska zmieniła Kodeks Etyki Lekarskiej od stycznia tego roku, dopuszczając taką możliwość, żeby lekarz w social mediach informował o zakresie usług, czyli przedstawiał informację handlową, oczywiście w zgodzie z zasadami prowadzenia działalności, również w zgodzie z zasadami etyki – przypomina w rozmowie z agencją Newseria dr Anna Banaszewska, radca prawny i magister farmacji.

Artykuł 71 nowego KEL wskazuje, w jaki sposób lekarz może informować o swojej praktyce zawodowej. Wynika z niego m.in., że lekarz jest uprawniony do posługiwania się informacją o oferowanych usługach z zastrzeżeniem, że taka informacja będzie zgodna z zasadami etyki lekarskiej. Natomiast przez informację o oferowanych usługach rozumie się każdą formę przekazu mającą na celu upowszechnianie wizerunku lekarza lub usług związanych z wykonywaniem zawodu lekarza. Lekarz jest odpowiedzialny nie tylko za swoje działania, ale również osób trzecich, które opublikują informację o oferowanych usługach w jego imieniu lub na jego rzecz.

 Lekarze ucieszyli się z liberalizacji przepisów, ale nie są one w pełni skuteczne, dlatego że ustawa o działalności leczniczej zakazuje reklamy działalności leczniczej. W konsekwencji paradoksalnie lekarz prowadzący praktykę indywidualną lub grupową mógłby poinformować o tym, że posiada certyfikat czy określone dodatkowe uprawnienia, natomiast nie może poinformować o tym, jaki zakres usług pacjent mógłby w danym gabinecie uzyskać, bowiem taka informacja prowadziłaby do reklamy podmiotu leczniczego, co jest zakazane – tłumaczy dr Anna Banaszewska.

Artykuł 14 ustawy z 15 kwietnia 2011 roku o działalności leczniczej mówi o tym, że podmiot wykonujący działalność leczniczą podaje do wiadomości publicznej informacje o zakresie i rodzajach udzielanych świadczeń zdrowotnych, ale ich treść i forma nie mogą mieć cech reklamy, czyli nie może stanowić zachęty do korzystania z tych usług. Na wniosek pacjenta udziela m.in. szczegółowych informacji na temat udzielanych świadczeń zdrowotnych, w szczególności informacji dotyczących stosowanych metod diagnostycznych lub terapeutycznych oraz jakości i bezpieczeństwa tych metod. Oznacza to konieczność ograniczenia do wykazu świadczonych usług. 

Z kolei uchwała Naczelnej Rady Lekarskiej z 16 grudnia 2011 roku w sprawie szczegółowych zasad podawania do publicznej wiadomości informacji o udzielaniu przez lekarzy i lekarzy dentystów świadczeń zdrowotnych wskazuje, że przedmiotami informacji mogą być: tytuł zawodowy, imię i nazwisko, miejsce, dni i godziny przyjęć, rodzaj wykonywanej praktyki zawodowej, stopień naukowy, tytuł naukowy, specjalizacje, umiejętności z zakresu węższych dziedzin medycyny lub udzielania określonych świadczeń zdrowotnych, szczególne uprawnienia, numer telefonu, a także określenie cen i sposobu płatności – o ile informacje zamieszczane są na stronie internetowej bądź podawane przez specjalne telefony informacyjne. 

– Zwracam uwagę również na gabinety stomatologiczne i gabinety lekarskie udzielające świadczeń z zakresu tak zwanej medycyny estetycznej, bo cały czas czekamy, aż ta dodatkowa specjalizacja być może się rozwinie. Tutaj ta informacja jest znacznie szersza i czasem mam wątpliwości, czy nie wkracza w generalny zakaz reklamy działalności leczniczej – tłumaczy radczyni prawna.

Ekspertka zaznacza, że niedawny wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczący aptek powinien mieć więc znaczenie także dla lekarzy, choć nie dotyczy ich wprost. TSUE w czerwcu br. orzekł, że zakaz reklamy aptek i punktów aptecznych oraz ich działalności jest niezgodny z dyrektywą o handlu elektronicznym, która umożliwia przedstawicielom zawodu regulowanego, takim jak farmaceuci, korzystanie z informacji handlowych online w celu promowania swojej działalności. W uzasadnieniu podano m.in., że chociaż treść i forma tego rodzaju informacji muszą być zgodne z określonymi zasadami dotyczącymi wykonywania zawodu, nie mogą one prowadzić do ogólnego i całkowitego zakazu wszelkiej reklamy.

– W 2017 roku w Belgii również TSUE wydał wyrok w sprawie lekarza stomatologa, któremu w czasie postępowania karnego zarzucono właśnie naruszenie całkowitego zakazu reklamy usług stomatologicznych. Tutaj też Trybunał stwierdził, że taki zakaz w innym państwie Unii Europejskiej narusza te same przepisy, które narusza zakaz reklamy aptek. W związku z tym państwo polskie powinno dokonać również autokorekty w tym zakresie, pewnie im szybciej, tym lepiej, dlatego że jest to sytuacja bardzo analogiczna – wyjaśnia dr Anna Banaszewska.

Ekspertka ocenia, że konieczne są zmiana przepisów ustawy o działalności leczniczej i dalsza liberalizacja przepisów Kodeksu Etyki Lekarskiej. Zakaz reklamy powinien zostać zastąpiony innymi instrumentami, które zapewnią zgodność z przepisami UE, a jednocześnie zadbają o interes zdrowia publicznego.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Konsument

Konflikt na Bliskim Wschodzie dotyka polskie lotniska. Może się przyczynić do podwyżek cen biletów

Wartość eksportu towarów z Polski w 2025 roku wyniosła 366,2 mld euro, co oznacza wzrost o 3,7 proc. w stosunku do 2024 roku – wynika z danych GUS. To też kilkukrotnie więcej niż w 2004 roku, kiedy wstępowaliśmy do Unii Europejskiej. Blisko 75 proc. produktów wysyłamy do państw członkowskich, a ich swobodny przepływ umożliwia wspólny rynek. Zdaniem ekspertów stał się on trampoliną dla polskiego eksportu, na czym korzystają zarówno firmy, jak i konsumenci. Wciąż jednak napotyka on szereg wewnętrznych barier.

Firma

Polski przemysł chce uczestniczyć w budowie elektrowni jądrowej. Firmy deklarują gotowość zdobywania nowych kompetencji i uprawnień

Polskie firmy mogą odegrać znaczącą rolę w budowie i utrzymaniu pierwszej elektrowni jądrowej. Eksperci podkreślają, że wymaga to jednak spełnienia rygorystycznych norm jakości, bezpieczeństwa i dostosowania do specyfiki sektora nuklearnego. Jak podkreśla odpowiedzialna za projekt spółka Polskie Elektrownie Jądrowe, coraz więcej firm deklaruje gotowość podnoszenia swoich kwalifikacji i zdobywania wymaganych certyfikatów. Zbudowanie zaplecza kadrowego jest jednak poważnym wyzwaniem, z którym borykają się także inne państwa w Europie.

Prawo

Kilkanaście tysięcy skarg rocznie trafia do Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich. Najwięcej dotyczy działania Komisji Europejskiej

Coraz więcej obywateli i firm korzysta z możliwości składania skarg na działanie instytucji Unii Europejskiej. Europejski Rzecznik Praw Obywatelskich bada przypadki niewłaściwego administrowania w strukturach UE – od braku przejrzystości decyzji po opóźnienia w procedurach administracyjnych. Do biura Rzecznika co roku trafiają tysiące wniosków dotyczących funkcjonowania instytucji Unii.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów