Newsy

Wzrośnie akcyza na papierosy. Paczka zdrożeje o ok. 1 zł.

2013-11-07  |  06:15
Mówi:Andrzej Pośniak
Funkcja:Partner, doradca podatkowy
Firma:CMS Cameron McKenna
  • MP4
  • Rząd chce podwyższyć akcyzę na papierosy o 5 proc. od początku 2014 r. Eksperci ostrzegają, że zmiana wpłynie na zmniejszenie wpływów do budżetu. Rozwinie się szara strefa oraz rynek papierosów elektronicznych. Polska już teraz ma jedne z najwyższych stawek podatków w stosunku do wartości paczki papierosów w Europie.

     – Można się spodziewać, że obecne zmiany na 2014 rok będą miały negatywny wpływ na dochody budżetu państwa. Będzie to wynikało i z rozwoju szarej strefy, i z odejścia do e-papierosów, a także z jakichś nowatorskich rozwiązań, które na pewno się pojawią – przewiduje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Andrzej Pośniak, partner i doradca podatkowy w CMS Cameron McKenna.

    Zgodnie z danymi zebranymi przez Komisję Europejską w lipcu br., niemal 85 proc. średniej ceny paczki papierosów w Polsce to podatki. W tym rankingu przed nami są jedynie Grecja i Wielka Brytania. Ok. 40 proc. opodatkowania papierosów w Polsce to akcyza, wynosząca 188 zł za 1000 papierosów. Resztę stanowią akcyza od ceny sprzedaży (ponad 31 proc. całkowitej ceny detalicznej) oraz podatek VAT.

    Resort finansów szacuje, że po podwyżce akcyzy na wyroby tytoniowe o kolejne 5 proc., paczka papierosów zdrożeje średnio o 1 zł.

    Komisja Europejska w ramach walki o ograniczenie palenia w Unii Europejskiej nałożyła na państwa członkowskie minimalną akcyzę wynoszącą łącznie 60 proc. średniej ważonej ceny paczki papierosów, ale co najmniej 90 euro od 1000 papierosów.

     – Warto zauważyć, że jeżeli obecne plany rządu zostaną wprowadzone w życie, te 90 euro w 2014 roku zostanie przekroczone. Istotne w tym jest to, że czas, w którym państwa wspólnotowe mają na dostosowanie się do tych 90 euro upływa z końcem 2018 roku, a co za tym idzie, Polska ewidentnie będzie tutaj przodowała – podkreśla Pośniak.

    Dodaje, że rząd powinien przede wszystkim nałożyć akcyzę również na papierosy elektroniczne, które są coraz popularniejsze, a obecnie nie są obłożone tym podatkiem. Niezbędna jest również walka z szarą strefą.

    Zdaniem Andrzeja Pośniaka, zamiast akcyzy procentowej od ceny papierosów podwyższona powinna zostać akcyza kwotowa. Taki model został przyjęty m.in. w Danii, Holandii, Irlandii i Szwecji. We wszystkich tych krajach akcyza procentowa wynosi mniej niż 10 proc. ceny paczki papierosów. Znacznie wyższe są za to akcyzy kwotowe – w Irlandii wynosi niemal 240 euro od 1000 papierosów, a w pozostałych wymienionych krajach – ok. 160 euro.

     – Taką zmianę można wprowadzić, żeby to nie miało zasadniczego wpływu średnio na ceny papierosów, a bardziej uniezależniło budżet państwa od wahań cen papierosów – postuluje Pośniak i krytykuje obecny model: – Zapewne powodów trzymania się przez Ministerstwo Finansów tego modelu jest kilka, przy czym w praktyce pierwsze jest na pewno to, że jeżeli chcemy coś zmienić, to trzeba mieć silne uzasadnienie ku temu, więc łatwiej jest zostać przy modelu, który już jakoś funkcjonuje, nawet jeśli nie za dobrze.

    Dodaje, że nie bez znaczenia jest lobbing koncernów tytoniowych, zwłaszcza tych, które produkują tańsze wyroby tytoniowe. Dla nich obecne przepisy są bardziej korzystne z uwagi na stosunkowo duży udział akcyzy procentowej. W przypadku podwyższenia akcyzy kwotowej wszyscy producenci byliby tak samo obciążeni.

    Czytaj także

    Kalendarium

    31 sierpnia
    4 września

    Patronat Newserii

    Patronaty medialne

    Obsługa konferencji prasowych i innych wydarzeń

    Agencja informacyjna Newseria realizując zleconą obsługę wydarzenia przygotowuje pełny zapis konferencji, a także realizuje wywiady z gośćmi i uczestnikami wydarzenia.

    > Zobacz pełne informacje o naszej ofercie.

    Transport

    Protekcjonizm hamuje rozwój m.in. firm transportowych i producentów żywności. To zagrożenie dla globalnej gospodarki

    W ocenie OECD i Europejskiego Banku Centralnego narastający protekcjonizm to obecnie największe zagrożenie dla światowej gospodarki. Z tegorocznego raportu Euler Hermes wynika, że tylko w 2017 roku na całym świecie wdrożono 467 nowych środków protekcjonistycznych. Z problemem mierzą się już m.in. polskie firmy transportowe i producenci żywności. Rosnąca skala protekcjonizmu w światowym handlu i gospodarce oraz przyczyny tego zjawiska będą jednym z zagadnień szeroko omawianych podczas tegorocznego 28. Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju. Największa konferencja w Europie Środkowo-Wschodniej odbędzie się w dniach 4–6 września.

    Handel

    Konsumenci oczekują już nie tylko dobrej jakości za odpowiednią cenę. Głównym motorem decyzji zakupowych staje się wygoda

    Konsumenci są dziś bardziej zabiegani niż kiedykolwiek wcześniej, a z drugiej strony dzięki dostępowi do technologii coraz bardziej świadomi. Dlatego oczekują rozwiązań wygodnych, użytecznych, które ułatwiają im życie i oszczędzają czas, a przy tym zdrowych i ekologicznych. Te oczekiwania to wyzwanie dla branży FMCG i handlu detalicznego. Obok dobrej jakości za odpowiednią cenę, to właśnie wygoda staje się dziś głównym motorem decyzji zakupowych – wynika z globalnego raportu Nielsena „The Quest for Convenience”.

     

    Firma

    Wzrost cen materiałów budowlanych i brak pracowników przekładają się na rosnącą popularność budownictwa modułowego. Ta metoda jest znacznie szybsza w porównaniu z tradycyjną

    Z modułów powstaje szereg obiektów, przy czym prym na świecie wiodą hotele, szkoły czy budynki o funkcji akademików. Jednym z ciekawych trendów opartych na tej technologii jest dogęszczanie tkanki miejskiej poprzez lokalizowanie modułów mieszkalnych na dachach centrów handlowych czy wielokondygnacyjnych parkingów. – Mówimy o budownictwie, które niczym nie odstaje od technologii tradycyjnej, a wręcz ją przewyższa w zakresie jakościowym – mówi Ewelina Woźniak-Szpakiewicz, prezes spółki DMDmodular.

    Problemy społeczne

    Freelancerzy i menadżerowie wyższego szczebla szczególnie narażeni na pracoholizm. To grozi wypaleniem zawodowym i problemami zdrowotnymi

    Pracoholizm to coraz poważniejszy problem społeczny. Może prowadzić do szybkiego wypalenia zawodowego oraz kłopotów ze zdrowiem, m.in. zawału serca i udaru mózgu. Podatność wynika z indywidualnych cech osobowości, np. skłonności do perfekcjonizmu, i przynależności do określonych grup zawodowych. Na uzależnienie od pracy narażeni są przede wszystkim freelancerzy oraz menadżerowie wyższego szczebla, mający elastyczny czas pracy i zmuszani do stałego wykazywania osiągnięć. Pracoholizm jest groźny nie tylko dla pracownika, lecz także dla pracodawcy.