Newsy

W Polsce co 20 minut ktoś umiera na raka płuca. Szybka diagnostyka i leczenie mogłyby poprawić te statystyki

2018-10-19  |  06:10
Mówi:prof. dr hab. n. med. Paweł Krawczyk, kierownik Pracowni Immunologii i Genetyki Uniwersytetu Medycznego w Lublinie

dr n. med. Mariola Kosowicz, kierownik Poradni Psychoonkologii, Centrum Onkologii w Warszawie

Funkcja:prof. dr hab. Dariusz Kowalski, kierownik Oddziału Zachowawczego Kliniki Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej Centrum Onkologii-Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie
Firma:Anna Żyłowska, prezes szczecińskiego oddziału Stowarzyszenia Walki z Rakiem Płuca
  • MP4
  • Rak płuca pozostaje największym zabójcą spośród wszystkich nowotworów złośliwych. Co roku z jego powodu umiera blisko 22 tys. Polaków. Problemem jest zbyt słaby dostęp do diagnostyki oraz przedłużający się do kilkunastu tygodni proces kwalifikacji do leczenia. Brakuje też kompleksowego leczenia, głównie ze względu na ograniczenia w dostępności do nowoczesnych leków z dziedziny immunoterapii na listach refundacyjnych.

    Rak płuca to najczęściej diagnozowany nowotwór złośliwy na świecie. Według Światowej Organizacji Zdrowia co roku chorobę tę wykrywa się u ponad 1,3 mln ludzi. W Polsce każdego roku przybywa blisko 22 tys. nowych chorych, przy czym niemal tyle samo pacjentów umiera. Stawia to nasz kraj w czołówce państw Unii Europejskiej pod względem zachorowalności i umieralności na raka płuca. Dzięki postępowi, jaki w ciągu ostatnich kilkunastu lat zanotowała onkologia, możliwe jest znaczne przedłużenie życia pacjentów, jeszcze do niedawna chorzy przeżywali najwyżej rok od momentu postawienia diagnozy, dzisiaj mówi się nawet o sześcioletniej medianie przeżyć.

    – Jeśli ktoś przeżyje 5–6 lat, to do tego czasu, patrząc na to, jak się rozwija medycyna, może pojawi się lek, który wyleczy tę chorobę. To daje poczucie bezpieczeństwa, nadzieje, cel, do którego człowiek dąży – mówi agencji informacyjnej Newseria dr n. med. Mariola Kosowicz, kierownik Poradni Psychoonkologii Centrum Onkologii w Warszawie.

    Sześcioletni odsetek przeżyć jest jednak diametralnie niższy niż w przypadku innych nowotworów złośliwych. Ze statystyk wynika, że tylko 20 proc. wszystkich przypadków raka płuca diagnozowanych jest na etapie rozwoju na tyle wczesnym, by możliwe było operacyjne usunięcie guza. Problem stanowi już sama diagnostyka. Nowotwór ten długo nie daje objawów i najczęściej rozpoznawany jest przypadkowo, np. podczas badań medycyny pracy. Eksperci nie mają ponadto wątpliwości, że polscy pacjenci nie mają równego dostępu do nowoczesnej diagnostyki m.in. ze względu na zbyt małą liczbę patomorfologów. W efekcie na wynik badań pacjent może czekać kilka tygodni.

     Diagnostyka zależy od miejsca zamieszkania i od tego, gdzie pacjent jest diagnozowany i czy dany szpital ma podwykonawcę, umowy z laboratorium genetycznym, które wykonuje odpowiednią diagnostykę w kwalifikacji do leczenia. Niestety, nie wszystkie szpitale zlecają tego rodzaju diagnostykę, co znamiennie przedłuża czas do kwalifikacji do terapii onkologicznej – mówi prof. dr hab. n. med. Paweł Krawczyk, kierownik Pracowni Immunologii i Genetyki Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

    Przedłużający się proces diagnostyczny sprawia, że stan zdrowia wielu pacjentów dyskwalifikuje ich do skutecznego leczenia, pozostawiając jedynie możliwość terapii paliatywnej. Istotnym problemem polskich pacjentów jest także dostęp do wszechstronnej opieki, obejmującej zarówno diagnostykę, jak i późniejsze leczenie. Oferują ją niemal wyłącznie duże ośrodki medyczne, zlokalizowane zazwyczaj w większych miejscowościach. Utrudniony jest ponadto dostęp do refundowanych przez państwo metod leczenia. Dotyczy to zwłaszcza chorych na niepłaskonabłonkowego raka płuca, którzy jako jedyna grupa pozbawieni są możliwości leczenia immunoterapią, oraz pacjentów z nieprawidłowością genu ALK, którzy nie mają dostępu do odpowiedniego leczenia w pierwszej linii.

    Nowe leki, które pojawiły się w terapii raka płuca, to prawdziwa rewolucja.

    – Uczestniczymy w niej, jeśli chodzi o naszą wiedzę, natomiast pacjenci mają mniejszą szansę z powodu ograniczeń nałożonych statusem refundacyjnym – zaznacza prof. Dariusz M. Kowalski, kierownik Oddziału Zachowawczego Kliniki Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej w Centrum Onkologii.

    Od maja 2018 roku możliwości leczenia w Polsce bardzo się poprawiły, jednak nadal brakuje wszystkich nowych opcji terapeutycznych.

    Jeśli chodzi o inhibitory ALK, to mamy dostępny tylko jeden lek pierwszej generacji. Nie ma też żadnych przesłanek merytorycznych, wynikających z obiektywnej wiedzy medycznej, aby leki immunokompetentne nie były stosowane u chorych z niepłaskonabłonkowym rakiem płuca. Nie powinniśmy różnicować chorych na raka płaskonabłonkowego czy niepłaskonabłonkowego: jedni i drudzy w momencie progresji choroby po klasycznej chemii powinni otrzymać leczenie, jeśli mają wskazania ­– mówi prof. dr hab. Dariusz Kowalski.

    Wprowadzenie w onkologii leków ukierunkowanych molekularnie otworzyło nowe szanse na leczenie wielu nowotworów, w tym raka płuca. Terapie te polegają na dobraniu leku do określonego zaburzenia na poziomie molekularnym, co nie tylko zwiększa skuteczność leczenia, lecz także eliminuje lub przynajmniej redukuje wiele skutków ubocznych, występujących przy tradycyjnej chemioterapii. Pacjenci nie cierpią z powodu przewlekłych nudności i wymiotów, nie mają gorączki neutropenicznej, nie tracą też włosów. 

    – Od 1 maja mamy na liście refundacyjnej leki do immunoterapii, terapię celowaną, natomiast jest jeszcze grupa pacjentów z niepłaskonabłonkowym rakiem płuca, którzy nie są nią objęci. Czekamy na decyzję ministra zdrowia o wprowadzeniu na listy refundacyjne leków dla tej grupy pacjentów. Są dwa leki, które byłyby bardzo pożądane w tym momencie, bo jest to jedyna grupa pacjentów z rakiem płuca, która jest w tej chwili jeszcze niezaopiekowana – dodaje Anna Żyłowska, prezes Stowarzyszenia Walki z Rakiem Płuca.

    Diagnoza raka płuca nie oznacza obecnie wyroku śmierci. Szybka diagnoza połączona z natychmiastowym wdrożeniem nowoczesnej terapii może nie tylko znacznie wydłużyć życie pacjentów, lecz także istotnie poprawić jego jakość. Wielu chorych jest nawet w stanie wrócić do aktywnego życia zawodowego, co pozwala na duże oszczędności w budżecie państwa. Dlatego tak ważne jest uświadamianie Polakom znaczenia profilaktyki, konieczności zgłaszania się do lekarza w przypadku jakichkolwiek podejrzeń choroby nowotworowej oraz istnienia skutecznego leczenia. Istotne jest również odpowiednie gospodarowanie środkami finansowymi przez resort ochrony zdrowia, tak aby pacjenci mieli dostęp do innowacyjnych metod terapeutycznych. Przybliżenie Polakom wiedzy o tym, jak ważny jest czas od wykrycia choroby do podjęcia leczenia jest celem kampanii „Liczy się czas w raku płuca”.

    – Każde badanie, każde przedłużenie czasu trwania badania to jakby wyrok śmierci. Im wcześniej postawiona jest diagnoza, im wcześniej jest zdiagnozowany pacjent, tym łatwiej z tej choroby zrobić chorobę przewlekłą, a nie śmiertelną – mówi Anna Żyłowska.

    – O raku płuca praktycznie w mediach się nie mówi. Być może jest to powodem tego, że chorują przede wszystkim pacjenci palący papierosy, więc nie jest to choroba dobrze postrzegana przez społeczeństwo. Niemniej jednak jest to niezmiernie istotny problem ze względu na m.in. liczbę chorych i na to, że ci pacjenci praktycznie przestają funkcjonować w społeczeństwie – dodaje prof. Paweł Krawczyk.

    Czytaj także

    Kalendarium

    Patronaty medialne

    Obsługa konferencji prasowych i innych wydarzeń

    Agencja informacyjna Newseria realizując zleconą obsługę wydarzenia przygotowuje pełny zapis konferencji, a także realizuje wywiady z gośćmi i uczestnikami wydarzenia.

    > Zobacz pełne informacje o naszej ofercie.

    Partner sekcji zdrowie

    Farmacja

    Liczba niezaszczepionych dzieci wzrosła prawie sześciokrotnie. Resort zdrowia chce edukować Polaków i wzmacniać ich zaufanie do lekarzy

    Już ponad 30 tys. rodziców odmówiło poddania dziecka szczepieniom ochronnym. Zdaniem resortu zdrowia to jedna z przyczyn wzrostu zachorowań na odrę, jaki miał miejsce w 2016 i 2018 roku. Rząd obawia się powrotu innych chorób, takich jak błonica i tężec, stąd nacisk na kampanie edukacyjne. Prowadzi je m.in. Główna Inspekcja Sanitarna, a ich celem jest przekonanie Polaków, że szczepienia nie powodują negatywnych skutków ubocznych, mogą natomiast ratować życie i zdrowie

    Prawo

    Od niedzieli ważna zmiana w przepisach dotyczących zadłużonych lokatorów. Może ona oznaczać problemy dla właścicieli lokali

    21 kwietnia wejdzie w życie nowelizacja ustawy o ochronie praw lokatorów oraz Kodeksu postępowania cywilnego. Na zmianę art. 1046 kodeksu powinni zwrócić uwagę zwłaszcza nabywcy lokali w licytacjach komorniczych, ale również wynajmujący mieszkania osobom, które zalegają z czynszem. Zniknie bowiem zapis, że na wniosek komornika gmina powinna w ciągu 6 miesięcy znaleźć dłużnikowi lokal zastępczy. Teraz to będzie mogło trwać znacznie dłużej.

    Handel

    Jajka są nawet o połowę tańsze niż na Boże Narodzenie. W najbliższych latach ceny mogą jednak znacznie wzrosnąć

    Znacznie niższe ceny jaj w porównaniu do końcówki 2018 roku to wynik dużej nadpodaży, bo produkcja rośnie, a konsumpcja pozostaje na stabilnym poziomie. Jeśli zostaną wprowadzone zapowiedzi o wycofywaniu jaj z chowu klatkowego, to w najbliższych latach konsumenci muszą się liczyć z dużymi podwyżkami. Ten rodzaj jaj ze względu na cenę jest dziś najchętniej wybierany. Coraz częściej też kupujemy je na bazarkach. Jeśli decydujemy się na zakup jaj w miejscach poza systemem weterynaryjnym, bierzemy na siebie ryzyko przede wszystkim różnych zakażeń bakteryjnych – podkreśla Mariusz Szymyślik, dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.

     

    Handel

    Polacy bardziej niż Niemcy i Brytyjczycy są przywiązani do tradycyjnych sklepów. Mimo to już połowa robi zakupy w sieci

    Handel internetowy rozwija się w Polsce bardzo szybko – w tym roku będzie wart już 50 mld zł, a zakupy online robi już 15 mln Polaków. Z drugiej strony polscy konsumenci wyróżniają się na tle innych nacji przywiązaniem do tradycyjnego kanału sprzedaży. 49 proc. chce mieć możliwość przetestowania produktów w fizycznym sklepie przed zakupem – wynika z badań SAP. Polacy oczekują spójnego podejścia marek do klientów we wszystkich kanałach sprzedaży. To dla sprzedawców wyzwanie, w którym wsparciem może być wdrożenie odpowiednich technologii.