Przegląd mediów

Czego nie zabraniają przepisy, tego Szef KAS opiniami zakaże

2018-05-24  |  16:46
Przegląd mediów

Trwa uszczelnianie systemu podatkowego. Część tego procesu przeprowadzana jest w drodze corocznej nowelizacji ustaw podatkowych. Dla przykładu, z początkiem stycznia 2018 r. w samej ustawie o PIT zmianie uległa treść 22 artykułów (na 58 istniejących), a w ustawie o CIT zmian dokonano w aż 33 artykułach (na 42 istniejące). Jednakże tam, gdzie ustawodawca pozostawił furtki, rzeczywistość prawną mają odpowiednio zmieniać ostrzeżenia Ministerstwa Finansów lub opinie wydawane przez Szefa KAS.

Zmiana przepisów

Aby wyeliminować możliwość obniżania obciążeń podatkowych z tytułu wykreowania wysokiej wartości początkowej znaków towarowych, dającej kilkuletnią tarczę podatkową (bazę odliczanych kosztów uzyskania przychodów), z początkiem stycznia 2018 r. ustawodawca wprowadził do przepisów o PIT i CIT nowe regulacje. Wyłączają one z kosztów uzyskania przychodów odpisy amortyzacyjne/opłaty licencyjne od wcześniej nabytych przez podatnika lub spółkę niebędącą osobą prawną znaków towarowych, od których udzielane były licencje (PIT: art. 23 ust. 45a lit. a, ust. 45c, ust. 64; CIT: art. 16 ust. 64a, ust. 73). Rok 2017 był zatem ostatnim, za który można było pomniejszyć sobie przychód przy użyciu tego rodzaju kosztów.

Jednak zgodnie z (niezmienionymi ostatnią nowelizacją) przepisami (art. 23 ust. 1 pkt 6 ustawy o PIT i art. 16 ust. 1 pkt 6 ustawy o CIT) nie stanowi kosztu uzyskania przychodów niezamortyzowana część wartości początkowej środka trwałego, po zaprzestaniu jego wykorzystywania w działalności gospodarczej, w przypadku gdy wycofanie środka trwałego jest związane ze zmianą profilu działalności podatnika.

Żaden z przepisów ustaw o PIT i CIT nie wyłącza z kosztów uzyskania przychodów niezamortyzowanej wartości środka trwałego wycofanego z ewidencji środków trwałych bez zmiany profilu działalności, a tym bardziej żaden z przepisów nie wyłącza z kosztów uzyskania przychodów wycofanych z ewidencji wartości niematerialnych i prawnych – znaków towarowych (w tym przypadku bez znaczenia jest, czy wycofanie ma związek ze zmianą profilu prowadzenia działalności czy też nie).

Stąd do kwalifikacji podatkowej omawianych wydatków (możliwości zaliczenia lub nie do kosztów podatkowych niezamortyzowanej wartości początkowej znaku towarowego) zastosowanie powinny znaleźć zasady generalne, tj. należy ocenić, czy dany wydatek został poniesiony w celu osiągnięcia, zachowania lub zabezpieczenia źródła przychodów.

Możliwości zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów niezamortyzowanej wartości wycofanego z działalności znaku towarowego dotyczy wiążąca interpretacja podatkowa wydana (przez Dyrektora KAS) w indywidualnej sprawie (nr pisma: 0111-KDIB1-3.4010.478.2017.1.MST).

Opinie

W pewnym momencie Dyrektor KAS, prawdopodobnie na skutek przypływu wniosków o wydanie interpretacji przepisów w omawianym zakresie, zorientował się, że istniejące przepisy (co sam zdążył potwierdzić) dają nadal możliwość odzyskania części kosztów związanych z amortyzacją podatkową nabytego znaku towarowego.

W konsekwencji 19 kwietnia 2018 r. ukazała się opinia Szefa KAS, tym razem dotycząca wycofania znaku towarowego z działalności spółki osobowej (rebranding).

Szef KAS poinformował, że w sytuacji, w której – w ramach opisanego schematu – dojdzie do rebrandingu pozwalającego na zaliczenie do kosztów podatkowych niezamortyzowanej wartości znaków towarowych (bez zmiany profilu działalności gospodarczej), wystąpi uzasadnione przypuszczenie możliwości zastosowania klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania.

Klauzula

Hasło „klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania” pojawia się coraz częściej i póki co jest wykorzystywane, jeżeli przepisy nie opodatkowują danych czynności, tj.:

  • w opiniach wydawanych przez Szefa KAS (art. 14b § 5c pkt 5 Ordynacji podatkowej);
  • w ostrzeżeniach kierowanych do podatników (w ramach realizacji zaleceń raportu końcowego OECD z 2015 r. w zakresie przeciwdziałania erozji bazy podatkowej i przerzucania zysków (BEPS), działania nr 12);
  • przy odmowie udzielania odpowiedzi na złożone wnioski o wydanie wiążących interpretacji podatkowych (art. 14b § 5b Ordynacji podatkowej).

Efekt jest taki, że tam, gdzie polskie przepisy jakichś działań nie zabroniły, podatnicy są z góry na różny sposób ostrzegani lub informowani, że nawet jeśli chcieliby coś zrobić, to robić tego nie powinni, bo Szef KAS może skorzystać z klauzuli.

Użycie klauzuli dotyczącej unikania opodatkowania stało się sposobem na tych podatników, którzy – działając w zaufaniu do państwa i stanowionego przez nie prawa – prowadzą działalność gospodarczą i dokonują rozliczeń podatkowych na zasadach przewidzianych przez obowiązujące przepisy. Dla tych, którzy chcieliby się upewnić, że zakwalifikowanie danego wydatku do kosztów uzyskania przychodów i tym samym obniżenie podstawy opodatkowania nie stanowi przypadkiem podstawy do zastosowania klauzuli o unikaniu opodatkowania, przygotowany został mechanizm opinii zabezpieczających, umożliwiających podatnikom poznanie stanowiska administracji podatkowej odnośnie do planowanych lub podjętych już transakcji, do których potencjalnie zastosowanie może znaleźć klauzula (art. 119b § 1 pkt 2, art. 119w–zf Ordynacji podatkowej). Czasochłonna (6 miesięcy) i kosztowna (20 tys. zł) procedura jak dotąd nie cieszy się popularnością wśród podatników, którzy cały czas wierzą, że to, jak dane zdarzenie zakwalifikować podatkowo, powinno wynikać wprost z przepisów.

Teoretycznie przepisy dotyczące klauzuli unikania opodatkowania nie mogą być stosowane dowolnie. Pewne ograniczenie wprowadza chociażby art. 119d Ordynacji podatkowej, który stanowi, że „czynność uznaje się za podjętą przede wszystkim w celu osiągnięcia korzyści podatkowej, gdy pozostałe cele ekonomiczne lub gospodarcze czynności, wskazane przez podatnika, należy uznać za mało istotne”. A więc tak długo, jak podatnik jest w stanie wskazać na podstawy biznesowe podejmowanych przez siebie działań i ich istotność dla prowadzonej działalności, dyspozycja art. 119a nie powinna mieć zastosowania.

Wracając do omawianej sytuacji, w przypadku, w którym podatnik będzie dysponował dokumentacją wskazującą na sens ekonomiczny i gospodarczy decyzji związanej z koniecznością wycofania z działalności znaku towarowego (np. na skutek żądania zaprzestania posługiwania się znakiem towarowym łudząco podobnym do innego zarejestrowanego wcześniej znaku), a dodatkowo będzie działał w granicach przewidzianych przez przepisy podatkowe, ostrzeżenia wydawane przez Szefa KAS nie powinny mieć wpływu na kwalifikację podatkową procesu rebrandingu.

Dlatego też za słuszne uznać należy zawarte w treści zamieszczonej ostatnio informacji Szefa KAS zastrzeżenie, że ocena stanu prawnego powinna być dokonywana dla każdego stanu faktycznego osobno.

Trzeba przy tym pamiętać, że arbitralna odmowa wydania interpretacji podatkowej podlega kontroli instancyjnej oraz sądowej. Nawet po negatywnym rozpatrzeniu zażalenia przez Dyrektora KAS podatnik może dochodzić swoich racji przed sądami administracyjnymi. Wykazanie, że postanowienia wydane przez organy KAS naruszają przepisy prawa, może doprowadzić do wyeliminowania ich z obrotu prawnego. Zmuszenie fiskusa do wydania interpretacji podatkowej może okazać się sporym wyzwaniem, ale też przynieść wymierne oszczędności podatkowe.


Autor:

radca prawny Robert Nogacki

Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku oraz doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców.

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.

Informacje z dnia: 24 maja

Medium

Kalendarium

Bankowość

J. Kwieciński: Firmy mogą liczyć na większe wsparcie z następnego budżetu UE. Priorytetem będzie finansowanie prac badawczo-rozwojowych

Wspieranie innowacyjności polskich firm poprzez finansowanie prac badawczo-rozwojowych jest priorytetem w polityce spójności w tej perspektywie finansowej – mówi minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński. W przyszłej perspektywie środków na ten cel ma być jeszcze więcej. Dzięki unijnym środkom Polska nadrabia dystans dzielący ją od najbogatszych gospodarek Europy. Za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego, który wdraża instrumenty finansowe z obecnej perspektywy unijnej, do polskich firm trafiają znaczące sumy z Unii Europejskiej, m.in. na rozwój innowacji. Wartość innowacyjnych projektów inwestycyjnych, które otrzymają dofinansowanie z BGK, to ponad 13 mld zł.

Bankowość

J. Kwieciński: Firmy mogą liczyć na większe wsparcie z następnego budżetu UE. Priorytetem będzie finansowanie prac badawczo-rozwojowych

Wspieranie innowacyjności polskich firm poprzez finansowanie prac badawczo-rozwojowych jest priorytetem w polityce spójności w tej perspektywie finansowej – mówi minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński. W przyszłej perspektywie środków na ten cel ma być jeszcze więcej. Dzięki unijnym środkom Polska nadrabia dystans dzielący ją od najbogatszych gospodarek Europy. Za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego, który wdraża instrumenty finansowe z obecnej perspektywy unijnej, do polskich firm trafiają znaczące sumy z Unii Europejskiej, m.in. na rozwój innowacji. Wartość innowacyjnych projektów inwestycyjnych, które otrzymają dofinansowanie z BGK, to ponad 13 mld zł.

Transport

GDDKiA zlikwiduje przed wakacjami nieczynny punkt poboru opłat na A2. Bez dotkliwych strat dla kasy państwa

Jeszcze przed sezonem wakacyjnym zostanie zlikwidowany uciążliwy dla kierowców, nieczynny punkt poboru opłat na pruszkowskim węźle autostrady A2. Dzięki temu kierowcy będą mieć do dyspozycji po dwa pasy ruchu w każdym kierunku i nie będą zmuszeni zwalniać – zapowiada Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Wpływy z przejazdu samochodów do 3,5 tony nie będą na tym odcinku wpływać do kasy państwa, ale nie spowoduje to większych strat dla budżetu, bo i tak 70–80 proc. wpływów z systemu poboru do państwowej kasy opłat generują pojazdy ciężkie.

Regionalne - Dolnośląskie

Pod Wrocławiem rozpoczął działalność zakład do przeglądu i naprawy silników samolotowych m.in. Lufthansy. Inwestycja warta jest 1 mld zł

Powstający za miliard złotych zakład XEOS w Środzie Śląskiej, gdzie do przeglądu i naprawy trafiają najnowocześniejsze silniki wykorzystywane m.in. w samolotach Lufthansy, rozpoczął już działalność. Właśnie rusza drugi etap inwestycji – budowa specjalistycznej komory do testowania silników samolotowych. Taki element ma na wyposażeniu tylko kilka zakładów na świecie. Jednocześnie firma cały czas rekrutuje pracowników, których docelowo ma być ponad 600.