Przegląd mediów

luty 2019

Fiskus chce zniechęcić podatników do schematów podatkowych

2019-02-13  |  17:03
Przegląd mediów

1 stycznia 2019 r. weszły w życie znowelizowane przepisy Ordynacji podatkowej, wprowadzające obowiązek raportowania fiskusowi schematów podatkowych. Nowe zasady, mające swoje źródło w dyrektywie unijnej, mają na celu ograniczenie agresywnej optymalizacji podatkowej. Wywołują jednak liczne kontrowersje.

Dlaczego fiskus nie lubi schematów podatkowych?

Ustawodawca zdefiniował, czym jest schemat podatkowy w art. 86a § 1 pkt 10 Ordynacji podatkowej, wyróżniając trzy jego typy:

  • schemat podatkowy, czyli uzgodnienie, które spełnia kryterium głównej korzyści i dysponuje zarówno ogólną, jak i szczególną cechą rozpoznawczą,
  • schemat podatkowy standaryzowany, który można odnieść do więcej niż jednego podmiotu, bez zmiany jego istotnych założeń,
  • schemat podatkowy transgraniczny, czyli taki, który spełnia kryterium transgraniczne.

Schematem podatkowym będą zatem wszelkie rozwiązania oparte na znajomości prawa podatkowego oraz praktyce jego stosowania, które mają na celu optymalizację obciążeń podatkowych.

Stąd właśnie tak ogólna definicja, która umożliwia zakwalifikowanie jako schemat wszelkich działań nakierowanych na optymalizację, podjętych nie tylko przez podatnika, ale także „promotora” – doradcę podatkowego, radcę prawnego, adwokata, pracownika banku lub inny podmiot, który pomaga stworzyć schemat.

Transakcje zagraniczne, czy tylko krajowe – kto musi zgłosić schemat podatkowy?

Obowiązek raportowania schematów podatkowych wprowadza Dyrektywa MDR (ang. Mandatory Disclosure Rules) przyjęta przez Radę UE 25 maja 2018 r. Nakłada na państwa członkowskie obowiązek implementacji do krajowych porządków prawnych przepisów, które nakazują podatnikom ujawnianie informacji o schematach podatkowych w transakcjach międzynarodowych.

Problem w tym, że znowelizowane przepisy Ordynacji podatkowej nakazują zgłaszać schematy także w transakcjach krajowych, pod dwoma alternatywnymi warunkami:

  • korzystający jest podmiotem, którego przychody, koszty lub wartość aktywów przekracza 10 milionów euro,
  • przedmiotem uzgodnienia są rzeczy lub prawa o wartości przekraczającej 2,5 milionów euro.

 

Od 1 stycznia 2019 r. schematy podatkowe muszą więc zgłaszać wszyscy korzystający w transakcjach międzynarodowych oraz wybrani w transakcjach krajowych.

Nowe przepisy wzbudzają liczne kontrowersje

Krajowa Izba Doradców Podatkowych wyraziła obawę, że raportowanie schematów podatkowych naruszy obowiązek zachowania tajemnicy zawodowej. Ustawodawca wprawdzie zapewnia, że promotor będzie mógł uchylić się od wyjawienia informacji objętych tajemnicą, ale co z innymi podmiotami zobowiązanymi do składania raportu, które nie są objęte tajemnicą zawodową?

Poza tym raportowanie obejmuje przekazywanie danych identyfikacyjnych korzystającego, m.in. firmę lub imię i nazwisko, datę i miejsce urodzenia, numer identyfikacji podatkowej. Ale nawet sam opis schematu podatkowego oraz działalności korzystającego może pozwolić na jego identyfikację. Nowelizacja pozbawia więc doradców podatkowych oraz innych podmiotów zobowiązanych do zachowania tajemnicy zawodowej pełnej realizacji tego obowiązku.

Poważne obawy wzbudziło także wyjaśnienie Ministerstwa Finansów, że brak reakcji organów podatkowych na schemat nie oznacza, że nie zostanie on zakwestionowany w przyszłości. Brak terminu granicznego, po którym nie będzie możliwe kwestionowanie schematu, negatywnie wpłynie na swobodę prowadzenia działalności gospodarczej. Przede wszystkim odbierze przedsiębiorcom pewność co do prawidłowości swoich działań, nakierowanych na zmniejszenie obciążeń podatkowych.

Powstają także wątpliwości co do celu implementacji dyrektywy w takim zakresie. Specjaliści zauważają, że pod przykrywką implementacji przepisów unijnych, Ministerstwo Finansów próbuje forsować swoje własne pomysły. Martwi także tempo wprowadzania nowych zasad. Dyrektywa MDR nakazuje państwom członkowskim wprowadzić jej przepisy do 31 grudnia 2019 r. Tymczasem w Polsce obowiązują już od 1 stycznia. Taki pośpiech może spowodować zarówno błędy legislacyjne, jak i jeszcze większe skomplikowanie przepisów Ordynacji podatkowej w naszym kraju.

Na co liczy fiskus?

Celem implementacji Dyrektywy MDR w tak szerokim zakresie jest eliminacja agresywnego planowania podatkowego. Organy zyskają szybki dostęp do informacji na temat samych schematów oraz korzystających i promotorów.

Fiskus liczy na to, że w ten sposób zniechęci podatników do podejmowania działań zmierzających do uzyskania korzyści podatkowej, ponieważ, mając świadomość obowiązku składania raportu, zastanowią się, czy chcą ryzykować ujawnieniem danych oraz ewentualnymi sankcjami.

Podsumowanie

Wprowadzenie obowiązku raportowania będzie sprzyjało zapobieganiu nadużyciom podatkowym. Budzi jednak liczne zastrzeżenia. Ciężko oprzeć się wrażeniu, że nowe przepisy są kolejnym krokiem w kierunku przerzucania pracy administracji skarbowej na podatnika.

Wątpliwości budzi także szybkość implementacji przepisów dyrektywy oraz jej zakres. Przedsiębiorcy obawiają się nieograniczonej w czasie możliwości kwestionowania zgłoszonych schematów, która odbierze im pewność co do prawidłowości stosowanych rozwiązań.

Autor:

Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku, doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi.

 

 

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.

Informacje z dnia: 13 lutego

Medium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Biogen

Aktualne oferty pracy

Specjalista ds. sprzedaży

Aktualnie poszukujemy kandydatów i kandydatek na stanowisko: Specjalista ds. sprzedaży. Ze szczegółami oferty można zapoznać się na tej podstronie.

Farmacja

W wyniku pandemii tysiące chorych na osteoporozę pozostają bez pomocy. Lekarze i pacjenci apelują o proste zmiany umożliwiające diagnostykę i leczenie [DEPESZA]

Na osteoporozę choruje w Polsce aż 2,1 mln osób, a liczba nowych przypadków rośnie. Nieleczona prowadzi do niepełnosprawności i trwałego kalectwa, a nawet śmierci. Tymczasem pandemia COVID-19 spowodowała kilkumiesięczny przestój w diagnostyce i terapii tej choroby. Dane NFZ pokazują, że liczba porad udzielonych w poradniach leczenia osteoporozy spadła w tym roku o ponad 20 proc., a wizyt w gabinetach reumatologów i ortopedów – o 1/3. Lekarze alarmują, że opóźnienia będą mieć nieodwracalne konsekwencje dla tysięcy pacjentów, i apelują do Ministerstwa Zdrowia o wdrożenie prostych rozwiązań, które odciążą system. 

 

Infrastruktura

Firmy budowlane nie odczuwają dużego spowolnienia. Osłabienie koniunktury w budownictwie spodziewane jest w przyszłym roku

Pandemia nie zatrzymała budowlanki. Jak pokazuje listopadowa ankieta PZPB, firmy budowlane mają zapełnione portfele zleceń pozyskanych jeszcze przed pandemią COVID-19, a większość z nich pracuje w tej chwili z 80–90-proc. wydajnością. Ostatnie miesiące przyniosły pewne odbicie zwłaszcza w sektorze mieszkaniowym. Branża budowlana musi jednak przygotować się na skutki kryzysu gospodarczego w następstwie pandemii, choć osłabienie koniunktury pojawi się z pewnym opóźnieniem.

Serwis specjalny

Wyprzedaże u dealerów mają pobudzić sprzedaż aut przed końcem grudnia. Mimo to w całym roku spadki przekroczą 20 proc.

Sprzedaż samochodów osobowych i dostawczych przez pierwsze 10 miesięcy 2020 roku spadła o 26 proc. Po 20 dniach listopada widać większe zainteresowanie klientów – w osobówkach wzrost sięgnął 7 proc., w autach dostawczych – 26,5 proc. r/r. To może być efekt rozpoczętych wyprzedaży roczników 2020. Pod tym względem pandemiczny rok nie będzie znacząco różnił się od poprzednich. Tym bardziej że od 2021 roku wchodzi w życie nowa norma Euro 6d związana z emisją spalin. Przedstawiciele branży podkreślają, że każdy impuls popytowy byłby na wagę złota, np. programy dopłat połączone ze złomowaniem.

 
 

Infrastruktura

Mniejsze miasta dzięki pandemii mogą zahamować odpływ ludności. Nowych mieszkańców przyciągnęłyby inwestycje w czyste środowisko i oferta mieszkań na wynajem

Wyludnianie się małych i średnich miast i ucieczka młodych do większych aglomeracji to zjawisko obserwowane od dawna. Dzięki pandemii i pracy zdalnej okazało się, że nie trzeba mieszkać blisko miejsca pracy, co może okazać się szansą dla mniejszych ośrodków. Ich dużym plusem są też niższe koszty utrzymania. Jeśli lokalne społeczności zaproponują wykształconym ludziom warunki do wygodnego i przyjemnego życia, m.in. czyste środowisko i atrakcyjną ofertę mieszkaniową, będą mogły konkurować z większymi miastami o nowych mieszkańców. To może pomóc samorządom pozyskać wykwalifikowanych pracowników m.in. do pracy w urzędach, szpitalach czy szkołach.