Przegląd mediów

lipiec 2018

Fiskus wydaje interpretacje podatkowe, których potem sam nie uznaje

2018-07-12  |  11:45
Przegląd mediów

Organy podatkowe wydają indywidualne interpretacje podatkowe, w zgodzie z którymi podatnicy przeprowadzają transakcje. Po ich dokonaniu wnoszą o należny zwrot VAT – wówczas fiskus odmawia, odwracając się od wydanej wcześniej interpretacji. W efekcie nie tylko wstrzymuje zwrot VAT, ale i żąda zapłaty podatku od czynności cywilnoprawnych. Sądy nazywają to szkodzeniem podatnikowi i wciąganiem go w pułapkę.

 

„Skoro Nabywca będzie zarejestrowany jako podatnik VAT czynny i planowana Transakcja przedmiotowej Nieruchomości spełnia warunki dla uznania jej za czynność opodatkowaną podatkiem VAT (…) Nabywcy po nabyciu Nieruchomości i otrzymaniu prawidłowo wystawionej faktury dokumentującej faktyczne nabycie Nieruchomości będzie przysługiwało prawo do obniżenia kwoty podatku VAT należnego o kwotę podatku VAT naliczonego (…). Tym samym, Nabywca z tytułu nabycia przedmiotowej Nieruchomości będzie miał prawo do zwrotu nadwyżki VAT naliczonego nad VAT należnym zgodnie z regulacjami art. 87 ustawy o VAT” (sygn. 1462-IPPP2.4512.747.2016.2.MT). To stanowisko, wyrażone przez Dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie w interpretacji z 29 grudnia 2016 r., powielały w swoich interpretacjach indywidualnych organy podatkowe. Do czasu.

Kuszące zwroty VAT

Art. 6 pkt 1 Ustawy o podatku od towarów i usług (Dz.U. 2004 Nr 54, poz. 535 ze zm.) nie ma zastosowania do transakcji zbycia przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części. Tym samym, zgodnie z art. 2 pkt 4 Ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych (dalej: u.p.c.c.; Dz.U. 2000 Nr 86, poz. 959 ze zm.), transakcja taka będzie objęta podatkiem od czynności cywilnoprawnych w wysokości 2%.

Dokonujący transakcji, zwłaszcza dużych, mających za przedmiot komercyjne nieruchomości i powiązaną z nimi działalność, takich jak np. centra handlowe, chcąc uniknąć obłożenia ich 2% stawką PCC, przenosili własność wybranych składników majątkowych i niemajątkowych w takim zakresie, by nie zostało to uznane za zbycie przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części. Jednocześnie występowali o zwrot uiszczonego przy nabyciu VAT-u. Fiskus chętnie przystawał na takie deklaracje opodatkowania transakcji. Co prawda rezygnował z 2% daniny, ale obejmował dzięki temu we władanie ponad 11-krotnie większą kwotę 23% VAT. Przykłady: interpretacja indywidualna Dyrektora Izby Skarbowej w Łodzi z 16 stycznia 2013 r., sygn. IPTPP2/443-896/12-4/JN; interpretacja indywidualna Dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z 15 września 2015 r., sygn. IPPP1/4512-731/15-2/RK; interpretacja indywidualna Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 10 sierpnia 2017 r., sygn. 0114-KDIP1-1.4012.266.2017.1.MAO.

Zjeść ciastko i mieć ciastko

2,14 mld zł w okresie od 1 stycznia 2017 r. do 3 lipca 2017 r. oraz 3,23 mld zł w okresie od 1 stycznia 2016 r. do 27 października 2016 r. – to kwoty wstrzymanych zwrotów VAT wg danych ujawnionych przez Ministerstwo Finansów. To mniej więcej tyle, ile wynosi roczny budżet Gibraltaru (ok. 3 mld zł; źródło: www.gibraltar.gov.gi/new/budget-2017-2018). Z kolei zgodnie z opublikowanym w lutym 2018 r. raportem firmy doradczej Cushman&Wakefield łączna wartość inwestycji w Polsce na rynku nieruchomości komercyjnych w 2017 r. wyniosła 5 mld euro (czyli ok. 21,5 mld zł). Potraktowanie wszystkich tych inwestycji jako zbycie przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części mogłoby przynieść Skarbowi Państwa 430 mln zł z samego tylko podatku od czynności cywilnoprawnych.

Art. 2 pkt 4 lit. a u.p.c.c. wyklucza możliwość obciążenia tym podatkiem czynności cywilnoprawnych innych niż umowa spółki i jej zmiany w zakresie, w jakim są opodatkowane podatkiem od towarów i usług. Oznacza to – zgodnie z zasadą, że nie można zjeść ciastka i mieć ciastka – że objęcie danych czynności jednym z podatków wyklucza nałożenie drugiego.

Fiskus bierze wszystko

Okazało się, że jednak można złapać dwie sroki za ogon. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 20 marca 2009 r. orzekł: „interpretacja wiąże organ podatkowy tylko w stanie sprawy przedstawionym we wniosku, przyjętym za podstawę stanowiska organu” (sygn. II FSK 1915/07), a w wyroku z 6 czerwca 2017 r. – „na podatniku spoczywa obowiązek wyczerpującego przedstawienia stanu faktycznego, który następnie wyznacza granice ochrony prawnej związanej z wydaną na jego podstawie interpretacją indywidualną. Jeżeli rzeczywisty stan faktyczny będzie odbiegał od tego przedstawionego we wniosku o interpretację – co może ustalić organ podatkowy w postępowaniu podatkowym – to w takim przypadku skarżąca nie będzie mogła skorzystać z ochrony wynikającej z wydanej wcześniej na jej wniosek interpretacji indywidualnej” (sygn. I FSK 1788/15).

Wskazana linia orzecznicza sądów otworzyła fiskusowi furtkę do osiągnięcia, wydałoby się, niemożliwego. Organy po wydaniu interpretacji podatkowej, w zgodzie z którą podatnicy dokonują następnie transakcji, odżegnują się od potwierdzonego w niej stanowiska, powołując się na rozbieżność pomiędzy rzeczywistym stanem faktycznym a tym podanym we wniosku o interpretację. Dzięki temu fiskus bierze wszystko: i 23% VAT, i 2% PCC.

Wciągnięcie w pułapkę

W lutym 2016 r. będący spółką podatnik wystąpił do organu o wydanie interpretacji ws. opodatkowania transakcji zbycia nieruchomości i prawa do odliczenia i zwrotu podatku naliczonego. Jej przedmiotem było centrum handlowe. Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie przyznał wnioskodawcy rację, że transakcja będzie opodatkowana VAT, a po jej dokonaniu spółka będzie uprawniona do obniżenia kwoty podatku VAT należnego o kwotę podatku VAT naliczonego przy nabyciu budynków, budowli lub ich części wchodzących w skład centrum handlowego i do zwrotu jego nadwyżki (sygn. IPPP3/4512-88/16-2/IG).

We wrześniu 2016 r., stosując się do wydanej interpretacji, spółka wystąpiła o zwrot nadpłaconego VAT. Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej (dalej: DUKS) w wyniku przeprowadzonego postępowania kontrolnego ustalił zobowiązanie spółki za kwiecień 2016 r. w podatku VAT, z tytułu przeprowadzonej w tym miesiącu transakcji, na kwotę 817 419 zł. Określił również kwotę nadwyżki VAT naliczonego nad należnym do zwrotu na konto podatnika w wysokości… 0 zł!

Zdaniem organu ujawniony na fakturze dokumentującej sprzedaż przedmiot nabycia stanowiła zorganizowana część przedsiębiorstwa, do której nie stosuje się przepisów ustawy o VAT. Tym samym podważył prawidłowość odliczenia VAT z tej faktury, stwierdzając jednocześnie dokonanie przez spółkę zawyżenia kwoty podatku naliczonego. Co więcej, DUKS poinformował, że zgodnie z art. 1 ust. 1 pkt 1 lit. a u.p.c.c. transakcja nabycia zorganizowanej części przedsiębiorstwa będzie podlegać opodatkowaniu podatkiem od czynności cywilnoprawnych. Organ stwierdził, że interpretacja indywidualna, w oparciu o którą rozliczeń dokonał podatnik, przedstawiała odmienny stan faktyczny od tego, jaki został ustalony w postępowaniu kontrolnym. Tym samym odmówił mu wynikającej z niej ochrony.

Nie do pogodzenia ze standardami państwa prawa

20 lutego 2018 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyniku wniesionej przez spółkę skargi wskazał na bezzasadność stanowiska organu uznającego przeprowadzoną transakcję za nabycie zorganizowanej części przedsiębiorstwa. Równocześnie sąd zwrócił organowi uwagę, że „[p]ewność co do prawidłowości postępowania opartego na treści otrzymanej interpretacji urzędowej nie może prowadzić podatnika w swoistą «pułapkę prawną», gdy interpretacja indywidualna zostanie nieuwzględniona, powodując wymierne szkody majątkowe u podatnika. W szczególności dotyczy to sytuacji, gdy organ podatkowy, wbrew pierwotnej treści interpretacji urzędowej, odmówi podatnikowi nabywającemu majątek, prawa do odliczenia od podatku należnego podatku naliczonego lub zwrotu podatku, a więc w efekcie obarcza go ciężarem podatkowym. (…) W takiej zaś sytuacji podatnicy wpadają zatem w swoistą pułapkę zastawioną przez prawo i de facto organy podatkowe, co jest nie do pogodzenia ze standardami państwa prawa, wyrażonymi w art. 2 Konstytucji, czyli z wyrażoną tam zasadą zaufania obywatela do państwa” (sygn. III SA/Wa 1896/17).

Potwierdzenie ochrony prawa do zwrotu VAT

Niemal w identycznej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wydał wyrok 18 kwietnia 2018 r. Tu również przedmiotem transakcji były składniki majątkowe centrum handlowego. Tu również podatnik uzyskał wcześniej od organu pozytywną interpretację podatkową (przywołana we wstępie interpretacja, sygn. 1462-IPPP2.4512.747.2016.2.MT), której następnie organ kontrolujący transakcję nie uwzględnił, powołując się na różnice pomiędzy stanem przyszłym podanym we wniosku o interpretację a udokumentowanym fakturą stanem rzeczywistym. Sąd, uwzględniając zarzuty skargi wniesionej przez podatnika, potwierdził, że stosowanie się przez niego do interpretacji podatkowej powinno skutkować udzieleniem mu w ściśle określonym zakresie ochrony prawnej, obejmującej również ochronę prawa do zwrotu VAT (sygn. III SA/Wa 2329/17).

Paradoks prawny

Kształtująca się linia orzecznicza sądów zobowiązująca organy do udzielania ochrony podatnikom stosującym się do wydawanych przez nie interpretacji podatkowych, także w zakresie prawa do zwrotu VAT, stanowi wyraźny sprzeciw wobec urzędniczego bezprawia, jakim jest naruszanie zasady nieszkodzenia oraz konstytucyjnej zasady zaufania obywatela do państwa.

Praktyki fiskusa, który żąda od podatnika zapłaty 2% PCC, a jednocześnie odmawia mu zwrotu VAT, doprowadziły do sytuacji, w której podatnik, zwłaszcza przedsiębiorca (to on jest przede wszystkim podmiotem zwolnienia z podatku od czynności cywilnoprawnych w zakresie, o jakim mówi art. 2 pkt 4 lit. a u.p.c.c.), zmuszony jest do szukania ochrony prawnej przed sądem. Występując w postępowaniu sądowoadministracyjnym jako przeciwnik w sporze z fiskusem, broni tak naprawdę stanowiska… fiskusa. Stanowiska, które potwierdził w wydanej przez siebie indywidualnej interpretacji podatkowej.

Drugie dno

Na mocy Ustawy z dnia 1 grudnia 2016 r. o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 2024) 1 stycznia 2017 r. weszły w życie nowe kary. W rozdziale „Dodatkowe zobowiązania podatkowe” Ustawy o VAT, w art. 112b i 112c zawarto sankcje za niezłożenie deklaracji podatkowej i nieuiszczenie zobowiązania podatkowego lub za wykazanie kwoty zobowiązania podatkowego w nieprawidłowej wysokości. Naczelnik urzędu skarbowego lub naczelnik urzędu celno-skarbowego obok określenia właściwej kwoty zobowiązania ustala wówczas także dodatkowe zobowiązanie w wysokości 20%, 30% lub nawet 100% kwoty zaniżenia zobowiązania podatkowego albo kwoty zawyżenia zwrotu różnicy podatku, zwrotu podatku naliczonego lub różnicy podatku do obniżenia podatku należnego za następne okresy rozliczeniowe.

Sankcja 30% to sankcja bazowa. Do niższej, 20%, podatnik będzie „uprawniony”, jeśli po zakończeniu kontroli podatkowej lub kontroli celno-skarbowej (lub w ich trakcie) złoży deklarację, dokona jej korekty, odda kwotę uzyskanego, nienależnego zwrotu, a przede wszystkim wpłaci kwotę należnego zobowiązania podatkowego. 100% sankcja obciąża korzyści podatkowe osiągnięte za pomocą niezgodnych z prawdą faktur. Chodzi głównie o tzw. puste faktury (art. 112c).

Lep na podatnika

Dodatkowych sankcyjnych zobowiązań podatkowych można uniknąć (poza 100% sankcją z art. 112c). Wystarczy złożyć deklarację podatkową lub korektę deklaracji podatkowej oraz wpłacić na rachunek urzędu skarbowego kwotę wynikającą ze złożonej deklaracji lub jej korekty wraz z odsetkami za zwłokę. Należy to wszystko zrobić przed dniem wszczęcia kontroli podatkowej lub kontroli celno-skarbowej (art. 122b pkt 3 Ustawy o VAT).

Ta wizja uniknięcia odpowiedzialności i wysokich sankcji za niezłożenie lub złożenie nieprawidłowej deklaracji może kusić podatników. Nie dajmy się jednak zwieść pozorom. Przepisy milczą bowiem na temat postępowania podatkowego. Dokonanie przez podatnika wspomnianych korekt tak naprawdę nie uchroni go przed sankcjami (30% i 100%). Wręcz przeciwnie – sankcje zostaną na niego nałożone, jeśli tylko organ podatkowy postanowi o wszczęciu postępowania podatkowego.

Reprezentacja przy zwrocie VAT

Jak widać, zmiana linii interpretacyjnej organów podatkowych może służyć nie tylko pozyskiwaniu przez fiskusa pieniędzy podatników z tytułu 2% podatku od czynności cywilnoprawnej – pieniędzy, których fiskus by nie otrzymał, gdyby uznał dokonywane transakcje za objęte podatkiem VAT. Nie dając ochrony prawnej własnym interpretacjom przepisów podatkowych, fiskus może określać dodatkowe, sankcyjne zobowiązania za złożenie błędnych deklaracji podatkowych.

Dlatego przy wystąpieniu do organów o wydanie interpretacji podatkowej tak istotne jest przemyślane opisanie stanu faktycznego. Tak, by potem fiskus nie mógł podważyć jego zaistnienia. Jest to wyjątkowo trudne. Zwłaszcza zważywszy na fakt, że organy podatkowe nie dążą wcale do tego, by orzekać jednolicie w takich samych sprawach – podobnie jak sądy: „Nawet teoretycznie zakładając, iż dwie sprawy mają identyczny stan faktyczny i prawny to strona, a zwłaszcza profesjonalny pełnomocnik, musi się liczyć, iż Sąd w różnych składach może dokonać rożnej interpretacji przepisów i wydać różne rozstrzygnięcia. Taka potencjalna możliwość wynika wprost z konstytucyjnej zasady niezawisłości sędziów” (postanowienie WSA w Poznaniu z 3 września 2015 r., sygn. II SA/Po 463/15).

Przedstawiając stan faktyczny, należy więc zwrócić szczególną wagę na używane sformułowania. Nawet na to, gdzie stawia się przecinek. A co z deklaracjami składanymi przez rząd w związku z wejściem w życie Konstytucji Biznesu, założeniem domniemania uczciwości przedsiębiorcy czy wprowadzeniem klauzuli pewności prawa? Niestety, mogą się one okazać niczym wobec urzędniczego bezprawia. Przygotowując wniosek o wydanie interpretacji podatkowej, warto więc pokusić się o wsparcie kancelarii prawnej specjalizującej się w reprezentacji w postępowaniu przed organami podatkowymi oraz przed sądami administracyjnymi.

Autor:

radca prawny Robert Nogacki

Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku oraz doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców.

 

 

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.

Informacje z dnia: 12 lipca

Medium

Kalendarium

Patronaty medialne

Obsługa konferencji prasowych i innych wydarzeń

Agencja informacyjna Newseria realizując zleconą obsługę wydarzenia przygotowuje pełny zapis konferencji, a także realizuje wywiady z gośćmi i uczestnikami wydarzenia.

> Zobacz pełne informacje o naszej ofercie.

Partner sekcji zdrowie

Handel

Polacy bardziej niż Niemcy i Brytyjczycy są przywiązani do tradycyjnych sklepów. Mimo to już połowa robi zakupy w sieci

Handel internetowy rozwija się w Polsce bardzo szybko – w tym roku będzie wart już 50 mld zł, a zakupy online robi już 15 mln Polaków. Z drugiej strony polscy konsumenci wyróżniają się na tle innych nacji przywiązaniem do tradycyjnego kanału sprzedaży. 49 proc. chce mieć możliwość przetestowania produktów w fizycznym sklepie przed zakupem – wynika z badań SAP. Polacy oczekują spójnego podejścia marek do klientów we wszystkich kanałach sprzedaży. To dla sprzedawców wyzwanie, w którym wsparciem może być wdrożenie odpowiednich technologii. 

Finanse

Agencja Rozwoju Przemysłu wesprze małe i średnie firmy. Na ich finansowanie w tym roku przeznaczy 200 mln zł

Do końca tego roku Agencja Rozwoju Przemysłu przeznaczy 200 mln zł na finansowanie małych i średnich firm. Takim podmiotom trudniej jest pozyskać środki komercyjne od banków, zwłaszcza jeżeli są krótko na rynku. ARP udzieli im pożyczek m.in. na realizację innowacyjnych projektów, inwestycji, wsparcie płynności finansowej czy finansowanie zamówień. Co istotne, spółki nie ogranicza prawo bankowe czy regulacje KNF, co daje jej większą elastyczność i pozwala finansować przedsięwzięcia, które przez banki mogłyby być uznane za zbyt ryzykowne.

Ochrona środowiska

Firmy stawiają na racjonalne wykorzystywanie zasobów. W całej UE może to przynieść 600 mld euro oszczędności rocznie

Po cyfrowej transformacji firmy czeka w najbliższych latach kolejna duża zmiana. Do 2030 roku muszą się dostosować do wymogów gospodarki obiegu zamkniętego (GOZ), która zakłada optymalne wykorzystanie odpadów i surowców naturalnych. Jak wynika z badań Stena Recycling, oczekują tego sami konsumenci. 65 proc. z nich jest skłonnych zrezygnować z produktów ulubionej firmy, a w zamian wybrać taką, która wdraża zasady GOZ. Gospodarka cyrkularna pomoże też firmom zmniejszyć koszty działalności – w skali UE przyniesie 600 mld euro oszczędności i stworzy 2 mln nowych miejsc pracy. Część firm zaczęła już transformację w kierunku GOZ – przykłady najlepszych zostały wyłonione w Stena Circular Economy Award. ​ 

 

Telekomunikacja

Trwa czwarta rewolucja przemysłowa łącząca pracę ludzi z pracą maszyn. Niedoskonałe prawo i problem z ochroną danych mogą jednak wstrzymać postęp technologiczny

Czwarta rewolucja przemysłowa będzie mieć przełożenie na gospodarkę, biznes i rynek pracy. Jak podaje Ministerstwo Cyfryzacji, szerokie wykorzystanie sztucznej inteligencji, uczenia maszynowego i analizy danych pozwoli osiągnąć poziom PKB zaplanowany na lata 2035–2036 już o pięć lat wcześniej. Jednak nowe technologie oznaczają także duże wyzwania związane z legislacją oraz cyberbezpieczeństwem. Pod tym względem przełomowy był ubiegły rok, kiedy weszły w życie ustawa o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa oraz RODO – wynika z nowego raportu NASK „Cyberbezpieczeństwo A.D. 2018”.

Handel

Tylko 17 proc. polskich firm korzysta z ubezpieczeń i gwarancji eksportowych. Brakuje świadomości, że mogą to być dobre narzędzia do zwiększenia sprzedaży i płynności

W ubiegłym roku polskie firmy po raz pierwszy ubezpieczyły obroty warte blisko pół biliona złotych. Łączna kwota ubezpieczonych należności wyniosła blisko 157 mld zł, czyli o 9 proc. więcej niż w 2017 roku. Mimo tych wzrostów sytuacja w tym segmencie rynku jest daleka od oczekiwań ubezpieczycieli. Kluczowe jest pozyskanie nowych klientów – przekonuje Marcin Olczak z firmy Marsh. Obecnie co piąta firma w ogóle nie ubezpiecza transakcji sprzedaży swoich wyrobów, a tylko 17 proc. korzysta z ubezpieczeń i gwarancji eksportowych. Firmy nie są świadome, że te narzędzia mogą być wykorzystywane do zwiększania sprzedaży i wsparcia płynności finansowej.