Przegląd mediów

wrzesień 2019

Jak bezkarnie zhakować amerykańskiego satelitę

2019-09-20  |  09:17
Przegląd mediów

Do tej pory przyzwyczailiśmy się do tego, że firmy produkujące oprogramowanie inicjują nagrody za błędy, rozdają tysiące dolarów w nagrodach niezależnym badaczom, którzy znajdują i odpowiedzialnie ujawniają luki bezpieczeństwa.

Jednak, jak donosi Wired , nie tylko firmy dostrzegają zalety testowania swoich systemów przez hakerów w białych kapeluszach. Siły powietrzne USA są tak zadowolone z tego, że grupa wojskowych odkryła poważne luki w systemie myśliwców F-15, że na konferencji hakerskiej DEF CON w Las Vegas, zapowiedziała dopuszczenie podobnej konkurencji w następnym roku, badając stan  bezpieczeństwa orbitujących satelitów. Jaki jest tego cel? Otóż priorytetem jest sprawdzenie, czy mogą przejąć kontrolę nad orbitującym satelitą i odwrócić kamerę, tak by wpatrywała się w Księżyc zamiast w Ziemię. Oczywiście siły powietrzne nie zamierzają otwierać drzwi dla każdego Toma, Dmitry lub Harry'ego, aby spróbować włamać się do jednego z satelitów lub stacji naziemnych. Zamiast tego zaprosi do współpracy badaczy z podatnymi aplikacjami, którzy zaakceptują ich warunki. Następnie zmniejszy grupę do tych, którzy ich zdaniem mają największe szanse na sukces i nie wejdą w układ z żadną firmą z drogim kosmicznym sprzętem!

Innymi słowy, siły powietrzne będą wymagały wcześniejszej rejestracji i zatwierdzenia obecności  uczestniczących hakerów, a moim zdaniem jest mało prawdopodobne, aby spoglądali pozytywnie na aplikacje pochodzące z niektórych części świata. Nie wiadomo, czy będą również zainteresowani rejestracją, jeśli ktoś nie chce się poddać  sprawdzeniu przeszłości. Co więc zmotywowało Siły Powietrzne USA do podjęcia ataku hakerskiego, który prawdopodobnie przyciągnie uwagę mediów? Powód jest prosty. Wiele komponentów używanych na satelicie i powiązanej stacji naziemnej pochodzi od małych wyspecjalizowanych firm, które mogą nie mieć wystarczających zasobów, aby odpowiednio sprawdzić, czy ich technologia wytrzyma zdecydowaną próbę włamania sponsorowaną przez Chiny, Rosję, lub Koreę Północną. Wired wyjaśnia, że gdy siły powietrzne dowiedzą się o typowych problemach z bezpieczeństwem wpływającym na części innych firm, te mogą zacząć wprowadzać w swoich umowach surowsze wymogi bezpieczeństwa, wzmacniając łańcuch dostaw. Will Roper, asystent sekretarza sił powietrznych ds. akwizycji, technologii i logistyki, mówi, że dla armii amerykańskiej ważne jest, aby docenić wartość, jaką mogą znaleźć zewnętrzni badacze podatności na zagrożenia, gwarantując, że bezpieczeństwo systemów zostanie przetestowane przed ich wykorzystaniem. przez złośliwego napastnika. „Musimy przezwyciężyć strach przed zatrudnieniem zewnętrznych ekspertów, którzy pomogą nam być bezpiecznymi. Nadal wdrażamy procedury bezpieczeństwa cybernetycznego od lat 90. XX wieku ”- mówi Roper.„Mamy bardzo zamknięty model. Zakładamy, że jeśli zbudujemy rzeczy za zamkniętymi drzwiami i nikt ich nie dotknie, będą bezpieczne. To może być do pewnego stopnia prawdziwe w świecie analogowym. Ale w coraz bardziej cyfrowym świecie, wszystko ma w sobie oprogramowanie. ”

Departament Obrony USA stworzył serię wyzwań za błędy od czasu, gdy „Hack the Pentagon” został wydany w 2016 roku . Należą do nich „Hack the Army”, „Hack the Air Force”, „Hack the Defense Travel System” oraz „Hack the Marine Corps”. W ramach tych inicjatyw zgłoszono ponad 5000 luk w systemach rządowych, co dowodzi, że inicjatywa ta jest korzystna zarówno dla badaczy podatności, jak i Departamentu Obrony USA. Wyznaczono nagrodę za błąd. „Hack the Air Force” wypłaciła hakerom ponad 130 000 USD po wykryciu ponad 120 słabych punktów w ciągu zaledwie jednego miesiąca w ubiegłym roku.

Uważam, że pozytywną rzeczą jest obserwowanie przez amerykańskie siły powietrzne ekspertów zewnętrznych i przekonanie się, jak można łatwo włamać się na orbitującego satelitę. Zawsze lepiej będzie, gdy ktoś przyjazny przetestuje twoje systemy, niż czekać, aż złośliwy atakujący znajdzie poważną lukę bezpieczeństwa na orbitującym satelicie.

 

Źródło: Bitdefender

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.

Informacje z dnia: 20 września

Kalendarium

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Bezpłatne materiały wideo, audio, zdjęcia oraz artykuły

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

Poczta Polska z tradycyjnego operatora pocztowego przestawia się na obsługę e-handlu. Za 5 lat usługi paczkowe i kurierskie mają stanowić dużą część jej przychodów

Polska to jeden z najszybciej rosnących rynków e-commerce, co pociąga za sobą równie dynamiczny wzrost rynku przesyłek. Według szacunków Poczty Polskiej w 2023 roku jego wartość wzrośnie prawie dwukrotnie do poziomu 12 mld zł, a operatorzy obsłużą już ok. 850 mln paczek. Spółka chce być beneficjentem tego wzrostu i z tradycyjnego operatora pocztowego przestawić się na obsługę e-commerce. Stąd zwiększone inwestycje, m.in. w rozwój sieci Odbiór w Punkcie, własną sieć samoobsługowych automatów paczkowych i budowę nowych hubów logistycznych.

Ochrona środowiska

PGE oddaje do użytku największą inwestycję przemysłową od 1989 roku. Nowe bloki Elektrowni Opole zaopatrzą w energię 4 mln polskich gospodarstw

To największa w Polsce inwestycja przemysłowa od 30 lat. Dla PGE Polskiej Grupy Energetycznej jest to zarazem ostatnia inwestycja w źródła oparte na węglu kamiennym. W Elektrowni Opole oddano właśnie do użytkowania drugi nowy blok na węgiel – oba mają łącznie 1 800 MW mocy, a koszt ich budowy wyniósł blisko 11,6 mld zł brutto. Bloki zostały wybudowane w nowoczesnej technologii, dzięki czemu będą emitować o 20–30 proc. mniej dwutlenku węgla niż bloki starszej generacji i zaopatrzą w energię elektryczną około 4 mln gospodarstw domowych w Polsce.

Edukacja

Średnio co trzeci pacjent czuje się traktowany przedmiotowo. Lekarze już na studiach powinni się uczyć prawidłowej komunikacji z pacjentem

Średnio co trzeci pacjent uważa, że jego zdanie ani sytuacja życiowa nie zostały w szpitalu wzięte pod uwagę w decyzjach odnośnie do leczenia. Polscy pacjenci czują się traktowani dość przedmiotowo, ale z drugiej strony i tak kontakty z lekarzami i personelem medycznym oceniają jako jeden z największych pozytywów polskiej służby zdrowia – wynika z badań przeprowadzonych przez Siemens Healthineers. Eksperci oceniają, że dobra komunikacja pomiędzy lekarzem a pacjentem warunkuje cały późniejszy proces leczenia, dlatego nacisk na kompetencje miękkie powinno się kłaść już na etapie kształcenia personelu medycznego.

Handel

Międzynarodowy koncern produkujący środki czystości i kosmetyki da drugie życie plastikowym odpadom wyrzucanym na plażach. Będą powstawać z nich butelki szamponu

Według Komisji Europejskiej tworzywa sztuczne stanowią dziś blisko 80 proc. odpadów w morzach i oceanach. Każdego roku trafia do nich ok. 8 mln ton plastiku, co odpowiada ciężarówce śmieci wrzucanych do morza co minutę – podaje Fundacja Ellen MacArthur. W działania na rzecz ochrony mórz i oceanów przed zalewem plastiku w coraz większym stopniu angażuje się także globalny biznes. Koncern Procter & Gamble wprowadza właśnie do polskich sklepów szampon Head & Shoulders w butelkach, które składają się w 20 proc. z przetworzonych odpadów zebranych z plaż. Przy sprzedaży równej 1 mld produktów rocznie każda wprowadzona przez koncern zmiana ma wpływ na otoczenie.