Przegląd mediów

kwiecień 2018

Kolej na kolej z Nysy do Kłodzka

2018-04-12  |  08:46

Po wieloletniej przerwie turyści pojadą pociągiem z Nysy do Kłodzka. To testowe połączenie będzie realizowane do końca września. Od zainteresowania podróżnych zależy, czy zostanie na stałe wpisane do rozkładu jazdy. Po 2020 roku jest szansa, aby dojechać z Krakowa przez Opole do Legnicy.

Od 28 kwietnia na okres próbny zostaną wprowadzone do rozkładu jazdy przez Przewozy Regionalne kursy na linii Nysa – Kłodzko Główne - Nysa. Ostatni raz oficjalnie pociąg na tej trasie pojechał dziesięć lat temu. Połączenia zostały tak przygotowane, aby najbardziej z nich zadowoleni byli turyści. Docelowo połączenie miałoby służyć dojeżdżającym m.in. do pracy czy szkół mieszkańcom regionu.

Przed wakacjami pociągi pojadą w trakcie długich weekendów czyli: od 28 kwietnia do 6 maja oraz od 31 maja do 3 czerwca. Od 23 czerwca do 30 września z oferty będzie można skorzystać w dni wolne od pracy.

Norbert Krajczy, przewodniczący Sejmiku Województwa Opolskiego, zaznacza, że pozytywne zakończenie testów tego połączenia da nie tylko gwarancję wpisania go do rozkładu jazdy, ale też odbudowania Podsudeckiej Magistrali Kolejowej). A właśnie to połączenie jest jej częścią. To niewątpliwie szansa na wzmocnienie atrakcyjności turystycznej województwa opolskiego.

Obecnie trwa analiza rentowności i sensowności przywrócenia połączenia kolejowego z Krakowa do Legnicy (Podsudecka Magistrala Kolejowa). Zakończona została analiza infrastruktury, która wypadła pomyślnie dla tego pomysłu.

W lipcu zakończy się etap przygotowania wstępnych rozwiązań projektowych dla różnych wariantów. Bierze się tutaj pod uwagę elektryfikację czy pozostawienie trakcji spalinowej.Dodajmy, że badania zainteresowania połączeniem między Nysą a Kłodzkiem będą prowadzone do końca maja.

– W projekt  zaangażowanych jest wiele samorządów, zarówno z naszego województwa, jak i tych, przez które przebiega dawna trasa kolejowa. Stoimy przed szansą, aby przywrócić to połączenie. Wszystko zależy od samych pasażerów, którzy się nim zainteresują – wyjaśnia przewodniczący Krajczy.

Dodatkowym atutem dla przywrócenia trasy podsudeckiej jest możliwość wykorzystania unijnego dofinansowania.

Jak tłumaczy Sylwester Brząkała, dyrektor Opolskiego oddziału PolRegio, nie ma jednoznacznego wskaźnika badającego zainteresowanie połączeniem. – Bierze się pod uwagę bardzo wiele czynników, a najważniejszym jest potencjał, jaki tkwi tworzeniu nowego połączenia. Często bierze się pod uwagę konkurencyjność na rynku. Jako przewoźnik musimy pamiętać o korzyściach jakie płyną dla naszych mieszkańców – dodaje Brząkała.

Szymon Ogłaza członek zarządu województwa opolskiego zaznacza, że część połączenia na trasie Kędzierzyn-Koźle – Nysa ma znaczenie regionalne, ale sama trasa podsudecka, to już projekt ogólnopolski. – Łączy ona cztery regiony, a w każdym z nich jest potencjał turystyczny. Na trasie mamy nie tylko miejscowości wypoczynkowe, ale również sanatoryjne – mówi Ogłaza.

Na korzyść pomysłu przemawia również zmiana przyzwyczajeń polaków, którzy coraz częściej chcą rezygnować z samochodów na rzecz transportu publicznego.

Co ważne, podróż z Nysy do Kłodzka zajmie nieco ponad godzinę, czyli porównywalnie do czasu jazdy samochodem. Same godziny przyjazdów i odjazdów zostały tak pomyślane, aby były atrakcyjne dla turysty tzw. „jednodniowego” i „weekendowego”.

Szymon Ogłaza  zapowiada również zakup dodatkowego taboru. Już w najbliższym czasie do Opola mają przyjechać kolejne Implulsy.

Sylwester Brząkała przypomina, że testowe połączenia powodzeniem zakończyły się weekendowe połączenie na trasie Wrocław – Opole – Częstochowa. – Trasa ta cieszy się niezmienną atrakcyjnością, głównie wśród studentów – mówi.

Potencjalnie po zmodernizowaniu i odnowieniu linii jest szansa na kolejne połączenia z Głuchołazami, a tym samym czeskim Jasenikiem.

Piotr Wrona

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.

Informacje z dnia: 12 kwietnia

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Biogen

Aktualne oferty pracy

Specjalista ds. sprzedaży

Aktualnie poszukujemy kandydatów i kandydatek na stanowisko: Specjalista ds. sprzedaży. Ze szczegółami oferty można zapoznać się na tej podstronie.

Konsument

Na Śląsku stawiają na innowacje społeczne i zielone technologie. Duże inwestycje klimatyczne czekają wszystkie polskie miasta

W najbliższych kilkunastu latach polskie miasta czekają duże inwestycje związane z potrzebą dostosowywania do europejskiej polityki klimatycznej i z przeciwdziałaniem zmianom klimatu. Środki potrzebne są przede wszystkim na nowe technologie, poprawiające jakość życia w długoletniej perspektywie. Sytuację skomplikowała jednak pandemia, w wyniku której samorządy tracą miliony złotych m.in. przez koszty walki z wirusem i mniejsze wpływy z podatków. W trudnych czasach potrzebne jest innowacyjne podejście do zarządzania, zwłaszcza w miastach, których gospodarka opiera się na kopalniach. W ramach projektu Rybnik360 śląskie miasto do 2035 roku chce zastąpić wygaszane stopniowo górnictwo, opierając się m.in. na zielonych technologiach i odnawialnych źródłach energii.

 

Finanse

Tarcza branżowa trafi pod obrady Senatu. Możliwe rozszerzenie listy sektorów uprawnionych do pomocy

Zgodnie z zapowiedziami rządu od 28 listopada ponownie zaczną działać sklepy i usługi w galeriach handlowych, choć w bardziej rygorystycznym reżimie sanitarnym. Na większe luzowanie obostrzeń na razie nie pozwala wciąż wysoka liczba zakażeń i zgonów. Firmy z określonych branż, które pozostają zamknięte, będą mogły liczyć na pomoc z tarczy branżowej, przyjętej w ubiegłym tygodniu przez Sejm. Problem w tym, że lista PKD jest niewystarczająca i z tym najczęściej przedsiębiorcy zgłaszają się dziś do Rzecznika MŚP. Wicepremier Jarosław Gowin zapowiedział, że na etapie prac Senatu wsparcie to może zostać rozszerzone na innych beneficjentów.

Farmacja

Pacjenci z ciężkimi chorobami jelit muszą przerywać terapię po 1-2 latach ze względów administracyjnych. Lekarze apelują o zmiany

Na nieswoiste zapalenia jelit choruje około 50 tys. Polaków, głównie młodych osób przed 35. rokiem życia. Pacjenci z ciężkim przebiegiem choroby potrzebują terapii biologicznej, która w Polsce jest dostępna w ramach programów lekowych. Te ze względów administracyjnych są jednak ograniczone czasowo do 1–2 lat. Po tym okresie pacjenci nie mogą już kontynuować leczenia, a do programu lekowego mogą zostać włączeni ponownie dopiero, kiedy nastąpi nawrót choroby i ciężkie nasilenie jej objawów. Lekarze apelują o zmianę tych kryteriów. – Przerywanie terapii, które może doprowadzić do utraty jej skuteczności, powinno być uznane za błąd. To ryzykowne dla pacjentów – podkreśla prof. Jarosław Reguła, krajowy konsultant w dziedzinie gastroenterologii.

 
 

Problemy społeczne

Pandemia zwiększyła zainteresowanie ubezpieczeniami na życie. Klienci częściej szukają ochrony na wypadek nagłego zachorowania i pobytu w szpitalu

W ostatnich miesiącach widać większe zainteresowanie ubezpieczeniami na życie. Po wiosennym spowolnieniu spowodowanym lockdownem w III kwartale wzrósł popyt na ubezpieczenia, mimo wakacji, które zazwyczaj są spokojniejszym okresem w sprzedaży. W Unilinku od stycznia do września dynamika sprzedaży wzrosła o 120 proc. r/r, a w samym wrześniu – o 136 proc. To nie tylko efekt wzrostu świadomości ubezpieczeniowej, ale też przesunięcia w czasie decyzji o zakupie polisy.