Przegląd mediów

24
wrzesień
listopad 2016

Luksusowe czasomierze o polskim rodowodzie

2016-11-02  |  17:43

Firmę wytwarzającą najdroższe i najbardziej skomplikowane (a według niektórych także najpiękniejsze) zegarki na świecie założył Polak. Wszedł w spółkę z Francuzem. Ich produkty zrobiły furorę na europejskich dworach. Tak powstała marka znana dziś pod nazwą Patek Philippe.

 

24,4 mln USD. Za tyle został sprzedany pod koniec 2014 roku na aukcji Sotheby’s w Szwajcarii zegarek Henry Graves Supercomplication marki Patek Philippe. Poprzedni rekord, jeśli chodzi o cenę aukcyjną zegarka należał do... tego samego egzemplarza. W 1999 roku nabył go szejk Saud Bin Mohammed Bin Ali Al-Thani z katarskiej rodziny królewskiej za 11 mln USD.

 

Cóż takiego wyjątkowego jest w tym zegarku? Otóż powstawał on w latach 1925-1933 na zamówienie amerykańskiego bankiera i zawiera aż 24 komplikacje (czyli dodatkowe moduły i funkcje). Nigdy wcześniej żaden zegarek nie miał ich tylu. Na pobicie rekord ten czekał aż do 1989 roku, gdy firma Patek Philippe skonstruowała złotego Patek Philippe Calibre 89, zawierającego 33 mechanizmy i posiadającego 1 728 ręcznie wykonanych elementów.

 

Świat, z arabskimi szejkami na czele, może cieszyć się tymi niezwykle skomplikowanymi i pięknymi czasomierzami dzięki Polakowi. Zanim Antoni Patek herbu Prawdzic założył w 1839 roku wraz z Czechem Franciszkiem Czapkiem manufakturę zegarków Patek, Czapek & Cie zajmował się m.in. zecerstwem, malowaniem obrazów, handlem winem oraz... walką o niepodległość ojczyzny (za udział w powstaniu listopadowym został odznaczony Złotym Krzyżem Virtuti Militari). Na początku Patek kupował gotowe mechanizmy zegarków i własnoręcznie tworzył ozdobne koperty. Firma szybko rosła, więc Patek zaczął zamawiać koperty u najlepszych szwajcarskich jubilerów, grawerów, emalierów i miniaturzystów. W 1844 roku poznał francuskiego zegarmistrza Adriena Philippe’a, który wynalazł mechanizm naciągowy z koronką (i w ten sposób kluczyk do nakręcania stał się niepotrzebny). Polak i Francuz połączyli siły i odnieśli spektakularny sukces na Wystawie Światowej w Londynie w 1851 roku. Ich wyroby zachwyciły brytyjską królową Wiktorię. Zegarek firmy Patek Philippe & Cie zamówiła także królowa duńska Luiza. To wywołało lawinę zamówień ze strony koronowanych głów – do grona klientów firmy dołączyli również papież Pius IX (1867), książę egipski Hussein Kamal (1884) czy król Włoch Wiktor Emanuel III (1897). W XX wieku zegarki Patek Philippe nosili m.in. Albert Einstein, Walt Disney, Josip Broz Tito, Józef Stalin.

 

 

Od lat 30. XX wieku firma należy do rodu Sternów. Nie tylko utrzymali oni jej status, ale i z powodzeniem rozwinęli biznes. Obecnie Patek Philippe to nie tylko zegarki (produkowanych jest maksymalnie 53 000 sztuk rocznie), ale także spinki do mankietów, pierścionki i kolczyki – wykonywane ręcznie ze wszystkich rodzajów złota.

 

Wyprodukowanie najbardziej skomplikowanych i najdroższych egzemplarzy zegarków Patek Philippe może trwać nawet 8 lat. Firma wciąż przykłada wielkie znaczenie do wzornictwa. Nigdy nie weszła w segment zegarków elektronicznych. – Nie chcemy, by zegarki po prostu pokazywały czas. Chcemy, by były dziełami sztuki. W dzisiejszym świecie elektroniki jest coraz więcej, ale my uważamy, że tam nie ma prawdziwej wartości. Dlatego chcemy, by Patek był takim nośnikiem wartości. Chcemy, by nasze zegarki były kupowane przez ludzi, którzy doceniają piękne mechanizmy. Przez tych samych, którzy na przykład doceniają piękno niektórych aut – powiedział w marcu 2014 roku w wywiadzie dla magazynu „Philadelphia” Thierry Stern, prezes firmy Patek Philippe.

 

Szwajcarska manufaktura unika podążania za modami, ale nie da się nie zauważyć, że wprowadza do swojej oferty zegarki o nieco odświeżonym wyglądzie. – Przyznaję, że obserwujemy trendy. Jednak przede wszystkim chcemy, by nasze zegarki były ponadczasowe, by były piękne i eleganckie nie tylko dziś, ale i za 20 czy 30 lat. Staramy się więc znaleźć złoty środek, bo nie chcemy ani iść za modami, ani zostać zaszufladkowani jako marka „old-fashioned” – stwierdził Thierry Stern we wspomnianym wywiadzie.

 

Na tego, kto jest posiadaczem zegarka Patek Philippe, czeka mała niespodzianka. Może bezpłatnie zaprenumerować „Patek Philippe Magazine” ukazujący się w ośmiu językach. Na łamach czasopisma przedstawiane są najnowsze produkty firmy, historie z jej życia, zamieszczane są wywiady ze znanymi postaciami, które posiadają jej zegarki. Magazyn prezentuje również najnowsze trendy modowe z najwyższej półki. Pismo ukazuje się od 1996 roku.

 

Kto chce lepiej poznać historię marki, może to zrobić w Genewie. Od kilku lat, w kamienicy przy Rue des Vieux-Grenadiers, działa pokaźne muzeum firmowe. Co ciekawe, znajdują się w nim nie tylko zegarki Patek Philippe z różnych okresów działalności przedsiębiorstwa, ale i inne zabytkowe okazy – niektóre skonstruowane w XVI wieku!

 

By stać się posiadaczem zegarka sygnowanego nazwą i logo tej szwajcarskiej firmy potrzeba co najmniej kilkunastu tysięcy złotych – za tyle można kupić używane egzemplarze najprostszych modeli w niezbyt dobrym stanie. Cena najdroższych modeli może wywołać zawroty głowy nie tylko u przeciętnego zjadacza chleba, ale i u całkiem nieźle zarabiających biznesmenów. Na jednym z globalnych portali specjalizujących się w pośrednictwie w sprzedaży luksusowych zegarków najdroższy dostępny od ręki model 5002p kosztuje 7,37 mln zł. Drugi na podium jest Grand Complications 6002G-010 Sky Moon Tourbillon Novelty z 2016 roku (7,05 mln zł). Kupując luksusowe zegarki przez internet od zagranicznego kontrahenta należy pamiętać o tym, że trzeba będzie zapłacić 2% podatku PCC-3.

 

 

Autor:

Portal Skarbiec.biz S.A. największy, niezależny serwis o prawie, finansach i gospodarce.

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Przeglądzie mediów”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy (media)

Informacje z dnia: 2 listopada

Medium

Kalendarium

Partner serwisu

Advertisement

Patronaty medialne

Obsługa konferencji prasowych i innych wydarzeń

Agencja informacyjna Newseria realizując zleconą obsługę wydarzenia przygotowuje pełny zapis konferencji, a także realizuje wywiady z gośćmi i uczestnikami wydarzenia.

> Zobacz pełne informacje o naszej ofercie.

Dziś w serwisie Innowacje

Sektor inteligentnych wind dynamicznie się rozwija. Do 2022 roku jego wartość przekroczy 26 mld dolarów

Do 2022 roku wartość sektora inteligentnych wind przekroczy 26 mld dolarów, wynika z raportu sporządzonego przez Markets and Markets. Rynek dynamicznie się rozwija od 2015 roku, notując wzrosty na poziomie blisko 16 proc. rocznie. To zasługa między innymi zmian technologicznych oraz rosnących wymagań, stawianych przed branżą dźwigową. 

Handel

Nieterminowe płatności utrudniają ekspansję zagraniczną polskich firm. Na zapłatę od kontrahentów czekają średnio 55 dni

Rośnie skala opóźnień w płatnościach w krajach Europy Zachodniej, czyli u głównych partnerów handlowych Polski – wynika z danych firmy Atradius. Problem z nieterminowo opłacanymi fakturami ma 41 proc. przedsiębiorstw. Firmy muszą też coraz dłużej czekać na płatności – średnio jest to 55 dni. Przyczyną problemów z opóźnieniami często bywa niesprawdzenie kontrahenta i nieznajomość miejscowych przepisów dotyczących warunków płatności.  Przedsiębiorcy mogą zmniejszyć ryzyko m.in. dzięki opublikowanemu właśnie International Debt Collections Handbook.

Transport

Wzrosła liczba przewozów w PKP Cargo, rośnie też zysk. Problemem okazuje się jednak brak rąk do pracy

Pozyskanie pracowników jest obecnie największym problemem dla PKP Cargo – podkreśla prezes spółki. Grupa w I półroczu zwiększyła pracę przewozową i masę przewiezionych towarów, udało się także osiągnąć zysk netto wobec straty przed rokiem. Przewoźnikowi służy coraz lepsza sytuacja w gospodarce, więc dynamicznie rośnie zapotrzebowanie na pracowników. Jednak ich liczba spada. Na koniec czerwca 2017 roku była niższa o 320 niż przed rokiem.

Patronat Newserii

Potencjalnie Niebiezpieczni

Media i PR

Nazwa może przesądzić o sukcesie firmy. Coraz częściej małe i średnie przedsiębiorstwa sięgają po pomoc profesjonalnych agencji

Zła nazwa firmy jest jak zły fundament dla domu – przez to wszystko może się zawalić – przekonuje Tomasz Banasik z Nazywamy.com. Jak podkreśla, można zmienić wszystko, logo, identyfikację wizualną, ale nie nazwę. Na tym polu sytuacja w polskich firmach jest znacznie lepsza niż jeszcze kilkanaście lat temu. Coraz częściej też sięgają one po pomoc profesjonalistów, również te małe i średnie przedsiębiorstwa.

Infrastruktura

Rośnie popularność mieszkań w pofabrycznych budynkach i zrewitalizowanych kamienicach. Klientów przyciąga klimat wnętrz i ich lokalizacja

W Polsce coraz większym zainteresowaniem cieszą się lokale w rewitalizowanych kamienicach i lofty. Mieszkania w poprzemysłowych budynkach to połączenie industrialnych przestrzeni z nowoczesnymi elementami. Tego typu inwestycji jest jednak niewiele, przede wszystkim w Łodzi i na Śląsku. W największych miastach rośnie zainteresowanie mieszkaniami w zrewitalizowanych kamienicach. Oferty przyciągają młode osoby, które cenią nowoczesne wnętrza i bliskość centrum.