Przegląd mediów

listopad 2016

Luksusowe czasomierze o polskim rodowodzie

2016-11-02  |  17:43

Firmę wytwarzającą najdroższe i najbardziej skomplikowane (a według niektórych także najpiękniejsze) zegarki na świecie założył Polak. Wszedł w spółkę z Francuzem. Ich produkty zrobiły furorę na europejskich dworach. Tak powstała marka znana dziś pod nazwą Patek Philippe.

 

24,4 mln USD. Za tyle został sprzedany pod koniec 2014 roku na aukcji Sotheby’s w Szwajcarii zegarek Henry Graves Supercomplication marki Patek Philippe. Poprzedni rekord, jeśli chodzi o cenę aukcyjną zegarka należał do... tego samego egzemplarza. W 1999 roku nabył go szejk Saud Bin Mohammed Bin Ali Al-Thani z katarskiej rodziny królewskiej za 11 mln USD.

 

Cóż takiego wyjątkowego jest w tym zegarku? Otóż powstawał on w latach 1925-1933 na zamówienie amerykańskiego bankiera i zawiera aż 24 komplikacje (czyli dodatkowe moduły i funkcje). Nigdy wcześniej żaden zegarek nie miał ich tylu. Na pobicie rekord ten czekał aż do 1989 roku, gdy firma Patek Philippe skonstruowała złotego Patek Philippe Calibre 89, zawierającego 33 mechanizmy i posiadającego 1 728 ręcznie wykonanych elementów.

 

Świat, z arabskimi szejkami na czele, może cieszyć się tymi niezwykle skomplikowanymi i pięknymi czasomierzami dzięki Polakowi. Zanim Antoni Patek herbu Prawdzic założył w 1839 roku wraz z Czechem Franciszkiem Czapkiem manufakturę zegarków Patek, Czapek & Cie zajmował się m.in. zecerstwem, malowaniem obrazów, handlem winem oraz... walką o niepodległość ojczyzny (za udział w powstaniu listopadowym został odznaczony Złotym Krzyżem Virtuti Militari). Na początku Patek kupował gotowe mechanizmy zegarków i własnoręcznie tworzył ozdobne koperty. Firma szybko rosła, więc Patek zaczął zamawiać koperty u najlepszych szwajcarskich jubilerów, grawerów, emalierów i miniaturzystów. W 1844 roku poznał francuskiego zegarmistrza Adriena Philippe’a, który wynalazł mechanizm naciągowy z koronką (i w ten sposób kluczyk do nakręcania stał się niepotrzebny). Polak i Francuz połączyli siły i odnieśli spektakularny sukces na Wystawie Światowej w Londynie w 1851 roku. Ich wyroby zachwyciły brytyjską królową Wiktorię. Zegarek firmy Patek Philippe & Cie zamówiła także królowa duńska Luiza. To wywołało lawinę zamówień ze strony koronowanych głów – do grona klientów firmy dołączyli również papież Pius IX (1867), książę egipski Hussein Kamal (1884) czy król Włoch Wiktor Emanuel III (1897). W XX wieku zegarki Patek Philippe nosili m.in. Albert Einstein, Walt Disney, Josip Broz Tito, Józef Stalin.

 

 

Od lat 30. XX wieku firma należy do rodu Sternów. Nie tylko utrzymali oni jej status, ale i z powodzeniem rozwinęli biznes. Obecnie Patek Philippe to nie tylko zegarki (produkowanych jest maksymalnie 53 000 sztuk rocznie), ale także spinki do mankietów, pierścionki i kolczyki – wykonywane ręcznie ze wszystkich rodzajów złota.

 

Wyprodukowanie najbardziej skomplikowanych i najdroższych egzemplarzy zegarków Patek Philippe może trwać nawet 8 lat. Firma wciąż przykłada wielkie znaczenie do wzornictwa. Nigdy nie weszła w segment zegarków elektronicznych. – Nie chcemy, by zegarki po prostu pokazywały czas. Chcemy, by były dziełami sztuki. W dzisiejszym świecie elektroniki jest coraz więcej, ale my uważamy, że tam nie ma prawdziwej wartości. Dlatego chcemy, by Patek był takim nośnikiem wartości. Chcemy, by nasze zegarki były kupowane przez ludzi, którzy doceniają piękne mechanizmy. Przez tych samych, którzy na przykład doceniają piękno niektórych aut – powiedział w marcu 2014 roku w wywiadzie dla magazynu „Philadelphia” Thierry Stern, prezes firmy Patek Philippe.

 

Szwajcarska manufaktura unika podążania za modami, ale nie da się nie zauważyć, że wprowadza do swojej oferty zegarki o nieco odświeżonym wyglądzie. – Przyznaję, że obserwujemy trendy. Jednak przede wszystkim chcemy, by nasze zegarki były ponadczasowe, by były piękne i eleganckie nie tylko dziś, ale i za 20 czy 30 lat. Staramy się więc znaleźć złoty środek, bo nie chcemy ani iść za modami, ani zostać zaszufladkowani jako marka „old-fashioned” – stwierdził Thierry Stern we wspomnianym wywiadzie.

 

Na tego, kto jest posiadaczem zegarka Patek Philippe, czeka mała niespodzianka. Może bezpłatnie zaprenumerować „Patek Philippe Magazine” ukazujący się w ośmiu językach. Na łamach czasopisma przedstawiane są najnowsze produkty firmy, historie z jej życia, zamieszczane są wywiady ze znanymi postaciami, które posiadają jej zegarki. Magazyn prezentuje również najnowsze trendy modowe z najwyższej półki. Pismo ukazuje się od 1996 roku.

 

Kto chce lepiej poznać historię marki, może to zrobić w Genewie. Od kilku lat, w kamienicy przy Rue des Vieux-Grenadiers, działa pokaźne muzeum firmowe. Co ciekawe, znajdują się w nim nie tylko zegarki Patek Philippe z różnych okresów działalności przedsiębiorstwa, ale i inne zabytkowe okazy – niektóre skonstruowane w XVI wieku!

 

By stać się posiadaczem zegarka sygnowanego nazwą i logo tej szwajcarskiej firmy potrzeba co najmniej kilkunastu tysięcy złotych – za tyle można kupić używane egzemplarze najprostszych modeli w niezbyt dobrym stanie. Cena najdroższych modeli może wywołać zawroty głowy nie tylko u przeciętnego zjadacza chleba, ale i u całkiem nieźle zarabiających biznesmenów. Na jednym z globalnych portali specjalizujących się w pośrednictwie w sprzedaży luksusowych zegarków najdroższy dostępny od ręki model 5002p kosztuje 7,37 mln zł. Drugi na podium jest Grand Complications 6002G-010 Sky Moon Tourbillon Novelty z 2016 roku (7,05 mln zł). Kupując luksusowe zegarki przez internet od zagranicznego kontrahenta należy pamiętać o tym, że trzeba będzie zapłacić 2% podatku PCC-3.

 

 

Autor:

Portal Skarbiec.biz S.A. największy, niezależny serwis o prawie, finansach i gospodarce.

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Przeglądzie mediów”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy (media)

Informacje z dnia: 2 listopada

Medium

Kalendarium

Patronaty medialne

Obsługa konferencji prasowych i innych wydarzeń

Agencja informacyjna Newseria realizując zleconą obsługę wydarzenia przygotowuje pełny zapis konferencji, a także realizuje wywiady z gośćmi i uczestnikami wydarzenia.

> Zobacz pełne informacje o naszej ofercie.

Dziś w serwisie Innowacje

Polscy łowcy burz wdrożyli system do rekonstrukcji miejsca uderzenia pioruna nawet wiele lat wstecz. Pozwala on też przewidzieć, gdzie uderzy w przyszłości

System LINET, wdrożony przez polską firmę Nowcast, służy do wykrywania i rejestracji wyładowań atmosferycznych. Działa w czasie rzeczywistym, ale pozwala także z dużą dokładnością przewidzieć występowanie i intensywność burz w przyszłości oraz zrekonstruować, gdzie miały miejsce wyładowania atmosferyczne wiele lat wstecz, z dokładnością do 100–200 metrów.

IT i technologie

Anna Streżyńska: Polska jest dopiero uczniem w zakresie cyfryzacji. Wzorem dla nas może być Szwajcaria

Polska wciąż znajduje się daleko poza czołówką najbardziej innowacyjnych państw świata. Zdaniem minister cyfryzacji Anny Streżyńskiej w zakresie cyfryzacji i innowacji Polska może czerpać z osiągnięć Szwajcarii. Szczególnie ciekawy jest tamtejszy model inwestycji w szkolnictwo wyższe i zawodowe. Szwajcarzy za to mogą się uczyć od Polaków większej otwartości na ryzyko i eksperymenty – podkreśla ambasador Szwajcarii w Polsce.

Handel

Polska ma za mało globalnych marek. Ekspansję zagraniczną firm ożywić ma pomoc rządu

Polski Fundusz Rozwoju realizuje zakrojony na szeroką skalę program wsparcia eksportu, który ma ośmielić rodzime firmy do podbijania zagranicznych rynków. Po ubiegłorocznym nieznacznym wzroście teraz ma nastąpić odbicie. Mają się do tego przyczynić warte 60 mld zł instrumenty wsparcia w postaci gwarancji, ubezpieczeń i kredytów eksportowych oraz działalność Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, która na całym świecie otwiera biura handlowe. Prezes PFR ocenia, że największy sukces na zagranicznych rynkach mogą odnieść polskie meble, przemysł maszynowy, elektronika, AGD i usługi.

Patronat Newserii

Bankowość

Banki inwestują w zaawansowaną analitykę danych. Pozwala im ona lepiej dopasować ofertę do klienta i zwiększyć bezpieczeństwo środków na koncie

Dzięki zaawansowanej analityce dużych zbiorów danych (big data) banki lepiej poznają zachowania swoich klientów i dostosowują swoją ofertę do ich indywidualnych potrzeb. Pozwalają także bardziej precyzyjnie określić zdolność kredytową klienta. Analityka danych zwiększa również poziom bezpieczeństwa transakcji i ułatwia korzystanie z bankowości mobilnej. Przykładem takich narzędzi jest BEHEX PKO Banku Polskiego analizujący ponad pół miliarda operacji miesięcznie.

Infrastruktura

Orange chce zrewolucjonizować inteligentne systemy miejskie. Stworzył technologię do centralnego zarządzania infrastrukturą

Inteligentne miasto, czyli smart city, to najpopularniejsza obecnie koncepcja rozwoju miast i samorządów. Do 2020 roku wartość rynku inteligentnych systemów miejskich może sięgnąć 1,5 bln dol. w skali globalnej. Nowoczesne technologie do zarządzania transportem, wodociągami czy oświetleniem coraz śmielej wprowadzają też polskie samorządy. Orange wprowadza właśnie rozwiązanie, które ma napędzić rozwój polskiego rynku smart cities i usprawnić funkcjonowanie inteligentnych miast.

Edukacja

W Polsce statystycznie co pół godziny jedna osoba dowiaduje się, że cierpi białaczkę. Często jedynym ratunkiem jest przeszczep szpiku

Tylko 20 proc. chorych na białaczkę bliźniaka genetycznego udaje się znaleźć w rodzinie. W pozostałych konieczne jest znalezienie dawcy niespokrewnionego, którego tkanki wykażą niemal 100-procentową zgodność. Szansa na powodzenie wynosi w najlepszych przypadku 1 do 20 tysięcy, a w najgorszym jeden do kilku milionów. Im więcej osób zarejestrowanych w bazach potencjalnych dawców szpiku, tym większe szanse na znalezienie dawcy dla pacjenta potrzebującego przeszczepienia krwiotwórczych komórek macierzystych.