Przegląd mediów

wrzesień 2019

Międzynarodowe transakcje sprzedaży nieruchomości w Polsce

2019-09-22  |  22:42
Przegląd mediów
Do pobrania

    jpg 0.46 MB

 

Z raportu ogłoszonego w czerwcu 2019r. przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wynika, że w roku 2018 cudzoziemcy przeprowadzili w Polsce 16531 transakcji zakupu nieruchomości. Jest to kolejny wzrost w stosunku do lat poprzednich.

Obywatele innych państw byli zainteresowani zarówno nieruchomościami gruntowymi, jak i wszelkiego rodzaju lokalami. Co więcej, właśnie w roku minionym odnotowano największy, wręcz skokowy wzrost w tego rodzaju transakcjach - dwa lata temu było ich zaledwie 5464. Kupujący to przeważnie obywatele państw sąsiadujących z Polską, a na pierwszym miejscu – przynajmniej jeśli chodzi o lokale - uplasowali się Ukraińcy, Niemcy i Białorusini.   W Polsce w nieruchomości  chętnie  inwestują  mieszkańcy Skandynawii, zwłaszcza Norwegii i Szwecji jak i wielcy inwestorzy południowoafrykańscy, zarówno prywatni jak i instytucjonalni.

- Kupowanie nieruchomości w naszym kraju staje się coraz łatwiejsze.  Od 1 maja 2016 r. obywatele i przedsiębiorcy z Europejskiego Obszaru Gospodarczego oraz Szwajcarii nie potrzebują zezwoleń na nabywanie w Polsce nieruchomości - w tym również rolnych i leśnych. W przypadku pozostałych cudzoziemców są one niezbędne – mówi Agata Karolina Lasota dyrektor zarządzający kancelarii LBC INVEST

 

Czym jest Europejski Obszar Gospodarczy? 

W skład Europejskiego Obszaru Gospodarczego wchodzą wszystkie kraje Unii Europejskiej, a poza tym Islandia, Liechtenstein i Norwegia. Jeśli nie jesteśmy obywatelami żadnego z wyżej wymienionych państw, musimy na zakup nieruchomości w Polsce uzyskać zgodę Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.

 

Jak taką zgodę uzyskać?

 Przede wszystkim należy złożyć stosowny wniosek do urzędu. Minister może udzielić zezwolenia, jeżeli wnioskodawca zagwarantuje, że nabycie przez niego nieruchomości nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa kraju lub porządku publicznego. Znaczącą rolę mogą również odgrywać ewentualne ograniczenia wynikające z polityki społecznej lub dotyczącej zdrowia obywateli.Ważne jest też udowodnienie swoich więzi z Polską. Może tu chodzić zarówno o pochodzenie, jak też członków najbliższej rodziny, takich jak żona czy mąż. 

Czynnikiem działającym pozytywnie może być ponadto zezwolenie na pobyt czasowy, stały lub status tzw. długoterminowego rezydenta UE. Przy czym, jeśli chodzi o pobyt czasowy, warto uzupełnić, że wspominana powyżej zasada nie dotyczy zezwolenia na pobyt dla ofiar handlu ludźmi lub ze względu na inne okoliczności wymagające krótkotrwałego pobytu w Polsce.Dodatkowym argumentem za pozytywnym rozpatrzeniem wniosku jest także fakt prowadzenia na terenie naszego kraju działalności gospodarczej lub bycie członkiem zarządu kontrolowanej spółki handlowej działającej na terenie Polski.Zezwolenie jest ważne przez dwa lata od chwili jego wydania – wyjaśnia Agata Karolina Lasota 

 

Co decyduje o odmowie zezwolenia? 

Czynnikiem negatywnym jest między innymi próba nabycia nieruchomości na podstawie tzw. dziedziczenia ustawowego zgodnego z przepisami kraju pochodzenia cudzoziemca. W Polsce takie dziedziczenie następuje automatycznie, gdy osoba zmarła nie pozostawiła testamentu lub jest on nieważny. Ewentualnie, gdy wskazane osoby odrzucają spadek lub z jakichś innych powodów - np. długów zmarłego - nie mogą go przyjąć.

Jeżeli obcokrajowiec nie należy do tzw. kręgu spadkobierców ustawowych - zwykle reguluje to ustawodawstwo poszczególnych państw lub polskie, gdy w danym państwie tego rodzaju przepisy nie występują - może skorzystać z dziedziczenia testamentowego. Jeśli na tej podstawie nabędzie nieruchomość, ma dwa lata na złożenie wniosku o zezwolenie. Po tym czasie nieruchomość lub prawo do jej wieczystego użytkowania przejdzie na spadkobierców dziedziczących wedle zasad polskiego prawa. Na udzielenie zezwolenia nie można też liczyć w wypadku, gdy ubiegający się o nie cudzoziemiec wchodzi w skład spółki handlowej, która jest w trakcie przekształcania. 

 

W jakich wypadkach zezwolenie nie jest konieczne? 

Poza opisanymi na samym początku okolicznościami zezwolenie nie jest konieczne, gdy cudzoziemiec nabywa samodzielny lokal mieszkalny czy lokal lub udział lokalu przeznaczony pod garaż. 

Agata Karolina Lasota dodaje - Zezwolenie nie jest konieczne również, gdy nabywca mieszka od co najmniej pięciu lat od uzyskania zezwolenia na pobyt stały, ma  status rezydenta długoterminowego UE. Zezwolenia nie wymagają też nieruchomości wchodzące w skład wspólnoty majątkowej - np. gdy ma się żonę lub męża z polskim obywatelstwem i samemu mieszka się w Polsce co najmniej dwa lata od uzyskania stosownych zezwoleń.Spod konieczności uzyskania zezwolenia wyłączone są ponadto nieruchomości, które cudzoziemiec nabywa od samego właściciela i użytkownika wieczystego, lub gdy przejmuje nieruchomość po postępowaniu egzekucyjnym.Wyjątek od tej reguły stanowią nieruchomości położone w tzw. strefie nadgranicznej oraz grunty rolne o powierzchni większej niż 1 ha. Wtedy bezwzględnie należy ubiegać się o zezwolenie bez żadnych wyjątków

 

Promesa

Istnieje ponadto możliwość uzyskania specjalnej promesy, czyli przyrzeczenia wydania zezwolenia. Aby się o nią postarać, należy złożyć dokumenty potwierdzające prawo do nabycia nieruchomości - dokładnie takie same jak te, które dołącza się do wniosku o zezwolenie. Promesa jest ważna przez rok od jej wydania. W tym czasie, jeśli cudzoziemiec spełnia wyszczególnione powyżej warunki, ministerstwo nie może odmówić udzielenia zezwolenia. Nabycie nieruchomości niezgodnie z obowiązującym w Polsce prawem jest uważane za nieważne. O takiej nieważności może orzec sąd na żądanie wójta gminy czy burmistrza lub prezydenta miasta, na terenie którego znajduje się zakupiona nieruchomość. Możliwość wystąpienia o takie orzeczenie ma również starosta powiatowy, marszałek województwa lub wojewoda, a także - sam Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji.

 

Procedura

Procedurę przeprowadza się w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. W celu jej zainicjowania należy złożyć wniosek z dołączonymi dokumentami określającymi status prawny ubiegającego się. Przy czym warto pamiętać, że wszelkie dokumenty powinny być wystawione nie wcześniej niż pół roku przed terminem składania wniosku. Instytucje, do których wniosek trafi, by mogły go zaopiniować, mają dwa tygodnie na zgłoszenie ewentualnego sprzeciwu. Cała procedura nie powinna potrwać dłużej niż miesiąc lub dwa - w przypadku, gdy sprawa jest wyjątkowo skomplikowana.

 

Kto może pomóc? 

Zarówno w przejściu całej procedury uzyskiwania zezwolenia, jak i w nabyciu samej nieruchomości mogą pomóc firmy, które specjalizują się w międzynarodowych transakcjach sprzedaży. Taką firmą jest między innymi LBC INVEST, która obsługuje inwestorów zagranicznych zainteresowanych lokowaniem kapitału w Polsce. Firma działa na polskim rynku od 2007 roku i prowadzi transakcje sprzedaży nieruchomości na terenie całej Polski. Siedziba kancelarii  mieści się w nadmorskiej  enklawie Gdyni, oddział zaś w Warszawie. Firma ma swoich przedstawicieli w Anglii, Monako, Niemczech, Szwecji i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.  

 

 

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.

Informacje z dnia: 22 września

Kalendarium

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Bezpłatne materiały wideo, audio, zdjęcia oraz artykuły

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

Obniżka podatku PIT nie obciąża budżetu państwa tak bardzo jak program Rodzina 500 plus. Może być jednak kłopotem dla dużych miast

Obniżony od października o punkt procentowy podatek od osób fizycznych objął osoby pracujące na etatach, umowach-zleceniach, umowach o dzieło, prowadzących działalność gospodarczą oraz emerytów i rencistów. Zdaniem ekspertów, o ile państwo ma możliwości zrekompensowania ubytku poprzez emisję długu czy nowelizację budżetu, o tyle duże miasta odczują mniejsze wpływy z podatków bardziej dotkliwie. Choć w przypadku nisko zarabiających różnice będą symboliczne, to w skali kraju obniżka będzie napędzać konsumpcję.

Problemy społeczne

Ponad połowa Polaków uważa, że sztuczna inteligencja wpływa na ich życie codzienne. Wielu obawia się, że odbierze im prywatność i miejsca pracy

Prawie 90 proc. Polaków zna pojęcie sztucznej inteligencji, jednak nie zawsze wiedzą, co naprawdę oznacza. Wprawdzie dostrzegają korzyści związane np. z poprawą komfortu życia czy bezpieczeństwa w miejscu pracy, ale też mają wiele obaw, np. o to, że technologia odbierze im miejsca pracy. Tylko co szósta osoba skorzystałaby z pomocy urządzenia opartego na SI zamiast lekarza – wynika z raportu NASK „Sztuczna Inteligencja w społeczeństwie i gospodarce”. Tymczasem to właśnie odpowiednie nastawienie społeczeństwa jest niezbędne, by polska gospodarka mogła faktycznie rozwijać działania oparte o tę technologię.

Infrastruktura

Budowa farm wiatrowych na Bałtyku może pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Przy wielomiliardowych inwestycjach kluczowe jest stabilne otoczenie prawne

PGE Baltica, PKN Orlen i Polenergia są obecnie na najbardziej zaawansowanym etapie projektów budowy farm wiatrowych na Bałtyku. – To właśnie te trzy podmioty ukształtują rynek morskiej energetyki wiatrowej w Polsce do 2030 roku – ocenia Mariusz Witoński, prezes Polskiego Towarzystwa Morskiej Energetyki Wiatrowej. W nadchodzących latach na Bałtyku ma nastąpić boom inwestycyjny, który może dać impuls do rozwoju portów, pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Dla inwestorów kluczowe są jednak stabilne warunki legislacyjne do budowy farm wiatrowych na Bałtyku, ponieważ są to projekty liczone w miliardach złotych. Sektor morskiej energetyki wiatrowej chce, żeby zostały one zagwarantowane specjalną ustawą.

Finanse

6 proc. PKB na służbę zdrowia to minimum. Starzenie się społeczeństwa i coraz droższe świadczenia wymuszą dalszy wzrost nakładów

Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej pod względem nakładów na ochronę zdrowia. Te zgodnie z przyjętą w ubiegłym roku ustawą mają stopniowo wzrosnąć do poziomu 6 proc. PKB do 2025 roku. Eksperci oceniają, że to minimum, które powinno być stopniowo podnoszone. Wzrost wydatków wymusza m.in. niekorzystna demografia i nowe, droższe technologie, które pojawiają się w ochronie zdrowia. – Najważniejszym kierunkiem jest wzrost efektywności, żebyśmy z zasobów, z których w tej chwili korzystamy, byli w stanie wycisnąć jak najwięcej – podkreśla były wiceminister zdrowia Marcin Czech.