Przegląd mediów

czerwiec 2021

Odzyskać VAT od skarbówki przy oskarżeniu firmy o udział w obrocie karuzelowym? To jednak możliwe

2021-06-08  |  09:54
Przegląd mediów

Czy przedsiębiorca prowadzący działalność w tzw. branży wrażliwej, a więc w obszarze szczególnie narażonym na oszustwa związane z podatkiem od towarów i usług, oskarżony o takie oszustwo w ramach transakcji karuzelowych, objęty kontrolą i postępowaniem podatkowym, ma w trakcie jego trwania szansę na odzyskanie VAT? Wydaje się to raczej niemożliwe, zwłaszcza gdy postępowanie toczy się przed polskim fiskusem. A jednak. Reprezentowanej przez Roberta Nogackiego, radcę prawnego z Kancelarii Prawnej Skarbiec, jednej z firm ze Śląska, którą oskarżono o uczestnictwo w karuzeli VAT w handlu sprzętem elektronicznym, udało się odzyskać 136 tys. zł zwrotu VAT.

Fiskus lubi wstrzymywać zwroty VAT, średnio przez blisko dwa lata, czasem nawet dziewięć

We wrześniu 2018 r. działający z upoważnienia Ministra Finansów Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów Paweł Cybulski, w odpowiedzi na interpelację poselską poinformował, że według stanu na 31 grudnia 2017 r. liczba niezrealizowanych w Polsce zwrotów VAT przedsiębiorcom wyniosła 159 382, na łączną kwotę 14 mld 260 mln 230 tys. zł. Natomiast wg stanu na 30 czerwca 2018 r. liczba niezrealizowanych zwrotów wzrosła do 225 113 i osiągnęła kwotę 17 mld 964 mln 683 tys. zł (Odpowiedź MF na interpelację nr 25056 z dnia 18 sierpnia 2018 r. posła Ryszarda Petru, DPP8.054.11.2018.WCH.558).

Ponieważ w 2018 r. wg szacunków liczba wszystkich podatników VAT w Polsce oscylowała w okolicach 1,6 mln, łatwo wyliczyć, że co siódmy lub co ósmy przedsiębiorca vat-owiec miał wstrzymany zwrot VAT-u. Zaś liczba i kwota wstrzymywanych zwrotów rosła w oszałamiającym tempie (co widać na podstawie danych z końca 2017 r. i po upływie 6 miesięcy 2018 r.). Ale to nie koniec. Jak ujawniło Ministerstwo, średni czas przedłużania terminu zwrotu VAT (wg stanu na 30 czerwca 2018 r.) wynosił 669 dni, a najdłuższy – 3267 dni (9 lat!). Jak widać, fiskus lubi wstrzymywać zwroty VAT, i lubi to robić bardzo długo.

Obszary wrażliwe pod szczególnym nadzorem

Rada Unii Europejskiej w Decyzji wykonawczej 2019/310 z dnia 18 lutego 2019 r. w sprawie upoważnienia Polski do wprowadzenia szczególnego środka stanowiącego odstępstwo od art. 226 dyrektywy 2006/112/WE w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej, w pkt 5 Preambuły stwierdza: „Polska uważa, że w obszarach szczególnie narażonych na oszustwa związane z VAT powinien być wprowadzony szczególny środek. Obszary te to takie sektory gospodarki jak stal, złom, sprzęt elektroniczny, złoto, metale nieżelazne, paliwa i tworzywa sztuczne” (Dz.Urz. UE z 2019 r., L 51/19).

Krajowa i wewnątrzwspólnotowa dostawa sprzętu elektronicznego

Od stycznia do czerwca 2017 r. naczelnik jednego z warszawskich urzędów skarbowych prowadził u przedsiębiorcy kontrolę podatkową w zakresie prawidłowości rozliczania VAT za okres od 1 grudnia 2015 r. do 31 stycznia 2016 r. Przedsiębiorca prowadził działalność gospodarczą od 1 września 2013 r. w branży fotograficznej oraz hurtowej sprzedaży sprzętu elektronicznego i telekomunikacyjnego. Organ zauważył, że w okresie objętym postępowaniem podatkowym przedsiębiorca nie zatrudniał pracowników.

W dokumentach sprzedaży firmy znajdowały się faktury VAT za usługi fotograficzne oraz za dostawy towarów handlowych w postaci: smartfonów, tabletów, dysków, procesorów, części do drukarek, dokonanych na rzecz odbiorców krajowych i zagranicznych w ramach wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów (WDT). Odbiorcami usług fotograficznych były zarówno osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej, jak i podmioty taką działalnością się trudniące. Natomiast faktury sprzedaży za ww. sprzęt elektroniczny świadczą o tym, że sprzedaży tego sprzętu przedsiębiorca dokonywał jedynie na rzecz podmiotów gospodarczych: dwóch krajowych i czterech zagranicznych – z siedzibami na Łotwie i w Holandii. Zakupu elektroniki, którą następnie odsprzedał tym podmiotom, dokonał od firm polskich.

Organ stwierdził o uczestnictwie firmy w karuzeli podatkowej

Po przeprowadzonej kontroli naczelnik US uznał, że przedsiębiorca zawyżyła wartość wewnątrzwspólnotowych dostaw towarów za grudzień 2015 r. o 2 mln zł, a za styczeń 2016 r. o 800 tys. zł, a tym samym zawyżyła wartość wykazanego do zwrotu VAT na kwotę 400 tys. zł. Organ stwierdził, że przedsiębiorca w zakresie tych dostaw uczestniczyła w łańcuchu transakcji o charakterze karuzelowym z kontrahentami nieprowadzącymi rzeczywistej działalności gospodarczej.

Skuteczność działań w uwiarygodnieniu dokonania dostaw

W toku kontroli podatkowej do sprawy dołączył radca prawny Robert Nogacki z warszawskiej Kancelarii Prawnej Skarbiec, jako pełnomocnik przedsiębiorcy. W imieniu reprezentowanej złożył zastrzeżenia do protokołu kontroli wraz ze skargą na działania naczelnika urzędu skarbowego i jego pracowników.

Następnie, po oficjalnym wszczęciu postępowania podatkowego, wspólnie z przedsiębiorcą wnieśli wnioski dowodowe w postaci przesłuchania świadków, łącznie z uczestnictwem przy ich przesłuchaniach, a także inne dowody, w tym m.in.: dokumentację fotograficzną towarów w magazynie i dowodów tożsamości kierowców, potwierdzenia wydania przedsiębiorcy towaru z magazynu, wydruki z Centralnej Ewidencji Działalności Gospodarczej oraz stron internetowych jej kontrahentów, umowy handlowe, umowy współpracy, umowy dealerskie na sprzedaż sprzętu elektronicznego – wszystko uwiarygadniające dokonane, a zakwestionowane przez organ dostawy. Skutecznie.

W wydanej 15 stycznia 2021 r. decyzji naczelnik urzędu skarbowego przyjął częściowo argumentację przedsiębiorcy, uznając jej prawo do zwrotu VAT na kwotę 136 tys. zł. Organ przyznał m.in., że w odniesieniu do niektórych zakwestionowanych kontrahentów nie stwierdził żadnych obiektywnych okoliczności czy informacji potwierdzających, jakoby przedsiębiorca mogła pozyskać wiedzę o ich udziale w oszukańczym procederze. Częściowo, bo wciąż w grze jest pozostała kwota wykazanego przez przedsiębiorcę zwrotu VAT, niemniej jej pełnomocnik już wniósł odwołanie od decyzji co do tej pozostałej części kwoty zwrotu.

Światło w tunelu dla przedsiębiorców

Odzyskanie zwrotu VAT w opisanych wyżej okolicznościach, i to już od organu podatkowego I instancji, to niecodzienne zdarzenie. To rzadki przypadek, bo organ skarbowy nie zwykł zmieniać ustaleń własnego działu kontroli podatkowej, zwłaszcza w postępowaniach toczących się w sprawach dotyczących oszustw karuzelowych w obszarach wrażliwych, a więc uznawanych przez administrację skarbową za szczególnie narażone na oszustwa związane z podatkiem VAT.

Cuda się jednak zdarzają. Jak wynika ze statystyk Kancelarii Prawnej Skarbiec, tylko dla trzech ostatnich klientów z branży wrażliwej (handel elektroniką, obrót stalą i świadczenie usług niematerialnych), a więc w sprawach najbardziej „palących” skarbówkę, udało się jej pomóc w odzyskaniu zwrotów VAT na łączną kwotę ponad 4 mln zł.

Autor: Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku, doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi.

 

 

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.

Informacje z dnia: 8 czerwca

Medium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Transport

Pierwszy na świecie pasażerski pociąg wodorowy może być produkowany w Polsce. Od przyszłego roku zacznie regularnie kursować w Niemczech

Produkowany w fabrykach Alstomu w Niemczech i Polsce Coradia iLint to pierwszy na świecie pasażerski pociąg z napędem wodorowym. To cichy i bezemisyjny pojazd, który emituje tylko wodę i parę wodną. Na zakup pociągów na wodór zdecydowały się już Niemcy, Austria, a także Francja i Włochy. Jeśli spłynęłyby także zamówienia z Polski, takie pojazdy mogłyby zastąpić pociągi o tradycyjnym napędzie. Dla Polski, której 74 proc. transportu kolejowego nadal opiera się na węglu, a duża część tras wciąż pozostaje niezelektryfikowana, wykorzystanie wodoru na kolei to szansa na znaczące redukcje emisji CO2, ale i szansa w globalnym wyścigu technologii wodorowych. Pojazd właśnie zadebiutował na polskich torach podczas testów eksploatacyjnych na torze koło Wrocławia.

Konsument

Złamana noga czy zapalenie wyrostka robaczkowego na zagranicznych wakacjach mogą kosztować kilkadziesiąt tysięcy euro. Odpowiednia polisa turystyczna pokryje te koszty

Mimo pandemii COVID-19 79 proc. Polaków planuje do końca sierpnia tego roku wyjechać na wakacje, a około połowy z nich wybierze podróż za granicę – wynika z raportu opublikowanego przez Europejską Komisję Podróży. Na tle innych europejskich nacji Polacy są największymi optymistami, jeśli chodzi o ryzyka związane z zagranicznymi wyjazdami. Warto jednak zainwestować w polisę turystyczną, która pozwoli – w razie potrzeby – przełożyć podróż na inny termin, a w razie choroby czy wypadku zapewni pomoc medyczną i pokryje jej koszty. W niektórych krajach koszty leczenia przykładowo w przypadku zapalenia wyrostka robaczkowego albo złamania nogi mogą sięgać kilkudziesięciu tysięcy euro. Warto się upewnić, czy polisa zawiera też ochronę na wypadek zarażenia koronawirusem.

Handel

Handel podrobionymi lekami dotyczy głównie aptek internetowych. W dobie COVID-19 skala fałszerstw wzrosła

Wartość podrabianych produktów farmaceutycznych w globalnym obrocie opiewa na 4 mld euro, a proceder ten jest napędzany przez silny popyt, wysokie marże zysku i niskie ryzyko wykrycia. Z raportu Urzędu UE ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) oraz Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) wynika, że liczba fałszywych lub wadliwych leków w obiegu wzrosła wraz z rozwojem aptek internetowych i rynku przesyłek – 96 proc. wszystkich skonfiskowanych podróbek znajdowało się właśnie w paczkach lub listach. Najczęściej były to antybiotyki i suplementy. W czasie pandemii pojawiły się także fałszywe testy, a nawet szczepionki na COVID-19.

Media i PR

Większość polskich internautów nie chce płacić za treści dostępne w sieci. Akceptowalna opłata to 10–20 zł miesięcznie

Ponad 80 proc. Polaków korzystających z internetu uważa, że treści dostępne w sieci powinny być bezpłatne, a 22 proc. jest gotowych płacić, ale za ograniczenie liczby wyświetlanych reklam – wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Nie sprzyja to rozwojowi modeli subskrypcyjnych na rynku mediów, ale pod znakiem zapytania stawia także model biznesowy oparty na bezpłatnych treściach finansowanych z wpływów reklamowych. Jak podkreślają eksperci, dalszy scenariusz zależy od rozwoju rynku reklamy internetowej. W optymistycznym scenariuszu z płatnych serwisów informacyjnych za cztery lata będzie korzystać nawet połowa internautów.