Przegląd mediów

luty 2019

Podatnik 3,5 roku walczył z fiskusem. Wygrał w sądzie w obu instancjach, a i tak został dwukrotnie o

2019-02-14  |  11:26
Przegląd mediów

Zamierzający zmniejszyć swoje udziały w spółce jawnej wspólnik chciał wcześniej upewnić się co do ciążącego na nim w związku z tą czynnością zobowiązania w podatku dochodowym od osób fizycznych, a dokładnie o jego braku. 3,5 roku walczył o potwierdzenie swego stanowiska. Dwukrotnie wygrał nawet w sądzie. Fiskus zastosował się do wyroków, ale i tak opodatkował wspólnika (interpretacja indywidualna Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 28 grudnia 2018 r., sygn. ITPB4/4511-89/15-5/MT).

Zmniejszenie udziałów w spółce osobowej

27 kwietnia 2015 r. udziałowiec spółki jawnej wystąpił do organu interpretacyjnego o potwierdzenie, czy zmniejszenie przez niego udziału kapitałowego w tej spółce nie będzie rodzić po jego stronie obowiązku podatkowego w podatku dochodowym od osób fizycznych na moment dokonania tej czynności. Kwota zmniejszonego udziału nie przekroczy wartości wniesionego wkładu.

Wspólnik zwrócił uwagę, że przychody i koszty spółki w wysokości przypisanej poszczególnym udziałowcom są rozliczane podatkowo na bieżąco, niezależnie od tego, czy dokonują oni wypłat zysków, czy nie. Wszelkie przepływy środków finansowych dokonane pomiędzy spółką a jej wspólnikami powinny zatem pozostać neutralne podatkowo, by nie doszło do podwójnego opodatkowania. Aby do tego nie dopuścić, ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych szczegółowo określa, które z przypadków takich przepływów pieniężnych na linii spółka – udziałowiec podlegają opodatkowaniu. Wśród nich ustawa nie wymienia transferów pieniężnych z tytułu zmniejszenia udziału w spółce. Za to w art. 14 ust. 3 pkt 10 i pkt 11 wyraźnie stwierdza, że do przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej nie zalicza się środków pieniężnych otrzymanych przez wspólnika spółki niebędącej osobą prawną z tytułu likwidacji takiej spółki oraz z tytułu wystąpienia z takiej spółki, w części odpowiadającej uzyskanej przed wystąpieniem przez wspólnika nadwyżce przychodów nad kosztami ich uzyskania, pomniejszonej o wypłaty dokonane z tytułu udziału w tej spółce i wydatki niestanowiące kosztów uzyskania przychodów.

(Nie)przekonujące wyroki

Wspólnik wskazał organowi na jasny głos orzecznictwa, potwierdzający jego stanowisko. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 10 grudnia 2014 r. wyjaśnił: „(...) efekty podatkowe wszelkich wypłat gotówkowych ze spółki osobowej należy analizować dopiero w momencie utraty przez osobę prawną statusu wspólnika w spółce w związku z likwidacją spółki albo wystąpieniem wspólnika ze spółki. Do tego czasu są one neutralne podatkowo” (sygn. akt II FSK 2670/12; również wyrok NSA z 30 lipca 2014 r., sygn. II FSK 2046/12).

Również Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi nie miał wątpliwości, że: „Treść art. 12 ust. 4 pkt 3b lit. a ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (odpowiednio art. 14 ust. 3 pkt 10 i 11 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych) wskazuje, że zamierzeniem ustawodawcy było odroczenie opodatkowania wypłat z tytułu udziału w spółce do momentu całkowitego wystąpienia wspólnika ze spółki. W przeciwnym wypadku (tj. gdyby ustawodawca dopuszczał wcześniejsze opodatkowanie niektórych wypłat) znalazłoby to odzwierciedlenie w przepisach, które zostały wcześniej opodatkowane. Brak takiego zastrzeżenia jednoznacznie wskazuje na intencję ustawodawcy: wszelkie wypłaty z tytułu udziału w spółce osobowej powinny być opodatkowane wyłącznie w momencie wystąpienia wspólnika ze spółki (a nie w momencie dokonania tych wypłat)” (wyrok z 13 lutego 2015 r., sygn. akt SA/Łd 1377/14).

Organu nie przekonały takie argumenty. Standardowo przywołał ulubioną regułę organów podatkowych stanowiącą, że wyroki sądów administracyjnych wydawane są w konkretnych, indywidualnych sprawach, a ponieważ nie stanowią źródeł prawa powszechnie obowiązującego, nie muszą być dla nich wiążące.

Jeżeli nie ma pewności, czy coś jest opodatkowane, to znaczy, że jest

Dyrektor KIS stanął na stanowisku, że czynność zmniejszenia udziału w spółce jawnej należy zakwalifikować nie do pozarolniczej działalności gospodarczej, a do określonego w art. 10 ust. 1 pkt 7 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych źródła przychodów, jakim są prawa majątkowe. Jak wynika z treści tego przepisu, prawa majątkowe są odrębnym od działalności gospodarczej źródłem przychodów.

Organ przywołał treść przepisu art. 18 ustawy o PIT, zgodnie z którym za przychód z praw majątkowych uważa się w szczególności przychody z praw autorskich i praw pokrewnych, jak również z odpłatnego zbycia tych praw. I choć ustawa nie zawiera definicji praw majątkowych, to w związku z zawarciem przez ustawodawcę w treści art. 18 zwrotu „w szczególności” należy mieć na uwadze, iż wymieniony tam katalog przychodów z praw majątkowych jest jedynie przykładowy. Można więc zakwalifikować do nich inne, niewymienione tam prawa.

Powołując się na art. 9 ustawy o PIT, podsumował: „Z treści powołanego przepisu wynika, że opodatkowaniu podatkiem dochodowym podlegają wszelkiego rodzaju dochody uzyskane przez podatnika, z wyjątkiem tych, które zostały enumeratywnie wymienione przez ustawodawcę w katalogu zwolnień przedmiotowych ustawy bądź od których Minister Finansów zaniechał poboru podatku, w drodze rozporządzenia” (interpretacja indywidualna Dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy z 13 lipca 2015 r., sygn. ITPB4/4511-89/15/KW).

Oczywiste, jednoznacznie niedopuszczalne kwalifikowanie do praw majątkowych

Wnioskodawca wezwał organ do usunięcia naruszenia prawa, jednak ten, pismem z 2 września 2015 r., poinformował o braku podstaw do zmiany wydanej interpretacji. Wspólnik wniósł więc skargę do sądu. Wojewódzki Sad Administracyjny podzielił jego stanowisko, uchylając sporną interpretację. Jak stwierdził, od chwili wejścia w życie 1 stycznia 2011 r. przepisu art. 14 ust. 2 ustawy o PIT oczywiste i jednoznacznie niedopuszczalne jest kwalifikowanie środków uzyskanych z tytułu zmniejszenia udziałów w spółce jako przychodów z praw majątkowych. Wskazał w szczególności na pkt 16 tego artykułu, zgodnie z którym: „Przychodem z działalności gospodarczej są również środki pieniężne otrzymane przez wspólnika spółki niebędącej osobą prawną z tytułu wystąpienia z takiej spółki” (Dz.U. 1991 nr 80, poz. 350, ze zm.).

„Twierdzenie, że istnieją podstawy do odmiennej kwalifikacji środków pieniężnych pozyskanych z tytułu zmniejszenia udziału – bez wyraźnej po temu dyspozycji ustawodawcy, jest chybione. (...) organ interpretacyjny naruszył przepis prawa materialnego, a to art. 10 ust. 1 pkt 7 i art. 18 u.p.d.o.f., poprzez jego zastosowanie i zakwalifikowanie środków pieniężnych, które ma otrzymać wnioskodawca z tytułu zmniejszenia udziału kapitałowego w spółce niebędącej osobą prawną, do przychodów z praw majątkowych; podczas gdy winien był rozważyć kwalifikację tych środków jako ewentualnego przychodu z pozarolniczej działalności gospodarczej” (wyrok WSA w Gdańsku z 23.02.2016 r., sygn. akt I SA/Gd 1672/15).

Do ostatniej kropli krwi

Co zrobił organ, który na mocy art. 153 ustawy o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. 2002 nr 153, poz. 1270, ze zm.) jest związany oceną prawną i wskazaniami co do dalszego postępowania wyrażonymi w orzeczeniu sądu? Nie rozpatrzył ponownie wniosku udziałowca zgodnie z zaleceniami sądu, do tego dość wyraźnie zakreślonymi w niniejszej sprawie. W kwietniu 2016 r. wniósł od wyroku WSA skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Wyrokiem z 11 lipca 2018 r. NSA podzielił stanowisko wyrażone w orzeczeniu wydanym przez WSA w Gdańsku i oddalił skargę organu. Organ, będąc znów związanym na mocy ww. art. 153, wydał ponownie interpretację, w której uznał stanowisko wspólnika za... nieprawidłowe.

Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po stronie fiskusa

28 grudnia 2018 r. Dyrektor KIS ponownie rozpatrzył wniosek udziałowca spółki. Zgodnie ze wskazaniami sądów nie zakwalifikował już środków pochodzących ze zmniejszenia udziałów w spółce jako przychodów z praw majątkowych. Nie uznał ich też za pochodzące z pozarolniczej działalności gospodarczej. Przyjął wprost, że podlegają one zakwalifikowaniu do przychodów z działalności gospodarczej, zgodnie z art. 14 ust. 2 pkt 16, jako „otrzymane przez wspólnika spółki niebędącej osobą prawną z tytułu wystąpienia z takiej spółki”. Wywiódł dalej, że co prawda art. 14 ust. 3 pkt 11 nie zalicza takich środków do podlegających opodatkowaniu przychodów, ale jedynie „w części odpowiadającej uzyskanej przed wystąpieniem przez wspólnika nadwyżce przychodów nad kosztami ich uzyskania, o których mowa w art. 8, pomniejszonej o wypłaty dokonane z tytułu udziału w tej spółce i wydatki niestanowiące kosztów uzyskania przychodów” (Dz.U. 1991 nr 80, poz. 350, ze zm.). Uznał więc ponownie stanowisko udziałowca za nieprawidłowe i stwierdził, że obowiązek podatkowy po stronie wnioskodawcy, choć w okrojonym zakresie, ale jednak powstanie.

„Wobec powyższego, w opisanym zdarzeniu przyszłym otrzymanie przez Wnioskodawczynię środków pieniężnych w wyniku zmniejszenia udziału kapitałowego należy kwalifikować jako częściowe wystąpienie z takiej spółki. W związku z powyższym, po stronie Wnioskodawczyni powstanie przychód z działalności gospodarczej, którego wartość należy ustalić stosownie do art. 14 ust. 2 pkt 16 w związku z art. 14 ust. 3 pkt 11 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (stosowanym z uwzględnieniem proporcji wartości zmniejszenia udziału kapitałowego do pełnej wartości tego wkładu określonej przed jego zmniejszeniem)” (ITPB4/4511-89/15-5/MT).

Przyjazna interpretacja prawa na korzyść przedsiębiorców

„Opracowaliśmy gruntowną reformę prawa gospodarczego, w której proponujemy pozytywny przełom w relacjach przedsiębiorców z administracją” – ogłaszał w listopadzie 2017 r. ówczesny Minister Rozwoju i Finansów, zapowiadając wprowadzenie w życie tzw. Konstytucji Biznesu. Jedną z naczelnych reguł aktu stworzonego z myślą o podatnikach prowadzących działalność gospodarczą miała być przyjazna interpretacja prawa, czyli rozstrzygania niejasnych przepisów na korzyść przedsiębiorców. Tworzący skierowane do organów podatkowych instrukcje postępowania nie przewidzieli chyba, co będzie się działo w sytuacji, gdy urzędnicy uznają, że dla nich przepisy są jasne.

Autor:

radca prawny Robert Nogacki

Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku, doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi.

 

 

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.

Informacje z dnia: 14 lutego

Medium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Transport

Nastroje klientów na rynku motoryzacyjnym stopniowo się poprawiają. Powrót do normalności może potrwać nawet dwa lata

Sprzedaż samochodów zaczyna odbijać od dna. W czerwcu, jak wynika z najnowszych danych PZPM, była o 20,5 proc. niższa niż przed rokiem, podczas gdy majowa o 55 proc. gorsza w porównaniu do sytuacji z 2019 roku. W czasie pandemii znacząco spadł popyt na samochody premium. Z drugiej jednak strony była ona bodźcem do rozwoju przedsiębiorstw z określonych branż, w efekcie czego wzrosło zapotrzebowanie na samochody dostawcze i chłodnie. – Nastroje zakupowe w całej branży powinny wrócić do poziomu sprzed pandemii na przełomie sierpnia i września – ocenia Dariusz Olejnik, wiceprezes Kingsman Personal Finance.

Transport

Turystyka na skraju zapaści. Branża, by przetrwać, potrzebuje rządowego wsparcia przez najbliższy rok

Hotele i obiekty noclegowe mają minimalne obłożenie, wciąż sparaliżowana jest też turystyka przyjazdowa, przewoźnicy autokarowi, duże wydarzenia i targi. – Istnieje niebezpieczeństwo, że wiele firm i obiektów turystycznych zbankrutuje, bo jeżeli nie ma popytu, to nie będą w stanie pokryć kosztów – mówi Andrzej Hulewicz, wiceprezes Mazurkas Travel, i podkreśla, że za rok obraz branży może wyglądać zupełnie inaczej niż dziś. Jego zdaniem będzie ona potrzebować programów pomocowych jeszcze przez następny rok, żeby podnieść się z zapaści spowodowanej pandemią. Minister rozwoju Jadwiga Emilewicz zapowiedziała, że jeszcze w lipcu zostanie przedstawiona ustawa z rozwiązaniami dla branży.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

IT i technologie

Pracodawcy w IT mają większy wybór kandydatów. Większość rekrutuje zdalnie

Aż 90 proc. firm z branży IT oferuje możliwość rekrutacji zdalnej z uwagi na pandemię koronawirusa. Wcześniej tylko 10 proc. pracodawców było gotowych przeprowadzić cały ten proces przez internet. Zmiana podejścia to odpowiedź na preferencje kandydatów. W obecnej sytuacji oczekują oni, że wśród dostępnych opcji będzie rekrutacja online.  Jednak – jak wynika z badań No Fluff Jobs – to niejedyne skutki pandemii dla rynku pracy w IT. Zmieniły się także priorytety poszukujących pracy i oczekiwania pracodawców.

Farmacja

8 proc. mieszkańców Europy ma alergię na jad owadów. Jedynym sposobem leczenia jest odczulanie

Lekarze podkreślają, że chociaż w dobie pandemii ogranicza się procedury medyczne do minimum, to zabiegi odczulania na jad owadów są  wykonywane nadal, zgodnie ze schematem leczenia. Wynika to z tego, że traktowane są jako terapia ratująca życie. Zwykle reakcja na jad owadów żądlących, typu osy, szerszenie czy pszczoły, oznacza miejscowy obrzęk i świąd w miejscu użądlenia, jednak dla niektórych osób może skończyć się wstrząsem anafilaktycznym, który zagraża życiu. Jedynym sposobem leczenia alergii na jad owadów jest odczulanie, czyli immunoterapia alergenowa. Jej skuteczność sięga 80–90 proc.