Przegląd mediów

czerwiec 2019

Polacy to pragmatyczni kierowcy, ale z fantazją

2019-06-16  |  19:16
Przegląd mediów
Do pobrania

    docx 0.05 MB

Polacy podchodzą do jazdy samochodem bardzo pragmatycznie i traktują auto głównie jako narzędzie służące do przemieszczania się. Ponad połowa wykorzystuje ten właśnie środek lokomocji, by dojechać i wrócić z pracy, zwykle tą samą drogą, a jedna trzecia, by zrobić weekendowe zakupy czy załatwić kilka spraw na mieście. Jednak średnio co szósty Polak ceni jazdę bez celu, tylko dla relaksu i nocne przejażdżki po mieście.

Jadę bo muszę

Jak potwierdzają wyniki badania „Drogowa dżungla, czyli Polak za kierownicą” przeprowadzonego na zlecenie Shell, okazje do prowadzenia samochodu związane są głównie z dwoma obszarami życia – zawodowym i rodzinnym. 51% kierowców w Polsce jako najczęstszą okazję do prowadzenia auta wskazuje jazdę do i z pracy, a 34% na duże weekendowe zakupy. Co trzeci Polak podróżuje z rodziną i wybiera właśnie samochód, by udać się w wakacyjną podróż.

Jadę bo chcę

Jednocześnie wielu kierowców w Polsce czerpie radość z jazdy i używa samochodu nie tylko po to, by przemieszczać się z punktu A do B, ale po to by się zrelaksować lub sprawdzić swoje umiejętności za kierownicą. Jazda w trudnych warunkach, szczególnie po krętych górskich drogach czy podczas niesprzyjającej pogody jest doskonałą okazją dla prowadzenia auta dla co czwartego Polaka. Z kolei 16% badanych relaksuje jazda bez celu i planu – wyłącznie dla czerpania przyjemności z pokonywania kolejnych kilometrów. By przemierzać miasto nocą, przy świetle ulicznych latarni, silniki samochodów uruchamia 13% Polaków.

Olej tylko wysokiej jakości

Pragmatyczne podejście Polaków do motoryzacji widać również doskonale jeśli przyjrzymy czym kierują się przy wyborze i jakie oleje silnikowe wybierają.  Kierowcy w Polsce stawiają głównie na oleje syntetyczne – ponad 2/3 respondentów wybiera oleje syntetyczne i półsyntetyczne – odpowiednio 35 i 31%. Co więcej, ponad połowa Polaków osobiście wybiera olej do swojego samochodu, ale po zasięgnięciu opinii u specjalisty – mechanika czy doradcy serwisowego. O radę pyta co trzeci Polak. 50% kierowców wymienia olej w niezależnym lokalnym warsztacie, którego właścicielem jest osoba prywatna. Co ciekawe niemal połowa (46%) badanych samodzielnie uzupełnia olej silnikowy jeśli zachodzi taka potrzeba.

40 latek z fantazją

Statystyczny kierowca w Polsce ma 40 lat, jest mężczyzną (7 na 10 respondentów), z wykształceniem średnim i wyższym (75% respondentów) ma jedno dziecko oraz jeden samochód. Charakteryzuje się pragmatycznym podejściem do auta jako środka służącego do sprawnego i wygodnego przemieszczania się. Jednak nie brak Polakom fantazji i potrafią delektować się płynnością jazdy czy pokonaniem kolejnego wymagającego zakrętu czy wzniesienia.

O badaniu

Badanie „Drogowa dżungla, czyli Polak za kierownica” zostało zrealizowane w 2018 roku przez pracownię badawczą Kantar TNS na zlecenie firmy Shell. Badanie przeprowadzono w dwóch etapach – badanie jakościowe w oparciu o wywiad fokusowy oraz badanie ilościowe metodą CAWI zrealizowane na ogólnopolskiej reprezentatywnej grupie polskich kierowców (N=1000). 

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.

Informacje z dnia: 16 czerwca

Kalendarium

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Bezpłatne materiały wideo, audio, zdjęcia oraz artykuły

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

Obniżka podatku PIT nie obciąża budżetu państwa tak bardzo jak program Rodzina 500 plus. Może być jednak kłopotem dla dużych miast

Obniżony od października o punkt procentowy podatek od osób fizycznych objął osoby pracujące na etatach, umowach-zleceniach, umowach o dzieło, prowadzących działalność gospodarczą oraz emerytów i rencistów. Zdaniem ekspertów, o ile państwo ma możliwości zrekompensowania ubytku poprzez emisję długu czy nowelizację budżetu, o tyle duże miasta odczują mniejsze wpływy z podatków bardziej dotkliwie. Choć w przypadku nisko zarabiających różnice będą symboliczne, to w skali kraju obniżka będzie napędzać konsumpcję.

Problemy społeczne

Ponad połowa Polaków uważa, że sztuczna inteligencja wpływa na ich życie codzienne. Wielu obawia się, że odbierze im prywatność i miejsca pracy

Prawie 90 proc. Polaków zna pojęcie sztucznej inteligencji, jednak nie zawsze wiedzą, co naprawdę oznacza. Wprawdzie dostrzegają korzyści związane np. z poprawą komfortu życia czy bezpieczeństwa w miejscu pracy, ale też mają wiele obaw, np. o to, że technologia odbierze im miejsca pracy. Tylko co szósta osoba skorzystałaby z pomocy urządzenia opartego na SI zamiast lekarza – wynika z raportu NASK „Sztuczna Inteligencja w społeczeństwie i gospodarce”. Tymczasem to właśnie odpowiednie nastawienie społeczeństwa jest niezbędne, by polska gospodarka mogła faktycznie rozwijać działania oparte o tę technologię.

Infrastruktura

Budowa farm wiatrowych na Bałtyku może pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Przy wielomiliardowych inwestycjach kluczowe jest stabilne otoczenie prawne

PGE Baltica, PKN Orlen i Polenergia są obecnie na najbardziej zaawansowanym etapie projektów budowy farm wiatrowych na Bałtyku. – To właśnie te trzy podmioty ukształtują rynek morskiej energetyki wiatrowej w Polsce do 2030 roku – ocenia Mariusz Witoński, prezes Polskiego Towarzystwa Morskiej Energetyki Wiatrowej. W nadchodzących latach na Bałtyku ma nastąpić boom inwestycyjny, który może dać impuls do rozwoju portów, pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Dla inwestorów kluczowe są jednak stabilne warunki legislacyjne do budowy farm wiatrowych na Bałtyku, ponieważ są to projekty liczone w miliardach złotych. Sektor morskiej energetyki wiatrowej chce, żeby zostały one zagwarantowane specjalną ustawą.

Finanse

6 proc. PKB na służbę zdrowia to minimum. Starzenie się społeczeństwa i coraz droższe świadczenia wymuszą dalszy wzrost nakładów

Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej pod względem nakładów na ochronę zdrowia. Te zgodnie z przyjętą w ubiegłym roku ustawą mają stopniowo wzrosnąć do poziomu 6 proc. PKB do 2025 roku. Eksperci oceniają, że to minimum, które powinno być stopniowo podnoszone. Wzrost wydatków wymusza m.in. niekorzystna demografia i nowe, droższe technologie, które pojawiają się w ochronie zdrowia. – Najważniejszym kierunkiem jest wzrost efektywności, żebyśmy z zasobów, z których w tej chwili korzystamy, byli w stanie wycisnąć jak najwięcej – podkreśla były wiceminister zdrowia Marcin Czech.