Przegląd mediów

lipiec 2019

Polski pośrednik i chiński dostawca a VAT

2019-07-26  |  11:19
Przegląd mediów

Według danych polskiej Ambasady w Pekinie obroty towarowe Polski z Chinami osiągnęły w 2017 r. wartość 29 331 mln USD, zaś wartość chińskiego importu do Polski wzrosła o blisko 3,1 mld USD (w stosunku do 2016 r.). W 2017 r. nastąpiło również rozszerzenie typowej w relacjach handlowych z Chinami asymetrii. Polska importowała bowiem z Chin towary o wartości blisko 12-krotnie wyższej niż wartość polskiego eksportu do Chin. Wskutek tego deficyt dwustronnej wymiany towarowej powiększył się do rekordowego poziomu 24 721 mln USD.

Do najpopularniejszych towarów importowanych z Chin do Polski nadal należą w szczególności: telefony komórkowe, urządzenia komputerowe, części do urządzeń nadawczych oraz odbiorników radiowych i telewizyjnych, a także części i akcesoria do maszyn biurowych. Wyróżnić również należy zabawki i gry towarzyskie, sprzęt oświetleniowy, obuwie, walizy i teczki.

W przypadku znalezienia w Chinach zaufanego dostawcy import towarów do Polski w dalszym ciągu należy do opłacalnej gałęzi biznesu. Nadal bowiem produkcja wyrobów w Chinach jest relatywnie tania, a jakość produktów stale wzrasta. W związku z tym nie może dziwić fakt, iż coraz więcej polskich przedsiębiorców sprowadza towary z tamtejszego terytorium, celem dalszej odsprzedaży. Z drugiej zaś strony ich chińscy odpowiednicy szukają rynku zbytu pośród polskich konsumentów. Na gruncie tej ostatniej aktywności biznesowej wykształciła się kolejna sposobność do zarobku przez polskie przedsiębiorstwa. Dokładniej rzecz ujmując, chodzi tutaj o pośrednictwo pomiędzy chińskim dostawcą a krajowym nabywcą zmierzające do wyszukania odbiorcy dla chińskich towarów.

Jako że w takim przypadku pojawia się usługa oraz związane z nią wynagrodzenie od chińskiego kontrahenta, rodzi się pytanie, czy z takiego pośrednictwa na zarobek w postaci podatku VAT może liczyć również fiskus. Odpowiedź w jednym z najnowszych rozstrzygnięć (nr 0112-KDIL1-3.4012.82.2019.3.JN) uzyskał jeden z podatników VAT.

Wątpliwości podatnika

Jeden z przedsiębiorców postanowił zaimplementować do swojego przedmiotu działalności gospodarczej tzw. dropshipping. Model ten powszechnie funkcjonuje w ramach szeroko pojętego pośrednictwa w sprzedaży. W tym przypadku polegał on na pośrednictwie w aukcjach internetowych, czyli oferowaniu w imieniu chińskiego dostawcy określonych przedmiotów. Towary te miały zostać bezpośrednio wysłane na adres polskiego konsumenta po dokonaniu przez niego zakupu i płatności.

Polski podmiot w ramach swoich usług miał więc nawiązywać kontakt z zagranicznym dostawcą towarów i oferować mu usługę pośrednictwa handlowego. Dalej zaś dostawca zagraniczny przedstawiał listę produktów wraz z cenami i zlecał oferowanie produktów polskim klientom w jego imieniu, zastrzegając jednocześnie, że uiści prowizję dopiero po sprzedaży oferowanego przedmiotu.

Potwierdzenie takiego stanu rzeczy miało wynikać z regulaminu widniejącego na stronie internetowej polskiego przedsiębiorcy, za pośrednictwem której kojarzył oferty chińskich dostawców z potrzebami polskich odbiorców. Miało z niego wynikać w szczególności, że polski podmiot jest jedynie pośrednikiem, nie jest importerem towaru ani nie nabywa towaru na swoją rzecz.

Stanowisko podatnika

Polski przedsiębiorca stanął na stanowisku, że świadczona przez niego usługa nie będzie opodatkowana podatkiem VAT. Powołał się tutaj na przepisy rozdziału III ustawy o VAT określające miejsce opodatkowania przy świadczeniu usług. Precyzyjniej rzecz ujmując, przywołano art. 28b ust. 1 ustawy o VAT, który mówi, że miejscem świadczenia usług w przypadku świadczenia usług na rzecz podatnika jest miejsce, w którym podatnik będący usługobiorcą posiada siedzibę działalności gospodarczej. Z reguły jest to miejsce, w którym zapadają istotne decyzje dotyczące zarządzania przedsiębiorstwem usługobiorcy.

Argumentacja skupiła się również na zasadzie terytorialności podatku od towarów i usług, zgodnie z którą opodatkowaniu w danym państwie podlegają tylko te czynności, które zostały uznane za wykonane w danym państwie. W tym wypadku określenie miejsca świadczenia determinuje miejsce opodatkowania. Określenie miejsca świadczenia jest szczególnie istotne w przypadku usług, których świadczenie odbywa się pomiędzy podmiotami z różnych państw. Miejsce świadczenia wskazuje bowiem państwo, w którym dana czynność winna zostać opodatkowana.

Zgodnie więc z przywołanymi przepisami podatnik stanął na stanowisku, że choć usługa pośrednictwa została fizycznie wykonana w Polsce, to miejsce jej opodatkowania wystąpi poza naszym krajem, co oznacza, że podatek VAT nie powinien zostać doliczony do ceny usługi.

Stanowisko organu

Rozstrzygnięcie organu okazało się pozytywne dla podatnika. Organ powołał się na te same regulacje prawne, które w swym uzasadnieniu przywołał podatnik. Stwierdzono zatem, że świadczone usługi nie będą podlegały opodatkowaniu w Polsce podatkiem VAT z uwagi na to, że usługobiorcy (dostawcy zagraniczni) będą podatnikami w rozumieniu art. 28a ustawy o VAT, a miejscem świadczenia (opodatkowania) usług – na podstawie art. 28b ust. 1 ustawy – będą kraje, w których dostawcy mają swoje siedziby (w tym przypadku Chiny).

Podsumowanie

Bez wątpienia orzeczenie organu jest korzystne dla podatników trudniących się pośrednictwem w sprzedaży dla zagranicznych kontrahentów. Powód jest już znany – usługa ta nie będzie podlegała opodatkowaniu na terytorium Polski, co oznacza brak obowiązku wykazania podatku VAT na wystawianej fakturze. Wiadomość ta jest zatem budująca dla przedsiębiorców trudniących się omawianym biznesem.

Warto przy tym zwrócić uwagę, że przedmiotowy model dropshippingu może być wykonywany zdalnie, a więc praktycznie z terytorium każdego państwa. Jeśli takim terytorium jest kraj, którego jurysdykcja podatkowa stosuje łagodne opodatkowanie e-usług podatkiem dochodowym, to przedmiotowa aktywność gospodarcza staje się jeszcze bardziej opłacalna.

Autor:

radca prawny Robert Nogacki

Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku, doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi.

 

 

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.

Informacje z dnia: 26 lipca

Medium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Finanse

Podkarpacka Dolina Lotnicza przygotowuje się do mocnego odbicia po kryzysie. Firmy notują wzrost zamówień i chcą wrócić do stanu zatrudnienia sprzed pandemii

W wyniku pandemii i zatrzymania globalnego ruchu lotniczego firmy z podkarpackiego klastra Dolina Lotnicza straciły około 35 proc. wartości sprzedaży, co pociągnęło za sobą zwolnienia w sumie 2 tys. pracowników. Rok 2021 ma być okresem wychodzenia z kryzysu, odzyskiwania pracowników i powrotu do normalnego funkcjonowania. – Prognozujemy 15-proc. wzrost w tym roku, a pod koniec przyszłego powinniśmy wracać do poziomów sprzed pandemii – przewiduje Marek Darecki, prezes zarządu Doliny Lotniczej. Po pandemii firmy branży lotniczej chcą być bardziej nowoczesne i korzystać z zalet pracy zdalnej.

Handel

Koronakryzys przekonał konsumentów do bardziej odpowiedzialnej konsumpcji. Na znaczeniu będzie zyskiwać gospodarka współdzielenia

Coraz więcej osób decyduje się na dostęp do dóbr i usług na życzenie zamiast posiadania ich na własność. Raport firmy Statista szacuje, że do 2025 roku rynek ekonomii współdzielenia będzie wart 335 mld dol. Jednym z kluczowych obszarów jej zastosowania jest transport, a w ostatnich latach współdzielona mobilność to jeden z najszybciej rosnących trendów zarówno w Polsce, jak i całej Europie. Jarosław Wojtas, ekspert Wyższej Szkoły Bankowej w Toruniu, ocenia, że pandemia COVID-19 tylko chwilowo zachwiała rynkiem współdzielonych usług, a koronakryzys dodatkowo przekonał konsumentów do bardziej odpowiedzialnych, zrównoważonych decyzji. Dlatego sharing economy po pandemii powinna dalej zyskiwać na znaczeniu.

Prawo

Rząd pracuje nad nową polityką migracyjną, ale bez konsultacji z przedstawicielami imigrantów. Potrzebnych jest szereg ułatwień, nie tylko administracyjnych

Eksperci są zgodni, że Polska potrzebuje imigrantów zarobkowych. Jednak musi im zapewnić takie warunki prawne i urzędowe, by ułatwić im zarówno wjazd, pobyt, jak i funkcjonowanie na rynku pracy, a także dostęp do usług zdrowotnych czy informacji i pomocy w rodzimym języku. Przedstawiciele migrantów apelują o spójną politykę państwa w tym zakresie i ubolewają, że prace nad polityką migracyjną Polski, które od roku trwają w rządzie, nie są konsultowane ani z organizacjami pozarządowymi reprezentującymi cudzoziemców, ani z pracodawcami.

Zdrowie

Psy i koty nie zagrażają człowiekowi w związku z COVID-19. Jednak szczepienia zwierząt powinny być priorytetem dla UE po zakończeniu pandemii

W Unii Europejskiej rośnie świadomość dotycząca znaczenia regularnych szczepień zwierząt. Taką konieczność uznaje 69 proc. badanych w ośmiu krajach członkowskich – wynika z raportu AnimalhealthEurope. Ma to szczególne znaczenie w przypadku chorób takich jak COVID-19, która dotyka także zwierząt. Nie odnotowano dotąd przypadku przeniesienia choroby ze zwierzaka domowego na człowieka, ale odkryto, że norki mogą przenosić koronawirusa zarówno między sobą, jak i na ludzi. To stwarza także ryzyko kolejnych mutacji wirusa. – Dlatego zależy nam na szybkim wyszczepieniu całej populacji wrażliwych osobników, czy to zwierząt, czy to ludzi – mówi Artur Zalewski, lekarz weterynarii, dyrektor biura zarządu Polskiego Stowarzyszenia Producentów i Importerów Leków Weterynaryjnych POLPROWET.