Przegląd mediów

23
lipiec
Najnowszy wpis

Czas na letnie party!

Sądy hamują zapędy fiskusa

2019-05-21  |  10:33
Przegląd mediów

Od 1 stycznia 2018 r. obowiązują nowe przepisy w zakresie możliwości zaliczenia do kosztów uzyskania przychodu nabycia usług niematerialnych od podmiotów powiązanych (art. 15e ustawy o CIT). Głównym celem fiskusa przy wprowadzeniu tych regulacji było ograniczenie sztucznego przerzucania kosztów pomiędzy podmiotami powiązanymi. W związku z tym wprowadzony został limit, którego wysokość uzależniona jest od wyników podatkowych spółki. Założeniem było, że firmy legitymujące się określonym poziomem zysku mogą w kosztach wykazać pewien poziom kosztów usług niematerialnych od podmiotów powiązanych wynikający ze skali ich działalności. Pozostałe koszty przekraczające limit traktowane są jako niepodatkowe.

Podejście fiskusa

Ponad roczna praktyka fiskusa wynikająca z interpretacji podatkowych pokazała, że pierwotny katalog usług niematerialnych od podmiotów powiązanych objętych limitem jest bardzo szeroki i właściwie organy podatkowe mogą kształtować go w dowolny sposób. Ustawa zawiera katalog otwarty usług niematerialnych podlegających limitowaniu – usługi doradcze, badania rynku, usługi reklamowe, zarządzania i kontroli, przetwarzania danych, ubezpieczeń, gwarancji i poręczeń oraz świadczenia o podobnym charakterze. Właśnie ta ostatnia część zdania jest „wykorzystywana” przez fiskusa w trakcie wydawania interpretacji podatkowych, aby objąć usługi limitem. Można zaobserwować, że w pierwszej kolejności dokonywana jest wykładnia językowa nazw usług stypizowanych w przepisie. Jeżeli nie przynosi ona spodziewanych efektów, to dokonywana jest w oparciu o definicje językowe wykładnia funkcjonalna i celowościowa. Przykładowo, jeżeli podatnik we wniosku nie wskaże konkretnie usługi doradczej czy zarządczej, tylko np. wsparcie procesu, wówczas organ podatkowy stara się wykazać, że wsparcie obejmuje także doradztwo i zarządzanie.

Takie spojrzenie organów podatkowych prowadzi do bardzo szerokiego podejścia do usług niematerialnych objętych limitem. Niemal w każdej czynności świadczonej na podstawie umowy czy zlecenia można dopatrzyć się elementów zarządczych czy doradczych, właściwie wszędzie występuje przetwarzanie danych. Pytanie tylko, czy taki miał być cel tych regulacji?

Stanowisko sądów

Powyższe pytanie zadają sobie podatnicy, dlatego sprawy trafiają do sądów administracyjnych. W konsekwencji zaczęły pojawiać się już pierwsze wyroki, w których sądy oceniają, czy restrykcyjne podejście fiskusa ma umocowanie w przepisach ustawy.

Podejście sądów jest różne w zależności od stanu faktycznego lub zdarzenia przyszłego. Niemniej można zaobserwować, że co do zasady sądy bardziej roztropnie podchodzą do kwalifikacji usług do limitu. Przykładowo Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w wyroku z dnia 20 lutego 2019 r. (sygn. I SA/Kr 1398/18) uchylił zaskarżoną interpretację, stwierdzając, że nabywane usługi związane ze wsparciem sprzedaży nie podlegają limitowi wynikającemu z art. 15e ust. 1 ustawy o CIT. WSA zwrócił uwagę, że organ podatkowy zbyt pochopnie przeanalizował charakter świadczonych usług –„należy stwierdzić, że organ dokonując oceny zaprezentowanego przez stronę skarżącą stanu faktycznego/zdarzenia przyszłego, przyporządkowując usługi Oddziałów zagranicznych do usług doradczych, reklamowych, badania rynku oraz usług o podobnym charakterze świadczonych przez te podmioty na rzecz strony skarżącej, nie odniósł się do wszystkich aspektów sprawy podnoszonych we wniosku i nie przeanalizował wnikliwie stanu faktycznego”.

Z kolei WSA w Krakowie w wyroku z 14 listopada 2018 r. (sygn. I SA/Kr 1006/18) wskazał, że organy podatkowe w nieprawidłowy sposób starały się przypisać usługę pośrednictwa świadczoną przez agentów sprzedaży do kategorii świadczeń o podobnym charakterze, uznając, że usługa ta jest podobna do usługi reklamy.

Natomiast WSA w Poznaniu w wyroku z 13 marca 2019 r. (sygn. I SA/Po 991/18) wskazał na dwie kwestie. W pierwszej kolejności uznał, że samo użycie słowa „zarządzanie” w opisie usługi nie może determinować uznania usługi za objęte limitem – WSA wskazał, że zarządzanie sieciami to typowa usługa informatyczna. Drugi wniosek płynący z orzeczenia to korekta podejścia organów podatkowych w zakresie czynności komplementariusza. WSA uznał, że nie powinny być traktowane jako usługi zarządcze.

Ten sam sąd w wyroku z 6 lutego 2019 r. (sygn. I SA/Po 900/18) wskazał, iż koszty nabycia usługi organizacji zakupów od podmiotu powiązanego nie podlegają wyłączeniu z kosztów uzyskania przychodów na podstawie art. 15e ust. 1 ustawy o CIT. Co należy podkreślić, WSA zakwestionował stanowisko organu podatkowego, iż przedmiotowe usługi da się porównać z usługami doradczymi, bowiem ze stanu faktycznego wynikało, iż żadne porady w ramach świadczonej usługi nie są udzielane.

Co robić…?

W związku z korzystnym dla podatników podejściem sądów administracyjnych w zakresie restrykcyjnego stanowiska fiskusa do usług limitowanych firmy powinny jeszcze raz przeanalizować nabywane usługi od podmiotów powiązanych. Warto zastanowić się, czy w przypadku pozytywnych przesłanek nie należy wystąpić z wnioskiem o wydanie indywidualnej interpretacji podatkowej, powołując się na orzeczenia WSA. Z drugiej strony, jeżeli podatnik ostatnio otrzymał negatywną interpretację i nie minął jeszcze termin na wniesienie skargi, jest to dobry moment, żeby powalczyć w sądzie administracyjnym.

Autor:

radca prawny Robert Nogacki

Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku, doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi.

 

 

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.

Informacje z dnia: 21 maja

Medium

Kalendarium

MSPO - Targi Obronne Zbrojeniowe 2019 - Kielce

Handel

Kolejny trudny sezon dla polskich sadowników. Ich problemy z pracownikami, pogodą i ukraińską konkurencją odczują kieszenie konsumentów

Rosyjskie embargo i brak możliwości eksportu na tamtejszy rynek, niedobór pracowników sezonowych, konkurencja ze strony producentów z Ukrainy i nierówne relacje z przemysłem przetwórczym to w tej chwili największe bolączki polskich sadowników – ocenia Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP. Jak podkreśla, bez właściwych rozwiązań nie będzie możliwe utrzymanie wskaźników produkcji i eksportu z poprzednich lat, a branża przegra z zagraniczną konkurencją. Zwłaszcza że polskich sadowników nie rozpieszcza ostatnio także pogoda: niekorzystne warunki spowodowały, że zbiory wszystkich gatunków owoców będą w tym roku 30 do nawet 50 proc. niższe. To z kolei odczują kieszenie konsumentów.

Konsument

TikTok nowym narzędziem dla promocji młodych twórców i marek. Młodzi ludzie stają się odporni na tradycyjne reklamy

Influencer marketing to jeden z najszybciej rosnących segmentów cyfrowego marketingu. Wykorzystanie do promocji znanych blogerów i vlogerów pozwala szybko zdobywać nowych klientów i docierać do bardzo szerokiej grupy odbiorców, zwłaszcza młodych. Warunkiem skutecznego influencer marketingu jest jednak odpowiedni dobór twórców do kampanii i ich wiarygodność. Łączeniu marek i influencerów służy projekt FOLLOVERS, który jest efektem współpracy mediowego giganta Viacom i grupy BrandBuddies, z którą współpracuje ponad 750 marek. Do promocji będzie wykorzystywał TikToka i Instagrama, które stają się coraz popularniejszymi platformami.

Patronaty Newserii

XXIX Forum Ekonomiczne - Krynica

Prawo

Za kilka lat inwestycje będą zamierać z powodu sytuacji na rynku pracy. Inwestorzy nie będą mieli wykonawców o odpowiednich kompetencjach

Na polskim rynku pracy już brakuje kilku milionów pracowników, inni z kolei narzekają na brak zatrudnienia. Wynika to z jednej strony z niedopasowania umiejętności pracowników i potrzeb pracodawców, z drugiej z sytuacji demograficznej oraz niskiej aktywności zawodowej Polaków. Zdaniem eksperta rynku pracy z Konfederacji Lewiatan potrzebna jest zachęcająca do podejmowania pracy polityka, dostosowanie programów kształcenia do wymagań rynku i odpowiedzialna polityka migracyjna.

IFA 2019 Berlin

Handel

Sklepy będą w stanie dostarczać produkty poniżej 24 h. Stanie się to możliwe dzięki technologii zdalnej identyfikacji przedmiotów

W Polsce co roku sprzedawanych jest ok. 30 mln chipów działających w technologii RFID. Globalny rynek jest wart ok. 11 mld dolarów i szybko rośnie, bo technologia zdalnej identyfikacji przedmiotów znajduje szereg zastosowań niemal w każdej branży – od logistyki, przemysłu farmaceutycznego, po sklepy detaliczne i e-commerce. Duży potencjał ma zwłaszcza w tej ostatniej, bo RFID pozwala skutecznie zarządzać zapasami produktów, trafiać z reklamami do konsumentów, ograniczyć kradzieże w sklepach, a także znacznie skrócić czas dostawy zamówionych towarów.

Złote Spinacze 2019