Przegląd mediów

październik 2020

Spółka produkowała smar, organ naliczył jej VAT jak za nabycie paliwa

2020-10-02  |  09:25
Przegląd mediów

Posiadająca status składu podatkowego spółka dokonała wewnątrzwspólnotowego nabycia oleju napędowego jako surowca do produkcji smarów. Fiskus domierzył jej jednak dodatkowe ponad 800 000 zł VAT, bo – jak uznał – skoro olej napędowy może być stosowany jako paliwo do silników, to tak też trzeba go opodatkować. Z taką interpretacją prawa nie zgodził się sąd, przyznając spółce rację, że istotny jest zamiar wykorzystania danych wyrobów do określonych celów, a nie sama możliwość (wyrok WSA w Łodzi z 21 lipca 2020 r., sygn. akt I SA/Łd 643/19).

W art. 86 ust. 2 ustawy o podatku akcyzowym zawarta jest definicja paliw silnikowych stanowiąc, że może nimi zostać uznany taki wyrób energetyczny, który: 1) jest przeznaczony do użycia do napędu silników spalinowych, albo 2) jest oferowany na sprzedaż do napędu silników spalinowych, albo 3) jest używany do napędu silników spalinowych.

Wewnątrzwspólnotowe nabycie oleju napędowego do produkcji smaru

Zarejestrowana jako podatnik VAT i akcyzy spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa, posiadała status składu podatkowego, w którym produkowała oleje smarowe. Jako surowca do tej produkcji używała oleju napędowego o kodzie CN 2710 19 43, który sprowadziła m.in. we wrześniu 2016 r. z Niemiec, w ramach procedury zawieszenia poboru akcyzy. Na mocy art. 103 ust. 5a ustawy o podatku od towarów i usług, w przypadku wewnątrzwspólnotowego nabycia oleju napędowego wymienionego w załączniku nr 2 do ustawy o podatku akcyzowym, spółka była zobowiązana, bez wezwania naczelnika urzędu skarbowego, do obliczenia i wpłaty podatku VAT w pięciodniowym terminie, liczonym od dnia wprowadzenia oleju do składu podatkowego, na rachunek urzędu skarbowego właściwego w zakresie wpłat podatku akcyzowego. Spółka była przekonana, iż obowiązek uiszczenia VAT jej nie dotyczy, bowiem zakupiony olej służy wyłącznie do produkcji oleju smarowego, a nie do napędu silników.

Organ domagał się ponad 830 000 zł VAT

W toku postępowania podatkowego, na podstawie protokołu kontroli i raportów odbioru za wrzesień 2016 r., naczelnik urzędu skarbowego stwierdził, że spółka nie powinna opodatkowywać sprowadzanego surowca jako oleju napędowego, a jako paliwo silnikowe. Określił więc przedsiębiorcy zobowiązanie w podatku od towarów i usług z tytułu wewnątrzwspólnotowego nabycia paliw silnikowych za wrzesień 2016 r. w kwocie 837 619 zł.

Możliwość wykorzystania do napędu

Spółka odwołała się od tej decyzji organu, ale bezskutecznie, bowiem organ II instancji – dyrektor izby administracji skarbowej – jedynie skorygował decyzję naczelnika urzędu skarbowego, obniżając nieznacznie kwotę żądanego od przedsiębiorcy VAT do 834 988 zł. Dyrektor stwierdził, że sprowadzany przez spółkę olej, nawet jeśli nie był oferowany na sprzedaż, ani używany do napędu silników spalinowych, to z uwagi na swoje właściwości przeznaczony był do napędu takich silników. Organ uzasadniał, że w braku definicji legalnej paliw silnikowych w ustawie o VAT, należy odwołać się do definicji tego pojęcia zawartej w ustawie o podatku akcyzowym. A zgodnie z art. 86 ust. 2 tej ustawy, paliwami silnikowymi są wyroby energetyczne przeznaczone do użycia, oferowane na sprzedaż lub używane do napędu silników spalinowych. W opinii organu, o zakwalifikowaniu wyrobu energetycznego jako paliwa silnikowego nie decyduje więc jego faktyczne przeznaczenie, a potencjalna, wynikająca z jego właściwości, możliwość wykorzystania go do napędu silników spalinowych.

Brak w przepisach takiego stwierdzenia

Decyzję organu II instancji spółka zaskarżyła, zarzucając m.in. błędną wykładnię pojęcia „paliwa silnikowego” i tym samym uznanie, że olej napędowy o kodzie CN 2710 19 43, przeznaczony do produkcji innych wyrobów niż paliwa silnikowe, zwłaszcza do produkcji olejów smarowych, mieści się w dyspozycji przepisu art. 103 ust. 5a ustawy o VAT. Przedsiębiorca stał na stanowisku, że z treści tej regulacji nie wynika, że sama hipotetyczna możliwość przeznaczenia oleju do napędzania silników spalinowych przesądza o kwalifikowaniu go jako podlegające opodatkowaniu VAT paliwo silnikowe.

Nie można dla celów opodatkowania kwalifikować wszystkich olejów jako paliwo silnikowe

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi zwrócił uwagę, że powołując przepis art. 103 ust. 5a ustawy o VAT ustawodawca chciał objąć i opodatkować tych podatników i płatników, którzy nabyli wewnątrzwspólnotowo olej napędowy przeznaczony do użycia, oferowany na sprzedaż lub używany do napędu silników spalinowych. Jeśli chciałby tą regulacją objąć także wwożących do kraju inne oleje, np. bazowe, transformatorowe, bez względu na ich przeznaczenie, to po prostu użyłby w ustawie sformułowania, takiego na przykład jak: „wyroby akcyzowe”, czy „oleje bez względu na ich przeznaczenie”. Przywołując wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 listopada 2018 r. (sygn. akt I FSK 357/18) wskazał, że zastosowanie w przedmiotowym przepisie ustawy o VAT pojęcia „paliwa silnikowe” było celowym zamierzeniem ustawodawcy i nie można regulacji tego przepisu rozciągać na podmioty, które dokonują wewnątrzwspólnotowych nabyć olejów bazowych, transformatorowych czy procesowych, z przeznaczeniem na inne cele niż do napędu silników spalinowych.

Sąd powołał również treść art. 86 ust. 1 pkt 2 ustawy o podatku akcyzowym, który wskazuje, że do wyrobów energetycznych w rozumieniu tej ustawy zalicza się wyroby objęte pozycjami CN 2701, 2702 oraz od 2704 do 2715, a do których zalicza się ten nabywany przez spółkę. Brak w tym przepisie zapisu o przeznaczeniu tych wyrobów, jak ma to miejsce w pkt 1 tego artykułu. A brak zapisu o przeznaczeniu nie daje podstaw do uznania, że bez względu na przeznaczenie wyroby te należy kwalifikować jako paliwa silnikowe.

Organy wiedziały, że olej paliwem się nie stał, ale przepisy interpretowały tak, by dla celów opodatkowania tak było

WSA zwrócił uwagę, że organy podatkowe w tej sprawie nie negowały rzeczywistego przeznaczenia sprowadzonego przez spółkę oleju. Tego, że został on przerobiony na olej smarowy, który paliwem silnikowym nie jest. Obarczenie spółki zobowiązaniem podatkowym w VAT wysnuły jedynie z błędnej interpretacji przepisu art. 103 ust. 5a ustawy o VAT, uznając, że wystarczającym do tego jest sama możliwość wykorzystania danego wyrobu energetycznego jako paliwa silnikowego. Uchylając zaskarżoną decyzję organu podatkowego, łódzki sąd orzekł:

„Językowa wykładnia prowadzi zatem do wniosku, że przez przeznaczenie nie należy rozumieć hipotetycznej, czy też potencjalnej możliwości wykorzystania danego wyrobu do celu, do którego zasadniczo przeznaczony jest inny wyrób. Rację ma zatem skarżąca spółka, że przez przeznaczenie należy rozumieć zamiar wykorzystania wyrobów do określonych celów, a nie samą możliwość ich wykorzystania do tych celów. (…) Organy podatkowe dokonując odmiennej interpretacji art. 103 ust. 5a ustawy o VAT i opodatkowując spółkę, dokonały błędnej interpretacji tego unormowania…” (wyrok z 21 lipca 2020 r., sygn. akt I SA/Łd 643/19).

Podsumowanie

Tak jak kiedyś Unia Europejska, dla osiągniecia zamierzonych przez siebie celów, nakazywała traktować marchewkę jak owoc, a ślimaka jak rybę, tak polskie organy podatkowe potrafią dokonać takiej kwalifikacji sprowadzanych przez firmy towarów, by podciągnąć je pod wyższą stawkę opodatkowania. I tak jak w omawianej sprawie, nie jest dla nich istotne, czy coś jest w rzeczywistości produktem, dla którego zastosowały wyższą stawkę opodatkowania. Ważne żeby kasa się zgadzała. Kasa Skarbu Państwa.

Autor: radca prawny Robert Nogacki

Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku, doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi.

 

 

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.

Informacje z dnia: 2 października

Medium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Biogen

Aktualne oferty pracy

Specjalista ds. sprzedaży

Aktualnie poszukujemy kandydatów i kandydatek na stanowisko: Specjalista ds. sprzedaży. Ze szczegółami oferty można zapoznać się na tej podstronie.

Konsument

Na Śląsku stawiają na innowacje społeczne i zielone technologie. Duże inwestycje klimatyczne czekają wszystkie polskie miasta

W najbliższych kilkunastu latach polskie miasta czekają duże inwestycje związane z potrzebą dostosowywania do europejskiej polityki klimatycznej i z przeciwdziałaniem zmianom klimatu. Środki potrzebne są przede wszystkim na nowe technologie, poprawiające jakość życia w długoletniej perspektywie. Sytuację skomplikowała jednak pandemia, w wyniku której samorządy tracą miliony złotych m.in. przez koszty walki z wirusem i mniejsze wpływy z podatków. W trudnych czasach potrzebne jest innowacyjne podejście do zarządzania, zwłaszcza w miastach, których gospodarka opiera się na kopalniach. W ramach projektu Rybnik360 śląskie miasto do 2035 roku chce zastąpić wygaszane stopniowo górnictwo, opierając się m.in. na zielonych technologiach i odnawialnych źródłach energii.

 

Finanse

Tarcza branżowa trafi pod obrady Senatu. Możliwe rozszerzenie listy sektorów uprawnionych do pomocy

Zgodnie z zapowiedziami rządu od 28 listopada ponownie zaczną działać sklepy i usługi w galeriach handlowych, choć w bardziej rygorystycznym reżimie sanitarnym. Na większe luzowanie obostrzeń na razie nie pozwala wciąż wysoka liczba zakażeń i zgonów. Firmy z określonych branż, które pozostają zamknięte, będą mogły liczyć na pomoc z tarczy branżowej, przyjętej w ubiegłym tygodniu przez Sejm. Problem w tym, że lista PKD jest niewystarczająca i z tym najczęściej przedsiębiorcy zgłaszają się dziś do Rzecznika MŚP. Wicepremier Jarosław Gowin zapowiedział, że na etapie prac Senatu wsparcie to może zostać rozszerzone na innych beneficjentów.

Farmacja

Pacjenci z ciężkimi chorobami jelit muszą przerywać terapię po 1-2 latach ze względów administracyjnych. Lekarze apelują o zmiany

Na nieswoiste zapalenia jelit choruje około 50 tys. Polaków, głównie młodych osób przed 35. rokiem życia. Pacjenci z ciężkim przebiegiem choroby potrzebują terapii biologicznej, która w Polsce jest dostępna w ramach programów lekowych. Te ze względów administracyjnych są jednak ograniczone czasowo do 1–2 lat. Po tym okresie pacjenci nie mogą już kontynuować leczenia, a do programu lekowego mogą zostać włączeni ponownie dopiero, kiedy nastąpi nawrót choroby i ciężkie nasilenie jej objawów. Lekarze apelują o zmianę tych kryteriów. – Przerywanie terapii, które może doprowadzić do utraty jej skuteczności, powinno być uznane za błąd. To ryzykowne dla pacjentów – podkreśla prof. Jarosław Reguła, krajowy konsultant w dziedzinie gastroenterologii.

 
 

Problemy społeczne

Pandemia zwiększyła zainteresowanie ubezpieczeniami na życie. Klienci częściej szukają ochrony na wypadek nagłego zachorowania i pobytu w szpitalu

W ostatnich miesiącach widać większe zainteresowanie ubezpieczeniami na życie. Po wiosennym spowolnieniu spowodowanym lockdownem w III kwartale wzrósł popyt na ubezpieczenia, mimo wakacji, które zazwyczaj są spokojniejszym okresem w sprzedaży. W Unilinku od stycznia do września dynamika sprzedaży wzrosła o 120 proc. r/r, a w samym wrześniu – o 136 proc. To nie tylko efekt wzrostu świadomości ubezpieczeniowej, ale też przesunięcia w czasie decyzji o zakupie polisy.