Przegląd mediów

lipiec 2018

Spółka zapłaci podatek dochodowy od wynajmu powierzchni biurowej

2018-07-12  |  11:41
Przegląd mediów

Przychody z tytułu własności nieruchomości nie podlegają opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób prawnych, jeśli budynek wykorzystywany jest wyłącznie lub w głównym stopniu na własne potrzeby podatnika. Problem pojawia się w sytuacji, gdy spółka wynajmuje część powierzchni biurowej innym podmiotom. Zdaniem fiskusa jedynie przeznaczenie niewielkiej części nieruchomości na cele komercyjne pozwala uniknąć podatku.

 

Nowe przepisy jak zawsze nieprecyzyjne

Zgodnie z ustawą o CIT przychody z tytułu własności środków trwałych (budynków biurowych oraz handlowo-usługowych), których wartość początkowa przekracza 10 mln zł, podlegają opodatkowaniu stawką 0,035% za każdy miesiąc. Przepisu tego nie stosuje się m.in. do budynków, które są wykorzystywane wyłącznie lub w głównym stopniu na własne potrzeby podatnika. Jak czytamy w uzasadnieniu do projektu nowelizacji, celem wprowadzonego w 2018 r. rozwiązania było przeciwdziałanie optymalizacji podatkowej oraz rzeczywiste opodatkowanie zwrotu z inwestycji, który uzyskują podatnicy inwestujący w nieruchomości komercyjne.

Już na etapie prac w sejmie zwracano uwagę, że kryterium przeznaczenia nieruchomości „głównie na potrzeby własne podatnika” jest bardzo nieostre i pozostawia organom podatkowym szerokie pole do interpretacji. Jako przykład „własnych potrzeb podatnika” autorzy projektu wymienili wykorzystywanie budynku np. w charakterze siedziby zarządu spółki lub pomieszczenia dla jej pracowników. Nie ulega jednak wątpliwości, że treść przepisu w dalszym ciągu będzie budziła spory interpretacyjne. Nie ma pewności, jak dużą powierzchnię budynku można wynająć np. firmie zewnętrznej, aby nie podlegać z tego tytułu opodatkowaniu CIT.

Sporne 25%

Pewna spółka stanęła przed takim właśnie problemem. W swojej ewidencji środków trwałych posiadała budynki biurowe, które były wykorzystywane przez pracowników administracyjnych, ale również częściowo wynajmowane jej spółkom zależnym lub innym podmiotom świadczącym usługi zarówno dla niej, jak i spółek zależnych. We wniosku o wydanie interpretacji indywidualnej spółka wskazała, że wynajem powierzchni nie jest jej głównym celem zarobkowym ani przedmiotem działalności, a odbywa się niejako przy okazji. Spółka wyliczyła, że w jednym z należących do niej budynków wynajmowanych jest 25,4% powierzchni. Powołując się na definicję słowa „główny”, podatnik uznał, że należy przez to rozumieć: „mający największe znaczenie”, „podstawowy” „najważniejszy”. Tym samym – w ocenie spółki – trzeba przyjąć, że głównym, podstawowym celem, dla którego wykorzystuje ona swoje nieruchomości, są jej własne potrzeby, tj. zapewnienie powierzchni biurowej swoim pracownikom, a zatem spółka nie będzie podlegała opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób prawnych z tytułu wynajmu nieruchomości.

Powierzchnia nie ma znaczenia

W interpretacji z dnia 21 maja 2018 r. (nr 0111-KDIB1-1.4010.68.2018.3.BS) Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej nie zgodził się ze stanowiskiem podatnika. Za budynki biurowe wykorzystywane w głównym stopniu na własne potrzeby można jego zdaniem uznać tylko takie budynki, których nieistotna, marginalna część powierzchni nie jest wykorzystywana na własne potrzeby podatnika. Dopiero wówczas można stwierdzić, że spółka nie uzyskuje z tego źródła przychodu.

Trzeba również wziąć pod uwagę cel przepisów, zgodnie z którymi wyłączone z opodatkowania mają być nieruchomości, z których podatnik nie uzyskuje przychodów w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Z tego samego powodu nie są opodatkowane również nieruchomości, od których nie dokonuje się już odpisów amortyzacyjnych. Zatem nawet jeśli podatnik wynajmuje nie więcej niż 30% powierzchni danego budynku, to w ocenie Dyrektora KIS już uzyskuje on z tego tytułu przychody. W rezultacie nie można uznać, że budynek ten jest wykorzystywany przez niego w głównym stopniu na własne potrzeby.

Omawiana interpretacja wskazuje, że organy podatkowe bardzo chętnie interpretują nieprecyzyjne przepisy na korzyść Skarbu Państwa. Wydają się przy tym zapominać o fundamentalnej zasadzie rozstrzygania niedających się usunąć wątpliwości na korzyść podatnika. Na szczęście fiskus nie jest konsekwentny i może się okazać, że już wkrótce zaprezentuje stanowisko diametralnie różne od wyżej opisanego. Dla podatnika oznacza to szansę na obronę swojego stanowiska – jeżeli tylko dysponuje on konkretnymi argumentami, które rzucą nowe światło na jego sprawę. Każda sprawa podatkowa to przecież inny stan faktyczny, a często drobne niuanse mogą zadecydować, że szala przechyli się na naszą stronę. Dlatego też pomoc kompetentnego doradcy, który wskaże nam kierunek działania, może się okazać bezcenna.

Autor:

radca prawny Robert Nogacki

Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku oraz doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców.

 

 

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.

Informacje z dnia: 12 lipca

Medium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Złote Spinacze 2020 - zgłoszenie

Infrastruktura

Branża morskiej energetyki wiatrowej czeka na nowe przepisy. Mogą one doprowadzić do stworzenia 34 tys. etatów przy budowie farm na Bałtyku

W nadchodzących latach na Bałtyku ma nastąpić boom inwestycyjny, a prąd z pierwszych farm wiatrowych ma popłynąć ok. 2025 roku. Rozwój morskiej energetyki wiatrowej ma pobudzić gospodarkę i zapewnić ponad 30 tys. nowych miejsc pracy, ale inwestorzy do tej pory wyczekiwali stabilnych regulacji, które ma im zapewnić tzw. ustawa offshorowa. Resort klimatu przekazał ją już do ponownych, krótkich uzgodnień, a wejście w życie nowych regulacji jest spodziewane jeszcze w tym roku. Obok systemu wsparcia dla inwestorów i przyspieszenia jego wejścia w życie ustawa zagwarantuje też, że w budowie farm na Bałtyku mają w dużej części partycypować krajowe przedsiębiorstwa.

Problemy społeczne

Pandemia nasiliła już wcześniej istniejące kryzysy humanitarne. Do końca roku z głodu umrze więcej osób niż z powodu koronawirusa

Koronawirus i związane z nim ograniczenia i skutki przyczyniają się do nasilenia takich kryzysów humanitarnych. WHO wskazuje, że problem głodu może dotknąć dodatkowe 130 mln ludzi. Według raportu Oxfam do końca roku średnio 12 tys. osób dziennie umrze z powodu głodu, podczas gdy w szczytowym momencie pandemii w kwietniu br. każdego dnia umierało z tego powodu 10 tys. osób. Skutki kryzysu najmocniej odczują najsłabsze społeczności, np. w krajach ogarniętych wojną, które nie radzą sobie bez pomocy z zewnątrz. – Na szczęście koronawirus przyczynił się do wzmocnienia solidarności międzynarodowej – mówią przedstawiciele Fundacji Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Prawo

Przedsiębiorcom nad Wisłą wciąż nie jest łatwo. Polska na 14. miejscu wśród europejskich państw z najbardziej skomplikowanymi przepisami dla biznesu

Polska znalazła się na 34. miejscu na świecie i 14. w Europie wśród państw posiadających najbardziej złożone przepisy regulujące prowadzenie biznesu – wynika z najnowszej edycji rankingu „Global Business Complexity Index 2020”. Względem ubiegłego roku oznacza to awans odpowiednio o 13 i 4 pozycje, ale eksperci TMF Group podkreślają, że wynika to tylko ze zmian w innych krajach i metodologii badania. W Polsce nie zaszły w tym czasie istotne zmiany, które poprawiłyby warunki dla biznesu. Przedsiębiorcy wciąż skarżą się na te same bolączki, jak niestabilność systemu prawnego, przewlekłość postępowań sądowych i administracyjnych czy niespójne przepisy.

Finanse

Koronawirus może zwiększyć świadomość finansową Polaków. Większość nie jest przygotowana na kolejny kryzys

Z powodu pandemii koronawirusa prawie co 10. Polak stracił pracę, a blisko połowa wciąż obawia się jej utraty. Co istotne, ponad połowa nie ma planu awaryjnego na taką okoliczność – wynika z badania InterviewMe.pl „Życie bez pensji”. Kryzys związany z COVID-19 może jednak zmienić sposób zarządzania finansami. – To może być pewnego rodzaju otrzeźwienie. Ludzie będą bardziej przyszłościowo planować, co może się stać, jeżeli stracą pracę – ocenia Piotr Sosnowski, współzałożyciel InterviewMe.pl.